Skocz do zawartości



Dzieci - górale - mają większe szanse na sport wyczynowy


40 odpowiedzi w tym temacie

#1 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1971 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 161
+

Napisano 30 wrzesień 2009 - 15:07

Witam,
Położenie geograficzne naszego kraju i jego ukształtowanie terenu jakie jest wiemy. Ogólnie: południe góry, północ morze, wypłaszczenie (prawie) w centrum.
Kto uprawia wyczynowo narciarstwo zjazdowe w naszym kraju? Górale. Dzieci mieszkające w górach mają lepszy o ile nie najlepszy dostęp do gór i do możliwości trenowania.
Pisał już o tym Andrzej przy innym temacie, że córka należała do klubu narciarskiego. Mam znajomych w Bielsku i ich dzieci także należą do takich klubów. Czy moje dzieci mają szanse? Tak, ale kiedy przeprowadzę się w góry!
Czy jest w naszej reprezentacji narodowej lub był, ktoś z innego regionu Polski? Nie wiem, ale pytam.
Dodatkowo czy nie jest tak, że i tradycje sportowe w domu mają znaczenie? Już bez względu na Polskę czy zagranicę...

Pamiętacie tą Panią, a w zasadzie Panie:

http://www.pkol.pl/p...d/294_2525.html

http://www.pkol.pl/p...d/294_2522.html

góralki... :chair:

Chyba tylko biegi narciarskie można uprawiać nawet na Mazurach...

Pozdrawiam, Ola

#2 Guest_jarek_*

  • -->
  • GUESTS

Napisano 30 wrzesień 2009 - 18:30

'Chyba tylko biegi narciarskie można uprawiać nawet na Mazurach...'

nie tylko ...
http://skimazury.pl/
http://www.mazury.in.../goldap-wyciag/
http://www.mazury.info.pl/gora4w/
http://www.narty.pl/index.php?id=381

a to nie wszytko

j.

#3 Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 1910 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Narty:Różne
  • Imię :Mitek
Reputacja: 268
+

Napisano 30 wrzesień 2009 - 20:22

Cześć
Akurat jeżeli chodzi o dzieci to zdarzają się wyjątki. Z tegoo co pamietam ostatnim takim wyjątekim był Jasiu Wojtiuk:
http://www.deski.org...t/view/634/279/
który nie tylko regularnie kładł góralom ale i zaznaczył naszą obecnośc narciarską za granicą.
Jasiu mieszka w Warszawie. Pocgodzi z narciarskiej rodziny związanej z deskami od trzech pokoleń.
Nie jest On wyjątkiem ale na tym poziomie to rzeczywiście rzadkość. Niemniej da się. Wymaga to od rodziców nieprawdopodobnej determinacji i woli i za to należy ich podziwiać.
Pamietajcie, ze kostelicowie pochodza z Zagrzebia.
Pozdrawiam

#4 taki_sobie_narciarz

  • Użytkownik
  • 84 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Gůrny Ślůnsk/Górny Śląsk
  • Narty:Kästle RX, Bogner Bamboo Bigmountain i inne niepopularne
Reputacja: 6
+

Napisano 01 październik 2009 - 09:31

[quote name='Mitek' date='30.09.2009, 21:22' post='7853']

Pamietajcie, ze kostelicowie pochodza z Zagrzebia.

/quote]
Koło Zagrzebia są całkiem spore górki i jest ośrodek narciarski.
Dołączona grafika

#5 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1971 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 161
+

Napisano 01 październik 2009 - 14:02

Wyświetl postUżytkownik jarek dnia 30.09.2009, 19:30 napisał

'Chyba tylko biegi narciarskie można uprawiać nawet na Mazurach...'

nie tylko ...
http://skimazury.pl/
http://www.mazury.in.../goldap-wyciag/
http://www.mazury.info.pl/gora4w/
http://www.narty.pl/index.php?id=381

a to nie wszytko

j.


Jarku, wielkie dzięki! Świetna sprawa! Podczas ostatniego wyjazdu na Mazury zastanawialiśmy się, co tu można robić zimą oprócz ciągania dzieci na sankach i ewentualnie łyżew... Myślę, że teraz jeżeli wybierzemy się zimą, pojedziemy jak najbliżej któregoś z wyciągów i choć na krótkich trasach trochę poszalejemy! :D

Co nie zmienia faktu, że zapytam, czy ktoś z tam mieszkających/ trenujących jest/był w reprezentacji?


Wyświetl postUżytkownik Mitek dnia 30.09.2009, 21:22 napisał

Cześć
Akurat jeżeli chodzi o dzieci to zdarzają się wyjątki. Z tegoo co pamietam ostatnim takim wyjątekim był Jasiu Wojtiuk:
http://www.deski.org...t/view/634/279/
który nie tylko regularnie kładł góralom ale i zaznaczył naszą obecnośc narciarską za granicą.
Jasiu mieszka w Warszawie. Pocgodzi z narciarskiej rodziny związanej z deskami od trzech pokoleń.
Nie jest On wyjątkiem ale na tym poziomie to rzeczywiście rzadkość. Niemniej da się. Wymaga to od rodziców nieprawdopodobnej determinacji i woli i za to należy ich podziwiać.
Pamietajcie, ze kostelicowie pochodza z Zagrzebia.
Pozdrawiam


Mitek, wyjątek potwierdza regułę... A rodziców Jasia i samego Jasie podziwiam! :)
A Kostelicami się nie wymądrzaj, taki_sobie_narciarz Ci utarł noska! :chair: - żart oczywiście-

To, co szukamy dalej?

Pozdrawiam, Ola

#6 Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 1910 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Narty:Różne
  • Imię :Mitek
Reputacja: 268
+

Napisano 01 październik 2009 - 14:58

Cześć

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 1.10.2009, 16:02 napisał

Mitek, wyjątek potwierdza regułę... A rodziców Jasia i samego Jasie podziwiam! :D
A Kostelicami się nie wymądrzaj, taki_sobie_narciarz Ci utarł noska! :chair: - żart oczywiście-

To, co szukamy dalej?

Pozdrawiam, Ola

No tak Zagrezb to po prostu alpejski kurort :) a Janica to góralka pełną gębą - te warkocze...
Pozdro

#7 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1971 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 161
+

Napisano 02 październik 2009 - 08:56

Pamiętacie tego Pana? :chair:

Skąd pochodzi?

Marc Girardelli (ur. 18 lipca 1963 w Lustenau, Vorarlberg) – były austriacki narciarz alpejski startujący w barwach Austrii, jednak największe sukcesy osiągnął startując w barwach Luksemburga. Niezwykle wszechstronny, wygrywał we wszystkich konkurencjach, zarówno technicznych, jak i szybkościowych co podkreśliło jego wielką klasę. Wygrywał wszystko co było do wygrania. Czterokrotny mistrz świata i 5-krotny (rekordzista) zdobywca Pucharu Świata. Do pełni szczęścia zabrakło jedynie złotego medalu olimpijskiego. Dwukrotnie (1989, 1991) został uznany najlepszym narciarzem-alpejczykiem świata.

Pozdrawiam, Ola

#8 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1971 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 161
+

Napisano 02 październik 2009 - 09:07

Tego wybitnego człowieka nie mam prawa pamiętać... Nawet w szkole mnie o nim nie uczono, niestety...

Kolejny góral... :chair:

http://www.pkol.pl/p...s/display/14100

Pozdrawiam, Ola

#9 Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 1910 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Narty:Różne
  • Imię :Mitek
Reputacja: 268
+

Napisano 02 październik 2009 - 09:16

Cześć

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 2.10.2009, 11:07 napisał

Tego wybitnego człowieka nie mam prawa pamiętać... Nawet w szkole mnie o nim nie uczono, niestety...

Kolejny góral... :chair:

http://www.pkol.pl/p...s/display/14100

Pozdrawiam, Ola

Jest taka książka: „Laury na śniegu” Alfonsa Filara i Michała Leyko - którą powinien przeczytac każy polski narciarz.
Pozdrawiam

#10 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1971 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 161
+

Napisano 02 październik 2009 - 14:05

Wyświetl postUżytkownik Mitek dnia 2.10.2009, 10:16 napisał

Cześć

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 2.10.2009, 11:07 napisał

Tego wybitnego człowieka nie mam prawa pamiętać... Nawet w szkole mnie o nim nie uczono, niestety...

Kolejny góral... :chair:

http://www.pkol.pl/p...s/display/14100

Pozdrawiam, Ola

Jest taka książka: „Laury na śniegu” Alfonsa Filara i Michała Leyko - którą powinien przeczytac każy polski narciarz.
Pozdrawiam


już zakupiłam w antykwariacie! dziękuję.

Ola

#11 o_andrzej

  • Użytkownik
  • 1204 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków
Reputacja: 342
+

Napisano 03 październik 2009 - 10:52

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 30.09.2009, 17:07 napisał

Pisał już o tym Andrzej przy innym temacie, że córka należała do klubu narciarskiego. Mam znajomych w Bielsku i ich dzieci także należą do takich klubów. Czy moje dzieci mają szanse? Tak, ale kiedy przeprowadzę się w góry!


Mysle, ze tak wlasnie jest, a wyjatki potwierdzaja regule. Nawet nie mam na mysli sportu wyczynowego, ale opanowania narciarstwa w bardzo dobrym stopniu i stylu. :D Gorskie dzieci maja w tym wzgledzie hadicap jak to sie blednie przyjelo w Polsce mowic (bo we wszystkich cywilizowanych jezykach handicap oznacza ulomnosc, wade, a u Francuzow "hadicape" znaczy wrecz inwalida). Z drugiej strony wszyscy znamy "Czego sie Jas nie nauczyl tego Jan umiec nie bedzie". A w jaki sposob Jas ze Szczecina czy nawet z Warszawy ma sie nauczyc? Taki Jasiu z Rabki czy Zakopanego moze sie uczyc codziennie, np. po szkole, niekiedy wrecz zjezdzajac do szkoly :), ten ze Szczecina czy Bialegostoku raz, moze dwa w ciagu roku. Oczywiscie nie dotyczy to sytuacji wyjatkowych czy bardzo zapartych (i bardzo dobrze sytuowanych) rodzicow. Dodajamy, ze lepiej trenowac krotko i czesto, niz rzadziej i dluzej. Do dobrego opanowania jazdy na nartach trzeba tego czasu duzo i tych razow (czyli wyjazdow, nawet jednodniowych) bardzo wiele.

Kiedys bywalo jeszcze gorzej, bo ten raz czy dwa w ciagu roku, o ile w ogole byl mozliwy przypadal na polskie ferie w polskich kaprysnych pogodowo osrodkach. Teraz Alpy stoja otworem. Jesli czas i pieniadze pozwalaja, mozna tu jezdzic dowoli. Ale i tak nie rekompensuje to mozliwosci mlodego gorala. :D

Gdzies to juz pisalem, ale powtorze. Na Polczakowce (Rabka Zaryte), kilka lat temu, z podziwem obserwowalem jazde mlodej dziewczyny. Swietna technika i skutecznosc. Pomyslalem sobie, ze to jakas zawodniczka, ktora przyplatala sie na polko pojezdzic sobie rekreacyjnie. Przypadkowo mialem okazje wyjezdac z nia jednym orczykiem i oczywiscie swoim zwyczajem zagadalem do niej. Okazuje sie, ze nie tylko nie jest zawodniczka, ale nikt jej nigdy na nartach nie uczyl. Ot, podpatrzyla i zastosowala. Tyle ze na nartach przejezdzala cala zime, dodajmy nie placac za wyciagi. Potwierdzil to potem KubaR, ktory zdaje sie dobrze wie o kogo chodzi.

Przyslowie o Jasiu i Janie jest prawdziwe, ale i tu zdarzaja sie wyjatki. Moj dawny guru narciarski, wciaz zyjacy instruktor wykladowca Stanislaw Tadka, ktory przed laty uczyl mnie na kursie pomocnika instruktora, swietny narciarz pod kazdym wzgledem, zaczynal przygode z narciarstwem w wieku 35 lat! Dlaczego? Bo wojna, komuna, bieda...

A wracajac do szkolenia dzieci. Zdecydowanie, bez wzgledu na miejsce zamieszkania, warto ich szkolic w klubach. Jesli tylko srodkow finansowych starczy. Takie kluby nie ograniczaja sie tylko do narciarstwa, ale w lecie ucza zeglarstwa, deski czy innych form aktywnosci. A wszystko to w grupie, w warunkach wspolzawodnictwa, ale i zabawy. Rozne te kluby bywaja, jedne nastawiaja sie na wyczyn czy intesywny zarobek, tych bym unikal, inne, jak wspomniany przeze mnie krakowski YETI, procz oczywistych celow, typu ogolny rozwoj sportowy, nauczenia jazdy na nartach czy zeglowania na lodzce, staraja sie wpoic mlodziezy pewne, nazwijmy to szlachetne i szczytne, wzorce, rowniez te moralne. Nie znam dobrze organizacji harcerskich, ale i wsrod nich znalazlby sie zapewnie wiele swietnych klubow. Niestety wielu rodzicow nie daje sie zachecic. Od lat staram sie przekonac mojego pracowego kolege, zapalonego narciarza, by zapisal swoje dziewczyny do klubu. Nie dal sie przekonac.

No to uciekam na zakupy :chair:

#12 Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 1910 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Narty:Różne
  • Imię :Mitek
Reputacja: 268
+

Napisano 03 październik 2009 - 14:01

Cześć

Wyświetl postUżytkownik o_andrzej dnia 3.10.2009, 12:52 napisał

Przyslowie o Jasiu i Janie jest prawdziwe, ale i tu zdarzaja sie wyjatki. Moj dawny guru narciarski, wciaz zyjacy instruktor wykladowca Stanislaw Tadka, ktory przed laty uczyl mnie na kursie pomocnika instruktora, swietny narciarz pod kazdym wzgledem, zaczynal przygode z narciarstwem w wieku 35 lat! Dlaczego? Bo wojna, komuna, bieda...

Przywołałeś Przepiekną narciarską postać. Pana Stanisława miałem zaszczyt poznac w zeszłym roku w Tonale. Uderzający był wieczny usmiech na jego twarzy. Prze tydzień chyba nie widziałem go bez usmiechu. Nawet jak narzekał, że boli go troch.e kolano bo skręcił nogę schodząc zimą z Pięciu Stawów. Myslę, że może mieć koło 80 lat (popraw mnie Andrzeju jeżli wiesz lepiej) i stwierdził że już chyba trochę nie te lata bo plecak go trochę przeważył.
Fantastyczny czowiek - nie znam człowieka, który miąłby z nim kontakt i tak nie mówił. On jest z tych, ktrzy nie zauważają 200 metrów.
Pozdro

#13 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1971 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 161
+

Napisano 03 październik 2009 - 14:18

Wyświetl postUżytkownik o_andrzej dnia 3.10.2009, 11:52 napisał

Mysle, ze tak wlasnie jest, a wyjatki potwierdzaja regule. Nawet nie mam na mysli sportu wyczynowego, ale opanowania narciarstwa w bardzo dobrym stopniu i stylu. :chair: Gorskie dzieci maja w tym wzgledzie hadicap jak to sie blednie przyjelo w Polsce mowic (bo we wszystkich cywilizowanych jezykach handicap oznacza ulomnosc, wade, a u Francuzow "hadicape" znaczy wrecz inwalida). Z drugiej strony wszyscy znamy "Czego sie Jas nie nauczyl tego Jan umiec nie bedzie". A w jaki sposob Jas ze Szczecina czy nawet z Warszawy ma sie nauczyc? Taki Jasiu z Rabki czy Zakopanego moze sie uczyc codziennie, np. po szkole, niekiedy wrecz zjezdzajac do szkoly :D, ten ze Szczecina czy Bialegostoku raz, moze dwa w ciagu roku. Oczywiscie nie dotyczy to sytuacji wyjatkowych czy bardzo zapartych (i bardzo dobrze sytuowanych) rodzicow. Dodajamy, ze lepiej trenowac krotko i czesto, niz rzadziej i dluzej. Do dobrego opanowania jazdy na nartach trzeba tego czasu duzo i tych razow (czyli wyjazdow, nawet jednodniowych) bardzo wiele.

Kiedys bywalo jeszcze gorzej, bo ten raz czy dwa w ciagu roku, o ile w ogole byl mozliwy przypadal na polskie ferie w polskich kaprysnych pogodowo osrodkach. Teraz Alpy stoja otworem. Jesli czas i pieniadze pozwalaja, mozna tu jezdzic dowoli. Ale i tak nie rekompensuje to mozliwosci mlodego gorala. :)


Dokładnie o to mi chodzi. O możliwości jakie mają góralskie dzieci. Moi znajomi górale, przychodzą z pracy zimową (śniegową) porą i w wolne popołudnie stwierdzają, "a to idziemy pojeździć". Cała reszta z poza góra nie ma takiej możliwości. I idą i jeżdżą, sami, z dziećmi... Góralskie dzieci spędzają wolny czas na nartach, dzieci z innych regionów są skazane na ferie lub/i możliwości czasowo - finansowe swoich rodziców. Oznacza to, że tych Janków to jak z Jankiem Wojtiukiem z Warszawy, na lekarstwo!

Pozdrawiam, Ola

#14 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1971 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 161
+

Napisano 09 październik 2009 - 05:59

Wyświetl postUżytkownik Mitek dnia 2.10.2009, 10:16 napisał

Jest taka książka: „Laury na śniegu” Alfonsa Filara i Michała Leyko - którą powinien przeczytac każy polski narciarz.
Pozdrawiam


Mitek, mam książkę już w domu :) Wstęp - Słowo o Bronisławie Czechu - jest napisany po góralsku! oj czyta się to dziwnie :) Reszta już w "normalnym" języku!

Przeczytam - jak każdy polski narciarz! i dam znak.

Ola

#15 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1971 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 161
+

Napisano 09 październik 2009 - 16:05

Witam!

Pisząc ten temat skupiałam się bardziej na dzieciach moich znajomych z gór w konfrontacji z moimi dziećmi i może, też z sobą, że ani ja, ani one z gór nie jesteśmy, bo nawet jeżeli się tam kiedyś przeprowadzimy to tożsamość góralska nie będzie naszą. Staniemy się mieszkańcami z dowodem tożsamości z innych regionów Polski.

Ubolewałam i nadal to robię, że sportów i atrakcji dookoła moje dzieci mają co niemiara, ale góry na co dzień, blisko domu już niestety nie!

Zaproponowałam (przy Waszej aprobacie) temat stworzenia Biblioteki, która skupi wszystkich wybitnych, tych którzy nas jako Polaków reprezentowali, bo uprawiali ten sport wyczynowo i tych wszystkich "naszych" wybitnych. Mozolnie (czas!) czytam biografie tych ludzi i zamieszczam je w bibliotece. Zakończyłam literę "G". Nie wiem, co będzie dalej, ale pozwalam sobie nieśmiało wysunąć tezę, że tak właśnie jest - Dzieci - górale - maja większe szanse na sport wyczynowy, bo póki, co ale wszyscy Ci, których mamy zaszczyt tam gościć pochodzą właśnie z gór. Mitek podsunął wyjątek, w moim przekonaniu to tylko potwierdzenie reguły!
Dodatkowym argumentem na uprawianie tego, a nie innego sportu, jest fakt tradycji rodzinnych, bo i tych tam co niemiara!

Nie wiem, czy mamy tu wśród nas jakiegoś wyczynowca, jeżeli tak, to siedzi cichutko..., a jeżeli jest to czy jest z gór, czy ma tradycje sportowe w rodzinie?

Pisząc to przychodzi mi jeszcze jedna myśl do głowy... My tutaj jesteśmy narciarzami, ludźmi zakochanymi w nartach... Skąd w nas ta miłość?
Ja, jak już pisałam, nie mieszkałam i nie mieszkam w górach (jeszcze). Moi rodzice nie jeździli na nartach. Zrobiłam to sama w wieku 7 lat, bo mi się podobało i chciałam. Ułatwiali mi to jak mogli: wyjazdy w góry, obozy sportowe, zakup pierwszych i drugi nart i butów. Moje dzieci już są dziećmi rodziców jeżdżących, niejako zarażane i "skazane" na jazdę na nartach. Ja wyczynowcem już nie będę. czy moje dzieci mają szansę? Wątpię, ale może...

Pozdrawiam, Ola

#16 Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 1910 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Narty:Różne
  • Imię :Mitek
Reputacja: 268
+

Napisano 09 październik 2009 - 19:09

Cześc

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 9.10.2009, 18:05 napisał

Ja, jak już pisałam, nie mieszkałam i nie mieszkam w górach (jeszcze). Moi rodzice nie jeździli na nartach. Zrobiłam to sama w wieku 7 lat, bo mi się podobało i chciałam. Ułatwiali mi to jak mogli: wyjazdy w góry, obozy sportowe, zakup pierwszych i drugi nart i butów. Moje dzieci już są dziećmi rodziców jeżdżących, niejako zarażane i "skazane" na jazdę na nartach. Ja wyczynowcem już nie będę. czy moje dzieci mają szansę? Wątpię, ale może...

Pozdrawiam, Ola

A ile mają lat bo jak 7-8 to juz może być za późno.
Pozdrawiam

#17 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1971 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 161
+

Napisano 10 październik 2009 - 14:41

Wyświetl postUżytkownik Mitek dnia 9.10.2009, 20:09 napisał

Cześc

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 9.10.2009, 18:05 napisał

Ja, jak już pisałam, nie mieszkałam i nie mieszkam w górach (jeszcze). Moi rodzice nie jeździli na nartach. Zrobiłam to sama w wieku 7 lat, bo mi się podobało i chciałam. Ułatwiali mi to jak mogli: wyjazdy w góry, obozy sportowe, zakup pierwszych i drugi nart i butów. Moje dzieci już są dziećmi rodziców jeżdżących, niejako zarażane i "skazane" na jazdę na nartach. Ja wyczynowcem już nie będę. czy moje dzieci mają szansę? Wątpię, ale może...

Pozdrawiam, Ola

A ile mają lat bo jak 7-8 to juz może być za późno.
Pozdrawiam



Igor, to już chyba przepadł - 8 i pół! Anka w listopadzie kończy 2 lata, szanse metrykalne może i ma, tylko góry blisko nie ma... póki co... A swoja drogą, czy w tym sporcie patrzą na jakieś "specjalne" predyspozycje dzieci, tak jak w przypadku innych sportów?

Pozdrawiam, Ola

#18 newbie46

  • Użytkownik
  • 57 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:.com.au
  • Narty:K2Silencer/Salomon/Kingswood
  • Imię :Antek
Reputacja: 6
+

Napisano 10 październik 2009 - 22:21

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 11.10.2009, 0:11 napisał

Wyświetl postUżytkownik Mitek dnia 9.10.2009, 20:09 napisał

Cześc

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 9.10.2009, 18:05 napisał

Ja, jak już pisałam, nie mieszkałam i nie mieszkam w górach (jeszcze). Moi rodzice nie jeździli na nartach. Zrobiłam to sama w wieku 7 lat, bo mi się podobało i chciałam. Ułatwiali mi to jak mogli: wyjazdy w góry, obozy sportowe, zakup pierwszych i drugi nart i butów. Moje dzieci już są dziećmi rodziców jeżdżących, niejako zarażane i "skazane" na jazdę na nartach. Ja wyczynowcem już nie będę. czy moje dzieci mają szansę? Wątpię, ale może...

Pozdrawiam, Ola

A ile mają lat bo jak 7-8 to juz może być za późno.
Pozdrawiam



Igor, to już chyba przepadł - 8 i pół! Anka w listopadzie kończy 2 lata, szanse metrykalne może i ma, tylko góry blisko nie ma... póki co... A swoja drogą, czy w tym sporcie patrzą na jakieś "specjalne" predyspozycje dzieci, tak jak w przypadku innych sportów?

Pozdrawiam, Ola

Ja nie odwazylbym sie powiedziec ze 8 latek niema szans na wyniki w narciarstwie wyczynowym.
15 letni Herman Maier zostal zwolniony z akademii narciarskiej w Schladming. Powiedziano mu ze nie osiagnie sukcesow ze wzgledu na watla budowe fizyczna. 23 letni Maier rozpoczal starty w Pucharze Swiata, a dwa lata pozniej zdobyl zloto w Nagano.

Troche optymizmu!
Pozdrawiam Antek

#19 Pit

  • Administrator
  • 3436 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:ZPY
  • Narty:Dynastar Course 178
  • Imię :Piotr
  • Ulubiony stok:Szczyrk
Reputacja: 824
+

Napisano 10 październik 2009 - 22:26

Cytat

15 letni Herman Maier zostal zwolniony z akademii narciarskiej w Schladming. Powiedziano mu ze nie osiagnie sukcesow ze wzgledu na watla budowe fizyczna. 23 letni Maier rozpoczal starty w Pucharze Swiata, a dwa lata pozniej zdobyl zloto w Nagano.


I na tym polega potęga talentu !!!
Tylko ten kto to przeoczył, pewnie do tej pory pluje sobie i nie tylko w ...zarost :)

Sumując, prorokiem warto nie być, a mieć talent warto !!

Z wiekiem spada zapotrzebowanie na zysk, a rośnie popyt na święty spokój...


#20 Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 1910 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Narty:Różne
  • Imię :Mitek
Reputacja: 268
+

Napisano 10 październik 2009 - 22:47

Cześc

Wyświetl postUżytkownik newbie46 dnia 11.10.2009, 0:21 napisał

Ja nie odwazylbym sie powiedziec ze 8 latek niema szans na wyniki w narciarstwie wyczynowym.
15 letni Herman Maier zostal zwolniony z akademii narciarskiej w Schladming. Powiedziano mu ze nie osiagnie sukcesow ze wzgledu na watla budowe fizyczna. 23 letni Maier rozpoczal starty w Pucharze Swiata, a dwa lata pozniej zdobyl zloto w Nagano.

Troche optymizmu!
Pozdrawiam Antek

A ja bym się odważył bo wiem w jakim wieku zaczynał i że podczas okresu karencji - ze tak to nazwę- trenował jak wół, pracując jako mityczny murarz oczywiście. Jak
Mylisz pojęcia stary. Chodzi o to kiedy sie zaczyna o a nie o idiote który nie potrafi dokonac prawidłowej selekcji zawodników.
Hermann jako 8 latek jeździł lepiej niz połowa polskich naśladującyhc zawodników pozorantów. Nie o optymizm chodzi ale o wiedzę.
Pozdrawiam




Podobne tematy




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych