Skocz do zawartości


Zdjęcie

Dzieci - nauka jazdy na nartach


  • Nie możesz napisać tematu
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
179 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Pierwsze kroki na nartach - wiek (49 użytkowników oddało głos)

zaznacz Twoją odpowiedź

  1. 2-3 lata (11 głosów [22.45%])

    Procent z głosów: 22.45%

  2. 4-5 lat (30 głosów [61.22%])

    Procent z głosów: 61.22%

  3. 6-7 lat (3 głosów [6.12%])

    Procent z głosów: 6.12%

  4. 8-9 lat (1 głosów [2.04%])

    Procent z głosów: 2.04%

  5. 10-11 lat (3 głosów [6.12%])

    Procent z głosów: 6.12%

  6. 12-13 lat (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  7. 14 - 18 lat (1 głosów [2.04%])

    Procent z głosów: 2.04%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#1 Osetia

Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Użytkownik
  • 1987 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Imię :Trolka

Napisano 25 wrzesień 2009 - 17:26

Witam,
zapraszam do sondy na temat w jakim wieku Wasze dzieci rozpoczęły jazdę na nartach lub jeżeli ktoś nie ma dzieci, w jakim wieku uważacie, że dzieciaki powinny rozpocząć naukę jazdy na nartach. Odpowiedzi są zakresowe.
Dziękuję i pozdrawiam, Ola
  • 0

#2 zetes

zetes
  • Użytkownik
  • 3 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 25 wrzesień 2009 - 17:50

Stasiek - 4,5
Agatka - 5,5

Z moich doświadczeń wiek 4-5 lat. Dziecko jest już komunikatywne i na tyle sprawne motorycznie, ze bez większych problemów radzi sobie z poruszaniem na nartach.
  • 0
"... Na nartach jeżdzi się głównie głową ..."

#3 Gość_jarek_*

Gość_jarek_*
  • Gość

Napisano 25 wrzesień 2009 - 18:10

Martyśka- 4.5

zabawa na śniegu od maleństwa ...
nauka jazdy, ma być kontynuacją tej zabawy

tu nasze (zetes'a też) doświadczeni http://www.skiforum....read.php?t=1310
  • 0

#4 Mitek

Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 3408 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię :Mitek

Napisano 25 wrzesień 2009 - 19:06

Cześć
Amelak 2 lata i 4 miesiące.
Kacperion 2 lata i 10 miesięcy.
Statystycznie dzieci mogą opanowac bez problemu jazdę na nartach od 3 roku życia. Statystycznie!!!.
Mozna wcześniej ale często młodsze dzieci po prostu nie mają jeszcz rozwiniętego aparatu odpowiedzialnego za zawiadywania tak skomplikowanymi ruchami.
Dzieci młodsze niż 4 lata są raczej sakazane na naukę z rodzicami. Rzadko, który instruktor decyduje się na nauczanie takiego malucha.
Od 4 lat to właściwie standard.
Pozdrowionka
  • 0

#5 Osetia

Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 1987 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Imię :Trolka

Napisano 25 wrzesień 2009 - 21:18

ok....

Igor 3 lata
Anka ma 1 rok i 10 m-ce, kiedy miała rok i 3 m-ce dumnie stała na nartach i symulowała podpatrując brata i swoich sprawców :chair: . Planujemy tej zimy, czyli będzie miała ok 2 lata i 3 m-ce wsadzić ją w buty i spróbować posadzić na narty. Co z tego wyjdzie i wyniknie? Zobaczymy...

Ola
  • 0

#6 Mitek

Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 3408 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię :Mitek

Napisano 25 wrzesień 2009 - 21:40

Cześć
Indoktrynacja domowa - podstawa jeżeli chcemy osiągnąć szybki sukces.
Pozdro

Załączone pliki


  • 0

#7 Osetia

Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 1987 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Imię :Trolka

Napisano 25 wrzesień 2009 - 22:52

Cześć
Indoktrynacja domowa - podstawa jeżeli chcemy osiągnąć szybki sukces.
Pozdro



Zabawa w narty to podstawa! Dzieci, kiedy widzą rodziców i rodzeństwo z "czymś - narty" nowym z reguły próbują naśladować. Poprzez zabawę prościej jest przekonać dziecko do ciężkiego bucika, czy narty, która w pewien sposób krępuje ruchy, bo nie jest czymś dla człowieka naturalnym, przynajmniej na początkowym etapie nauki. Nie bez kozery mówi się (dorosłym też!), że należy oswoić buty, czyli zakładamy je dziecku i bawimy się na górce. Tak naprawdę chodzi o chodzenie w buciku narciarskim, czyli przyzwyczajenie stopy dziecka do buta narciarskiego.
Nawet w butach narciarskich można jeździć na sankach, a nawet trzeba! Można lepić bałwana, turlać się i rzucać śnieżkami Pamiętajmy też o wspólnych rytuałach. Tam gdzie rodzice zakładają buty, tam zakładamy je dziecku. W myśl zasady wszyscy robimy to samo! Dziecko poprzez naśladowanie będzie oswajać i uczyć się klimatu i aury narciarskiej. Kolejny etap to zabawa na nartach...

Pozdrawiam, Ola
  • 0

#8 Mitek

Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 3408 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię :Mitek

Napisano 25 wrzesień 2009 - 23:00

Cześć

Zabawa w narty to podstawa! Dzieci, kiedy widzą rodziców i rodzeństwo z "czymś - narty" nowym z reguły próbują naśladować. Poprzez zabawę prościej jest przekonać dziecko do ciężkiego bucika, czy narty, która w pewien sposób krępuje ruchy, bo nie jest czymś dla człowieka naturalnym, przynajmniej na początkowym etapie nauki. Nie bez kozery mówi się (dorosłym też!), że należy oswoić buty, czyli zakładamy je dziecku i bawimy się na górce. Tak naprawdę chodzi o chodzenie w buciku narciarskim, czyli przyzwyczajenie stopy dziecka do buta narciarskiego.
Nawet w butach narciarskich można jeździć na sankach, a nawet trzeba! Można lepić bałwana, turlać się i rzucać śnieżkami Pamiętajmy też o wspólnych rytuałach. Tam gdzie rodzice zakładają buty, tam zakładamy je dziecku. W myśl zasady wszyscy robimy to samo! Dziecko poprzez naśladowanie będzie oswajać i uczyć się klimatu i aury narciarskiej. Kolejny etap to zabawa na nartach...

Pozdrawiam, Ola

Zabawa oczywiście ale ważne również jeżli nie ważniejsze jest pokazywanie dziecku narciarstwa i narciarzy. Oglądanie transmisji z zawodów czy zabieranie na stok to powinna być norma jeżli chcemy wychować narciarza. Co do chodzenia a zwłaszcza zabawy w butach narciarskich to raczej bym uważał. To są buty do jeżdżenia a nie do zabawy - to po pierwsze - i taka pownna być świdomość dziecka. Co ważniejsze butynarciarskie są sztywne i dorośli w większości mają z chodzniem w nich problemy. Zakładanie go dziecku np na sanki może wcale dla niego zabawnym nie być, jest sztuczne a co najważniejsze może byc przyczyną kontuzji stawu kolanowego lub skokowego -tak, tak - tego nie robimy.
Pozdrawiam
  • 0

#9 Pit

Pit

    Ginący gatunek

  • Administrator
  • 5296 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:ZPY
  • Narty:Dynastar Course 178
  • Imię :Piotr
  • Ulubiony stok:Szczyrk

Napisano 26 wrzesień 2009 - 07:52

Ważne jest też by nie obciążać dzieci przestarzałymi metodami, zapamiętanymi z własnego dzieciństwa.
Narty i dzieci idą szalenie do przodu.
Natomiast czy instruktor, czy my sami mamy uczyć- tu jednoznacznej odpowiedzi nie ma i nie będzie :chair:
  • 0
"Trzeba wiele zmienić, by wszystko zostało po staremu"

forum narciarskie, narty, narciarstwo, narciarskie,carving, ski, narty, narty forum, ski-forum, forum narty, dobór nart, ośrodki narciarskie, narciarstwo klasyczne, kaski, freeride, forum narciarskie, artykuły górskie, fotki z gór, gogle narciarskie, urazy, lodowce alpejskie, porady, Tatry, kijki narciarskie, wyjazdy na narty, opinie, stoki narciarskie, Dolomity, skoki narciarskie, orczyki, race, bielizna termiczna, muldy. Porady ekspertów i instruktorów szkół narciarskich. Skala umiejętności narciarskich, kurtki narciarskie, Adam Małysz, buty, zawody, freestyle, dziecko na stoku, zawody Pucharu Świata alpejskiego., wiatr, foki, porady w doborze nart, okulary z filtrem, Beskidy, nauka jazdy na nartach, Podhale, wyciągi, relacje, wiązania narciarskie, rękawiczki narciarskie, kamery, dekalog FIS, śnieg, Sudety, Alpy, górskie wyprawy, Kamil Stoch, portal narciarski, skocznie narciarskie, skipass, wspinaczka, dyskusje narciarskie, kontuzje, opady śniegu, Karkonosze, gondole, ubezpieczenia narciarskie, narty,


#10 Mitek

Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 3408 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię :Mitek

Napisano 26 wrzesień 2009 - 08:49

Cześć

Ważne jest też by nie obciążać dzieci przestarzałymi metodami, zapamiętanymi z własnego dzieciństwa.
Narty i dzieci idą szalenie do przodu.
Natomiast czy instruktor, czy my sami mamy uczyć- tu jednoznacznej odpowiedzi nie ma i nie będzie :chair:

Narty to może nie tak szalenie ale dzieci napewno. a o jakich przestarzałych metodach (jak rozumiem szkoleniowych myslisz) w szkoleniu dzieic to akurta niewiel się zmieło.
Pozdro
  • 0

#11 Bzyk

Bzyk
  • Użytkownik
  • 406 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:W-wa
  • Narty:Fischer RX Fire
  • Imię :Rysiek

Napisano 26 wrzesień 2009 - 09:05

..................... i dzieci idą szalenie do przodu.

możesz to bardziej rozwinąć
  • 0

#12 Mitek

Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 3408 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię :Mitek

Napisano 26 wrzesień 2009 - 16:46

Cześć

..................... i dzieci idą szalenie do przodu.

możesz to bardziej rozwinąć

Sam w tej kwestii potwierdziłem zdanie Pita ale Twój post dał mi do myslenia.
Zdecydowanie nasze dzieci szybciej dorośleją i można im stawiać zdecydowanie trudniejsze zadania niz kiedyś choć wiek ten sam. Dotyczy to jednak swery mentalnej. Co do sprawności to z roku na rok jest gorzej - to nie jakiś mój wymysł tylko badania statystyczne przy przyjmowaniu do szkół.
Więc rzeczywiście jaki "przód" Piotrek miła na mysli?
Pozdrawiam
  • 0

#13 o_andrzej

o_andrzej
  • Użytkownik
  • 3222 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 26 wrzesień 2009 - 17:29

Więc rzeczywiście jaki "przód" Piotrek miła na mysli?


Nie wiem co Pit mila na mysli, choc sie domyslam. Z mojego punktu widzenia, a wiec osoby, ktora pierwsze kroki narciarskie stawiala na poczatku lat 60-tych, zmiany sa olbrzymie. Celowo uzywam slowa "zmiany", a nie "postep", bo rzecz jest zlozona. Ale nie cofajmy sie tak daleko. Przyjmijmy, ze porownujemy sie do lat... powiedzmy poczawszy od polowy lat 90-tych w gore. Dlaczego tak pozno? Bo wczesniej, przynajmniej w Polsce, zylismy bardzo nietypowo, a zdobycie butow czy wlasciwej dlugosci nart dla dziecka stanowilo nielada wyzwanie.

No wiec biorac za poczatek polowe lat 90-tych, zmiany sa..., ale niekoniecznie pozytywne. Pomijajac fakt, o ktorym wspomina Mitek, ze dzieci sa coraz gorzej przygotowane ruchowo, czego nie moge w zaden sposob ocenic, bo moje dzieci sa juz dorosle, a wnukow sie jeszcze nie dochowalem. Jedno sie na pewno zmienilo. Narciarstwo, to przywyciagowe, jeszcze bardziej sie upowszechnilo, stalo sie jeszcze bardziej masowe. A skoro masowe, to... i tu moznaby po czesci wrocic do watku Mitkowego o 200 m, wygodnictwie, przewagi ilosci nad jakoscia. :chair: Ten proces dotknal doroslych i ich dzieci. Maja sie nauczyc szybko i... byle jak. A po co im narty? Bo tak wypada, bo to jest dobrze widziane, bo to jest przyjemne, podnosi nasz prestiz. A gdzie w tym wszystkim duch? :D

W swoim czasie moje dzieci nalezaly do krakowskiego klubu narciarskiego yeti. Nie byl to, i zapewne wciaz nie jest, typowy klub sportowy nastawiony na wyczyn czy tez intesywne zarabianie pieniedzy. Przegladajac ich strone www, znalazlem fragment, ktory jest bardzo bliski mojemu mysleniu o nartach i wizji przekazywanej szkolonym dzieciom:

CHCIELIBYŚMY PRZEKAZAĆ NASZYM DZIECIOM
przede wszystkim umiejętność czerpania radości z aktywnej formy spędzania czasu. Narty mają być dopełnieniem do kontaktu z naturą. Nie mogą być tylko modą prowadzącą do ślepego zaliczania kolejnych tras i stacji klimatycznych. To krajobrazy, wschody i zachody słońca, morza mgieł, w których topimy kłopoty szarej codzienności, mistycyzm ciszy i bieli śnieżnej, nauka pokory wobec piękna... Tego trzeba się nauczyć, pamiętając, że góry i przyroda wymagają szacunku. Nie jesteśmy właścicielami tego co nas otacza, to pożyczka od przyszłych pokoleń, która powinna im być zwrócona w niezniszczonym stanie. To co chcemy zaproponować członkom Klubu YETI, jest sposobem na życie, a zawarte spontanicznie przyjaźnie, pozwalają wciąż w miłej atmosferze spędzać czas, wypełniony łączącą nas pasją.

Użytkownik o_andrzej edytował ten post 26 wrzesień 2009 - 17:38

  • 0

#14 Pit

Pit

    Ginący gatunek

  • Administrator
  • 5296 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:ZPY
  • Narty:Dynastar Course 178
  • Imię :Piotr
  • Ulubiony stok:Szczyrk

Napisano 26 wrzesień 2009 - 20:21

..................... i dzieci idą szalenie do przodu.

możesz to bardziej rozwinąć


Tak, proszę bardzo:

PROJEKT OBNIŻENIA WIEKU OBOWIĄZKU SZKOLNEGO

Za obniżeniem wieku obowiązku szkolnego i objęciem obowiązkową nauką już 6-letnich dzieci opowiada się wielu pedagogów i rodziców. Projekt ten ma też przeciwników.
Obniżenie wieku zakłada program "Małe dziecko". Opracowały go b. wiceminister edukacji Irena Dzierzgowska i Mirella Nawrot, dyrektorka jednego ze śląskich przedszkoli. Program poparło ponad 1200 osób - dyrektorów i nauczycielek przedszkolnych oraz nauczycieli szkół podstawowych z całego kraju.
W Sejmie na konferencji "Sześciolatki w przyjaznej szkole" spotkało się ponad 300 osób z całego kraju.
Zgodnie z projektem zmiany ustawy o systemie oświaty, przygotowanym przez Dzierzgowską i Nawrot, uczniowie rozpoczynaliby naukę w wieku 6 lat, a kończyli mając lat 18. System szkół nie uległby zmianie - zachowane byłyby 6-letnie szkoły podstawowe, 3-letnie gimnazja oraz 3-letnie szkoły ponadgimnazjalne.
Zgodnie z projektem, obniżenie wieku szkolnego odbywać się będzie elastycznie w ciągu trzech lat. Autorki projektu uważają, że zapobiegnie to nadmiernemu zagęszczeniu dzieci w pierwszej klasie szkoły podstawowej, pozwoli na rozłożenie kosztów oraz ułatwi stopniowe dostosowanie szkół do przyjęcia sześciolatków.
Proces obniżania wieku szkolnego rozpocząłby się 1 września 2004 i zakończył 1 września 2006. 1 września 2004 do klas pierwszych poszłyby wszystkie dzieci urodzone w 1997 roku oraz dzieci urodzone od stycznia do końca kwietnia 1998. 1 września 2005 do szkół poszły by dzieci urodzone od maja do grudnia 1998 oraz dzieci urodzone od stycznia do końca sierpnia 1999. 1 września 2006 roku do szkół poszłyby dzieci urodzone od września do grudnia 1999 oraz wszystkie dzieci urodzone w roku 2000.
"W okresie przejściowym rodzice sześciolatków mieli by prawo do decyzji dotyczącej terminu rozpoczęcia nauki ich dziecka, w zależności od jego dojrzałości psychofizycznej. Poradnie psychologiczno-pedagogiczne powinny w okresie przejściowym objąć szczególną opieką dzieci 6-letnie i ułatwić rodzicom podejmowanie decyzji w sprawie terminu rozpoczęcia nauki dziecka" - powiedziała PAP Nawrot. Dodała, że projekt zakłada również obniżenie wieku wychowania przedszkolnego do lat dwóch. "Jest to zgodne z ogólną tendencją obejmowania edukacją coraz młodszych dzieci oraz oczekiwaniami niektórych grup rodziców, którzy coraz częściej ubiegają się o umieszczenie w przedszkolu dziecka, które nie ukończyło jeszcze trzech lat" - mówiła Nawrot.
Obniżenie wieku obowiązku szkolnego wymaga przygotowania "zerówek" dla dzieci 5-letnich. "Dzieci rozwijają się teraz dużo szybciej niż kiedyś. Wszystkie kraje świata po kolei obniżają wiek obowiązku szkolnego. Obniżenie tego wieku wydaje się konieczne także u nas. Ważne jest teraz, aby dobrze przygotować zmiany, aby szkoła była przygotowana na przyjęcie małych dzieci i ich potrzeby" - mówiła Dzierzgowska.
"Nie jestem przeciwna obniżeniu wieku szkolnego, ale uważam, że przedszkola są lepiej przygotowane do pracy z sześciolatkami. Budynki są bardziej przyjazne dzieciom, atmosfera jest milsza. Tutaj też zapewniona jest przez dziewięć godzin pełna fachowa opieka nad dzieckiem; wszystkie zajęcia i zabawy są w tym czasie organizowane i nadzorowane przez nauczycielki" - powiedziała Janina Osińska, nauczycielka przedszkolna z Warszawy.
"Wszelkie zmiany trzeba robić bardzo delikatne, w sposób wyważony. Należy problem konsultować z nauczycielami przedszkoli, nauczycielami szkół, samorządami i rodzicami. Obniżenie wieku obowiązku szkolnego wydaje się być nieuchronne" - powiedział wiceminister edukacji Krzysztof Kawęcki.
Obecnie obowiązek szkolny rozpoczyna się od siódmego roku życia. Dla 6-latków organizowane są tzw. zerówki przygotowujące do nauki w szkole podstawowej. Część "zerówek" prowadzona jest w przedszkolach, część przy szkołach. Rodzice nie mają obowiązku posyłać dzieci do "zerówki".


W razie dodatkowych pytań (obalenia ustawy itp.) proszę o kontakt :chair: :D
  • 0
"Trzeba wiele zmienić, by wszystko zostało po staremu"

forum narciarskie, narty, narciarstwo, narciarskie,carving, ski, narty, narty forum, ski-forum, forum narty, dobór nart, ośrodki narciarskie, narciarstwo klasyczne, kaski, freeride, forum narciarskie, artykuły górskie, fotki z gór, gogle narciarskie, urazy, lodowce alpejskie, porady, Tatry, kijki narciarskie, wyjazdy na narty, opinie, stoki narciarskie, Dolomity, skoki narciarskie, orczyki, race, bielizna termiczna, muldy. Porady ekspertów i instruktorów szkół narciarskich. Skala umiejętności narciarskich, kurtki narciarskie, Adam Małysz, buty, zawody, freestyle, dziecko na stoku, zawody Pucharu Świata alpejskiego., wiatr, foki, porady w doborze nart, okulary z filtrem, Beskidy, nauka jazdy na nartach, Podhale, wyciągi, relacje, wiązania narciarskie, rękawiczki narciarskie, kamery, dekalog FIS, śnieg, Sudety, Alpy, górskie wyprawy, Kamil Stoch, portal narciarski, skocznie narciarskie, skipass, wspinaczka, dyskusje narciarskie, kontuzje, opady śniegu, Karkonosze, gondole, ubezpieczenia narciarskie, narty,


#15 Mitek

Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 3408 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię :Mitek

Napisano 26 wrzesień 2009 - 20:37

Cześć

Tak, proszę bardzo:

W razie dodatkowych pytań (obalenia ustawy itp.) proszę o kontakt :chair: :D

No więc myslimy podobnie. Natomiast co do metod to chyba niewiele się zmienia. Nauka przez zabawę duzo jazdy i prezentacja zamiast gadania i zawsze tak było.
Pozdrawiam
  • 0

#16 Pit

Pit

    Ginący gatunek

  • Administrator
  • 5296 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:ZPY
  • Narty:Dynastar Course 178
  • Imię :Piotr
  • Ulubiony stok:Szczyrk

Napisano 26 wrzesień 2009 - 21:36

Pewnie niewiele, bo materiał słabiutki i dopiero się rozwija, więc nie ma co obrabiać siekierą i wymyślać cudów na kiju !


Ale wracając do meritum tematu:
* może dać całkowicie maluchowi spokój z nartami i poczekać aż sam powie: chcę na narty ??
Tak postępują prawdziwi faceci !
  • 0
"Trzeba wiele zmienić, by wszystko zostało po staremu"

forum narciarskie, narty, narciarstwo, narciarskie,carving, ski, narty, narty forum, ski-forum, forum narty, dobór nart, ośrodki narciarskie, narciarstwo klasyczne, kaski, freeride, forum narciarskie, artykuły górskie, fotki z gór, gogle narciarskie, urazy, lodowce alpejskie, porady, Tatry, kijki narciarskie, wyjazdy na narty, opinie, stoki narciarskie, Dolomity, skoki narciarskie, orczyki, race, bielizna termiczna, muldy. Porady ekspertów i instruktorów szkół narciarskich. Skala umiejętności narciarskich, kurtki narciarskie, Adam Małysz, buty, zawody, freestyle, dziecko na stoku, zawody Pucharu Świata alpejskiego., wiatr, foki, porady w doborze nart, okulary z filtrem, Beskidy, nauka jazdy na nartach, Podhale, wyciągi, relacje, wiązania narciarskie, rękawiczki narciarskie, kamery, dekalog FIS, śnieg, Sudety, Alpy, górskie wyprawy, Kamil Stoch, portal narciarski, skocznie narciarskie, skipass, wspinaczka, dyskusje narciarskie, kontuzje, opady śniegu, Karkonosze, gondole, ubezpieczenia narciarskie, narty,


#17 Mitek

Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 3408 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię :Mitek

Napisano 26 wrzesień 2009 - 22:28

Cześć

Pewnie niewiele, bo materiał słabiutki i dopiero się rozwija, więc nie ma co obrabiać siekierą i wymyślać cudów na kiju !


Ale wracając do meritum tematu:
* może dać całkowicie maluchowi spokój z nartami i poczekać aż sam powie: chcę na narty ??
Tak postępują prawdziwi faceci !

Tak to postepują lenie Piotrek. :chair:
Pozdro
  • 0

#18 Tadeusz T

Tadeusz T
  • Użytkownik
  • 400 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:Dynastar Legend 4800, Head isl

Napisano 27 wrzesień 2009 - 13:16

Witam,
zapraszam do sondy na temat w jakim wieku Wasze dzieci rozpoczęły jazdę na nartach lub jeżeli ktoś nie ma dzieci, w jakim wieku uważacie, że dzieciaki powinny rozpocząć naukę jazdy na nartach. Odpowiedzi są zakresowe.
Dziękuję i pozdrawiam, Ola


Cześć Olu!
Moje doświadczenia różnią się nieco od Mitkowych. Bo każde dziecko jest inne.
Ze starszym jeździliśmy z nartami od 4 roku. Po domowej indoktrynacji i próbach na górce przed domem. W wieku 4 i 5 lat całkowita porażka.
Syn nie chciał jeździć. Nie potrafił łapać równowagi, dokąd jej nie stracił jakoś jechał, potem bęc. No i najważniejsze - to mu się kompletnie nie podobało.
Nadeszła zima gdy miał 6 lat i zaczął namiętnie ślizgać się na butach na ślizgawkach, doskonale łapiąc równowagę. Pojechaliśmy we dwóch do Zwardonia. Byłem pełen obaw i nadziei jednocześnie.
Po 10 minutach próbnych zjazdów wjechał sam na talerzyku. Po godzinie radził sobie na w miarę łatwym dziecięcym stoku, a po 2 dniach wszystkie trasy w Zwardoniu stały przed nami otworem. I najważniejsze: pokochał narty. Rok później szalał na zamuldzonej Golgocie.
Bardzo podobnie, prawie identycznie, było z młodszym.

Jestem przekonany, że szybkość postępów dziecka które zaczyna w wieku, gdy jego system nerwowy dojrzał do jazdy (łapanie równowagi na ślizgawce) jest tak duży, że po jednym, dwóch dniach dogania te, które zaczynały 2 lata wcześniej.

Dlatego nie przesadzajmy z młodością narciarzy. Przeprowadzajmy indoktrynację, pokazujmy transmisje, zabierajmy na górki przed domem i obserwujmy. Jeśli im się to nie podoba, jeśli mają poważne kłopoty z równowagą, dajmy dzieciom i sobie trochę czasu.
Za rok, dwa lub trzy zaczną jeszcze przed wyjazdem w góry nałogowo ślizgać na butach i wtedy zrobią błyskawiczne postępy na nartach.
Pozdrawiam sedecznie.
Tadek

PS. Nie biorę udziału w sondzie, bo dla jednego dziecka to może być 3 lata, a dla innego 7.
  • 0
Tadek
Forum narciarskie kochamnarty :-))

#19 skiman6

skiman6
  • Użytkownik
  • 619 postów
  • Imię :adam

Napisano 28 wrzesień 2009 - 09:22

...ostatnie moje dziecko narty dostało w zerówce, "dziewczęce" nartki czerwone, buty też takie...Stanie i łażenie po dywanie w jadalni, potem po łączce przy chatce, pierwsze zjazdy kilkunastometrowe i wszystko dobrze...pojechaliśmy na Czarną Górę, udało jej się samodzielnie wciągnąć talerzykiem na górę i ...lament wielki, że jej się najlepiej jeździ u nas, na łące, że chce do domu, że już nart nie chce...po pierwszych nieudanych próbach skłonienia jej do jazdy, wyszukałem najprzystojniejszego na stoku instruktora i przekazałem mu córkę i okazało się pod koniec dnia, że narty są fajne i "tato, instruktor powiedział, że mam talent"...do końca sezonu jeździła z instruktorem, najlepiej to z "tym"...W następnym sezonie byliśmy na nartach w 3 Dolinach, tam z instruktorem jeździła intensywnie 5 dni po 5 godzin, pozostałe godziny ze mną. Potem jeszcze kilka dni z instruktorem na Czarnej i teraz jeździmy wszędzie...a dziecko, już panna, krytykuje moje błędy...
...jeśli nie mamy dostatecznych umiejętności i wiedzy, to nie wygłupiajmy się i naukę dzieci powierzmy instruktorowi, tak jest łatwiej i zwłaszcza dla dziecka- lepiej...
  • 0
Dołączona grafika

#20 Osetia

Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 1987 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Imię :Trolka

Napisano 28 wrzesień 2009 - 09:56

Cześć

Poprzez zabawę prościej jest przekonać dziecko do ciężkiego bucika, czy narty, która w pewien sposób krępuje ruchy, bo nie jest czymś dla człowieka naturalnym, przynajmniej na początkowym etapie nauki. Nie bez kozery mówi się (dorosłym też!), że należy oswoić buty, czyli zakładamy je dziecku i bawimy się na górce. Tak naprawdę chodzi o chodzenie w buciku narciarskim, czyli przyzwyczajenie stopy dziecka do buta narciarskiego.
Nawet w butach narciarskich można jeździć na sankach, a nawet trzeba! Można lepić bałwana, turlać się i rzucać śnieżkami Pamiętajmy też o wspólnych rytuałach. Tam gdzie rodzice zakładają buty, tam zakładamy je dziecku. W myśl zasady wszyscy robimy to samo! Dziecko poprzez naśladowanie będzie oswajać i uczyć się klimatu i aury narciarskiej. Kolejny etap to zabawa na nartach...

Pozdrawiam, Ola

Zabawa oczywiście ale ważne również jeżli nie ważniejsze jest pokazywanie dziecku narciarstwa i narciarzy. Oglądanie transmisji z zawodów czy zabieranie na stok to powinna być norma jeżli chcemy wychować narciarza. Co do chodzenia a zwłaszcza zabawy w butach narciarskich to raczej bym uważał. To są buty do jeżdżenia a nie do zabawy - to po pierwsze - i taka pownna być świdomość dziecka. Co ważniejsze butynarciarskie są sztywne i dorośli w większości mają z chodzniem w nich problemy. Zakładanie go dziecku np na sanki może wcale dla niego zabawnym nie być, jest sztuczne a co najważniejsze może byc przyczyną kontuzji stawu kolanowego lub skokowego -tak, tak - tego nie robimy.
Pozdrawiam


Cześć,
będę Się Mitek upierać, co chodzenia i zabawy w bucikach narciarskich! Oczywiście nie na złamanie karku, ale oswojenie. Zresztą podobnie jest z oswojeniem na nartach. Adam napisał, że jego córka, tez stawiała pierwsze narciarskie kroki w jadalni!!
Zgadzam się ze wszystkimi opiniami, że wiek dziecka trzeba wyczuć, co do rozpoczęcia nauki. Zabawa z rodzicami, a nauka z instruktorem, że nie zaburzać systemu rodzinnego. Zwłaszcza z takim o jakim piszę Adam :chair:

Ola
  • 1



Podobne tematy

  Temat Autor Podsumowanie Ostatni post



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych