Skocz do zawartości


Zdjęcie

Breckenridge Marzec 2024


  • Nie możesz napisać tematu
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
20 odpowiedzi w tym temacie

#1 Jack

Jack
  • Użytkownik
  • 2 079 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 07 kwietnia 2024 - 20:25

Krotka relacja, troche informacji z pierwszej reki. Moze sie komus przyda.
 
Lot z Londynu do Denver to 10 godzin.
 
Na cale szczescie British Airways zapewnilo dobra rozrywke dla duszy i dla ciala:
 
Załączony plik  PXL_20240328_115910704.MP.jpg   146,75 KB   3 Ilość pobrań
 
Ladujemy w Denver  (1650 m npm) o czasie, ale wszystko sie strasznie slimaczy na lotnisku.
Dlugo czekamy na bagaz, dojazd do wypozyczalni samochodow tez swoje zajmuje.  Nikomu tu sie nie spieszy niestety. 
 
Do hotelu w Breck dojezdzamy naszym 'samochodzikiem' gdy robi sie ciemno (6 godzin roznicy czasu miedzy Londynem, czasami 7)
 
Załączony plik  PXL_20240329_013159214.MP.jpg   123,9 KB   2 Ilość pobrań
 
Hotel w ktorym sie zatrzymujemy na 4 noce lezy ponad 3000m npm (Maksymalna wysokosc osrodka skad mozna zjechac to 4000m npm). 
 
 
Samo miasteczko Breck to 2900m npm (mozna sie dostac gondolka 8am-5pm, lub autobusami, taksowkiami hotelowymi prawie za free - napiwek mile widziany jak wszedzie tu)
 
Hotel ma swietna lokalizacje (ski in ski out), obsluga wystawia na nam narty na stok i je odbiera po jezdzie (napiwek mile widziany), a do pokoju wchodzi sie w butach narciarskich.
 
Na kolacje zjezdzamy do miasta, gdzie sa calkiem przyzwoite restauracje, czego nie mozna powiedziec o knajpach przy stokach (kiepski wybor jedzenia, ale woda za darmo  :))
 
Załączony plik  IMG_20240330_232838.jpg   137,52 KB   2 Ilość pobrań.
 
A tu ruchome obrazki z 3 dni jazdy w Breck, zeby nie zanudzac fotkami:
 
 
 
 
 
Po Breck przyszla kolej na Beaver Creak (kolejna nasza  miejscowka na 4 noce) i Vail (2 dni jazdy na nartach).
 
c.d.n.

Użytkownik Jack edytował ten post 07 kwietnia 2024 - 20:43

  • 4

#2 jan koval

jan koval
  • Użytkownik
  • 3 569 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:p-n
  • Narty:volkl
  • Imię :kuba
  • Ulubiony stok:jackson hole, fernie, chugach

Napisano 07 kwietnia 2024 - 20:47

 

Krotka relacja, troche informacji z pierwszej reki. Moze sie komus przyda.
 
Lot z Londynu do Denver to 10 godzin.
 
Na cale szczescie British Airways zapewnilo dobra rozrywke dla duszy i dla ciala:
 
 
Ladujemy w Denver  (1650 m npm) o czasie, ale wszystko sie strasznie slimaczy na lotnisku.
Dlugo czekamy na bagaz, dojazd do wypozyczalni samochodow tez swoje zajmuje.  Nikomu tu sie nie spieszy niestety. 
 
Do hotelu w Breck dojezdzamy naszym 'samochodzikiem' gdy robi sie ciemno (6 godzin roznicy czasu miedzy Londynem, czasami 7)
 
 
Hotel w ktorym sie zatrzymujemy na 4 noce lezy ponad 3000m npm (Maksymalna wysokosc osrodka skad mozna zjechac to 4000m npm). 
 
 
Samo miasteczko Breck to 2900 (mozna sie dostac gondolka 8am-5pm, lub autobusami, taksowkiami hotelowymi prawie za free - napiwek mile widziany jak wszedzie tu)
 
Hotel ma swietna lokalizacje (ski in ski out), obsluga wystawia na nam narty na stok i je odbiera po jezdzie (napiwek mile widziany), a do pokoju wchodzi sie w butach narciarskich.
 
Na kolacje zjezdzamy do miasta, gdzie sa calkiem przyzwoite restauracje, czego nie mozna powiedziec o knajpach przy stokach (kiepski wybor jedzenia, ale woda za darmo  :))
 
 
A tu ruchome obrazki z 3 dni jazdy w Breck, zeby nie zanudzac fotkami:
 
 
 
 
 
Po Breck przyszla kolej na Beaver Creak (kolejna nasza  miejscowka na 4 noce) i Vail (2 dni jazdy na nartach).
 
c.d.n.

 

Gratuleje: frafiliscie na troche sniegu: kiedy konkretnie byliscie tam?

 

Ten pierwszy film to taki "niebieski"

 

Drugi : to jest to , gdzie w Breck warto pojezdzic : my zwykle, jezeli juz musimy byc w Breck, To raczej startujemy z ridge bardziej w lewo patrzac z dolu, czyli dalej od gornej stacji wyciagu: trzeba tam uwazac na kamloty, ktore moga byc nieco przykryte, ale mozna na nich sie przeryc

 

Trzeci: te fragmenty zalesione miedzy trasami to wlasnie tam, gdzie mozna znalezc interesujacy teren: konczy sie czasami malymi zlebami. Tez trzeba uwazac na kamienie.

 

 

 

W sumie, w Summit County najlepszy teren to A.Basin: byliscie tam?

 

Pallavicini, oraz las za Palla to uczta...

 

Prawdopodobnie macie Epic Pass?


  • 1
"...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

#3 Jack

Jack
  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 2 079 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 07 kwietnia 2024 - 21:07


Gratuleje: frafiliscie na troche sniegu: kiedy konkretnie byliscie tam?
 

 

29-31.03

Pogoda byla zwariowana. Zima i wiosna na zmiane. Snieg przez 15 minut. potem slonce i znow snieg przez te 3 dni w Breck.

Rewelacja po prostu.

 

 


Ten pierwszy film to taki "niebieski"
 

 

Bo Colorado wcale nie jest takie diamentowo czarne :)

Z tego co widzielismy to jednak wiekszosc trzymala sie na sztruksie (swietnie przygotowanym BTW)
 

 


Drugi : to jest to , gdzie w Breck warto pojezdzic : my zwykle, jezeli juz musimy byc w Breck, To raczej startujemy z ridge bardziej w lewo patrzac z dolu, czyli dalej od gornej stacji wyciagu: trzeba tam uwazac na kamloty, ktore moga byc nieco przykryte, ale mozna na nich sie przeryc
 

 
Jak wiesz to jest Peak 6. Niestety zjazdy z Peak 8 byly zamkniete gdy tam bylismy  (syn nadal nie moze przezyc ze nie zjechal Lake Chutes )

Nawet Peak 6 byl pozno otwierany, wiec za duzo nie dalo sie zrobic, a wejscie tam nie nalezy do latwych.

Koncowke na 4 robilem. Moje lepsza polowka nie dala rady.

 

Zrobililisy Imperial Bowl  (Peak 8) jak widac na filmie, ale wyzej nie dalo sie podejsc bo zamkneli.

 

 


Trzeci: te fragmenty zalesione miedzy trasami to wlasnie tam, gdzie mozna znalezc interesujacy teren: konczy sie czasami malymi zlebami. Tez trzeba uwazac na kamienie.

W sumie, w Summit County najlepszy teren to A.Basin: byliscie tam?

allavicini, oraz las za Palla to uczta...
 
Prawdopodobnie macie Epic Pass?

 

Tak, mamy Epic Pass. 

Dzieki niemu udalo sie to wszystko zaliczyc w miare normalnej cenie.

18 dni na nartach w tym sezonie. 7 dni 3 Doliny we Francji, 3 dni Andermatt, 8 dni Colorado (Breck, Vail, Beaver Creak)


Użytkownik Jack edytował ten post 07 kwietnia 2024 - 21:08

  • 2

#4 jan koval

jan koval
  • Użytkownik
  • 3 569 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:p-n
  • Narty:volkl
  • Imię :kuba
  • Ulubiony stok:jackson hole, fernie, chugach

Napisano 07 kwietnia 2024 - 23:17


 


 

Bo Colorado wcale nie jest takie diamentowo czarne :)

Z tego co widzielismy to jednak wiekszosc trzymala sie na sztruksie (swietnie przygotowanym BTW)

 

Col ma wielka ilosc czarnych i podwojnie czarnych. My nie wiekszosc, nie doceniamy sztruksu

 

BTW:tuz przedtem,  zanim wjechaliscie do Eisenhower Tunnel, po lewej stronie  jest hidden gem: Loveland ski area . Tam, po lewej stronie patrzac do gory, jest duza chutes, zadowoli najbardziej wymagajacych

 

 


 
Jak wiesz to jest Peak 6. Niestety zjazdy z Peak 8 byly zamkniete gdy tam bylismy  (syn nadal nie moze przezyc ze nie zjechal Lake Chutes )

Nawet Peak 6 byl pozno otwierany, wiec za duzo nie dalo sie zrobic, a wejscie tam nie nalezy do latwych.

Koncowke na 4 robilem. Moje lepsza polowka nie dala rady.

 

Zrobililisy Imperial Bowl  (Peak 8) jak widac na filmie, ale wyzej nie dalo sie podejsc bo zamkneli.

 

Te wejscia sa zajebiste: lekko sie zachwiejesz do tylu i  spadasz na sam dol: Twoje zdjecie (bez urazy) tego nie oddaje, ale ludzie , ktorzy tam nie wlezli, moga miec falszywe zdanie o nachyleniu terenu

 

 


 

 

Tak, mamy Epic Pass. 

Dzieki niemu udalo sie to wszystko zaliczyc w miare normalnej cenie.

18 dni na nartach w tym sezonie. 7 dni 3 Doliny we Francji, 3 dni Andermatt, 8 dni Colorado (Breck, Vail, Beaver Creak)

 

Ile syn ma lat? Na drugi rok kupcie Ikon to sie spotkamy w Utah: po 17 dniach na nartach w Utah w tym roku,dla mnie, po prostu juz naganne bylo by poleciec jeszcze raz ( 17 dni, 14 dni w swiezym puchu od 15 do 45 cm.....) - jeden znajlepszych sezonow!!!!

 

 

A propos lotow: w Col wkurwia mnie wlasnie I-70 : zawsze tlok

No i samochod zajmuje duzo czasu: w Salt Lake odbierasz na terenie lotniska...

 

Jeden chwyt: chyba British Airways sa "w zmowie" z United?: jak lecisz do Denver, sprobuj leciec United: Denver to jest hub United, bagaze zawsze maja preferencyjne traktowanie

 

Tak samo w SaltLake: jak tam lece, staram sie leciec Delta: wtedy bagaze pojawiaja sie natychmiast

 


  • 1
"...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

#5 Jack

Jack
  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 2 079 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 08 kwietnia 2024 - 15:09

Widzielismy Loveland  jak wracalismy. Po drodze byl tez Cooper Mountain - tez wyglada zachecajaco.

No ale nie sa na Epic pass, a i tak mielismy cos robic. W poblizy jest tez Keystone, ktore jest na Epic pass, no ale braklo na to czasu.

Nastepnym razem sie zaliczy to i moze cos jeszcze :)

 

Gopro niestety nie oddaje tego jak stromo tam jest, ale kto byl to wie.

 

Syn ma prawie 17 lat  - konczy w tym miesiacu.

 

Do Utah ciezko z Europy doleciec bezposrednio. I tez ten najwiekszy oksrodek jest na Epic, kiedy inne sa na Icon, ktory niestety tez jest drozszy od Epic.

 

British Airwalys jest z American Arlines 'w zmowie' :)

Akurat to zmowa nam bardziej pasuje i bardzo dobrze nas traktuja.

Swoja droga AA ma lepsza business class od BA, chociaz BA probuje nadrobic i wreszcie mieli nowe kabiny w samolocie.


  • 2

#6 jan koval

jan koval
  • Użytkownik
  • 3 569 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:p-n
  • Narty:volkl
  • Imię :kuba
  • Ulubiony stok:jackson hole, fernie, chugach

Napisano 09 kwietnia 2024 - 02:49


Swoja droga AA ma lepsza business class od BA, chociaz BA probuje nadrobic i wreszcie mieli nowe kabiny w samolocie.

 

Maja flat beds?

 

Co mi nie odpowiada w Epic to to, ze jest scentrowany na Col. Ikon daje duzo miejsc w Utah (the best snow on Earth) , Montana, Wyoming  i duzo miejsc w British Columbia i Alberta  (Lake Louise, Revelstoke etc

 

No i dla mnie nieograniczony dostep do prawie lokalnego Snowshoe


  • 1
"...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

#7 Jack

Jack
  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 2 079 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 09 kwietnia 2024 - 12:23

I BA i AA maja flat beds na long hauls.

 

Mimo wszystko Epic jest jakies 25% tanszy od Ikon a osordkow masa na nim - nie tylko w Ameryce w Europie tez (Ikon tez ma osordki topowe w Europie - St Moritz, Zermatt, Ski Dolomiti).

 

Watpie zeby ktos wydawal ponad $2k zeby miec oba. 

Chociaz biorac pod uwage cene ski passow w US to moze to sie oplacac juz po +10 dni na sniegu.

 

Moze za 2 lata pomyslimy o Ikon. Za rok raczej znow tylko narty w Europie.

 

Tu jest ciekawe porownanie:

 

https://www.epicorikon.com/#overview


Użytkownik Jack edytował ten post 09 kwietnia 2024 - 12:25

  • 2

#8 jan koval

jan koval
  • Użytkownik
  • 3 569 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:p-n
  • Narty:volkl
  • Imię :kuba
  • Ulubiony stok:jackson hole, fernie, chugach

Napisano 10 kwietnia 2024 - 03:35

I BA i AA maja flat beds na long hauls.

 

Mimo wszystko Epic jest jakies 25% tanszy od Ikon a osordkow masa na nim - nie tylko w Ameryce w Europie tez (Ikon tez ma osordki topowe w Europie - St Moritz, Zermatt, Ski Dolomiti).

 

Watpie zeby ktos wydawal ponad $2k zeby miec oba. 

Chociaz biorac pod uwage cene ski passow w US to moze to sie oplacac juz po +10 dni na sniegu.

 

Moze za 2 lata pomyslimy o Ikon. Za rok raczej znow tylko narty w Europie.

 

Tu jest ciekawe porownanie:

 

https://www.epicorikon.com/#overview

Wiesz ilosc nie znaczy jakosc: w Epic jest wiele malych osrodkow na Wschodzie ( takie Szklarskie Poreby) i robi to za hektary

 

W sumie roznica w cenie nie jest duza - najwazniejsze jest, dokad chcesz zawitac. Warto tez zwrocic uwage, jak dzieci licza i do jakiego wieku

Obie karty maja interesujace oferty na Japonie - czym zaczynam sie interesowac. Ikon tez ma wlaczone osrodki w Am Pld, Australii i New Zealand ( na lato jak znalazl)

 

Spotkalem pare z NIemiec, ktorzy od Gwiazdki jezdzili na nartach na Ikon, nic nie doplacajac (oczywiscie przejazdy/loty tak)  

Spotkalem ich w polowie lutego w Utah, a zamierzali jeszcze "za darmo " jezdzic do pol marca, wlaczajac Alyeska  (Alyeske staram sie unikac, bo na pewno bym wydal znowu pieniadze na Heli w Chugach Mtn- polecam). Tak wiec, przy roztropnym planowaniu, masz swietne osrodki na co najmniej 3 miesiace. 

 

No , ale jak powiedzialem, zalezy gdzie sie jezdzi

Fajnie , ze mieliscie udany wyjazd!!


  • 1
"...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

#9 J@n

J@n
  • Administrator
  • 9 872 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:black crows atris
  • Imię :Jan
  • Ulubiony stok:FIS w Szczyrku

Napisano 11 kwietnia 2024 - 21:10


Za rok raczej znow tylko narty w Europie.

Wielkie Dzięki za relacje i filmiki.

Jesteście wspaniałą grupą rodzinną, cieszę się że udał się wyjazd ale jak tak patrzę na fotki to te góry zupełnie mnie nie przekonywują.

Na przyszły sezon już kupiłem skipass sezonowy i będzie Szwajcaria


  • 2
Dołączona grafika
pozdrawiam Jan narciarki i narciarzy, początkujących i zaawansowanych, a także ośrodki narciarskie: Szczyrk , Wisła , Istebna , Ustroń , Zwardoń , Koniaków , Korbielów , Zawoja , Rabka , Zakopane , Bukowina Tatrzańska , Krynica , Karpacz , Szklarska Poręba , Czarna Góra , Tatrzańska Łomnica , Szczyrbskie Jezioro , Stary Smokovec , Jasna , Winterberg, Willingen, Neuss, Zell am See , Saalbach , Hinterglemm , Mayrhofen , Tux , Hintertux , Stubai , Sölden , Obergurgl , Ischgl , Obertauern , St. Anton, Zürs, St. Christoph, Stuben, Lech, Oberlech, Valluga, St. Jakob, Venet, Fiss, Ladis, Serfaus, Zams, Hochsölden, Kühtai, Hochoetz, Livigno , Wolkenstein , Selva , Santa Christina , Sankt Ulrich , Arabba , Colfosco , Canazei , Pozza di Fassa, Belvedere, Marmolada, Alpe Lusia, Bellamonte, Passo San Pellegrino, Falcade, Latemar, Obereggen, Catinaccio, Pera, Moena, Cortina , Sulden , Gressoney , Cervinia , Kronplatz , Coumayeur , Sestriere , Alagna Valsesia, Macugnaga, Monterosa, Gressoney, Zermatt , Saas Fee , Saas Grund, Hohsaas, Grächen , Aletsch , Crans Montana , Verbier , Thyon 2000, Les Collons , Rosswald , Belalp , Leukerbad, Bettmeralp, Fiesch, Fiescheralp, Brig, Visp, Zinal, Grimentz, St. Luc,  Samnaun, Serre Chevalier, Vialattea, Val dIsere , La Mongie , Montgenevre , Alpe dHuez , Les Duex Alpes , Sybelles , Tignes , Val dIsere , Les Arcs , La Plagne , Val Cenis, Termignon, Val Frejus, Champagny , Courchevel , Meribel , Les Menuires , Val Thorens , Orelle, La Grave , Oz , Saint Sorlin , Chamonix , Megeve , Flaine , Morzine , Les Portes du Soleil, Galibier, Thabor, Valloire, Valmeiniere

#10 Jack

Jack
  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 2 079 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 11 kwietnia 2024 - 22:27


Jesteście wspaniałą grupą rodzinną, cieszę się że udał się wyjazd ale jak tak patrzę na fotki to te góry zupełnie mnie nie przekonywują.

 

Musze sie bardziej postarac nastepnym razem :)

 

A powaznie to takich widowkow jak na Matterhorn, Schilthorn etc to tu nie znajdziesz. 

To takie mega Beskidy, ale maja swoj urok...

Zreszta jak wiesz nam sie wszedzie podoba. Czy to Alpy, Colorado, Norwegia, Szwecja czy Bansko  :) Byle gory i snieg byl.

Jeszcze relacje z Vail wrzuce jak skoncze z edycja tych moich pseudo filmikow...


  • 3

#11 jan koval

jan koval
  • Użytkownik
  • 3 569 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:p-n
  • Narty:volkl
  • Imię :kuba
  • Ulubiony stok:jackson hole, fernie, chugach

Napisano 12 kwietnia 2024 - 03:22

 


Jesteście wspaniałą grupą rodzinną, cieszę się że udał się wyjazd ale jak tak patrzę na fotki to te góry zupełnie mnie nie przekonywują.

 

Musze sie bardziej postarac nastepnym razem :)

 

A powaznie to takich widowkow jak na Matterhorn, Schilthorn etc to tu nie znajdziesz. 

To takie mega Beskidy, ale maja swoj urok...

Zreszta jak wiesz nam sie wszedzie podoba. Czy to Alpy, Colorado, Norwegia, Szwecja czy Bansko  :) Byle gory i snieg byl.

Jeszcze relacje z Vail wrzuce jak skoncze z edycja tych moich pseudo filmikow...

 

 Jasne , ze takich samych nie ma, 

ale.......nie poznales jeszcze wielu wspanialych miejsc w Rockies, zapewniam


  • 2
"...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

#12 o_andrzej

o_andrzej
  • Użytkownik
  • 4 209 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 12 kwietnia 2024 - 11:01


Zreszta jak wiesz nam sie wszedzie podoba. Czy to Alpy, Colorado, Norwegia, Szwecja czy Bansko   Byle gory i snieg byl.

Jeszcze relacje z Vail wrzuce jak skoncze z edycja tych moich pseudo filmikow...

 

Pozazdrościc Wam tego rodzinnego jeżdżenia. I wszyscy dobrze jeżdżą (żona i syn ciut za bardzo na tyłach siedzą). I ładnie poskładane filmiki. Sama przyjemność w oglądaniu. Ciekaw jestem jak długo jeszcze syn "zechce" jeździc ze starymi? :)

 

Ciekaw też jestem dlaczego pojechaliscie do Stanów. Niczego nie umniejszając to w Alpach lepiej. Tak sie przynajmniej wydaje. No chyba, że ciekawość poznawcza. Jak to tam jest? Bo na pewno inaczej. Mnie nigdy nie kusiło. Wystarczały mi aż nadto Alpy i to nie całe. Nigdy nie byłem w wielkich stacjach francuskich. 


  • 1

#13 Lexi

Lexi
  • Użytkownik
  • 854 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:San Escobar
  • Narty:RADAR SENATE PRO

Napisano 12 kwietnia 2024 - 12:14


nam sie wszedzie podoba.

Jak był covid to 130km jezdziłem żeby sie poślizgac na górce 400m długiej - dlatego bije brawo jak widzę zero "zadęcia" - to jak najbardziej "moje" podejście..  :hi:


  • 2

#14 Jack

Jack
  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 2 079 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 12 kwietnia 2024 - 14:54


Niczego nie umniejszając to w Alpach lepiej.

 

Z tym sie nie zgodze. Jest inaczej, ale nie lepiej. Ameryka ma swoje zalety i wady, podobnie jak Alpy.

 

Plusy Ameryki:

- Gwarantowany snieg (ze wzgledu na wysokosc osrodkow - jezdzilismy od 2500-4000 m npm i to w sumie jest norma, plus wyzsza srednia opadow rocznych)

- Trasy pomiedzy drzewami - mozna jezdzic przy kiepskiej widocznosci, wietrze etc.

- Kultura w kolejkach i na trasach - nikt ci na narty nie nadepnie. Sporo ski patrols na stokach wylapujacych piratow narciarskich.

- Mozesz jezdzic po terenie calego osrodka - nie ma czegos takiego jak jazda poza trasa czy przy trasie. Masz teren wyznaczony i jest on bezpieczny. Masz do wybory sztruks, muldy etc. Teren jest zdecydowanie bardziej zroznicowany.

- Nikt Cie z restauracji nie wygoni jak przyjdziesz z wlasna kanapka. Wszedzie woda za darmo.

- Infrastruktura stworzona dla narciarzy, a nie pozerow. Nawet w Vail same krzesla bez zadnych skorzanych podgrzewanych kanap z Audi etc. 

 

Wady:

- Alpy sa bardzie fotogeniczne jesli chodzi o gory, no i alpejskie wioski szczegolnie te Szwajcarskie czy Austryjackie.

- Knajpki przy stokach - niestety w Stanach malo ich, sa duze i glownie serwuja zarcie ala McDonalds. W samym resorts jest sporo dobrych restauracji i co ciekwawe wiekszosc zamyka sie o 20, lub 21 wieczorem. No ale czy po to jezdzi sie w gory zeby dobrze zjesc?

- Daleko z Europy  (no ale to bedzie wada Alp dla Amerykanow) - jet lag, z racji wysokosci troche zajmuje aklimatyzacja co poniektorym.

 

Sporo tych punktow jest subiektywnych (niektrzy np moga lubic McDonalda), wg mnie i tu i tu mozna swietnie pojezdzic na nartach, a mozna tez miec kompletnie zmarnowany urlop. Kwestia podejscia i zrobienia odpowiedniego wywiadu przed wyjazdem.


  • 1

#15 Jack

Jack
  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 2 079 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 12 kwietnia 2024 - 14:56


Na przyszły sezon już kupiłem skipass sezonowy i będzie Szwajcaria

 

U nas tez bedzie troche Szwajcarii w przyszlym roku - Verbier w Nowy Rok, Laax w lutym i pewnie Chamonix i okolice w okresie Wielkanocnym.


  • 1

#16 jan koval

jan koval
  • Użytkownik
  • 3 569 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:p-n
  • Narty:volkl
  • Imię :kuba
  • Ulubiony stok:jackson hole, fernie, chugach

Napisano 13 kwietnia 2024 - 02:05

 


Zreszta jak wiesz nam sie wszedzie podoba. Czy to Alpy, Colorado, Norwegia, Szwecja czy Bansko   Byle gory i snieg byl.

Jeszcze relacje z Vail wrzuce jak skoncze z edycja tych moich pseudo filmikow...

 

Pozazdrościc Wam tego rodzinnego jeżdżenia. I wszyscy dobrze jeżdżą (żona i syn ciut za bardzo na tyłach siedzą). I ładnie poskładane filmiki. Sama przyjemność w oglądaniu. Ciekaw jestem jak długo jeszcze syn "zechce" jeździc ze starymi? :)

 

Ciekaw też jestem dlaczego pojechaliscie do Stanów. Niczego nie umniejszając to w Alpach lepiej. Tak sie przynajmniej wydaje. No chyba, że ciekawość poznawcza. Jak to tam jest? Bo na pewno inaczej. Mnie nigdy nie kusiło. Wystarczały mi aż nadto Alpy i to nie całe. Nigdy nie byłem w wielkich stacjach francuskich. 

 

 

c'mon Andrzej - jak mozesz sie wypowiadac, skoro tutaj nie jezdziles : zapewniam Cie: przyjedz tutaj, zafunduje Ci podroz do Utah - reszte zobaczymy

 


Niczego nie umniejszając to w Alpach lepiej.

 

Z tym sie nie zgodze. Jest inaczej, ale nie lepiej. Ameryka ma swoje zalety i wady, podobnie jak Alpy.

 

Plusy Ameryki:

- Gwarantowany snieg (ze wzgledu na wysokosc osrodkow - jezdzilismy od 2500-4000 m npm i to w sumie jest norma, plus wyzsza srednia opadow rocznych)

- Trasy pomiedzy drzewami - mozna jezdzic przy kiepskiej widocznosci, wietrze etc.

- Kultura w kolejkach i na trasach - nikt ci na narty nie nadepnie. Sporo ski patrols na stokach wylapujacych piratow narciarskich.

- Mozesz jezdzic po terenie calego osrodka - nie ma czegos takiego jak jazda poza trasa czy przy trasie. Masz teren wyznaczony i jest on bezpieczny. Masz do wybory sztruks, muldy etc. Teren jest zdecydowanie bardziej zroznicowany.

- Nikt Cie z restauracji nie wygoni jak przyjdziesz z wlasna kanapka. Wszedzie woda za darmo.

- Infrastruktura stworzona dla narciarzy, a nie pozerow. Nawet w Vail same krzesla bez zadnych skorzanych podgrzewanych kanap z Audi etc. 

 

Wady:

- Alpy sa bardzie fotogeniczne jesli chodzi o gory, no i alpejskie wioski szczegolnie te Szwajcarskie czy Austryjackie.

- Knajpki przy stokach - niestety w Stanach malo ich, sa duze i glownie serwuja zarcie ala McDonalds. W samym resorts jest sporo dobrych restauracji i co ciekwawe wiekszosc zamyka sie o 20, lub 21 wieczorem. No ale czy po to jezdzi sie w gory zeby dobrze zjesc?

- Daleko z Europy  (no ale to bedzie wada Alp dla Amerykanow) - jet lag, z racji wysokosci troche zajmuje aklimatyzacja co poniektorym.

 

Sporo tych punktow jest subiektywnych (niektrzy np moga lubic McDonalda), wg mnie i tu i tu mozna swietnie pojezdzic na nartach, a mozna tez miec kompletnie zmarnowany urlop. Kwestia podejscia i zrobienia odpowiedniego wywiadu przed wyjazdem.

 

 Fajne podsumowanie:

\ od siebie dodam:

 

Zdecydowanie lepsze szanse na puch

kolejki dla singlow: dzieki temu mozna ominac kolejki, jezelli w ogole sa

dostep do jazdy terenowej w postaci najbardziej zblizonej do klasycznych nart - wymaga umiejetnosci, ale nagrodda wspaniala

z ta kontrola masz racje- mnie zatrzymal bardzo fajny gosc - nie zorientowalem sie, ze wjechalem "troche" szybko w teren dla rodzin.... przyznalem mu racje, ale Michael sfotografowal moj Ikon pass ..... Mea culpa

W Pln i Pd Ameryce nie traci sie czasu zeby dotrzec do ciekawego terenu - on na nas czeka

Restauracje: w kazdej masz salate i herbate - nikt nie kaze tanio i niezdrowo ( w Mc Donald ostatni raz bylem w 1992 roku)

Jak nie odopowiada : bierzesz swoje  i spoko

 

Europa: bardzo mnie wkurzaly typy, ktore depcza po nartach

siedza ci na plecach, nie szanuja personal space

do tego pala papierosy

a jak nie pala, to jak zamknie sie gondola, to smrod papierosow zwala z nog

co mnienajbardziej zniechecilo to to, ze  masz takie gigantowe osroki, platasz sie od gorki do gorki, przejezdzasz bezsenowne kilometry latwych tras,zeby dojechac do czegos interesujacego, a zaraz trzeba wracac. O zgrozo: czekajac na koleke na dol..Paranoja

 

Europa jest swietna, pod wzgledem kultury i innosci, ale na narty...... poczekam


  • 1
"...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

#17 o_andrzej

o_andrzej
  • Użytkownik
  • 4 209 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 13 kwietnia 2024 - 09:40


Europa: bardzo mnie wkurzaly typy, ktore depcza po nartach

siedza ci na plecach, nie szanuja personal space

do tego pala papierosy

a jak nie pala, to jak zamknie sie gondola, to smrod papierosow zwala z nog

co mnienajbardziej zniechecilo to to, ze  masz takie gigantowe osroki, platasz sie od gorki do gorki, przejezdzasz bezsenowne kilometry latwych tras,zeby dojechac do czegos interesujacego, a zaraz trzeba wracac. O zgrozo: czekajac na koleke na dol..Paranoja

 

Nie byłem w Stanach na nartach i pewnie juz nie zdążę być. :) Dlatego dopisałem: "jak się wydaje". A wydaje się (że w Alpach lepiej na nartay niz w Stanach) czytając i oglądając relacje innych, np. Jacka. Rzecz mocno subiektywna i co kto lubi. Mnie zupełnie nie ciągnie do off piste (choć w młodości róznie bywało). Lubie typowe trasy czerwone, a z upływem lat nawet niebieskie, niekoniecznie dobrze przygotowane, w typowych alpejskich ośrodkach. Ale Ty masz inny punkt widzenia, bo wolisz inne niż ja naraciarstwo.

 

Nigdy nie spotkałem się z palącymi w gondoli. Uważam to za duże przegięcie. Czasem w kolejce do wyciągu zdarzy sie palący/a, ale to rzadkie i w sumie mało przeszkadzające. Nie narzekam by ktoś mi siedział na plecach, a trochę ośrodków alpejskich zwiedziłem. Czasem zdarzały się dłuższe kolejki do wyciągu, ale na ogół na samym dole i na początku dnia. Potem, na górze, można już sobie znaleźć swoje bardziej ustronne miejsca. Typowy przykład to Ischgl. Niby zatłoczony, niby moloch, ale można sobie w nim zanaleźć mniej zatłoczone miejsca. Głównie po stronie szwajcarskiej. A zawsze można skoczyć do pobliskiego Galtur, gdzie jest wręcz pusto. A jest gdzie pojeździć. Podobnie Val Gardena we Włoszech. Pełno ludzi, ale w pobliskim Plose już nie. I też jest gdzie dobrze pojeździć.

 

Czasem bywa na alpejskich stokach ciasno. To fakt. Ale to kwestia kilku oblężonych tras. Zawsze można znaleźć bardziej puste.

 

Knajpki na stokach alpejskich. Są różne, ale nie brakuje bardzo sympatycznych. Nigdy nikt nie zwrócił mi uwagę, że zajadam własne kanapki. Może dlatego, że nie robiłem tego zbyt ostentacyjnie i zawsze coś zamawiałem typu capucino czy pifko. A niekiedy trafi sie prawdziwa perełka. Mała, regionalna knajpka z pysznym lokalnym jedzeniem.

 

Po nartach nikt mi nie deptał ani po nich nie przejeżdżał. Owszem, mnie się zdarzyło przejechać po tyłach pewnej Niemki/Austriaczki w Zillertal. Oboje z tego powodu przewróciliśmy się. Przeprosiłem, uśmiechneliśmy sie do siebie i było git. Choć niesmak co do swojej głupoty pozostał. :)

 

Gdybym miał podsumowac te wszyskie moje alpejskie wyjazdy, to miałym kłopoty ze wskazaniem najlepszego. Zależy od wielu okoliczności, w tym wiele od pogody. Ale gdybym miał jednak wymienić to wymieniłym dwa. Ischgl z Galtur i... Paganella. Dlaczego mała, kameralna Paganella w zestawieniu z gigntycznym Ischgl? Bo jest cudna. :) Niezłe trasy, piękne widoki, ludzi w sam raz, sympatyczne knajpki, w tym jedna urocza. No i piękna, narciarska pogoda.

 

Nie wiem jak potoczą sie moje dalsze narciarskie "przygody". Na razie wciąż nie mogę "doleczyć" serca. Ale marzy mi się Alta Badia, którą dotychczas tylko uszczknąłem.


  • 0

#18 jan koval

jan koval
  • Użytkownik
  • 3 569 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:p-n
  • Narty:volkl
  • Imię :kuba
  • Ulubiony stok:jackson hole, fernie, chugach

Napisano 14 kwietnia 2024 - 03:16

 


Europa: bardzo mnie wkurzaly typy, ktore depcza po nartach

siedza ci na plecach, nie szanuja personal space

do tego pala papierosy

a jak nie pala, to jak zamknie sie gondola, to smrod papierosow zwala z nog

co mnienajbardziej zniechecilo to to, ze  masz takie gigantowe osroki, platasz sie od gorki do gorki, przejezdzasz bezsenowne kilometry latwych tras,zeby dojechac do czegos interesujacego, a zaraz trzeba wracac. O zgrozo: czekajac na koleke na dol..Paranoja

 

Nie byłem w Stanach na nartach i pewnie juz nie zdążę być. :) Dlatego dopisałem: "jak się wydaje". A wydaje się (że w Alpach lepiej na nartay niz w Stanach) czytając i oglądając relacje innych, np. Jacka. Rzecz mocno subiektywna i co kto lubi. Mnie zupełnie nie ciągnie do off piste (choć w młodości róznie bywało). Lubie typowe trasy czerwone, a z upływem lat nawet niebieskie, niekoniecznie dobrze przygotowane, w typowych alpejskich ośrodkach. Ale Ty masz inny punkt widzenia, bo wolisz inne niż ja naraciarstwo.

 

Nigdy nie spotkałem się z palącymi w gondoli. Uważam to za duże przegięcie. Czasem w kolejce do wyciągu zdarzy sie palący/a, ale to rzadkie i w sumie mało przeszkadzające. Nie narzekam by ktoś mi siedział na plecach, a trochę ośrodków alpejskich zwiedziłem. Czasem zdarzały się dłuższe kolejki do wyciągu, ale na ogół na samym dole i na początku dnia. Potem, na górze, można już sobie znaleźć swoje bardziej ustronne miejsca. Typowy przykład to Ischgl. Niby zatłoczony, niby moloch, ale można sobie w nim zanaleźć mniej zatłoczone miejsca. Głównie po stronie szwajcarskiej. A zawsze można skoczyć do pobliskiego Galtur, gdzie jest wręcz pusto. A jest gdzie pojeździć. Podobnie Val Gardena we Włoszech. Pełno ludzi, ale w pobliskim Plose już nie. I też jest gdzie dobrze pojeździć.

 

Czasem bywa na alpejskich stokach ciasno. To fakt. Ale to kwestia kilku oblężonych tras. Zawsze można znaleźć bardziej puste.

 

Knajpki na stokach alpejskich. Są różne, ale nie brakuje bardzo sympatycznych. Nigdy nikt nie zwrócił mi uwagę, że zajadam własne kanapki. Może dlatego, że nie robiłem tego zbyt ostentacyjnie i zawsze coś zamawiałem typu capucino czy pifko. A niekiedy trafi sie prawdziwa perełka. Mała, regionalna knajpka z pysznym lokalnym jedzeniem.

 

Po nartach nikt mi nie deptał ani po nich nie przejeżdżał. Owszem, mnie się zdarzyło przejechać po tyłach pewnej Niemki/Austriaczki w Zillertal. Oboje z tego powodu przewróciliśmy się. Przeprosiłem, uśmiechneliśmy sie do siebie i było git. Choć niesmak co do swojej głupoty pozostał. :)

 

Gdybym miał podsumowac te wszyskie moje alpejskie wyjazdy, to miałym kłopoty ze wskazaniem najlepszego. Zależy od wielu okoliczności, w tym wiele od pogody. Ale gdybym miał jednak wymienić to wymieniłym dwa. Ischgl z Galtur i... Paganella. Dlaczego mała, kameralna Paganella w zestawieniu z gigntycznym Ischgl? Bo jest cudna. :) Niezłe trasy, piękne widoki, ludzi w sam raz, sympatyczne knajpki, w tym jedna urocza. No i piękna, narciarska pogoda.

 

Nie wiem jak potoczą sie moje dalsze narciarskie "przygody". Na razie wciąż nie mogę "doleczyć" serca. Ale marzy mi się Alta Badia, którą dotychczas tylko uszczknąłem.

 

Zycze Ci z calego serca, zebys na te narty jeszcze KILKANASCIE razy sie wybral, w tym do USA............

 

O gustach sie nie dyskutuje, a moze tak

jak dla mnie, ratraki powinny byc zakazane: psuc srodowisko ,zeby wygladzic trasy dla miernie jezdzacych ludzi?

W czasie, gdy wszyscy dyskutuja o srodowisku?

 

jak dla mnie, osrodkow moze nie byc: mam foki i odpowiedni sprzet, wiec dla mnie wyciagi moga nie istniec......

 

co do knajp: od zawsze stwierdzenia typu: "najlepszy wybor jedzenia na stoku", "najlepiej utrzymane trasy"  czy " przyjazne dla rodzin"  byly dla nas przetroga,zeby takich miejsc nie wybierac

 

Co do nadeptywania na narty : to byla przenosnia: raczej odnosila sie do czestych sytuacji, kiedy innni narciarze naruszaja twopja "personal space" - trudno to okreslic, ale mierzwi mnie oddech innego czlowieka na moich plecach...

 

Nie mowiac o tym, ze pare razy, pod koniec dnia (mielismy 8 osob w grupie) gdy juz kolejek nie bylo, staralismy sie zalapac wszyscy na to samo, 8-osobowe krzeselko. 

 

"w kolejce" bylismy my ,, pare osob za nami. Ustawiamy sie w rzadku, zeby wszyscy sie zalapali, a tutaj jakas baba sie przepycha..... na usprawiedliwienie dodam, ze byla to Rosjanka...

 

No , ale o Rosjanach w Europie i Stanach, zwlaszcza ostatnio - to juz zupelnie inny i raczej niemily, temat


  • 2
"...w słownictwie Kovala każda narta poniżej 180cm to łyżwa ..." ( Jabol)

#19 J@n

J@n
  • Administrator
  • 9 872 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:black crows atris
  • Imię :Jan
  • Ulubiony stok:FIS w Szczyrku

Napisano 14 kwietnia 2024 - 20:59


co mnienajbardziej zniechecilo to to, ze masz takie gigantowe osroki, platasz sie od gorki do gorki, przejezdzasz bezsenowne kilometry latwych tras,zeby dojechac do czegos interesujacego, a zaraz trzeba wracac. O zgrozo: czekajac na koleke na dol..Paranoja

 

no chyba raczej wybrałeś zły ośrodek jako przykład.

W tym sezonie byłem 4 razy na nartach -razem 31 dni i interesujące zjazdy były na wyciągnięcie ręki.

1) w grudniu Livingo, 150m od hotelu wsiadałem do gondolki, przesiadka na krzesło w dół jedna trasa wyratrakowana i hektary do rozdziewiczenia (oczywiście rano)

2) styczeń Meribel - od drzwi apartamentu w dół do krzeseł, jedna przesiadka, jedna trasa zrobiona a reszta freerajd (Jacek może potwierdzić bo mieszkał w hotelu obok)

3) luty-marzec, Zermatt hotel na 2600m - wjazd do pierwszego żlebu  50metrów od drzwi narciarni

4) marzec-kwiecień, Les Menuires stacja kubełków 50m od narciarni - 1000 m w pionie w górę na Mt. de la Chambre 2 czerwone i 1 niebieska wyratrakowane a cała reszta na wszystkie strony świata rano po opadzie nietknięta


  • 2
Dołączona grafika
pozdrawiam Jan narciarki i narciarzy, początkujących i zaawansowanych, a także ośrodki narciarskie: Szczyrk , Wisła , Istebna , Ustroń , Zwardoń , Koniaków , Korbielów , Zawoja , Rabka , Zakopane , Bukowina Tatrzańska , Krynica , Karpacz , Szklarska Poręba , Czarna Góra , Tatrzańska Łomnica , Szczyrbskie Jezioro , Stary Smokovec , Jasna , Winterberg, Willingen, Neuss, Zell am See , Saalbach , Hinterglemm , Mayrhofen , Tux , Hintertux , Stubai , Sölden , Obergurgl , Ischgl , Obertauern , St. Anton, Zürs, St. Christoph, Stuben, Lech, Oberlech, Valluga, St. Jakob, Venet, Fiss, Ladis, Serfaus, Zams, Hochsölden, Kühtai, Hochoetz, Livigno , Wolkenstein , Selva , Santa Christina , Sankt Ulrich , Arabba , Colfosco , Canazei , Pozza di Fassa, Belvedere, Marmolada, Alpe Lusia, Bellamonte, Passo San Pellegrino, Falcade, Latemar, Obereggen, Catinaccio, Pera, Moena, Cortina , Sulden , Gressoney , Cervinia , Kronplatz , Coumayeur , Sestriere , Alagna Valsesia, Macugnaga, Monterosa, Gressoney, Zermatt , Saas Fee , Saas Grund, Hohsaas, Grächen , Aletsch , Crans Montana , Verbier , Thyon 2000, Les Collons , Rosswald , Belalp , Leukerbad, Bettmeralp, Fiesch, Fiescheralp, Brig, Visp, Zinal, Grimentz, St. Luc,  Samnaun, Serre Chevalier, Vialattea, Val dIsere , La Mongie , Montgenevre , Alpe dHuez , Les Duex Alpes , Sybelles , Tignes , Val dIsere , Les Arcs , La Plagne , Val Cenis, Termignon, Val Frejus, Champagny , Courchevel , Meribel , Les Menuires , Val Thorens , Orelle, La Grave , Oz , Saint Sorlin , Chamonix , Megeve , Flaine , Morzine , Les Portes du Soleil, Galibier, Thabor, Valloire, Valmeiniere

#20 deczko inny

deczko inny
  • Użytkownik
  • 1 862 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:czarna d...ziura

Napisano 20 kwietnia 2024 - 12:00

Ameryka ma swoje zalety i wady, podobnie jak Alpy.

 

 

No, elegancko, że napisałeś tego posta, bo nie muszę już walić pazurami w klawiaturę z jakimiś tam gównianymi przemyśleniami :)

Nie ma gorszej rzeczy od recenzji recenzenta, który recenzuje coś czego nie widział, ani nie poczuł osobiście :)

Szkoda, że nie załapaliście się na zjawisko kosmiczne przechodzące w kwietniu przez Stany

 

Załączony plik  Eclipse-from-ISS.jpg   250,48 KB   1 Ilość pobrań


  • 1




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych