Próbowałem pobieżnie przejrzeć cały wątek, ale w różnych przepychankach słownych ugrzązłem. W związku z tym nie bacząc na to, że ktoś może już proponował, zgłaszam kandydaturę kompleksu Cieńków/Klepki w Wiśle Malince. Swoje zgłoszenie motywuję następująco:
1. Kompleks jest dobrze wyposażony dla dzieci nie umiejących jeździć na nartach i stawiających pierwsze kroki. W skład wyposażenia wchodzą: karuzela, stoczek z taśmą i dmuchanymi przeszkodami, stoczek z wyrwirączką.
2. Gdy już latorośl załapie podstawy może się przenieść na krótki (ok. 200m) talerzyk przy łagodnej górce
3. Kolejnym etapem rozwoju jest wyciąg Klepki o długości 600m i w miarę łatwym stoku
4. Dla bardziej zaawansowanych jest sam Cieńków z kanapą, która umożliwia dzieciom prosty wjazd na bardziej ambitny szlak
5. Po zakończonej jeździe można pójść pozjeżdżać na sankach na wytyczonej i ogrodzonej górce, tak by narciarze nie staranowali
6. Do wyboru jest kilka szkółek narciarskich - zatrudniają między innymi Panie instruktorki (sam jestem zwolennikiem teorii instruktorek płci pięknej jako lepszych do dzieci) - aczkolwiek Panowie instruktorzy również dzieciom wycierają nosy

co zostało empirycznie sprawdzone podczas choroby Pani instruktorki
Kompleks został przetestowany przez mojego najstarszego, który zaczął stawiać pierwsze kroki na nartach w zeszłym roku (w wieku nie całych czterech lat) i po tygodniowym szkoleniu sam zasuwał już na mniejszym talerzyku. W tym roku nauka jest kontynuowana i w ciągu tygodnia awansował z małego talerzyka na Cieńków po drodze przechodząc przez Klepki. Od tamtej pory wszystkie lekcje odbywają się już na Cieńkowie.