Skocz do zawartości


Giełda narciarska

Sprzedaj lub kup. Sprawdź!


Polacy na stokach w kraju i poza granicami


22 odpowiedzi w tym temacie

#1 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1981 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 166
+

Napisano 02 listopad 2009 - 15:58

Wyświetl postUżytkownik isia123 dnia 2.11.2009, 14:21 napisał

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 2.11.2009, 15:06 napisał

P.S. Pomyślałam sobie jeszcze, że może na wyciągu..., bo jak jadę z Polakami, to oni faktycznie nic nie mówią... mają syndrom zapomnienia, bo słysząc język polski dzień dobry nie mówią, a nawet nie odpowiadają... może wtedy taki kask, żeby posłuchać... jak inni nie mają w sumie nic do powiedzenia :thumbsup:

Ale chyba z tymi Polakami to troszkę , przesadzasz ;) Zależy na kogo trafisz! Widać, miałaś pecha podczas swoich wycieczek.
Co do innych spraw, to masz Olu rację, niech każdy robi co lubi i jak uważa. Nie chcemy nikogo krytykować. Wyrażamy własne zdanie i uwagi. I tyle!
Pozdrawiam. Isia :flowers:


Tak mnie jakoś isia raz dwa trzy ;) zainspirowała do założenia takiego tematu narciarsko-społecznego, bo może faktyczne ja miałam pecha i dlatego mam tak skrzywiony obraz Polaka -narciarza...

Może nie mam zbyt wielkiego doświadczenia, bo ostatnimi czasy jeżdżę tylko w stosunku do niektórych z Was w Austrii i w Polsce, ale mam takie małe spostrzeżenia.

W Polsce nikt języka polskiego się nie wypiera, bo chyba nie ma wyjścia ;) , jedyne zło jakiego doświadczyłam to chamskie wpychanie się do kolejki, czego bardzo nie lubię, bo skoro stoję ja, to dlaczego ktoś inny nie może? Nie mówię o dziecku, które dojeżdża do rodziców, bo to jest oczywiste, ale o grupach, gdzie jeden już stoi, a reszta, ta wolniejsza po prostu wjeżdża! Zawsze głośno manifestuję swoje niezadowolenie i jasno wyrażam stanowisko na NIE!

W Austrii jeżdżąc gondolami lub kanapami spotykam różne narodowości. Mieszanką językową mniej lub bardziej wymieniamy uprzejmości, częstujemy się cukierkami lub czekoladą! Miałam "przyjemność" wjeżdżać tez z Polakami i jakież było moje zdziwienie, kiedy wsiadając do gondoli po "dzień dobry" usłyszałam... ciszę. Ok! Ja tez pomyślałam, no nie zrozumieli, bo nie z Polski! Jasna sprawa! Ale jakie było moje zdziwienie, kiedy Ci sami" Państwo" okazali się rodzicami stokowego kolegi mojego syna!

Takich sytuacji było jeszcze kilka. To nie jest tak, że usilnie muszę z kimś porozmawiać, bo mam z kim! Nie jest tez tak, że muszę nawiązywać znajomości, bo nie muszę. Mam pretensje o zwykły brak kultury, o brak solidarności o upadek wartości i patriotyzmu!

Mam nadzieję, że Wy macie inne spostrzeżenia!

Pozdrawiam , Ola

#2 Guest_pytek 23_*

  • -->
  • GUESTS

Napisano 02 listopad 2009 - 16:39

Ja naleze do tych osob ktore nic nie ,mowia jak uslysza polski jezyk.Nie jest to spowodowane ani brakiem patriotyzmu ani brakiem kultury.Jak nie chce mi sie rozmawiac to siedze cicho i juz( a rzadko sa chwile kiedy jestem wylewny a tym bardziej w stosunku do obcych) nie widze sensu w rozmowach o pogodzie itd.Po za tym jak slysze rozmowy prowadzone sztucznie podniesionym glosem w stylu :"O Ewuniu zobacz jaka ladna czerwona gondola tak jak rok temu we Wloszech i dwa lata temu w Szwajcarii pamietasz a za rok pojedziemy do...." to mnie po prostu bierze.

#3 Pazur

    TOEG

  • Użytkownik
  • 422 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja: 71
+

Napisano 02 listopad 2009 - 17:50

Wyświetl postUżytkownik pytek 23 dnia 2.11.2009, 17:39 napisał

Ja naleze do tych osob ktore nic nie ,mowia jak uslysza polski jezyk.Nie jest to spowodowane ani brakiem patriotyzmu ani brakiem kultury.Jak nie chce mi sie rozmawiac to siedze cicho i juz( a rzadko sa chwile kiedy jestem wylewny a tym bardziej w stosunku do obcych) nie widze sensu w rozmowach o pogodzie itd.Po za tym jak slysze rozmowy prowadzone sztucznie podniesionym glosem w stylu :"O Ewuniu zobacz jaka ladna czerwona gondola tak jak rok temu we Wloszech i dwa lata temu w Szwajcarii pamietasz a za rok pojedziemy do...." to mnie po prostu bierze.

A ja mam ochotę takim ludziom strzelić ze ślizgu prosto w czoło i zapytać: " czy tak samo było we Włoszech i w Szwajcarii a może w Czechach"
Niestety, przykre to jest i smutne, ale zwróć uwagę, że takich ludzi jest coraz więcej.
Niestety.

#4 kiedar

    ..i..

  • Użytkownik
  • 1771 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja: 243
+

Napisano 02 listopad 2009 - 18:44

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 2.11.2009, 15:58 napisał

Miałam "przyjemność" wjeżdżać tez z Polakami i jakież było moje zdziwienie, kiedy wsiadając do gondoli po "dzień dobry" usłyszałam... ciszę. Ok!



Panowie ale Oseti chodziło o zwykłą odpowiedź na dzień doby!! I wg mnie każdy powinien odpowiedzieć a nie udawać że nie rozumie - ot wg mnie tak poprostu robią kulturalni ludzie.

Nikt nikogo nie zmusza do konwersacji.

Pytki i Pazur co do ludzi których wy opisujecie to doskonale rozumie wasze stanowisko, nie byłem nigdy za granicą na nartach ale w Polsce spotkałem takich samych osobników i marzyłem by już wysiedli bo mnie piorun trafiał na krześle przy nich.

P.S.
Z innej beczki. miałem kiedyś w Świnoujściu taką przygodę, że pan zablokował wejście do hotelu i parking swoim BMW na niemieckich nr. Na nic nie zdały się prośby grzeczne i kulturalne w języku Polskim (niemieckiego nie znam), pan ignorował mnie i udawał że nie rozumie, ale jak już po 10 min stania nie wytrzymałem i zaprezentowałem wiązankę polsko-łacińską, okazało się że ów pan doskonale włada polskim językiem - ot typowy NIemiec z Katowic poprostu. I sądzę żę Osetii o coś takiego właśnie chodziło, a nie o rozmawianie o pogodzie w gondoli!

Użytkownik kiedar edytował ten post 02 listopad 2009 - 19:31

Żegnam!

#5 Guest_pytek 23_*

  • -->
  • GUESTS

Napisano 02 listopad 2009 - 19:19

Wyświetl postUżytkownik kiedar dnia 2.11.2009, 19:44 napisał

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 2.11.2009, 15:58 napisał

Miałam "przyjemność" wjeżdżać tez z Polakami i jakież było moje zdziwienie, kiedy wsiadając do gondoli po "dzień dobry" usłyszałam... ciszę. Ok!



Panowie ale Oseti chodziło o zwykłą odpowiedź na dzień doby!! I wg mnie każdy powinien odpowiedzieć a nie udawać że nie rozumie - ot wg mnie tak poprostu robią kulturalni ludzie.



Dzien dobry odpowiadam zawsze w zwyczaju mam rowniez dziekowac za wspolny podjazd.

#6 jabol

  • Moderator
  • 2024 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:Rossignol 9X
  • Imię :Jan
  • Ulubiony stok:Szczyrk
Reputacja: 469
+

Napisano 02 listopad 2009 - 19:40

Wyświetl postUżytkownik kiedar dnia 2.11.2009, 19:44 napisał

wiązankę polsko-łacińską, okazało się że ów pan doskonale włada polskim językiem - ot typowy NIemiec z Katowic poprostu. I sądzę żę Osetii o coś takiego właśnie chodziło, a nie o rozmawianie o pogodzie w gondoli!


sugerujesz że Niemiec z Katowic jedynie wiązanki zrozumieć POTRAFI?
Jako typowy niemiec z Katowic zrozumiałem dopiero teraz dlaczego kilka lat temu w Austrii
a także w Livigno wstyd mi się zrobiło i faktycznie udawałem nieznajomość Polskiego Języka
Dołączona grafika
pozdrawiam Janusz narciarki i narciarzy, początkujących i zaawansowanych, a także ośrodki narciarskie: Szczyrk , Wisła , Istebna , Ustroń , Zwardoń , Koniaków , Korbielów , Zawoja , Rabka , Zakopane , Bukowina Tatrzańska , Krynica , Karpacz , Szklarska Poręba , Czarna Góra , Tatrzańska Łomnica , Szczyrbskie Jezioro , Stary Smokovec , Jasna , Zell am See , Saalbach , Hinterglemm , Mayrhofen , Tux , Hintertux , Stubai , Sölden , Obergurgl , Ischgl , Obertauern , Livigno , Wolkenstein , Selva , Santa Christina , Sankt Ulrich , Arabba , Colfosco , Canazei , Cortina , Sulden , Gressoney , Cervinia , Kronplatz , Coumayeur , Sestriere , Zermatt , Saas Fee , Grächen , Bettmeralp , Aletsch , Crans Montana , Verbier , Les Collons , Rosswald , Belalp , Samnaun, Serre Chevalier, Vialattea, Val dIsere , La Mongie , Montgenevre , Alpe dHuez , Les Duex Alpes , Sybelles , Tignes , Val dIsere , Les Arcs , La Plagne , Champagny , Courchevel , Meribel , Les Menuires , Val Thorens , La Grave , Oz , Sain Sorlin , Chamonix , Megeve , Flaine , Morzine , Les Portes du Soleil

#7 kiedar

    ..i..

  • Użytkownik
  • 1771 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja: 243
+

Napisano 02 listopad 2009 - 20:19

Wyświetl postUżytkownik jabol dnia 2.11.2009, 19:40 napisał

Wyświetl postUżytkownik kiedar dnia 2.11.2009, 19:44 napisał

wiązankę polsko-łacińską, okazało się że ów pan doskonale włada polskim językiem - ot typowy NIemiec z Katowic poprostu. I sądzę żę Osetii o coś takiego właśnie chodziło, a nie o rozmawianie o pogodzie w gondoli!


sugerujesz że Niemiec z Katowic jedynie wiązanki zrozumieć POTRAFI?
Jako typowy niemiec z Katowic zrozumiałem dopiero teraz dlaczego kilka lat temu w Austrii
a także w Livigno wstyd mi się zrobiło i faktycznie udawałem nieznajomość Polskiego Języka



Chodziło mi o to, że udawał niemca który nic nie rozumie jak się go prosi kulturalnie, ale jak jego "polską" dumę uraziłem wiązanką to dopiero się mu polski alfabet w głowie przypomniał (sorki ale jak ktoś przez 10 min blokuje wejscie do hotelu "bo sie pakuje" i mu się walizki 10 mnetrów nieść nie chcei ignoruje cię udając że nie zna polskiego, to wybacz drut kolczasty mi się odrazu w kieszeni prostuje).
Chodzi o to, że polacy mają dziwną przypadłość, tzn wstydzą się (albo co innego - nie wiem), że są z Polski jak tylko miną, granicę.
A co do "niemców" z Katowic to nie mam do nich nic, dopuki są normalnymi ludźmi, a nie bufonami którzy udają, że są wielcy państwo z Niemiec ( co do jasności, chodzi mi o tych, którzy za komuny lub później, wyjechali do Niemiec, tam mieszkają, a jak potem wracają, lub bywając w Polsce udają obcokrajowców)!!!
Do Ślązaków - dla jasności -nie mam nic, mam rodzine w Zabrzu i pracowałem kilka lat na Śląsku i ludzi tych bardzo cenie!!!

Użytkownik kiedar edytował ten post 02 listopad 2009 - 20:28

Żegnam!

#8 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1981 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 166
+

Napisano 02 listopad 2009 - 20:42

Wyświetl postUżytkownik pytek 23 dnia 2.11.2009, 19:19 napisał

Wyświetl postUżytkownik kiedar dnia 2.11.2009, 19:44 napisał

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 2.11.2009, 15:58 napisał

Miałam "przyjemność" wjeżdżać tez z Polakami i jakież było moje zdziwienie, kiedy wsiadając do gondoli po "dzień dobry" usłyszałam... ciszę. Ok!


Panowie ale Oseti chodziło o zwykłą odpowiedź na dzień doby!! I wg mnie każdy powinien odpowiedzieć a nie udawać że nie rozumie - ot wg mnie tak poprostu robią kulturalni ludzie.


Dzien dobry odpowiadam zawsze w zwyczaju mam rowniez dziekowac za wspolny podjazd.


Darku, dziękuję za pomoc w tłumaczeniu intencji, jednak czasami słowo pisane komplikuje pewne proste sprawy :flowers:, pisząc często cierpię na tzw. biegunkę myśli :emesS: i nie nadążam...

Panie Prezesie ;)
przykład Ewuni, co to powinnam pamiętać lub już wizualizować, co będzie za rok, kiedy to... jest kolejnym przykładem zachowania Polaków. Dla jasności: nie oczekuję od wszystkich rozmów o ... pogodzie, trasach itp. jeżeli ktoś ma ochotę, proszę bardzo, no dla braku "dzień dobry" nie mam prawa łaski! Wiedziałam tak naprawdę, że jesteś fajny i mówisz i dziękujesz za wspólny przejazd ;)

Wyświetl postUżytkownik jabol dnia 2.11.2009, 19:40 napisał

Wyświetl postUżytkownik kiedar dnia 2.11.2009, 19:44 napisał

wiązankę polsko-łacińską, okazało się że ów pan doskonale włada polskim językiem - ot typowy NIemiec z Katowic poprostu. I sądzę żę Osetii o coś takiego właśnie chodziło, a nie o rozmawianie o pogodzie w gondoli!


sugerujesz że Niemiec z Katowic jedynie wiązanki zrozumieć POTRAFI?
Jako typowy niemiec z Katowic zrozumiałem dopiero teraz dlaczego kilka lat temu w Austrii
a także w Livigno wstyd mi się zrobiło i faktycznie udawałem nieznajomość Polskiego Języka



Janusz, po co te nerwy! skoro nikt nic nie sugeruje. podajemy przykłady tego, na co "stać" Polaków tu w kraju jak i poza nim! Darek posłużył się stereotypem przy wyjaśnieniu pewnej sytuacji, z która miał miejsce, a których są krocie! Czytam Cię tu sporo i wiem, że za fajny i za mądry facet jesteś, żeby nie przestawić samochodu, gdyby Cie ktoś o to poprosił nawet po japońsku :thumbsup:
Myślę, że Darkowi chodzi o tych, którzy ledwo granice przekroczą, a już tracą tożsamość! A Tobie jak "czytać" nie grozi...

dla przykładu...

kiedyś, jako już dorosła młoda dziewuszka, a było to bardzo niedawno ;) pracowałam jako pilot wycieczek zagranicznych. pewnego dnia koleżanka, która obsługiwała typowe przewozy Polska-Francja, rozchorowała się i padło na mnie zastępstwo, pomimo, iż francuski u mnie na bakier... Ale ok, pojechałam. zawiozłam grupę, zapakowałam powrotną. Moją uwagę skupiła młoda dziewczyna, która miała w ręku rozmówki polsko-francuskie i usilnie szukała miejsca blisko mnie. Po jakiejś chwili jazdy poprosiła mnie po angielsku, bo poinformowałam grupę o zastępstwie, o pomoc w czytaniu wyrażeń polskich. Chętnie się zgodziłam, poczytałam. Zapytałam ją, skąd kierunek na Polskę i do kogo jedzie. odpowiedział, że wraca do kraju! Wow! Zapytałam, od jak dawna mieszka we Francji, bo spodziewałam się, że od dzieciństwa. I jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że była na stypendium... trzymiesięcznym... :zab:

Pozdrawiam, Ola

#9 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1981 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 166
+

Napisano 02 listopad 2009 - 20:45

Wyświetl postUżytkownik kiedar dnia 2.11.2009, 20:19 napisał

Wyświetl postUżytkownik jabol dnia 2.11.2009, 19:40 napisał

Wyświetl postUżytkownik kiedar dnia 2.11.2009, 19:44 napisał

wiązankę polsko-łacińską, okazało się że ów pan doskonale włada polskim językiem - ot typowy NIemiec z Katowic poprostu. I sądzę żę Osetii o coś takiego właśnie chodziło, a nie o rozmawianie o pogodzie w gondoli!


sugerujesz że Niemiec z Katowic jedynie wiązanki zrozumieć POTRAFI?
Jako typowy niemiec z Katowic zrozumiałem dopiero teraz dlaczego kilka lat temu w Austrii
a także w Livigno wstyd mi się zrobiło i faktycznie udawałem nieznajomość Polskiego Języka



Chodziło mi o to, że udawał niemca który nic nie rozumie jak się go prosi kulturalnie, ale jak jego "polską" dumę uraziłem wiązanką to dopiero się mu polski alfabet w głowie przypomniał (sorki ale jak ktoś przez 10 min blokuje wejscie do hotelu "bo sie pakuje" i mu się walizki 10 mnetrów nieść nie chcei ignoruje cię udając że nie zna polskiego, to wybacz drut kolczasty mi się odrazu w kieszeni prostuje).
Chodzi o to, że polacy mają dziwną przypadłość, tzn wstydzą się (albo co innego - nie wiem), że są z Polski jak tylko miną, granicę.
A co do "niemców" z Katowic to nie mam do nich nic, dopuki są normalnymi ludźmi, a nie bufonami którzy udają, że są wielcy państwo z Niemiec ( co do jasności, chodzi mi o tych, którzy za komuny lub później, wyjechali do Niemiec, tam mieszkają, a jak potem wracają, lub bywając w Polsce udają obcokrajowców)!!!
Do Ślązaków - dla jasności -nie mam nic, mam rodzine w Zabrzu i pracowałem kilka lat na Śląsku i ludzi tych bardzo cenie!!!



no a tyle, co napisałam..., a Ty w tym samym czasie... I u Ciebie i u mnie o tym samym tekst traktuje :thumbsup:

pozdrawiam, Ola

#10 kiedar

    ..i..

  • Użytkownik
  • 1771 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja: 243
+

Napisano 02 listopad 2009 - 21:32

Olu bo mi właśnie o to samo chodziło.
Każdy kulturalny człowiek odpowie dzien dobry nawet jak mówi mu to obcokrajowiec!!!
Nawet w windzie obcy ludzie mówią sobie dzien dobry a co dopiera brać narciarska:)
Jabol ja naprawde nie rozumie czemu się obruszyłeś i wziąłeś tak mój post do siebie?? Jeśli czujesz się urażony to Cię bardzo przepraszam i zapewniam, że nie było moją intencją twierdzenie, że wszyscy Ślązacy są tacy.
Dystans trzeba mieć do swojego regionu - mój kolega rodowity poznaniak jak jechałem z nim kiedyś przez Poznań zobaczył żebrzącego rumuna i mówi do mnie: w Poznaniu stoi?? Wariat nikt mu nic tu nie da!!!
A lajkoniki nie lepsze, a ja nawet nie z Krakowa tylko z zapadłej Galcji, co to na pole nie na dwór wychodzi i mnie nie ruszają żadne aluzje o Galickiej biedzie itp.

Jak kiedyś w młodości miałem Garbusa to każdy inny "garbusiarz" na drodze trąbił, mrugał światłami podnosił rękę. To niby czemu brać narciarska nie miała by być dla siebie serdeczna i kulturalna??

Darek

P.S. Ola czy to jakaś telepatia te nasze posty ostatnie ???

Użytkownik kiedar edytował ten post 02 listopad 2009 - 21:48

Żegnam!

#11 Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 1910 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Narty:Różne
  • Imię :Mitek
Reputacja: 271
+

Napisano 02 listopad 2009 - 21:58

Cześć
Olcia wszędzie są ludzie kulturalni i nie. Ja mam zwyczaj mówić dzień dobry jak wchodze do sklepu, podchodzę do kasy w supermarkecie czy też ochraniarzowi przy drzwiach i nie widzę żebym był darzony wzrokiem zdziwionym. Większośc ludzi odpowiada i darzy nawet usmiechem.
Na nartach jest podobnie są rózni ludzie i zapewniam Cie i kolegów że gdybyście byli niemcami czy włochami pewnie mielibyście podobne spostrzeżenia dotyczące kultury rodaków. Są tacy i tacy.
My jesteśmy kulturalni i dlatego możemy z czystm sumieniem uważac się za lepszych i się dowartościować we własnych oczach a jednocześnie wchodząc do gondolki mówić z usmiechem dzień dobry. Zapewniem że coraz rzadziej odpowie wam cisza.
Pozdro serdeczne

#12 Guest_pytek 23_*

  • -->
  • GUESTS

Napisano 02 listopad 2009 - 22:23

Przy calej tej dyskusji nasuwa mi sie bardzo podobny temat istniejacy w srodowisku biegaczy.Od pewnego juz czasu z grupa angielskich znajomych przygotowujemy sie do polmaratonu.Kiedy biegniesz i mijasz z naprzeciwka innego biegacza dobrym wychowaniem jest maly gest reka ,takie machniecie.Wiec ktoregos razu wieczorem biegne, z naprzeciwka zbliza sie dwoch panow wiec usmiecham sie i macham w odp. slysze:"E k......a co to bylo angolu problemu szukasz?"Panowie nie zadali sobie nawet trudu wypowiedziec sie po angielsku wiec udalem ze nie rozumiem i pobieglem dalej.
Potem sie dowiedzialem ze panuje wsrod moich znajomych (Anglikow) jak ci nie odmachuja sa z Polski albo Czech.

#13 Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 1910 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Narty:Różne
  • Imię :Mitek
Reputacja: 271
+

Napisano 02 listopad 2009 - 23:47

Cześć

Wyświetl postUżytkownik pytek 23 dnia 2.11.2009, 23:23 napisał

Przy calej tej dyskusji nasuwa mi sie bardzo podobny temat istniejacy w srodowisku biegaczy.Od pewnego juz czasu z grupa angielskich znajomych przygotowujemy sie do polmaratonu.Kiedy biegniesz i mijasz z naprzeciwka innego biegacza dobrym wychowaniem jest maly gest reka ,takie machniecie.Wiec ktoregos razu wieczorem biegne, z naprzeciwka zbliza sie dwoch panow wiec usmiecham sie i macham w odp. slysze:"E k......a co to bylo angolu problemu szukasz?"Panowie nie zadali sobie nawet trudu wypowiedziec sie po angielsku wiec udalem ze nie rozumiem i pobieglem dalej.
Potem sie dowiedzialem ze panuje wsrod moich znajomych (Anglikow) jak ci nie odmachuja sa z Polski albo Czech.

Masz niefarta Pytek. Współczuję - poważnie. Spróbuj może byc bardziej agresywny w wyrażaniu sympatii. Mówię bez jaj. Nieznak reką tylko ewidentne machnięcie albo wystawienie rei do klepnięcia piątki. Jak nie klepną to co się łamać - oni starcili - takiej piatki mogą już nie miec okazji klepnąc. :thumbsup:
Pozdrawiam

#14 Vinc

  • Użytkownik
  • 46 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Poręba
Reputacja: 1
+

Napisano 03 listopad 2009 - 08:41

Według mnie pewne znaczenie oprócz oczywiście kultury osobistej ma kwestia "obycia". Gdy na początku lat osiemdziesiątych byłem po raz pierwszy na Węgrzech zdziwienie moje wywołało to, że idąc wcześnie rano do spożywczaka spotkani ludzie na ulicy mówią mi "serwus", "jo reggelt"... moje szare komórki włączały się na pełne obroty i próbowałem sobie przypomnieć, gdzie tych ludzi poznałem :thumbsup: ;)
Oczywiście nie przypomniałem sobie, bo nie mogłem. Po prostu było to coś nowego dla mnie... w Polsce takie zachowanie nie występowało.
W drugim czy trzecim dniu zacząłem odpowiadać lub mówić pierwszy, bo tak było po pierwsze tam przyjęte... a po drugie to było miłe.
To samo jest z pozdrowieniami np. na rowerze na szlakach. Ile osób jeżdżących "niedzielnie" nie zauważy nawet podniesionej dłoni trzymającej kierownicę, nie mówiąc o odpowiedzeniu... i wyjdzie przez to na chamów i prostaków. A jestem pewny, że duża część tych ludzi gdyby wiedziała o takim zachowaniu to na pewno odpowiedziałaby pozdrowieniem.

#15 isia123

  • Użytkownik
  • 298 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Łódź/Pabianice
  • Narty:FISCHER RC4 Competition Pro
  • Imię :Paulina
  • Ulubiony stok:wszędzie tam, gdzie bezpiecznie
Reputacja: 41
+

Napisano 03 listopad 2009 - 10:15

Jednym słowem wszyscy mamy podobne odczucia na temat nas samych (ogólnie mówiąc) :flowers:
Niestety, najwyraźniej nie jesteśmy jeszcze obyci z kulturą zachodu i dla wielu z nas jest to jeszcze zadziwiające być miłym i uprzejmym wobec drugiego człowieka. Nie chcę już rozgraniczać, czy wobec obcokrajowca czy rodaka.
Owszem, też się spotkałam z takim zachowaniem, nie przeczę.
Wydaje mi się, że takie zachowania będą jeszcze wzbudzać frustracje długo, długo...
Rozwiązanie jest jedno! Dawać przykład innym.
Weźmy wszystkich uprzejmością i sympatią. Byle nie przesadzić! Nie każdy tego oczekuje.

Taki przykład z innej beczki, ale na temat ;)
Wczoraj byłam na fantastycznym koncercie Kuby Badacha. Świetny koncert, fajni muzycy! Na koniec show, wszyscy wstali, prosząc o bis! Ale przecież znalazło się kilku średnio zadowolonych znawców muzyki, którzy ostentacyjnie rozłożyli się na fotelach okazując swe zniechęcenie i uśmieszek pod nosem (młodzi ludzie)
Wiecie co sobie pomyślałam? Pomyślałam, że muszą czuć się strasznie głupio, bo okazali brak kultury i szacunku dla artystów, jak i publiczności, której bardzo się podobało.
Tzn., mam taką cichą nadzieje, że tak właśnie było!
To samo poczuli ludzie z gondoli do której weszła Ola z rodziną, jestem tego pewna!
Dajemy przykład, a to w końcu zadziała!
To moja konkluzja, będzie dobrze!

Olu, dzięki za ten temat. :thumbsup:

#16 Pit

  • Administrator
  • 3815 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:ZPY
  • Narty:Dynastar Course 178
  • Imię :Piotr
  • Ulubiony stok:Szczyrk
Reputacja: 890
+

Napisano 05 listopad 2009 - 09:30

Ostatnio na nartach byłem sam, nudno, ale nie było wyjścia. Sytuacja miała miejsce na kanapie we Włoszech.
Ze sam do siebie jeszcze nie gadam, to siedziałem i słuchałem jak rozmawiało dwóch moich rodaków. Temat rozmowy brzmiał:
* co zrobić jak Cię złapie policja na stoku za szybką jazdę na trasie niebieskiej.....
Przez cały czas jazdy wymieniane były sposoby na to jak sobie radzić, co może zrobić policja, jak się nie dać złapać i co robić z karnetami :thumbsup:
Pasjonujące, wykład wręcz szkoleniowy ;)

Giełda narciarska

Sprzedaj lub kup. Sprawdź!

forum narciarskie, narty, narciarstwo, narciarskie,carving, ski, narty, narty forum, ski-forum, forum narty, dobór nart, ośrodki narciarskie, narciarstwo klasyczne, kaski, freeride, forum narciarskie, artykuły górskie, fotki z gór, gogle narciarskie, urazy, lodowce alpejskie, porady, Tatry, kijki narciarskie, wyjazdy na narty, opinie, stoki narciarskie, Dolomity, skoki narciarskie, orczyki, race, bielizna termiczna, muldy. Porady ekspertów i instruktorów szkół narciarskich. Skala umiejętności narciarskich, kurtki narciarskie, Adam Małysz, buty, zawody, freestyle, dziecko na stoku, zawody Pucharu Świata alpejskiego., wiatr, foki, porady w doborze nart, okulary z filtrem, Beskidy, nauka jazdy na nartach, Podhale, wyciągi, relacje, wiązania narciarskie, rękawiczki narciarskie, kamery, dekalog FIS, śnieg, Sudety, Alpy, górskie wyprawy, Kamil Stoch, portal narciarski, skocznie narciarskie, skipass, wspinaczka, dyskusje narciarskie, kontuzje, opady śniegu, Karkonosze, gondole, ubezpieczenia narciarskie, narty,


#17 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1981 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 166
+

Napisano 18 listopad 2009 - 12:51

Wyświetl postUżytkownik isia123 dnia 3.11.2009, 10:15 napisał

Wczoraj byłam na fantastycznym koncercie Kuby Badacha. Świetny koncert, fajni muzycy! Na koniec show, wszyscy wstali, prosząc o bis! Ale przecież znalazło się kilku średnio zadowolonych znawców muzyki, którzy ostentacyjnie rozłożyli się na fotelach okazując swe zniechęcenie i uśmieszek pod nosem (młodzi ludzie)
Wiecie co sobie pomyślałam? Pomyślałam, że muszą czuć się strasznie głupio, bo okazali brak kultury i szacunku dla artystów, jak i publiczności, której bardzo się podobało.
Tzn., mam taką cichą nadzieje, że tak właśnie było!
To samo poczuli ludzie z gondoli do której weszła Ola z rodziną, jestem tego pewna!
Dajemy przykład, a to w końcu zadziała!
To moja konkluzja, będzie dobrze!


Podziwiam Cię za Twój optymizm!!! :D Gdyby tak było, że czują się głupio, to oczy wypadają mi z orbit! Takie zachowania, jak brak kultury, myślę, że nie wiążą się z jakimiś większymi zdrowymi odruchami... Bardziej szukałabym w okolicach głupoty..., na którą jeszcze nie ma lekarstwa!


Wyświetl postUżytkownik Pit dnia 5.11.2009, 9:30 napisał

Ostatnio na nartach byłem sam, nudno, ale nie było wyjścia. Sytuacja miała miejsce na kanapie we Włoszech.
Ze sam do siebie jeszcze nie gadam, to siedziałem i słuchałem jak rozmawiało dwóch moich rodaków. Temat rozmowy brzmiał:
* co zrobić jak Cię złapie policja na stoku za szybką jazdę na trasie niebieskiej.....
Przez cały czas jazdy wymieniane były sposoby na to jak sobie radzić, co może zrobić policja, jak się nie dać złapać i co robić z karnetami :D
Pasjonujące, wykład wręcz szkoleniowy :zab:


nasze polskie zachowania... zamiast zrobić coś lepiej nie robić nic a zepsuć coś komuś to już szczyt marzeń i rewelacja!!! W sumie każdy czerpie satysfakcję z czegoś innego... zamiast ganić takie zachowanie na trasie szukają sposobu ucieczki, bo czym się potem pochwali? że nie uciekał przed policją? że nie zrobił wymyślnego myku? nuda, nuda, nuda, w towarzystwie trzeba błysnąć i pośmiać się z frajerów, na przykład takich jak my, którzy codziennie tu zaglądają, piszą, czytają, budują... nuda, nuda, nuda, a gdzie lans? gdzie destrukcja? Brak!, dlatego tak dobrze się tu czuję!

Piotr następnym razem, poproś o kilka rad ucieczki z czarnej trasy, bo uciekać na niebieskiej... to ... frajerstwo :russian:

Pozdrawiam, Ola

#18 siejest

  • Użytkownik
  • 142 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Austria - Bruck an der Grossglocknerstrasse przy Zell am See i Kaprun
Reputacja: 2
+

Napisano 18 listopad 2009 - 14:25

"...Piotr następnym razem, poproś o kilka rad ucieczki z czarnej trasy, bo uciekać na niebieskiej... to ... frajerstwo"
Buahahaha, gratuluję błyskotliwego spojrzenia :D
Pozdrawiam, Wasz korespondent forum kochamnarty.pl na miejscu.
Zell am See, Kaprun Bruck an der Grossglocknerstrasse. Kitzsteinhorn, Schmittenhohe, Maiskogel.

#19 siejest

  • Użytkownik
  • 142 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Austria - Bruck an der Grossglocknerstrasse przy Zell am See i Kaprun
Reputacja: 2
+

Napisano 18 listopad 2009 - 14:26

Nie no, rzadko się tak nie uśmiałem do kompa :D
Pozdrawiam, Wasz korespondent forum kochamnarty.pl na miejscu.
Zell am See, Kaprun Bruck an der Grossglocknerstrasse. Kitzsteinhorn, Schmittenhohe, Maiskogel.

#20 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1981 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 166
+

Napisano 18 listopad 2009 - 14:46

Wyświetl postUżytkownik siejest dnia 18.11.2009, 14:26 napisał

Nie no, rzadko się tak nie uśmiałem do kompa :zab:


zmień dealera będzie lepiej!!!! albo posłuchaj takich jakich okazję miał Pit :D

Ola

P.S. czy zamiast rzadko nie powinno być dawno? polski masz już obcy, masz prawo, bo czy jest to w stosunku do dobrej zabawy!!!! :russian:




Podobne tematy




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych