Skocz do zawartości


Zdjęcie

dobra wódka


  • Nie możesz napisać tematu
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
5 odpowiedzi w tym temacie

#1 Mitek

Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 3260 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię :Mitek

Napisano 01 grudzień 2019 - 12:21

 

 


Dobrej wódki nigdy nie pije się schłodzonej.
każdy ma inny smak

dla mnie ciepła wódka  jest obrzydliwa niezależnie od gatunku, wódkę trzymam w zamrażalniku - musi mieć oleistą konsystencję.

 

Cześć

Picie wódki zmrożonej jest wynikiem jej kiepskiej jakości podobnie jak tzw. popitka. Tradycyjnie wódka jest alkoholem do smakowania i dobra wódka ogrzana ma bukiet i pije się ją sącząc z przyjemnością. Chętnie rozwinę w innym temacie i polecę produkty naprawdę dobre.'

Pozdrowienia


Użytkownik J@n edytował ten post 01 grudzień 2019 - 13:46
- kosmetyka cytatu, wydzielenie z tematu o Szczyrku

  • 1

#2 J@n

J@n
  • Administrator
  • 6828 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:Grizzly
  • Imię :Jan
  • Ulubiony stok:FIS w Szczyrku

Napisano 01 grudzień 2019 - 13:30


Chętnie rozwinę

chętnie, mnie smakuje Belvedere ale też piję ją z zamrażalnika


  • 0
Dołączona grafika
pozdrawiam Jan narciarki i narciarzy, początkujących i zaawansowanych, a także ośrodki narciarskie: Szczyrk , Wisła , Istebna , Ustroń , Zwardoń , Koniaków , Korbielów , Zawoja , Rabka , Zakopane , Bukowina Tatrzańska , Krynica , Karpacz , Szklarska Poręba , Czarna Góra , Tatrzańska Łomnica , Szczyrbskie Jezioro , Stary Smokovec , Jasna , Winterberg, Willingen, Neuss, Zell am See , Saalbach , Hinterglemm , Mayrhofen , Tux , Hintertux , Stubai , Sölden , Obergurgl , Ischgl , Obertauern , St. Anton, Zürs, St. Christoph, Stuben, Lech, Oberlech, Valluga, St. Jakob, Venet, Fiss, Ladis, Serfaus, Zams, Hochsölden, Kühtai, Hochoetz, Livigno , Wolkenstein , Selva , Santa Christina , Sankt Ulrich , Arabba , Colfosco , Canazei , Pozza di Fassa, Belvedere, Marmolada, Alpe Lusia, Bellamonte, Passo San Pellegrino, Falcade, Latemar, Obereggen, Catinaccio, Pera, Moena, Cortina , Sulden , Gressoney , Cervinia , Kronplatz , Coumayeur , Sestriere , Alagna Valsesia, Macugnaga, Monterosa, Gressoney, Zermatt , Saas Fee , Saas Grund, Hohsaas, Grächen , Aletsch , Crans Montana , Verbier , Thyon 2000, Les Collons , Rosswald , Belalp , Leukerbad, Bettmeralp, Fiesch, Fiescheralp, Brig, Visp, Zinal, Grimentz, St. Luc,  Samnaun, Serre Chevalier, Vialattea, Val dIsere , La Mongie , Montgenevre , Alpe dHuez , Les Duex Alpes , Sybelles , Tignes , Val dIsere , Les Arcs , La Plagne , Val Cenis, Termignon, Val Frejus, Champagny , Courchevel , Meribel , Les Menuires , Val Thorens , Orelle, La Grave , Oz , Saint Sorlin , Chamonix , Megeve , Flaine , Morzine , Les Portes du Soleil, Galibier, Thabor, Valloire, Valmeiniere

#3 kordiankw

kordiankw
  • Użytkownik
  • 968 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Mazowsze
  • Narty:Elan SLX FIS
  • Imię :Witek

Napisano 01 grudzień 2019 - 13:47

Wódki nie piję z kilku powodów, najważniejszy to ten, że mi nie smakuje, ale już odpowiednio przetworzona z darami natury z mojego ogrodu to inna bajka. Robię nalewki, ci którzy mieli okazje je spróbować nie mogą się nachwalić. Tu kilka fotek z nastaw tegorocznych:
Dołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafika
Moim numerem jeden jest nalewka z czerwonej porzeczki.
  • 3
„Kto ma wartości ciągle w gębie, ma je także w pobliskim nosie”

#4 Mitek

Mitek

    zwykły narciarz

  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 3260 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię :Mitek

Napisano 01 grudzień 2019 - 21:18

 


Chętnie rozwinę

chętnie, mnie smakuje Belvedere ale też piję ją z zamrażalnika

 

Cześć

Nie piję wódki prawie w ogóle i gdyby nie znajomość syna pewnie bym jej do ust nie brał nadal. Tak się jednak złożyło, że ojciec przyjaciele Kacpra a obecnie i mój serdeczny kolega jest dyrektorem Polmosu Siedlce i bardzo ciekawe rzeczy o historii, tradycji, współczesności i produkcji wódki opowiada.

Niestety przez lata alkohol ten został sprowadzony do rangi zamulacza do chlania a i obecnie większość produktów na rynku to zwykła trucizna, wytwarzana na zasadzie 100% cena.

Wczoraj byłem na imprezie gdzie pito dość dobrą wódkę czyli Ruskij Standard. Wypiłem w sumie 3 niewielkie kieliszki przez cały wieczór popijając sobie głównie piwo ale alkohol ten miał miły słodkawy smak i ciekawy złożony zapach. Atuty te były oczywiście skutecznie zabijane przez mrożenie, bez którego "prawdziwy koneser" nie weźmie wódki do ust.

Kluczem dobrego alkoholu jest spirytus i surowiec na niego. Dobrzy producenci mają pokontraktowane konkretne odmiany ziemniaków, które są w odpowiednio uprawiane, zbierane w określonym czasie i przerabiane w gorzelniach własnych lub pod ścisłym nadzorem producenta. Możecie wierzyć lub nie ale często wiodący (w sensie ilości butelek na półkach w marketach) producenci alkoholi nawet nie wiedzą z czego jest zakontraktowany przez nich spirytus ! I nie chodzi o to żeby był gówniany a czysty tylko, żeby był dobry.

Pozdrowienia


  • 2

#5 kordiankw

kordiankw
  • Użytkownik
  • 968 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Mazowsze
  • Narty:Elan SLX FIS
  • Imię :Witek

Napisano 01 grudzień 2019 - 21:49

O wartości ziemniaka decyduje zawartość procentowa skrobi. Nie wiem jak jest teraz ale w czasach gdy mój ojciec je uprawiał i sprzedawał m.in do gorzelni w Siedlcach, to gorzelnie brały wszystko jak leci. Ziemniaki leżały na pryzmach w punktach skupu. Jak w nocy trafił się przymrozek, to przemrożone trafiały właśnie do gorzelni, bo do niczego więcej się nie nadawały.

Użytkownik kordiankw edytował ten post 01 grudzień 2019 - 21:56

  • 2
„Kto ma wartości ciągle w gębie, ma je także w pobliskim nosie”

#6 Mitek

Mitek

    zwykły narciarz

  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 3260 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię :Mitek

Napisano 01 grudzień 2019 - 23:30

O wartości ziemniaka decyduje zawartość procentowa skrobi. Nie wiem jak jest teraz ale w czasach gdy mój ojciec je uprawiał i sprzedawał m.in do gorzelni w Siedlcach, to gorzelnie brały wszystko jak leci. Ziemniaki leżały na pryzmach w punktach skupu. Jak w nocy trafił się przymrozek, to przemrożone trafiały właśnie do gorzelni, bo do niczego więcej się nie nadawały.

Cześć

Pewnie tak właśnie było jak piszesz stąd i surowiec był gówniany i produkt taki, że trzeba było go zmrozić żeby przełknąć. Sam wtedy piłem to wiem. Teraz Siedlce to zupełnie inne standardy i filozofia działania dzięki właścicielowi a najlepsze produkty maj,a ceny aukcyjne idące w tysiące złotych.

Swego czasu Jarek zostawił na ławce wyjeżdżając z Czarnego Gronia jakiegoś dobrego Chopina. Jak zadzwoniłem, że zapomniał kazał mi go zabrać i spróbować. Akurat miał u nas być kolega wódczany. Zmroziłem do legendarnej oleistości i zaserwowałem jak należy. Badziewie oczywiście nie różniące się specjalnie od pierwszego lepszego Absoluta. Po trzeciej czy czwartej kolejce już nie chowałem bo mi się nie chciało. Tempo było wolne i alkohol się ogrzał do temperatury pokojowej. Byłem w szoku jak nabrał walorów a spirytusowy posmak i zapach zniknął.

Pozdrowienia serdeczne


  • 1




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych