Skocz do zawartości


Zdjęcie

Niech będzie rower 2021


  • Nie możesz napisać tematu
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1626 odpowiedzi w tym temacie

#1621 Chertan

Chertan
  • Użytkownik
  • 152 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:Blizzard SRC Firebird, Stockli SX
  • Imię :Piotr

Napisano 22 grudzień 2021 - 15:16

Oj pancernie się trzeba ubrać. Duży problem to buty i rękawiczki (zimowe, np narciarskie są niezłe). Przy pedałach wpinanych tylko zimowe buty ratują, żadne ochraniacze nie wchodzą w grę, po godzinie noga odmarza. Kiedyś miałem okazję jeździć może przy minus 1-2, ale już nie.
Zasysanie, może chodzi o oddychanie ustami, do pewnego momentu da się nosem, przy pewnym wysiłku już nie. A oddech takim mroźnym powietrzem drażni.
  • 1

#1622 o_andrzej

o_andrzej
  • Użytkownik
  • 3828 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 22 grudzień 2021 - 18:00

Ja tam jeżdżę na okrągło. Fakt, nieszybko, po mieście, do 10 km. 


  • 0

#1623 Mitek

Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 4326 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię :Mitek

Napisano 22 grudzień 2021 - 18:52

Oj pancernie się trzeba ubrać. Duży problem to buty i rękawiczki (zimowe, np narciarskie są niezłe). Przy pedałach wpinanych tylko zimowe buty ratują, żadne ochraniacze nie wchodzą w grę, po godzinie noga odmarza. Kiedyś miałem okazję jeździć może przy minus 1-2, ale już nie.
Zasysanie, może chodzi o oddychanie ustami, do pewnego momentu da się nosem, przy pewnym wysiłku już nie. A oddech takim mroźnym powietrzem drażni.

Cześć
Jak jedziesz na rowerze to siłą rzeczy oddech nosem nie wystarcza i jak zaczynasz oddychać ustami zasysasz zimne powietrze. To jest właściwie jedyny problem. No i jazda dłużej niż powiedzmy te 1,5h już raczej nie do końca wchodzi w rachubę bo przemarzasz, woda w bidonach zamarza itd.

Rybelek jeździ do pracy codziennie - ma 11,5 - 12 km w jedną stronę i jedzie z prędkością koło 20km/h średnia i nie ma problemów. Ja mam 18,5-20 km zależy od wariantu drogi i mam wrażenie, że jak dojeżdżam to już jestem przemarznięty, choć jak się rozbieram to jestem spocony. :)

Pozdro


  • 1

#1624 Sarensis

Sarensis
  • Użytkownik
  • 1746 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Sari
  • Narty:Salomon X-Max X10
  • Imię :Adam

Napisano 22 grudzień 2021 - 21:34

średnia ponad 23 km/h i czułem jak po pół godzinie już zasysam.

Co masz na myśli- zasysałeś ?Polykałeś powietrze?
Można się rzeczywiście zamrozić od środka!!!
Współczuje ja wymiękam jak jest +9....

Wesołych Świat!

dzięki - zdrowych i spokojnych Świąt! Rowerowałeś tam po śniegu ?

Tak, Na MTB lubię po śniegu i lodzie.

tego nie widac, ale zjazd ( a w drodze powrotnej - podjazd)  na tym kamlocie pokrytym liscmi

Jak nie widać, to skąd wiesz co pod liśćmi siedzi? Ale widać, że śniegu tez jeszcze nie macie!



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • 0

#1625 Sarensis

Sarensis
  • Użytkownik
  • 1746 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Sari
  • Narty:Salomon X-Max X10
  • Imię :Adam

Napisano 22 grudzień 2021 - 21:38

Oj pancernie się trzeba ubrać. Duży problem to buty i rękawiczki (zimowe, np narciarskie są niezłe). Przy pedałach wpinanych tylko zimowe buty ratują, żadne ochraniacze nie wchodzą w grę, po godzinie noga odmarza. Kiedyś miałem okazję jeździć może przy minus 1-2, ale już nie.
Zasysanie, może chodzi o oddychanie ustami, do pewnego momentu da się nosem, przy pewnym wysiłku już nie. A oddech takim mroźnym powietrzem drażni.


Z doświadczenia, odradzam pancerne ubranie Na rower Na mrozie, im bardziej się spocisz, tym mocniej zaboli, termik, bluza i kurtka rowerowa z windstoperem i najważniejsze, rekawiczki rowerowe-termiczne, zimowe buty z trzymajacymi cieplo noskami i kominiarka rowerowa, ubrania narciarskie nie zdaja Na mrozie egzaminu rowerowego. Aha, poniżej -15 marznie system hamulcowy i można zaliczyć małego zonka.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  • 2

#1626 Joanna Sm

Joanna Sm
  • Użytkownik
  • 482 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Narty:Volkl
  • Imię :Joanna
  • Ulubiony stok:Big Sky

Napisano 22 grudzień 2021 - 23:12

No a dzisiaj udało mi się wstrzelić z jazdą między 20 a 22 stopnie.
Zapomniałam zdjąć leginsy.... bo nie byłam pewna czy 22 stopnie w grudniu tak samo ciepło jak wiosną! :)
  • 1

#1627 Chertan

Chertan
  • Użytkownik
  • 152 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:Blizzard SRC Firebird, Stockli SX
  • Imię :Piotr

Napisano 23 grudzień 2021 - 00:17

Oj pancernie się trzeba ubrać. Duży problem to buty i rękawiczki (zimowe, np narciarskie są niezłe). Przy pedałach wpinanych tylko zimowe buty ratują, żadne ochraniacze nie wchodzą w grę, po godzinie noga odmarza. Kiedyś miałem okazję jeździć może przy minus 1-2, ale już nie.
Zasysanie, może chodzi o oddychanie ustami, do pewnego momentu da się nosem, przy pewnym wysiłku już nie. A oddech takim mroźnym powietrzem drażni.

Z doświadczenia, odradzam pancerne ubranie Na rower Na mrozie, im bardziej się spocisz, tym mocniej zaboli, termik, bluza i kurtka rowerowa z windstoperem i najważniejsze, rekawiczki rowerowe-termiczne, zimowe buty z trzymajacymi cieplo noskami i kominiarka rowerowa, ubrania narciarskie nie zdaja Na mrozie egzaminu rowerowego. Aha, poniżej -15 marznie system hamulcowy i można zaliczyć małego zonka.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Pancernie nie chodziło o grubo. Przy tych -2 wystarczała bielizna i ocieplana meszkiem kurtka z windstopperem, plus takież spodnie. Kominiarki nie miałem, tylko ocieplaną czapkę pod kask. No i jechać cały czas. Najgorsze było spocić się i stanąć na chwilę. Wszystko się wychładza i ponowny start jest niefajny. Już mi się nie chce w takich temperaturach jeździć.
  • 2




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych