Skocz do zawartości


Zdjęcie

Rowery do jazdy po lesie, po pagórkach i bezdrożach


  • Nie możesz napisać tematu
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
43 odpowiedzi w tym temacie

#41 o_andrzej

o_andrzej
  • Użytkownik
  • 4001 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 październik 2022 - 17:01


Co do MTB to nie wiem .. wydatek spory a ja urodzony w Krakowie ...wiec wiesz....  ...poza tym czy zdajesz sobie sprawe ile par nart można kupić za taki rower?

 

Bardzo dobrze cię rozumiem. :) Narty, z wyjatkiem nart dla dzieci, zawsze kupowałem nowe, ale rowery niekoniecznie. Ten mój ulubiony cross Gianta, kupiłem 3 lata temu za ok. 800 zł. Używany, choć niewiele. Pierwszy kultowy MTB, kupiłem w połowie lat 90. za niewielkie pieniądze. Scott Windriver. Skądinąd świetny rower. A pierwszy prawdziwy, porządny rower w moim życiu kupiłem od starszego kolegi za uskładane pieniądze od ciotek w wieku 16 lat. Czeska kolarka - Favorit. Co ja się naszyłem tzw. szytek czy po naszemu szlaurafenów, bo często łapałem gumy. Należało taka szytkę rozciąć, poszukać dziury w dętce, zakleić, zaszyć oponę (stąd nazwę).

 

W miarę porzątny MTB HT znajdziesz za 2500 zł.


  • 2

#42 Lexi

Lexi
  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 730 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:San Escobar
  • Narty:RADAR SENATE PRO

Napisano 23 październik 2022 - 17:58


szlaurafenów

Ciekaw byłem czy taką nazwę jeszcze ktoś pamięta ale nie śmiałem zapytać w tak profesjonalnym gronie...  :boogie:


  • 0

#43 mig

mig
  • Użytkownik
  • 852 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Rybnik
  • Ulubiony stok:bliski
  • Serwisant:w piwnicy
  • Pracownik:U siebie

Napisano 23 październik 2022 - 18:11

Po pierwszej"panie" wymieniłem na tradycyjne dętki. Pamiętam rozmiar 27×1 1/4
  • 0

#44 o_andrzej

o_andrzej
  • Użytkownik
  • 4001 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 23 październik 2022 - 19:31

Po pierwszej"panie" wymieniłem na tradycyjne dętki. Pamiętam rozmiar 27×1 1/4

Nie takie proste. Pamiętaj, że mówimy o drugiej połowie lat 60. Musiałbym wymienić też koła, a w każdym razie obręcze. Te od szlaurafenów nie miały zaczepów do tradycyjnych opon. Szytki się kleiło do obręczy specjalnym kljem typu butapren  o wdzięcznej nazwie gumelaiz. :)

 

Na kolarce z oponami zacząłem jeździć dopiero we Francji pod koniec lat 80.


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych