Skocz do zawartości


Zdjęcie

kijki narciarskie

tanie drogie

  • Nie możesz napisać tematu
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
13 odpowiedzi w tym temacie

#1 MaxiBaby

MaxiBaby
  • Użytkownik
  • 120 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:Fischer Progressor F18
  • Ulubiony stok:Stock

Napisano 06 październik 2019 - 15:02

Hej, mam taką myśl / pytanie natury ogólnej:

 

Przeglądając dzisiaj zakątek ze sprzętem zimowym zauważyłem, że moje kijki są trochę pogięte  :alegosc: . Przez cały okres mojego nartowania używałem "byle jakich" kijków - w sensie, żeby tylko zgadzała się długość oraz żeby dobrze rączka w ręce leżała.

I teraz nie wiem - czy kupić znowu kijki na podobnej zasadzie? Czy też szarpnąć się na "lepsze"? A jeżeli lepsze, to jakie? Gdzie przebiega granica?

 

Przypuszczam, że zwykłe kijki z Decathlonu oraz najtańsze kijki z logo Fischera, czy innego Atomica, różnią się wyłącznie malowaniem i w zasadzie bez różnicy. Czy tak?


  • 1

#2 Mitek

Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 3263 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię :Mitek

Napisano 07 październik 2019 - 20:28

Hej, mam taką myśl / pytanie natury ogólnej:

 

Przeglądając dzisiaj zakątek ze sprzętem zimowym zauważyłem, że moje kijki są trochę pogięte  :alegosc: . Przez cały okres mojego nartowania używałem "byle jakich" kijków - w sensie, żeby tylko zgadzała się długość oraz żeby dobrze rączka w ręce leżała.

I teraz nie wiem - czy kupić znowu kijki na podobnej zasadzie? Czy też szarpnąć się na "lepsze"? A jeżeli lepsze, to jakie? Gdzie przebiega granica?

 

Przypuszczam, że zwykłe kijki z Decathlonu oraz najtańsze kijki z logo Fischera, czy innego Atomica, różnią się wyłącznie malowaniem i w zasadzie bez różnicy. Czy tak?

Cześć

Zastanów się jakie funkcje pełnią kijki i wtedy będziesz wiedział czy warto.

Pozdrowienia


  • 1

#3 J@n

J@n
  • Administrator
  • 6843 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:Grizzly
  • Imię :Jan
  • Ulubiony stok:FIS w Szczyrku

Napisano 08 październik 2019 - 07:15


Czy też szarpnąć się na "lepsze"?
Masz dylemat mędzy kijami aluminiowymi a karbonowymi czy chciał byś zainwestować w system "Trigger S" firmy Leki ?

 

https://www.leki.com...sPage=1&sSort=3


  • 0
Dołączona grafika
pozdrawiam Jan narciarki i narciarzy, początkujących i zaawansowanych, a także ośrodki narciarskie: Szczyrk , Wisła , Istebna , Ustroń , Zwardoń , Koniaków , Korbielów , Zawoja , Rabka , Zakopane , Bukowina Tatrzańska , Krynica , Karpacz , Szklarska Poręba , Czarna Góra , Tatrzańska Łomnica , Szczyrbskie Jezioro , Stary Smokovec , Jasna , Winterberg, Willingen, Neuss, Zell am See , Saalbach , Hinterglemm , Mayrhofen , Tux , Hintertux , Stubai , Sölden , Obergurgl , Ischgl , Obertauern , St. Anton, Zürs, St. Christoph, Stuben, Lech, Oberlech, Valluga, St. Jakob, Venet, Fiss, Ladis, Serfaus, Zams, Hochsölden, Kühtai, Hochoetz, Livigno , Wolkenstein , Selva , Santa Christina , Sankt Ulrich , Arabba , Colfosco , Canazei , Pozza di Fassa, Belvedere, Marmolada, Alpe Lusia, Bellamonte, Passo San Pellegrino, Falcade, Latemar, Obereggen, Catinaccio, Pera, Moena, Cortina , Sulden , Gressoney , Cervinia , Kronplatz , Coumayeur , Sestriere , Alagna Valsesia, Macugnaga, Monterosa, Gressoney, Zermatt , Saas Fee , Saas Grund, Hohsaas, Grächen , Aletsch , Crans Montana , Verbier , Thyon 2000, Les Collons , Rosswald , Belalp , Leukerbad, Bettmeralp, Fiesch, Fiescheralp, Brig, Visp, Zinal, Grimentz, St. Luc,  Samnaun, Serre Chevalier, Vialattea, Val dIsere , La Mongie , Montgenevre , Alpe dHuez , Les Duex Alpes , Sybelles , Tignes , Val dIsere , Les Arcs , La Plagne , Val Cenis, Termignon, Val Frejus, Champagny , Courchevel , Meribel , Les Menuires , Val Thorens , Orelle, La Grave , Oz , Saint Sorlin , Chamonix , Megeve , Flaine , Morzine , Les Portes du Soleil, Galibier, Thabor, Valloire, Valmeiniere

#4 MaxiBaby

MaxiBaby
  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 120 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:Fischer Progressor F18
  • Ulubiony stok:Stock

Napisano 08 październik 2019 - 17:43


Masz dylemat mędzy kijami aluminiowymi a karbonowymi czy chciał byś zainwestować w system "Trigger S" firmy Leki ?

 

W zasadzie nie wiem, czy myśleć o innych kijkach niż zwyczajne, proste, tanie. Ot, tylko żeby długość była dobra i uchwyt odpowiadał. Przez wszystkie lata jeżdżenia nie czułem potrzeby posiadania bajeranckich kijków. I nie wiem, czy powinienem czuć taką potrzebę.

Na stoku zwykłe kijki mi wystarczają do koordynacji ruchów. Na tyczkach giganta nie jeżdżę. Zakładanie pętli uchwytu nie sprawia mi problemów. Wywracam się bardzo rzadko, gdyż jeżdżę zachowawczo, i nie wiem czy powinienem czuć potrzebę łatwiejszego "odrzucania" kijka. Nie odczuwam ciężaru aluminium. Przy typowym dla narciarza stokowego podchodzeniu też zwykłe kijki absolutnie mi wystarczają. No i nie ma dużego żalu, kiedy jakiś bezkijkowiec utłucze mi nartą w kolejce mój kijek.

Może jedynie aspekt wizualny trochę do mnie przemawia - te drogie są zazwyczaj ładniejsze.

 

Ogólnie kijki nie stanowią dla mnie problemu - tylko tak zastanawiałem się patrząc na moje stare lekko pokrzywione (chyba) w transporcie. 


  • 2

#5 Mitek

Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 3263 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię :Mitek

Napisano 09 październik 2019 - 09:45

 


Masz dylemat mędzy kijami aluminiowymi a karbonowymi czy chciał byś zainwestować w system "Trigger S" firmy Leki ?

 

W zasadzie nie wiem, czy myśleć o innych kijkach niż zwyczajne, proste, tanie. Ot, tylko żeby długość była dobra i uchwyt odpowiadał. Przez wszystkie lata jeżdżenia nie czułem potrzeby posiadania bajeranckich kijków. I nie wiem, czy powinienem czuć taką potrzebę.

Na stoku zwykłe kijki mi wystarczają do koordynacji ruchów. Na tyczkach giganta nie jeżdżę. Zakładanie pętli uchwytu nie sprawia mi problemów. Wywracam się bardzo rzadko, gdyż jeżdżę zachowawczo, i nie wiem czy powinienem czuć potrzebę łatwiejszego "odrzucania" kijka. Nie odczuwam ciężaru aluminium. Przy typowym dla narciarza stokowego podchodzeniu też zwykłe kijki absolutnie mi wystarczają. No i nie ma dużego żalu, kiedy jakiś bezkijkowiec utłucze mi nartą w kolejce mój kijek.

Może jedynie aspekt wizualny trochę do mnie przemawia - te drogie są zazwyczaj ładniejsze.

 

Ogólnie kijki nie stanowią dla mnie problemu - tylko tak zastanawiałem się patrząc na moje stare lekko pokrzywione (chyba) w transporcie. 

 

Cześć

Skoro tak to myślę, że nie ma sensu inwestować.

A jakbyś jednak zamierzał to pamiętaj, że:

- kije powinny być odpowiednio sztywne i wytrzymałe aby nie wyginały się i nie łamały gdy podpierasz się nimi w sytuacjach awaryjnych np. skręt na kiju na muldach czy w głębokim śniegu, hamowanie kijami itd.

- powinny posiadać dobre i pewne talerzyki ( nie połamane czy spadające) a jeżdżenie bez to po prostu kryminał.

- powinny być odpowiednio lekkie aby nie ciągnęły dłoni w dół

- powinny być odpowiednio wyważone aby ruch do wbicia mógł być jak najkrótszy i mógł być wykonywany z nadgarstka

- powinny mieć odpowiednio szorstka rączkę aby nie ślizgały się w rękawicy nawet delikatnie trzymane

- powinny mieć odpowiednio "śliskie" i wyregulowane paski i/lub system ich odłączania aby kijek automatycznie odlatywał w momencie upadku i/lub gdy tego chcemy.

Pozdrowienia


  • 3

#6 kwik44

kwik44
  • Użytkownik
  • 125 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 09 październik 2019 - 20:41

Hmm podpadnę ;), ale z tym pkt. 2 to na stokach bez znaczenia, chyba że wiosną. Od grudnia do wczesnego marca na stokach jest zwykle taki beton, że ciężko kijek w ogóle w śnieg wbić. W puchu czy miękkim w ogólności to co innego.

 

MaxiBaby - mam ten sam dylemat co i ty. Mam tanie, też pokrzywione kijki - upadłem na nie podczas mojej pierwszej jazdy w Alpach i jak do tej pory wystarczały. Ale moje to nic, dopiero pogięte to miał nauczyciel mojego dziecka. Dołem były wygięte spokojnie ponad 10cm, Bardziej przypominały hak niż kijek. 

 

I mnie kijek służy w zasadzie do utrzymania rytmu. Ewentualnie pomoc przy podejściu. Natomiast patrzyłem niedawno na "coś ładniejszego", też race ale nie w cenie tych z linku Jana. Ale się zastanawiam - nie wykorzystam ich możliwości więc też nie wiem czy jest sens je kupować. 


  • 1

#7 Mitek

Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 3263 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię :Mitek

Napisano 10 październik 2019 - 08:10

Hmm podpadnę ;), ale z tym pkt. 2 to na stokach bez znaczenia, chyba że wiosną. Od grudnia do wczesnego marca na stokach jest zwykle taki beton, że ciężko kijek w ogóle w śnieg wbić. W puchu czy miękkim w ogólności to co innego.

 

MaxiBaby - mam ten sam dylemat co i ty. Mam tanie, też pokrzywione kijki - upadłem na nie podczas mojej pierwszej jazdy w Alpach i jak do tej pory wystarczały. Ale moje to nic, dopiero pogięte to miał nauczyciel mojego dziecka. Dołem były wygięte spokojnie ponad 10cm, Bardziej przypominały hak niż kijek. 

 

I mnie kijek służy w zasadzie do utrzymania rytmu. Ewentualnie pomoc przy podejściu. Natomiast patrzyłem niedawno na "coś ładniejszego", też race ale nie w cenie tych z linku Jana. Ale się zastanawiam - nie wykorzystam ich możliwości więc też nie wiem czy jest sens je kupować. 

Cześć

Mało i słabo jeździsz więc znaczenia kijków nie doceniasz. Nawet nie komentuję.

Znaczenie talerzyków docenisz jak Cię kiedyś przeszyje na wylot kij bez talerzyka.

Pozdro


  • 2

#8 J@n

J@n
  • Administrator
  • 6843 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:Grizzly
  • Imię :Jan
  • Ulubiony stok:FIS w Szczyrku

Napisano 10 październik 2019 - 08:12


system ich odłączania aby kijek automatycznie odlatywał w momencie upadku
stosujesz coś takiego w praktyce ?

Też już o tym myślałem "Trigger od Leki" ale ciągle jeszcze mam kijki ze zwykłymi paskami.


  • 1
Dołączona grafika
pozdrawiam Jan narciarki i narciarzy, początkujących i zaawansowanych, a także ośrodki narciarskie: Szczyrk , Wisła , Istebna , Ustroń , Zwardoń , Koniaków , Korbielów , Zawoja , Rabka , Zakopane , Bukowina Tatrzańska , Krynica , Karpacz , Szklarska Poręba , Czarna Góra , Tatrzańska Łomnica , Szczyrbskie Jezioro , Stary Smokovec , Jasna , Winterberg, Willingen, Neuss, Zell am See , Saalbach , Hinterglemm , Mayrhofen , Tux , Hintertux , Stubai , Sölden , Obergurgl , Ischgl , Obertauern , St. Anton, Zürs, St. Christoph, Stuben, Lech, Oberlech, Valluga, St. Jakob, Venet, Fiss, Ladis, Serfaus, Zams, Hochsölden, Kühtai, Hochoetz, Livigno , Wolkenstein , Selva , Santa Christina , Sankt Ulrich , Arabba , Colfosco , Canazei , Pozza di Fassa, Belvedere, Marmolada, Alpe Lusia, Bellamonte, Passo San Pellegrino, Falcade, Latemar, Obereggen, Catinaccio, Pera, Moena, Cortina , Sulden , Gressoney , Cervinia , Kronplatz , Coumayeur , Sestriere , Alagna Valsesia, Macugnaga, Monterosa, Gressoney, Zermatt , Saas Fee , Saas Grund, Hohsaas, Grächen , Aletsch , Crans Montana , Verbier , Thyon 2000, Les Collons , Rosswald , Belalp , Leukerbad, Bettmeralp, Fiesch, Fiescheralp, Brig, Visp, Zinal, Grimentz, St. Luc,  Samnaun, Serre Chevalier, Vialattea, Val dIsere , La Mongie , Montgenevre , Alpe dHuez , Les Duex Alpes , Sybelles , Tignes , Val dIsere , Les Arcs , La Plagne , Val Cenis, Termignon, Val Frejus, Champagny , Courchevel , Meribel , Les Menuires , Val Thorens , Orelle, La Grave , Oz , Saint Sorlin , Chamonix , Megeve , Flaine , Morzine , Les Portes du Soleil, Galibier, Thabor, Valloire, Valmeiniere

#9 Mitek

Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 3263 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię :Mitek

Napisano 10 październik 2019 - 09:16

 


system ich odłączania aby kijek automatycznie odlatywał w momencie upadku
stosujesz coś takiego w praktyce ?

Też już o tym myślałem "Trigger od Leki" ale ciągle jeszcze mam kijki ze zwykłymi paskami.

 

Cześć

Nie. Jak dla mnie zbędny bajer. Miałem parę razy  kije z bezpiecznikami i nie pracowały tak jak chciałem. Nigdy nie miałem kłopotu z odrzuceniem kijka - poprawne założenie pasków załatwia sprawę - natomiast zdarzało się stracić kij ze względu na jego zakleszczenie w nierównościach, lodzie czy też roślinności i wtedy dupa.

Pozdrowienia


  • 1

#10 kwik44

kwik44
  • Użytkownik
  • 125 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 11 październik 2019 - 11:46

Mitek, nieprawda, że nie doceniam. Bez nich nie "umiem" jeździć ;) Natomiast faktycznie ze smutkiem stwierdzam, że jeżdżę za mało. I nie muszę jeździć dobrze (cokolwiek to znaczy), dążę do tego, żeby jeździć maksymalnie bezpiecznie, przewidywać, odpowiednio reagować do sytuacji na stoku. Mam 45 lat, ta zima będzie moją 7. odkąd zacząłem się uczyć. Zawodnikiem nigdy nie będę, ale chcę mieć z jazdy ciągle niezłą radochę. 

 

Co do przeszycia - będzie mi pewnie wszystko jedno czy kijek wejdzie te 5-7cm w ciało czy na wylot. Chociaż przy tej drugiej opcji będzie działał raczej jako korek. A przy moich prędkościach jazdy nabicie się na własny raczej mi nie grozi. 


  • 2

#11 J@n

J@n
  • Administrator
  • 6843 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:Grizzly
  • Imię :Jan
  • Ulubiony stok:FIS w Szczyrku

Napisano 11 październik 2019 - 12:13


Bez nich nie "umiem" jeździć
a ja ostatnio zacząłem ćwiczyć jazdę bez kijków i muszę przyznać że na slalomkach na twardym przygotowanym stoku są przydatne jedynie do odpinania wiązań.
  • 0
Dołączona grafika
pozdrawiam Jan narciarki i narciarzy, początkujących i zaawansowanych, a także ośrodki narciarskie: Szczyrk , Wisła , Istebna , Ustroń , Zwardoń , Koniaków , Korbielów , Zawoja , Rabka , Zakopane , Bukowina Tatrzańska , Krynica , Karpacz , Szklarska Poręba , Czarna Góra , Tatrzańska Łomnica , Szczyrbskie Jezioro , Stary Smokovec , Jasna , Winterberg, Willingen, Neuss, Zell am See , Saalbach , Hinterglemm , Mayrhofen , Tux , Hintertux , Stubai , Sölden , Obergurgl , Ischgl , Obertauern , St. Anton, Zürs, St. Christoph, Stuben, Lech, Oberlech, Valluga, St. Jakob, Venet, Fiss, Ladis, Serfaus, Zams, Hochsölden, Kühtai, Hochoetz, Livigno , Wolkenstein , Selva , Santa Christina , Sankt Ulrich , Arabba , Colfosco , Canazei , Pozza di Fassa, Belvedere, Marmolada, Alpe Lusia, Bellamonte, Passo San Pellegrino, Falcade, Latemar, Obereggen, Catinaccio, Pera, Moena, Cortina , Sulden , Gressoney , Cervinia , Kronplatz , Coumayeur , Sestriere , Alagna Valsesia, Macugnaga, Monterosa, Gressoney, Zermatt , Saas Fee , Saas Grund, Hohsaas, Grächen , Aletsch , Crans Montana , Verbier , Thyon 2000, Les Collons , Rosswald , Belalp , Leukerbad, Bettmeralp, Fiesch, Fiescheralp, Brig, Visp, Zinal, Grimentz, St. Luc,  Samnaun, Serre Chevalier, Vialattea, Val dIsere , La Mongie , Montgenevre , Alpe dHuez , Les Duex Alpes , Sybelles , Tignes , Val dIsere , Les Arcs , La Plagne , Val Cenis, Termignon, Val Frejus, Champagny , Courchevel , Meribel , Les Menuires , Val Thorens , Orelle, La Grave , Oz , Saint Sorlin , Chamonix , Megeve , Flaine , Morzine , Les Portes du Soleil, Galibier, Thabor, Valloire, Valmeiniere

#12 MaxiBaby

MaxiBaby
  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 120 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:Fischer Progressor F18
  • Ulubiony stok:Stock

Napisano 11 październik 2019 - 12:29

 


Bez nich nie "umiem" jeździć
a ja ostatnio zacząłem ćwiczyć jazdę bez kijków i muszę przyznać że na slalomkach na twardym przygotowanym stoku są przydatne jedynie do odpinania wiązań.

 

 

Oj, chyba wkładasz kij w mrowisko :D


  • 1

#13 Mitek

Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 3263 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Imię :Mitek

Napisano 11 październik 2019 - 14:37

Mitek, nieprawda, że nie doceniam. Bez nich nie "umiem" jeździć ;) Natomiast faktycznie ze smutkiem stwierdzam, że jeżdżę za mało. I nie muszę jeździć dobrze (cokolwiek to znaczy), dążę do tego, żeby jeździć maksymalnie bezpiecznie, przewidywać, odpowiednio reagować do sytuacji na stoku. Mam 45 lat, ta zima będzie moją 7. odkąd zacząłem się uczyć. Zawodnikiem nigdy nie będę, ale chcę mieć z jazdy ciągle niezłą radochę. 

 

Co do przeszycia - będzie mi pewnie wszystko jedno czy kijek wejdzie te 5-7cm w ciało czy na wylot. Chociaż przy tej drugiej opcji będzie działał raczej jako korek. A przy moich prędkościach jazdy nabicie się na własny raczej mi nie grozi. 

Cześć

Bo bez kijków jeździ ( zaznaczam jeździ na nie zsuwa jakkolwiek) jest po prostu trudniej. Działają na zasadzie stabilizatora równowagi podobnie jak tyczka chodzącego po linie. Porządkują sylwetkę itd.

Skoro mas 45 lat to nigdy nie mów nigdy. Swego czasu poznałem na nartach gościa, który wtedy miał jakieś 55-56 lat. Poznałem go na zawodach dla amatorów gdzie pretendował do jednego z pierwszych miejsc w swojej grupie wiekowej a to nie był FamilyCup.

Gość zapisał do klubu córkę a sam nigdy na nartach nie jeździł. Jak jeździł z córką na obozy to mu się spodobało i zaczął się uczyć. Po 5-6 latach stwierdził, że jazda prawo lewo mu nie wystarcza i zaczął trenować jazdę sportową. Traktował to poważnie, jak prawdziwą pasję. Córka przestała trenować bo jej się znudziło a On się zakręcił totalnie. Obozy, szkolenia, zainwestował w siebie kupę kasy. Nie wiem co się z nim teraz dzieje ale wtedy był liczącym się zawodnikiem amatorem. Jeździł znakomicie.

Tak, ze wiesz... ;)

Wierz mi dobry talerzyk to podstawa. Przy śmigu czy na nierównym bez kija nie pojedziesz. Nie myślałem nawet o nabiciu się na swój kij ale na czyjś na przykład. A widuje się ludzi, jeżdżących bez talerzyków nagminnie.

 

Co do jazdy bez kijków to porządny fun nie jest wcale łatwą rzeczą a robi wrażenie i sprawia kupę frajdy ale... trzeba naprawdę umieć jeździć. A umieć jeździć to też umieć używać i doceniać kije.

Pozdrowienia serdeczne


Użytkownik Mitek edytował ten post 11 październik 2019 - 14:37

  • 1

#14 skifan

skifan
  • Użytkownik
  • 531 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:Kneissl RED STAR SC Salomon XDR 80Ti
  • Ulubiony stok:Szczyrk/Kornplatz

Napisano 01 listopad 2019 - 18:03

 

Hej, mam taką myśl / pytanie natury ogólnej:

 

Przeglądając dzisiaj zakątek ze sprzętem zimowym zauważyłem, że moje kijki są trochę pogięte  :alegosc: . Przez cały okres mojego nartowania używałem "byle jakich" kijków - w sensie, żeby tylko zgadzała się długość oraz żeby dobrze rączka w ręce leżała.

I teraz nie wiem - czy kupić znowu kijki na podobnej zasadzie? Czy też szarpnąć się na "lepsze"? A jeżeli lepsze, to jakie? Gdzie przebiega granica?

 

Przypuszczam, że zwykłe kijki z Decathlonu oraz najtańsze kijki z logo Fischera, czy innego Atomica, różnią się wyłącznie malowaniem i w zasadzie bez różnicy. Czy tak?

Cześć

Zastanów się jakie funkcje pełnią kijki i wtedy będziesz wiedział czy warto.

Pozdrowienia

 

czytałem sporo o wyposażeniu narciarza ale kijki zwykle traktowane są na poziomie dopasowania. Dzięki za ten post :na narty:


  • 0






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych