Skocz do zawartości


Giełda narciarska

Sprzedaj lub kup. Sprawdź!


Lawina, wiszę na wyciągu i inne...


13 odpowiedzi w tym temacie

#1 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1981 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 166
+

Napisano 17 październik 2009 - 16:41

Witam!

Ten temat jest konsekwencją pisania o urazach narciarskich. Mam świadomość, że nie wiem, jak powinnam się w takich sytuacjach zachować. czy wisząc na jakiejś wysokości na wyciągu, który doznał awarii, co mam robić? czekać aż mnie ściągną? skakać, jeżeli jest w miarę nisko?

Nagłe załamanie pogody? Mgła, widoczność 20 cm, najbliższa stacja za 800 metrów, jechać? wracać do kolejki?

Lawina?

Wiem, że mamy tu specjalistów :) , może kilka słów i innych ewentualnych sytuacji, a przede wszystkim co robić?

Pozdrawiam, Ola

#2 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1981 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 166
+

Napisano 21 październik 2009 - 12:12

Widzę KubęR na forum... Kuba wywołuję Cię to tematu, bo jesteś profesjonalistą. Nikt tu nic nie pisze, a ciekawa jestem ilu z nas wie, co należy robić i jak zachować się, w takich sytuacjach. Ja nie mam pojęcia, przyznaje się :)

Ola

#3 Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 1910 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Narty:Różne
  • Imię :Mitek
Reputacja: 271
+

Napisano 21 październik 2009 - 15:55

Cześć

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 21.10.2009, 14:12 napisał

Widzę KubęR na forum... Kuba wywołuję Cię to tematu, bo jesteś profesjonalistą. Nikt tu nic nie pisze, a ciekawa jestem ilu z nas wie, co należy robić i jak zachować się, w takich sytuacjach. Ja nie mam pojęcia, przyznaje się :)

Ola

Bo nie ma chyba jakiegos schematu postepowania. Każa sytuacja jest inna.
Po pierwsze: mysleć
Po drugie: nie panikować
Po trzecie: dbać o to żeby coś wiedzieć o nartach i narciarstwie a nie tylko: hotel, gondola sztruksik.
Zresztą sporo juz pisałem w temacie o taktyce bezpiecznego i przyjemnego narciarstwa na skifroum i pisanie drugi raz tego samego z czego większość to rzeczy oczywiste pachnie brakiem szacunku dla czytających.
Po czwarte: improwizować w ramach zachowań bezpiecznych. To będzie wymagało uścislenia. Generalnie chodzi o to zeby nie przyjmowac pozycji barana idącego na rzeź tylko my sleć i probowac przetrwać
Po piąte: nie bać się podjąc decycji o odwrocie. Parcie do przodu mimo mozliwości bezpiecznego powrotu to jedna z najczęstrzych przyczyn wypadków w górach.
Temat się rozwinie a głos Kuby mógłby wskazać źródła widzy - jezeli są.
Pozdrawiam

#4 KubaR

  • Użytkownik
  • 169 Postów:
Reputacja: 77
+

Napisano 21 październik 2009 - 23:38

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 21.10.2009, 14:12 napisał

Widzę KubęR na forum... Kuba wywołuję Cię to tematu, bo jesteś profesjonalistą.


Z tym to ciutkę chyba przesadziłaś :)

'Mitek' napisał:

Po pierwsze: mysleć
Po drugie: nie panikować
Po trzecie: dbać o to żeby coś wiedzieć o nartach i narciarstwie a nie tylko: hotel, gondola sztruksik.


Jak najbardziej tak. A wogóle zadbać trochę o górskie obycie.

Cytat

Po piąte: nie bać się podjąc decycji o odwrocie. Parcie do przodu mimo mozliwości bezpiecznego powrotu to jedna z najczęstrzych przyczyn wypadków w górach.


TAK!!!!!

Cytat

Temat się rozwinie a głos Kuby mógłby wskazać źródła widzy - jezeli są.


To teroz coś napiszę. Trudno coś napisać, zwłaszcza w kontekście tak różnych sytuacji. Ja bym podszedł do tego tak:

- na pewno takie ogólnogórskie obycie nie zawadzi. Pewne podstawy można załapać np. tam: _szkolenie_gopr_ Szkolenie które tam jest jest w tej chwili zmieniane (częśc rzeczy wymaga aktualizacji, duża część uatrakcyjnienia - niestety obecna wersja ma kilka lat). Nowe wersje (3 części) będą na początku listopada.

- pewna wiedza jest dość specjalistyczna np. lawinowa. Jeżeli wybieramy się poza trasy bo tego tak naprawdę ona może dotyczyczyć to polecam kurs (o kursach np w takim artykule który popełniłem kiedyś w npm). Kiedyś napisałem kilka artykułów o zagadnieniach związanych z zagrożeniem lawinowym i pokrewnymi w gazecie NPM spis jest tam: _Bibliografia_na_wyrypach_ .Oczywiście, lektura nigdy nie wystarczy ale wystarczy znać zarysy.

- piszesz o kolejce i jej zatrzymaniu. Tu rada jest dość prosta - siedzieć i czekać. Najdalej po dwóch trzech godzinach powinnaś zostać z niej zdjęta. (taka mała prośba - nie opieprzaj ratownika jak dojedzie, że za wolno - dwa razy realnie ewakuowalismy krzesło i dwa razy jakieś kobieciny miały pretensje, my naprawde nie mamy odrzutowców :))

- jeszcze raz: myśleć, myśleć, mysleć i myśleć. I przewidywać.

To chyba na tyle,

Kuba

#5 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1981 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 166
+

Napisano 22 październik 2009 - 08:38

Wyświetl postUżytkownik KubaR dnia 22.10.2009, 0:38 napisał

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 21.10.2009, 14:12 napisał

Widzę KubęR na forum... Kuba wywołuję Cię to tematu, bo jesteś profesjonalistą.


Z tym to ciutkę chyba przesadziłaś :)

Oj nie wydaje mi się! A dowody i kwity mam poniżej!
:)

To teroz coś napiszę. Trudno coś napisać, zwłaszcza w kontekście tak różnych sytuacji. Ja bym podszedł do tego tak:

- na pewno takie ogólnogórskie obycie nie zawadzi. Pewne podstawy można załapać np. tam: _szkolenie_gopr_ Szkolenie które tam jest jest w tej chwili zmieniane (częśc rzeczy wymaga aktualizacji, duża część uatrakcyjnienia - niestety obecna wersja ma kilka lat). Nowe wersje (3 części) będą na początku listopada.

- pewna wiedza jest dość specjalistyczna np. lawinowa. Jeżeli wybieramy się poza trasy bo tego tak naprawdę ona może dotyczyczyć to polecam kurs (o kursach np w takim artykule który popełniłem kiedyś w npm). Kiedyś napisałem kilka artykułów o zagadnieniach związanych z zagrożeniem lawinowym i pokrewnymi w gazecie NPM spis jest tam: _Bibliografia_na_wyrypach_ .Oczywiście, lektura nigdy nie wystarczy ale wystarczy znać zarysy.

- piszesz o kolejce i jej zatrzymaniu. Tu rada jest dość prosta - siedzieć i czekać. Najdalej po dwóch trzech godzinach powinnaś zostać z niej zdjęta. (taka mała prośba - nie opieprzaj ratownika jak dojedzie, że za wolno - dwa razy realnie ewakuowalismy krzesło i dwa razy jakieś kobieciny miały pretensje, my naprawde nie mamy odrzutowców :))

- jeszcze raz: myśleć, myśleć, mysleć i myśleć. I przewidywać.

To chyba na tyle,

Kuba


Kuba wielkie dzięki!

Pisałam o kolejce, bo przyznam, wydało mi się to najbardziej bliskie, tzn. jeżdżę to mogę kiedyś zawisnąć... Pewnie bym siedziała i czekała, ale wcześniej wezwała pomoc. Dwie, trzy godziny? I długo i krótko, bo czym są wobec całego życia i bezpieczeństwa. Nigdy w życiu bym nie opieprzyła żadnego ratownika! Nigdy! Zbyt wiele szacunku mam dla tych służb! Także ja z "tymi kobiecinami" sie nie identyfikuję!
Myśleć jasne, że tak. Zdobywać wiedzę i przewidywać - pewnie!
Ale ja się przyznaję, nigdy pod tym kątem na wyjazd w góry się nie przygotowywałam. Owszem raz na nowym stoku zaliczyłam taką mgłę, że wyciągniętego kija przed sobą nie widziałam... co zrobiłam? Zawróciłam i zjechałam kanapą w dół, bezpiecznie!

Nie wiem, czy nie dotyczą mnie lawiny, teraz siedząc przy kompie śmiem twierdzić, że nie, ale pewnie wynika ta z mojej niewiedzy na temat lawin, śniegu itp.
Obiecuję się doszkolić!
Czy oprócz tego, co napisałam (lawina, wyciąg) coś jeszcze częstego czyha na nas w górach, podczas jazdy na nartach?
I...
a gdyby zapaliły się kable prowadzące wyciąg, zwarcie pożar... też siedzieć i czekać? Może być w ogóle taka sytuacja? Pożar wyciągu!

Doszkalaj, boą mądry i profesjonalny jesteś! Takim Cię widzę i nic tego nie zmieni!

Pozdrawiam, Ola

Użytkownik Osetia edytował ten post 22 październik 2009 - 08:41


#6 Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 1910 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Narty:Różne
  • Imię :Mitek
Reputacja: 271
+

Napisano 22 październik 2009 - 10:06

Cześć

Wyświetl postUżytkownik KubaR dnia 22.10.2009, 1:38 napisał

- piszesz o kolejce i jej zatrzymaniu. Tu rada jest dość prosta - siedzieć i czekać. Najdalej po dwóch trzech godzinach powinnaś zostać z niej zdjęta. (taka mała prośba - nie opieprzaj ratownika jak dojedzie, że za wolno - dwa razy realnie ewakuowalismy krzesło i dwa razy jakieś kobieciny miały pretensje, my naprawde nie mamy odrzutowców :))

Trzeba było je zostawić. Nawet gdyby zamarzły to strata niewielka dla ludzkości. :) Jednostki słabe i chore same się eliminują a czasami trzeba tylko troszkę pomóc. :)
Pozdro

Użytkownik Mitek edytował ten post 22 październik 2009 - 10:08


#7 JarekS

    bezczelny dyletant

  • Użytkownik
  • 909 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Police (Zachodniopomorskie)
  • Narty:Fischer RC4 Race SC
Reputacja: 55
+

Napisano 22 październik 2009 - 10:06

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 22.10.2009, 9:38 napisał

a gdyby zapaliły się kable prowadzące wyciąg, zwarcie pożar... też siedzieć i czekać? Może być w ogóle taka sytuacja? Pożar wyciągu!

Z tego co widziałem to nie są kable, tylko stalowe liny. Nie zapalą się. Może być pożar w stacji, górnej, dolnej czy środkowej. Nie wiem, czy są jakieś zabezpieczenia na wypadek zerwania się liny w takiej sytuacji - na mój rozum powinny być.
pozdrawiam
Jarek

#8 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1981 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 166
+

Napisano 22 październik 2009 - 23:11

Wyświetl postUżytkownik Mitek dnia 22.10.2009, 11:06 napisał

Cześć

Wyświetl postUżytkownik KubaR dnia 22.10.2009, 1:38 napisał

- piszesz o kolejce i jej zatrzymaniu. Tu rada jest dość prosta - siedzieć i czekać. Najdalej po dwóch trzech godzinach powinnaś zostać z niej zdjęta. (taka mała prośba - nie opieprzaj ratownika jak dojedzie, że za wolno - dwa razy realnie ewakuowalismy krzesło i dwa razy jakieś kobieciny miały pretensje, my naprawde nie mamy odrzutowców :))

Trzeba było je zostawić. Nawet gdyby zamarzły to strata niewielka dla ludzkości. :) Jednostki słabe i chore same się eliminują a czasami trzeba tylko troszkę pomóc. :)
Pozdro


Mitek! Ty łobuzie :) Tak nie wolno! Zresztą pewnie Kuba też Ci pogrozi paluszkiem! Każdy jest ważny!

Pomóc to znaczy dotrzeć do nich nie po trzech a po sześciu godzinach? :)


Wyświetl postUżytkownik JarekS dnia 22.10.2009, 11:06 napisał

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 22.10.2009, 9:38 napisał

a gdyby zapaliły się kable prowadzące wyciąg, zwarcie pożar... też siedzieć i czekać? Może być w ogóle taka sytuacja? Pożar wyciągu!

Z tego co widziałem to nie są kable, tylko stalowe liny. Nie zapalą się. Może być pożar w stacji, górnej, dolnej czy środkowej. Nie wiem, czy są jakieś zabezpieczenia na wypadek zerwania się liny w takiej sytuacji - na mój rozum powinny być.


Jarek,
A co jeżeli nie ma? Wiesz co robić w takiej sytuacji?

Kuba napisz jakie zagrożenia na nas czekają, te, które znasz z pracy i co powinniśmy robić więcej oprócz myślenia i czekania, co oczywiście jest bardzo ważne!

Pozdrawiam, Ola

#9 Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 1910 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Narty:Różne
  • Imię :Mitek
Reputacja: 271
+

Napisano 23 październik 2009 - 07:59

Cześć

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 23.10.2009, 1:11 napisał

Mitek! Ty łobuzie :) Tak nie wolno! Zresztą pewnie Kuba też Ci pogrozi paluszkiem! Każdy jest ważny!

Pomóc to znaczy dotrzeć do nich nie po trzech a po sześciu godzinach? :)

Dla ratownika każdy jest ważny - to oczywiste. Dla mnie gdybym ratował - też. W razie narzekań czy pretensji podciągnąłbym to pod utrudnianie akcji ratownika w wyniku szoku i dał po ryju (nie wiem czy jest taki termin ale chyba by sie obroniło przed sądem)
Oceniając w komfortowej sytuacji na krzesełku przed klawiatura wolno mi znacznie wiecej (bo sobie teoretyzuje a nie skauzuje kogoś na smierć) a więc i powiedzieć, żę jeżeli ktoś nie potrafi docenić udzielonej mu pomocy przez obcego człowieka, który często ryzykuje własne życie, to jest nic nie warty i dla mnie na tym świecie zbędny.
Klasyczna roszczeniowa postawa posuięta do granic nieakceptowalnych.

Pozdrawiam

Użytkownik Mitek edytował ten post 23 październik 2009 - 08:01


#10 Pit

  • Administrator
  • 3815 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:ZPY
  • Narty:Dynastar Course 178
  • Imię :Piotr
  • Ulubiony stok:Szczyrk
Reputacja: 890
+

Napisano 23 październik 2009 - 08:55

Wyświetl postUżytkownik Mitek dnia 23.10.2009, 8:59 napisał

Cześć

W razie narzekań czy pretensji podciągnąłbym to pod utrudnianie akcji ratownika w wyniku szoku i dał po ryju (nie wiem czy jest taki termin ale chyba by sie obroniło przed sądem)

Pozdrawiam


Obroniłbyś się spokojnie, można to podciągnąć pod stan wyższej konieczności...

Giełda narciarska

Sprzedaj lub kup. Sprawdź!

forum narciarskie, narty, narciarstwo, narciarskie,carving, ski, narty, narty forum, ski-forum, forum narty, dobór nart, ośrodki narciarskie, narciarstwo klasyczne, kaski, freeride, forum narciarskie, artykuły górskie, fotki z gór, gogle narciarskie, urazy, lodowce alpejskie, porady, Tatry, kijki narciarskie, wyjazdy na narty, opinie, stoki narciarskie, Dolomity, skoki narciarskie, orczyki, race, bielizna termiczna, muldy. Porady ekspertów i instruktorów szkół narciarskich. Skala umiejętności narciarskich, kurtki narciarskie, Adam Małysz, buty, zawody, freestyle, dziecko na stoku, zawody Pucharu Świata alpejskiego., wiatr, foki, porady w doborze nart, okulary z filtrem, Beskidy, nauka jazdy na nartach, Podhale, wyciągi, relacje, wiązania narciarskie, rękawiczki narciarskie, kamery, dekalog FIS, śnieg, Sudety, Alpy, górskie wyprawy, Kamil Stoch, portal narciarski, skocznie narciarskie, skipass, wspinaczka, dyskusje narciarskie, kontuzje, opady śniegu, Karkonosze, gondole, ubezpieczenia narciarskie, narty,


#11 JarekS

    bezczelny dyletant

  • Użytkownik
  • 909 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Police (Zachodniopomorskie)
  • Narty:Fischer RC4 Race SC
Reputacja: 55
+

Napisano 23 październik 2009 - 09:46

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 23.10.2009, 0:11 napisał

Wyświetl postUżytkownik JarekS dnia 22.10.2009, 11:06 napisał

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 22.10.2009, 9:38 napisał

a gdyby zapaliły się kable prowadzące wyciąg, zwarcie pożar... też siedzieć i czekać? Może być w ogóle taka sytuacja? Pożar wyciągu!

Z tego co widziałem to nie są kable, tylko stalowe liny. Nie zapalą się. Może być pożar w stacji, górnej, dolnej czy środkowej. Nie wiem, czy są jakieś zabezpieczenia na wypadek zerwania się liny w takiej sytuacji - na mój rozum powinny być.


Jarek,
A co jeżeli nie ma? Wiesz co robić w takiej sytuacji?

Nie wiem. Ale chyba zacznę wozić w plecaku ze 40 m dobrej linki :)
pozdrawiam
Jarek

#12 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1981 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 166
+

Napisano 23 październik 2009 - 21:35

Wyświetl postUżytkownik JarekS dnia 23.10.2009, 10:46 napisał

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 23.10.2009, 0:11 napisał

Wyświetl postUżytkownik JarekS dnia 22.10.2009, 11:06 napisał

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 22.10.2009, 9:38 napisał

a gdyby zapaliły się kable prowadzące wyciąg, zwarcie pożar... też siedzieć i czekać? Może być w ogóle taka sytuacja? Pożar wyciągu!

Z tego co widziałem to nie są kable, tylko stalowe liny. Nie zapalą się. Może być pożar w stacji, górnej, dolnej czy środkowej. Nie wiem, czy są jakieś zabezpieczenia na wypadek zerwania się liny w takiej sytuacji - na mój rozum powinny być.


Jarek,
A co jeżeli nie ma? Wiesz co robić w takiej sytuacji?

Nie wiem. Ale chyba zacznę wozić w plecaku ze 40 m dobrej linki :)


A widzisz! to tak samo jak ja! :) ciesze się, że nie jestem sama w niewiedzy :) :)
Przyznam szczerze, że o lince nie pomyślałam... mój mózg operował w okolicy kanapki, czekolady i piersiówki! Ale! a propos alkoholu na stoku, tylko dla ciepła i dla spokojności w sytuacji nagłej, awaryjnej nie od tak sobie!

Mituś (nie będę cytować Twoich słów wybacz..., ale odrobina techniki i się gubię :) )

roszczeniowa postawa osoby ratowanej względem ratownika może być wynikiem stresu. Jest wielce prawdopodobne, że natura taka człowieka jest zgoła odmienna. Sytuacja zagrożenia życia, stres, zimno, bezruch, brak informacji itp. wszystko to może spowodować właśnie takie, a nie inne zachowanie! Często dodatkowym elementem jest posiadanie przez kobiety potomstwa :) , one często robią zadymę "bez powodu". Ja to nazywam syndromem lwicy Elzy! Panika i troska o dziecko biora górę nad racjonalnym myśleniem.

Dołożysz zmęczenie, osłabienie, które może być takie samo i u kobiet i u mężczyzn i mamy typową postawę roszczeniową poparta oskarżycielską względem ratownika, dlaczego? bo to on jest tam jako pierwszy! Kumulacja złych emocji zostaje wyładowana właśnie na nim.

Swoją drogą Kuba... czy krzycząco-roszczeniowe są tylko kobiety czy dotyczy to obojga płci???

Pozdrawiam, Ola

#13 Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 1910 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Narty:Różne
  • Imię :Mitek
Reputacja: 271
+

Napisano 24 październik 2009 - 10:59

Cześć

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 23.10.2009, 23:35 napisał

Mituś (nie będę cytować Twoich słów wybacz..., ale odrobina techniki i się gubię :) )

roszczeniowa postawa osoby ratowanej względem ratownika może być wynikiem stresu. Jest wielce prawdopodobne, że natura taka człowieka jest zgoła odmienna. Sytuacja zagrożenia życia, stres, zimno, bezruch, brak informacji itp. wszystko to może spowodować właśnie takie, a nie inne zachowanie! Często dodatkowym elementem jest posiadanie przez kobiety potomstwa :) , one często robią zadymę "bez powodu". Ja to nazywam syndromem lwicy Elzy! Panika i troska o dziecko biora górę nad racjonalnym myśleniem.

Dołożysz zmęczenie, osłabienie, które może być takie samo i u kobiet i u mężczyzn i mamy typową postawę roszczeniową poparta oskarżycielską względem ratownika, dlaczego? bo to on jest tam jako pierwszy! Kumulacja złych emocji zostaje wyładowana właśnie na nim.

Swoją drogą Kuba... czy krzycząco-roszczeniowe są tylko kobiety czy dotyczy to obojga płci???

Pozdrawiam, Ola

Nie akceptuję takich postaw. Właśnie dlatego wałkuję takie tematy naraząjąc się zawsze na krytyke żeby uświadomić ludziom, zę na nartach mogą się zdarzyć różne rzeczy i żę trzeba byc na to fizycznie i psychicznie przygotowanym a jak się nie jest to może trzeba zrezygnować.
Pozdrawiam Olu i gratuluję słowa drukowanego.

#14 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1981 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 166
+

Napisano 26 październik 2009 - 12:53

Wyświetl postUżytkownik Mitek dnia 24.10.2009, 11:59 napisał

Cześć

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 23.10.2009, 23:35 napisał

Mituś (nie będę cytować Twoich słów wybacz..., ale odrobina techniki i się gubię :) )

roszczeniowa postawa osoby ratowanej względem ratownika może być wynikiem stresu. Jest wielce prawdopodobne, że natura taka człowieka jest zgoła odmienna. Sytuacja zagrożenia życia, stres, zimno, bezruch, brak informacji itp. wszystko to może spowodować właśnie takie, a nie inne zachowanie! Często dodatkowym elementem jest posiadanie przez kobiety potomstwa :) , one często robią zadymę "bez powodu". Ja to nazywam syndromem lwicy Elzy! Panika i troska o dziecko biora górę nad racjonalnym myśleniem.

Dołożysz zmęczenie, osłabienie, które może być takie samo i u kobiet i u mężczyzn i mamy typową postawę roszczeniową poparta oskarżycielską względem ratownika, dlaczego? bo to on jest tam jako pierwszy! Kumulacja złych emocji zostaje wyładowana właśnie na nim.

Swoją drogą Kuba... czy krzycząco-roszczeniowe są tylko kobiety czy dotyczy to obojga płci???

Pozdrawiam, Ola

Nie akceptuję takich postaw. Właśnie dlatego wałkuję takie tematy naraząjąc się zawsze na krytyke żeby uświadomić ludziom, zę na nartach mogą się zdarzyć różne rzeczy i żę trzeba byc na to fizycznie i psychicznie przygotowanym a jak się nie jest to może trzeba zrezygnować.
Pozdrawiam Olu i gratuluję słowa drukowanego.


Mitek,
zgadzam się z Tobą, że wiedza w tym temacie ważną jest, Ja sama wiedząc po tym, co napisał Kuba, jeżeli mi się przytrafi wiszenie, a bardziej siedzenie na wiszącym krześle, to wiem, że mam cierpliwie czekać, bo i w końcu do mnie Kuba - jako ratownik, dotrze i mnie uratuje!

Nie chcę robić kwadratury koła, bo już na ten temat dyskutowaliśmy i Twoje stanowisko jest jasne, a ja je szanuje i nie zamierzam zmieniać :) , mam jednak nadzieję wpuścić przez dziurkę po szpilce informacje..., że sfera poznawcza to jedno i tu masz absolutna rację:wiedza+myślenie+zdrowy rozsądek, ale... emocje to drugie i nigdy nie wiesz jak się tak naprawdę zachowasz... Czyli, każdy ma prawo wyładowania się...

Chciałabym pociągnąć temat dalej i tym samy jeszcze "pociągnąć Kubę za język" :) , na co jeszcze jesteśmy w stanie się przygotować lub inaczej, co jeszcze standardowo/ często się przydarza?

Pozdrawiam, Ola

P.S. Mitek jeszcze raz dziękuję!




Podobne tematy




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych