Tu jest tekst który kiedys napisalem o podstawach planowania narciarskiego, taktyki jazdy itd.
Nie wiem czy do końca pasuje do tematu. Możesz go wydzielic Pit ale nie chciłabym żeby umknął bo zawiera wiele prostych i przemyslanych rad nie zawsze dla wszystkich oczywistych.
To juz było, możę z jakimiś zmianami na skiforum ale chyba jest przydatne więc i na kocham niech znajdzie miejsce:
Witam
Wszystko zaczyna się od samego pomysłu, żeby na narty jechać. Jechać ale gdzie i po co?
I tu już pierwsze pytania na które musimy sobie odpowiedzieć czyli:
- jak lubimy jeździc najbardziej
- jaki jest Nasz poziom jazdy
- czy jedziemy sami czy w grupie (rodzina)
- jak przedstawia się poziom pozostałych uczestników wyjazdu
- czy narciarstwo jest najważniejsze i jeździmy od rana do wieczora czy chcemy tez zakosztowac konkretnego apres ski.
- czy jestesmy zimnolubni czy raczej jestesmy zmarźluchami
Więc planując pamietajmy o:
- Unikajmy miejsc czy tez centrów narciarskich modnych, rozreklamowanych i łatwo dostepnych(chyba że lubimy lansik ale wtedy cel wyjazdu jest inny i inne priorytety). Zawsze będzie tam drożej, zawsze bedzie tam tłok a co za tym idzie kolejki i niebezpiecznie na stokach.
-Zwracajmy uwage na pogode jaka zazwyczaj panuje w miejscu (i czasie) w które chcemy jechac.
-W miare mozliwości kontrolujmy prognozy pogody w interesujących nas rejonach
- Zbadajmy jakie trasy są w rejonie w który chcemy jechać – wiekszość tras powinna być na Naszym poziomie.
- Nie ufajmy do końca opisom na stronach inetrnetowych, lepiej zapytac na forum lub skorzystac z kamery stokowej i od razu będzie wiadomo jakie warunki i ile ludzi.
- Zadbajmy o dobre przygotowanie sprzętu narciarskiego
- Pamietajmy o Naszej kondycji – o tym trzeba pamietac cały rok żeby miało sens!
Jeżeli już wybralismy jakieś konkretne miejsce starajmy się:
- Dobrze poznac topografię narciarska rejonu. Mapki zazwyczaj sa dostepne w internecie albo koledzy i koleżanki z forum pomogą.
- Zaplanujmy sobie przynajmniej w zarysie poszczególne dni Naszego narciarskiego wyjazdu. A więc np. na 6 dni:
1. Rozruch na łatwiejszych tarasach, po południu wycieczka rozpoznawcza
2. Jazda na tarsach o Naszym poziomie trudności
3. Dzień spokojniejszy może mały reścik (Zapasy sił i napalenie na narty już się skończyły lub kończą a organizm jeszcze nie do końca przestawił się na nowy rytm
4. Pokonujemy bariery, próbujemy nowego.
5. Cieszymy się z pokonania kolejnego poziomu wtajemniczenia
6. Żegnamy się ze wszystkimi trasami
Jak już jestesmy na miejscu i chcemy jeździć bezpiecznie to:
- wychodźmy na narty w miare wcześnie. Rano zazwyczaj jest najlepszy snieg i najmniej ludzi
- starajmy się układac Nasz dzień na nartach inaczej niż wiekszość. Wtedy kiedy najwiekszy tłok – róbmy przerwę. Wtedy kiedy wszyscy ida na obiad my jeździmy.
- pamietajmy o rozgrzewce przed jazdą
- starajmy się wybierać do dłużeszego pobytu trasy mniej uczęszczane, na uboczu, nie będące ciągami łaczącymi ośrodki lub centra narciarskie.
- pamietajmy o róznicowaniu wysiłku w zależności od pory dnia i Naszych zasobów kondycyjnych
- nie jeździjmy na siłę na granicy mozliwości, a w wypadku gdy chcemy próbować nowych rzeczy czy stoków nie wstydźmy się zaangażowac instruktora.
- zadbajmy o prawidłowy, stosowny do pogody i temperatury ubiór. Jeżdżenie w ciężkiej kurtce z polarem w słoneczny, ciepły dzień jest tak samo złe a nawet gorsze jak niedogrzanie przy mrozie.
- pamietajmy o zabezpieczeniu się przed słońcem (Włochy) kremy z filtrem, okulary
- przed rozpoczęciem zjazdu zaplanujmy jego trasę i miejsce kolejnego zatrzymania
- zwracjamy uwage na tzw. Fale . Na stoku ruch zawsze ukałda się w ten sposób, że po fali wielu narciarzy jest chwila pustego lub prawie pustego stoku – warto poczekac bo wtedy i bezpieczniej i przyjemniej.
- starajmy się planowac jazdę wykorzystując cała szerkośc trasy a nie tylko najbaradziej wyjeżdżone i uczęszczane przez wszystkich fragmenty
- zawsze dostosowujmy technike do warunków. Nie bójmy się jechac skretem z oporu czy łukami płuznymi – to świadczy o dorosłości narciarskiej a nie o tym że ktos jest słaby technicznie.
- miejsca niebezpieczne pokonujmy w sposób zdecydowany starając się utrzymać regularny rytm jazdy i kontrole nad prędkością
- nauczmy się upadać. Czasami lepiej upaść od razu w sposób kontrolowany niż walczyć o ustanie ryzykując kontuzje.
- bądźmy przewidywalni dla innych narciarzy, nie hamujmy gwałtownie bez powodu, nie zmieniajmy gwałtownie kierunku jazdy ani jej rytmu.
- zawsze gdy wjeżdżamy na nowy nieznany stok zatrzymajmy się i poobserwujmy chwilę a nastepnie pierwszy zjazd potraktujmy zapoznawczo nawet gdy jest to mały doskonale widoczny kawałek górki.
- stosujmy się zawsze do narciarskiego Dekalogu, myślmy i przewidujmy.
- pamietajmy o zasadzie ograniczonego zaufania
Pewnie jeszcze pare rad zostanie dopisanych. Myslę, że warto poracowac nad taktycznym przygotowaniem wyjazdu i świadomym poruszaniem się po trasach wtedy na pewno będzie mniej wypadków i więcj przyjemności.
Tego własnie zycze Wszystkim na nadchodzące sezony (choć ten jeszcze trwa)
Pozdrawiam
Zasadą powinno być, że nie jeździmy na nartach sami. Oczywiście jak ktos lubi i umie to OK. ale i przyjemniej a na pewno bezpieczniej jest na nartach w grupie i to nie dityczy tylko wypraw skitourowych ani jazdy poza trasami. Nagłe załamanie pogody, droban kontuzja we mgle czy czasmi zwykłe zabładzenie mogą być powaznym problemem dla samotnego narciarza w grupce czy nawet we dwójkę często pomijalnym. A więc nie jeździjmy sami.
A co do jazdy w grupce to;
- zawsze powinna być osoba która przewodzi grupie – niekoniecznie najlepszy technicznie ale na pewno najbardziej doświadczony narciarz.
- prowadzący powinien zadbac o to aby każdy miał mapke rejonu, telefon kontaktowy do niego ewentualnie inny telefon alarmowy
- zaczynamy i kończymy jazdę w taki samym skaładzie chyba, że w trakcie część grupy w porozumieniu z osobą odpowiedzialna się odłączyła. W takiej sytyuacji dobrze jest ustalić gdzie poszczególne pdgrupy będą jeździły, miejsce ponownego spotkania lub godzine kontaktu po zejściu ze stoku
- tepo poruszania się grupy powinno być dostosowane do najsłabszego/ najwolniejszego
Pozdrawiam
Użytkownik Mitek edytował ten post 27 październik 2009 - 12:51













