Cześć
Użytkownik Osetia dnia 17.12.2009, 13:47 napisał
nie do końca rozumiem jednak Mitek, co napisałeś... źle, bo kontrola, ale dobrze, bo dziecko samo wybiera trasę?
Ola
P.S. a co jak dziecko w tym "czymś" upadnie?
Kontrola - czyli nie chodzi tak naprawdę o postepy czy żeby się dziecku lepiej jeździło ale żeby je trzymac na jakiejs uwięzi - vide smycz. Czyli nasze dobra samopoczucie znowu ważniejsze.
Wybiera trase samo - bo nie ma przed soba instriktora lub rodzica czyli przyzwyczaja sie do widoku pustego (he he) stoku i nabiera świadomości samodzilnego wyboru trasy zjazdu. Oczywiście to My nim kierujemy tyk dziwnym przyrządem ale ślad w psychice pozostaje.
Olu co Wy z tymi językami ??? czy to jakaś mania że wszyscy chća siadac na językach (czyich i jak to zrobić)

. Na nartach trzeba się dobrze wyważyć a naciska na języki to daleko idące uproszczenie które czyni wiecej złego niż dobrego zwłascza w ciągu osttanich lat.
U dzieci wyważenie jest samoistne i zawsze! jest związane z odchyleniem, które w trakciejazdy w kolejnych sezonach zmienia sie coraz bardziej w kierunku wyważenia centralnego - warunek dobry demostrator. Używanie czegos takiego będzie powodowało raczej stała niestabilnośc z tendencja do powiększania odchylenia bo instruktor nigdy nie poprowadzi tego idealnie aby dziecko musiało cały czas sięgac rączkami, a każde najechanie na poprzeczke prze dziecko to odchylenie.
Pozdrawiam
Cześć
Użytkownik skiman6 dnia 17.12.2009, 13:56 napisał
Użytkownik Osetia dnia 17.12.2009, 13:47 napisał
P.S. a co jak dziecko w tym "czymś" upadnie?
... raczej nic mu się nie stanie, bo ta rama prawdopodobnie służy tylko do stawiania "pierwszych kroków", na kolejnych zdjęciach widać całe i zadowolone dziecko, więc może to dobry sposób na naukę...
Myslę, że w takim wypadku może to pracować - jako element do podtrzymania se przez dziecko gdy jeszcze kłopot ze staniem i chodzniem. Tylko po co taka sztucznośc wprowadzac jak można sobie poradzic na pare innych sposobów.
Mysle, że tu chodzi głównie o efekt (o którym pisałem wyżej) i sprzedaż "nowego genialnego urządzenia" które "musi miec" każda szkoła narciarska.
Pozdrowienia
Użytkownik Mitek edytował ten post 17 grudzień 2009 - 13:11