Cześć
Użytkownik kajro dnia 26.11.2009, 13:43 napisał
Olu, to taki typ, co to jak coś już umie i ma czas na kombinowanie - kombinuje niemiłosiernie.
Jeśli chodzi o narty - to uczę go ja i nie cisnę go "na jazdę" tylko na poznawanie nowych elementów, szlifowaniu umiejętności w trudniejszych warunkach .
Instruktor uczył go indywidualnie pływania - ja jakoś uważałem, że nie czynimy postęppów. Swoją drogą po pierwszych zajęciach dowiedziałem się dlaczego. Jak to wyraził instruktor - żabka i dziecko 7 lat nie bardzo pasują do siebie.
Ale już na zajeciach w wodzie, ku mojemu zdziwieniu na drzugi dzień przenieśli się na głęboką wodę. Pytam czy to taka metodya, a instruktor na to " na płytkim kombinował z odbijaniem się do dna a tak..."
Przykład trafia akurat w moje osobiste przemyslenie ostatnio dokonane.
Otóż kacperion od trzech miesiecy trenuje pływanie (taka klasa w szkole). Byłem pare razy na takich zajęciach i moge powiedzieć jedno - żeby kogoś a zwłaszcza dziecko czegos uczyc trzeba byc specjalistą - żeby to miało edukacyjny sens. Kacper z wodą jest zaprzyjaźniony od urodzenia i tatuś wiele razy próbował przekazywac mu wiedzę dotyczącą pływania.
Pływam nieźle, byłem uczony pływania stylowego i jest to moja ulubiona forma spędzania wolnego czasu nad wodą stojącą. Jak zdołałęm sie przekonac w kwestii nauczania pływania moje umiejetności nie znaczą nic. Okazało sie że moje wysiłki to po prostu żenada w połączeniu z totalną lamerką.
Kacper po trzech miesiącach zajęć z profesjonalną Panią trener pływa pięknie i stylowo kraulem i grzbietem i widzę, że Pani juz zaczyna wprowadzać w grupie pewne elementy potrzebne później w stylu klasycznym. A to są zwykłe zajecia dla całej klasy a nie jakis indywidualny tok studiów.
Pisze o tym dlatego bo analogicznie jest z nartami. Możemy dziecku pomóc w przezwycieżeniu pierwszych starchów, pozwolic mu poznać środowisko w którym będzie sie poruszało, poczynić pierwsze kroki w celu przyzwyczajenia do długiej stopy i uzycia krawędzi ale nasz próby nauczenia jazdy technicznej jeżeli nie jesteśmy specjalistami zazwyczaj skończą się fiaskiem. Tutaj bardzo ważne jest aby rodzic jeździł idealnie technicznie wtedy szansa jest duzo większa ale i tak może nie byc sukcesu.
Pamietajmy o tym gdy zabieramy sie do ucznia jazdy na nartach - nie tylko dzieci.
Pozdrawiam
Użytkownik Mitek edytował ten post 27 listopad 2009 - 10:50