Użytkownik Mitek dnia 21.12.2009, 10:09 napisał
Cześć
Użytkownik Pit dnia 21.12.2009, 9:19 napisał
Wicemistrzyni świata w supergigancie Francuzka Marie Marchand-Arvier miała groźny wypadek podczas przejazdu slalomu supergiganta we francuskim Val d'Isere, zaliczanego do klasyfikacji Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim.
W końcówce przejazdu Marchand-Arvier wypadła z trasy, zawody zostały przerwane, a poszkodowana została zabrana do szpitala.
To tylko z wczoraj.
I po odwiezieniu do szpitala i szczegółowych badaniach okazało się, że niema żadnych powaznych obrażen.
Piekna zawody trudny i sprytnie ustawiony SG ale jak zwykle snsaci koncentruja sie na sensacjach - jak superexpres.
Pozro
Ja wczoraj oglądałam rzeczony SG, oprócz zjazdów i przejazdów widziała tez upadki, reakcje innych zawodników na upadki innych i wypadek Francuzki. Jak do tej pory nie zabierałam głosu w tej sprawie, bo żaden ze mnie wyczynowiec, a zwyczajnie widz sprzed telewizora! fascynuje mnie ich technika, prędkość, to jak pracują ciałem plus wszystko to, co widzę jako widz telewizyjny!!! owszem widowiskowe i zjawiskowe przejazdy Body M, na jednej narcie czy po banerach reklamowych robiły na mnie wrażenia! Wlepiałam gały i piszczała, jak pięknie, jak super, ale gość!!!!
Wiadomo, że każdy sport to kontuzje i wypadki, i każdy, kto decyduje się na ten rodzaj zawodu wlicza ryzyko w w pensję! W przypadku narciarzy, a i owszem też! I nie chodzi tu o to, abyśmy nagle usiedli przed tymi samymi telewizorami i podziwiali jak Pani X czy Pan Y, ładnie układali się w skręcie i gnali 40km/h, a my będziemy piać, jak super!!!!
Ale gdyby trochę zmienić te trasy, żeby były łagodniejsze, żeby zawodnicy nie rozwijali, aż takich prędkości, może żeby tyczki rozstawić, tak, żeby nie było miejsce, gdzie "się wypada", bo to nie jest przejście po linie, tylko zjazd w dół, szybko, technicznie..., a nie balansowanie na granicy życia lub śmierci!!! czy lekka modyfikacja, aż tak zmieni wymaira tych zawodów???
Gdzieś było pisane, że audi to szybko, ale z tego, co wiem, to audi to tez bezpiecznie... zapomnieli?
Mitek i całe szczęście, że tej Pani nic się nie stało, bo wyglądało to bardzo groźnie!!! I to nie jest szukanie sensacji, ale zwykła troska o drugiego człowieka, a w SE, to moge poczytać, czy ma 3 czy może 4 męża, jak już!!!
Twoja postawa bardziej traktuje o nudzie, że nic się nie stało, wielkie mi halo... rąbnęła, prawie się połamała, ale w sumie to nic sie nie stało...

Mocno prospołecznie...
ja jej upadkiem byłam przerażona!!!! i cieszę się, że nic jej się nie stało!
Ola