Jurasówka to nazwa stacji narciarskiej w Siemiechowie - miejscowości leżącej na uboczu głównych dróg, na trasie Zakliczyn-Gromnik w ciągu drogi nr 980, około 35km od Tarnowa.
Wyciągi są malowniczo położone, w bardzo spokojnej i cichej okolicy, w której we wsi Lusławice w odrestaurowanym dworku mieszka Krzysztof Penderecki. Gdy z Jurasówki wracamy, przez Wróblówkę, w stronę Zakliczyna i jest bezchmurna pogoda, można podziwiać naprawdę piękne widoki z Tatrami włącznie (sam widziałem).
Jurasówka oferuje trzy łagodne (różnica wzniesień 70m), naśnieżane, ratrakowane i oświetlone trasy, obsługiwane przez dwa wyciągi orczykowe. Na terenie ośrodka znajduje się również wypożyczalnia i szkółka narciarska, oraz zaplecze gastronomiczne.
Trasa I 350m
Trasa II 600m
Trasa III 120m
W Jurasówce bardzo ciekawie (i tak jak powinno być wszędzie) wygląda cennik. Są karnetu czasowe (na duży wyciąg) i punktowe (na duży i mały wyciąg), nie ma biletów na określony przedział godzin! Cennik rozróżnia tylko dwa okresy "cenowe": pierwszy obejmuje dni powszednie i ferie, a drugi, niedziele i święta.
Ceny przedstawiają się następująco:
Karnety przejazdowe w dnie powszednie i ferie:
duży wyciąg: jeden zjazd 2zł; 10 zjazdów - 12zł!!!
mały wyciąg: jeden zjazd 1zł; 10 zjazdów - 6zł!!!
Karnety przejazdowe w niedziele i święta:
duży wyciąg: jeden zjazd 2,5zł; 10 zjazdów - 18zł!!!
mały wyciąg: jeden zjazd 1,5zł; 10 zjazdów - 9zł!!!
Karnety czasowe w dnie powszednie i ferie:
1h - 10zł; 2h - 19zł; 3h - 27zł; 4h - 34zł; 5h - 40zł; 6h - 45zł; cały dzień - 65zł
Karnety czasowe w niedziele i święta:
1h - 12zł; 2h - 23zł; 3h - 33zł; 4h - 52zł; 5h - 50zł; 6h - 55zł; cały dzień - 75zł
Jurasówka czynna jest codziennie: Poniedziałek - piątek w godz. 10-21, sobota w godz. 9-21, niedziela w godz. 9-20
Więcej szczegółów, widok z kamery na stok i aktualne warunki pogodowe znajdziecie tu: http://www.jurasowka.pl/
Jurasówka
Rozpoczęty przez kiedar, 13 sty 2010 16:16
2 odpowiedzi w tym temacie
#2
Napisano 26 grudzień 2010 - 16:06
Ponieważ byłem, ale nie jeździłem, ten post zamieszczam tutaj, a nie w dziale relacji ze zjazdów 
Z racji pobytu na święta w okolicach Jurasówki, postanowiłem w pierwszy dzień świąt w ramach walki z obżarstwem
, spędzić czas na nartach. Niestety aura całkowicie popsuła moje plany, jednak nie zniechęciła mnie do wyjazdu. Około godziny 9 w strugach marznącego deszczu wyruszyłem na miejsce. Po początkowym optymizmie (gdy w Gromniku przestało padać) aura pokazała mi, że pierwszy dzień świąt to dobry dzień na łyżwiarstwo
.
Do wyciągu dojeżdżałem od Siemiechowa, dość stromą, wąską i krętą drogą, ale okazuje się, że właściciel wyciągu bardzo dba o dojazd, droga była odśnieżona, a w najgorszych miejscach, posypana drobnym żwirkiem i oblodzenie nie stanowiła żadnego problemu.
Gdy dojechałem na miejsce deszcz lał jak z cebra, temperatura była jak widzicie delikatnie dodatnia, a na parkingu prócz traktora i 3 samochodów pusto.
Wyszedłem z samochodu, by się rozejrzeć co i jak i okazało się (co zresztą potwierdziła mi niezwykle miła pani w kasie) że jestem pierwszym i jedynym jak na razie gościem (3 w/w auta były instruktorów i obsługi)
, ale ku mojemu zdziwieniu wspomniana wcześniej pani, nie miała nic przeciwko sprzedaniu mi karnetu! Grzecznie podziękowałem, gdyż narty jeszcze nie naostrzone, a na stoku niestety warstwa lodu.
Jak pisałem wyżej w Jurasówce są trzy trasy, w tym jedna przeznaczona dla maluchów (1 i 2 to trasy które obsługuje duży orczyk, 3 to trasa dla dzieci z małym orczykiem).
Jest szkółka narciarska i wypożyczalnia, oraz bar.
Dla niezorientowanych małe wyjaśnienie - informacja odnośnie zapamiętania godziny pierwszego wyjazdu orczykiem, zamieszczona pod cennikiem, podyktowana jest troską o klienta, pierwszy zjazd mamy "gratis" ponieważ bramka wpuszczająca na orczyk jest na dole stoku, więc może się przydarzyć tak, że zjechać zjedziemy, ale potem z nogi będziemy szli do góry do samochodu.
Korzystając z okazji podpytałem jeszcze jak to jest z "zaludnieniem" stoku i dowiedziałem się, że w weekendy jest znacznie tłoczniej niż w tygodniu, ponieważ ośrodek ten chce byż postrzegany jako rodzinne miejsce, a co za tym idzie jeden samochód "rodzinny" to minimum 3 osoby w środku, a sądząc z miłej obsługi jaka mnie spotkała, odwiedzający to miejsce ludzie powinni być wdzięcznymi i wiernymi klientami.
Przy najbliższej nadarzającej się okazji obiecuję zdać relację ze zjazdów w tym ośrodku
P.S. Dowiedziałem się również, że dzięki "uroczej" pogodzie ostatniego tygodnia ze stoku ubyło ponad 20 cm śniegu, czego muszę przyznać wcale nie było widać na stoku.
Z racji pobytu na święta w okolicach Jurasówki, postanowiłem w pierwszy dzień świąt w ramach walki z obżarstwem
Do wyciągu dojeżdżałem od Siemiechowa, dość stromą, wąską i krętą drogą, ale okazuje się, że właściciel wyciągu bardzo dba o dojazd, droga była odśnieżona, a w najgorszych miejscach, posypana drobnym żwirkiem i oblodzenie nie stanowiła żadnego problemu.
Gdy dojechałem na miejsce deszcz lał jak z cebra, temperatura była jak widzicie delikatnie dodatnia, a na parkingu prócz traktora i 3 samochodów pusto.
Wyszedłem z samochodu, by się rozejrzeć co i jak i okazało się (co zresztą potwierdziła mi niezwykle miła pani w kasie) że jestem pierwszym i jedynym jak na razie gościem (3 w/w auta były instruktorów i obsługi)
Jak pisałem wyżej w Jurasówce są trzy trasy, w tym jedna przeznaczona dla maluchów (1 i 2 to trasy które obsługuje duży orczyk, 3 to trasa dla dzieci z małym orczykiem).
Jest szkółka narciarska i wypożyczalnia, oraz bar.
Dla niezorientowanych małe wyjaśnienie - informacja odnośnie zapamiętania godziny pierwszego wyjazdu orczykiem, zamieszczona pod cennikiem, podyktowana jest troską o klienta, pierwszy zjazd mamy "gratis" ponieważ bramka wpuszczająca na orczyk jest na dole stoku, więc może się przydarzyć tak, że zjechać zjedziemy, ale potem z nogi będziemy szli do góry do samochodu.
Korzystając z okazji podpytałem jeszcze jak to jest z "zaludnieniem" stoku i dowiedziałem się, że w weekendy jest znacznie tłoczniej niż w tygodniu, ponieważ ośrodek ten chce byż postrzegany jako rodzinne miejsce, a co za tym idzie jeden samochód "rodzinny" to minimum 3 osoby w środku, a sądząc z miłej obsługi jaka mnie spotkała, odwiedzający to miejsce ludzie powinni być wdzięcznymi i wiernymi klientami.
Przy najbliższej nadarzającej się okazji obiecuję zdać relację ze zjazdów w tym ośrodku
P.S. Dowiedziałem się również, że dzięki "uroczej" pogodzie ostatniego tygodnia ze stoku ubyło ponad 20 cm śniegu, czego muszę przyznać wcale nie było widać na stoku.
Żegnam!
#3
Napisano 21 luty 2011 - 11:00
Stok do nauki bardzo fajny. Miła obsługa i od strony instruktorskiej jak i przy wyciągu. Jak ktoś robi pierwsze kroki polecam.
Załączone pliki
-
jurasowka_ski_portal.JPG (70,02 KB)
Ilość pobrań: 9
www.ski-portal.pl
Podobne tematy
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych









