ŚMIG
#1
Napisano 14 maj 2009 - 10:53
Kilka komentarzy. Trudno jest precyzyjnie okreslic co to jest smig. Kiedys zapodalem za Z. Stanislawskim (badz co badz narciarski ekspert) jego definicje i spotkalem sie, delikatnie mowic, z ironia. Ja przez smig rozumiem ewolucje rownolegla wykonywana przy pomocy roznych technik: zeslizgowych czy karwingowych. Czy istnieja rozne rodzaje smigu? Trudno powiedziec. Mozna rownie dobrze stwierdzic, ze smig jest jeden, a rozni sie tylko wariantami. Akademicka dyskusja czy dzielenie wlosa na czworo. W praktyce, czyli w realnej jezdzie, w zaleznosci od sytuacji, rodzaju sniegu, itp. stosuje sie je wszystkie. Osobiscie jezde w 90% smigiem, mniej lub bardziej karwingowym, ten sposob jazdy jest mi najblizszy. Filmiki pochodza ze slynnej, cytowanej wielokrotnie plyki "koreanskiej", z CD PZN (program 2005 r.) i z filmu "Power, Speed, Drive" K. Szczesnego.
Tzw. smig bazowy, a wiec wykonany z mocnym odciazeniem NW (nisko-wysoko). Widoczne pompowanie (ruchy gora-dol) tulowia
[youtube:14dh1kmj]PXxN1TKvQ1Q[/youtube:14dh1kmj]
To samo w wykonaniu instruktora SITN
[youtube:14dh1kmj]PGuM9jv75Y4[/youtube:14dh1kmj]
Smig klasyczny. Odciazenie dolne typu avalement, bliskie wspolczesnej kompensacji uzywanej przy skretach czysto karwingowych. Brak ruchow tulowia gora-dol. Tulow "plynie" na jednej wysokosci.
[youtube:14dh1kmj]3j5ylqHUAMo[/youtube:14dh1kmj]
To samo w wersji bardziej hamujacej
[youtube:14dh1kmj]bB7bSXQVF8w[/youtube:14dh1kmj]
Smig karwingowy, czyli wykonany czysto na krawedziach, zwany w nomenklatorze PZN po prostu smigiem. Podaje dwie jego wersje. Ktora lepsza?
[youtube:14dh1kmj]DVHmqgSEOwA[/youtube:14dh1kmj]
[youtube:14dh1kmj]yJx484GRt88[/youtube:14dh1kmj]
A na koniec mistrzowsko pokazany, klasyczny, a wiec z mocnym zeslizgiem, smig hamujacy w wykonaniu bylej mistrzyni Wloch Anastasi Cigolla.
[youtube:14dh1kmj]Cdyp7PRDC3Y[/youtube:14dh1kmj]
#2
Napisano 14 maj 2009 - 15:46
Poczytałem cay ten wątek na skiforum,wiele definicji,powoływanie się na autorytety itp.
Bardzo się różnię w swoich poglądach z Fredowskim,ale w tym temacie pod wieloma jego postami bym się podpisał,dlaczego-bo podał jasną i konkrętną definicję w której nie mieszczą się opory,pługi itd.Twoje filmy pokazują,że wg. niektórych są różne śmigi,dla innych śmig jest tylko jeden.
W temacie technik kątowych nie zabierałem głosu,bo czy są potrzebne czy nie to zależy od terenu,warunków,zresztą ostanio oglądałem relację z X winer Games(zawody w krosie),a tam ewidentne używanie pługu przed chopką i to w wykonaniu np. Ralhves'a,więc gdy trzeba,nawet tak prymitywna(żeby nie rzec prosta)technika jest konieczna.
W temacie śmigu stosuję definicję:seria rytmicznych skrętów na nartach równoległych,blisko linii spadku stoku,bez fazy sterowania.I tyle.
To ideał,kto nie potrafi używa oporu dolnej,przeskoku i innych technik,ale czy to śmig-nie wiem.
W długim skręcie to jazda na nartach równoległych jest ideałem(NWN,kompensacja),a odstawienie narty górnej,opór dolną, półpług itd. to techniki ułatwiające opanowanie skrętu równoległego(zarówno klasycznego NWN,jak i ciętego-carving).Na bardzo stromym-przeciwskręt jako technika równoległa,kto ma z tym trudność stosuje opór dolnej,półpług itp,ale jest to użycie technik ułatwiających,a nie techniki finalnej -jazdy na nartach równoległych.
Zarówno w śmigu jak i długim skręcie stosuje się różne ćwiczenia w celu opanowania wersji końcowej(tego ideału).Niektóre z nich doczekały się oddzielnej klasyfikacji,inne pozostały tylko ćwiczeniami.Ale czy nazwiemy je,czy nie,sklasyfikujemy,bądź też pozostaną nienazwane,jakie to ma znaczenie.
#3
Napisano 14 maj 2009 - 16:44
"filinator":h2yiktx3 napisał:
Bardzo się różnię w swoich poglądach z Fredowskim,ale w tym temacie pod wieloma jego postami bym się podpisał,dlaczego-bo podał jasną i konkrętną definicję w której nie mieszczą się opory,pługi itd.Twoje filmy pokazują,że wg. niektórych są różne śmigi,dla innych śmig jest tylko jeden.
Rzecz w tym, ze ja zadnego watku na skiforum nie przeczytalem. Od dawna juz zreszta. Nie wiem kto, z kim i o czym tam dyskutuje. Zagladam tam tylko poprzez konkretny link, ktory czasem tu ktos (niekiedy prywatnie) rzuci. I ani posta wiecej . Nie wiem co Fredo sadzi o tym czy innym. Szczerze mowiac nawet, gdy dzialalem na skiforum, niezbyt pilnie czytalem jego posty z powodow, ktore kiedys opisalem (marny styl, mieszanie prawdy z falszem). A filmiki umiescilem z dwoch powodow. Czulem sie do tego posrednio poproszony i... mam teraz sporo czasu, bo leze w lozku leczac zapalenie krtani. Nawiasem mowiac choruje w ten sposob, czyli birac antybiotyki, majac zwolnienie z pracy, itp., po raz pierwszy od jakis 25 lat.
#4
Napisano 14 maj 2009 - 16:46
Według mnie dyskusja nie jest o tym czy są różne śmigi, a konkretniej czy są tylko równoległe. Tak naprawdę wiadomo o co chodzi w śmigu (wedeln), a szczegóły skrętu (równoległego) są mało istotne. Jesli chodzi o to raczej nikt nie dyskutuje z Fredowskim, pełna zgoda (poza ewenementem kiedyś pt. "śmig z odbicia"). Natomiast dyskusja bardziej szła w tym kierunku czy istniały określenia "śmig xxx" albo na finalne ewolucje albo na ściśle zdefiniowane ćwiczenia. I takie istniały, są w naszej literaturze, mnie ich uczono - nawet jeżeli nie jako finalnej ewolucji to jako ćwiczenia które miałem pokazać potencjalnym kursantom ("z pługu"). Może nam się nie podobać np. śmig z oporu, faktem jest, że jest mało "śmigowy" ale był taki termin. Takie porównanie terminologiczne to chyba mogłoby być: "demokracja" i "demokracja socjalistyczna". Problemu i całej zaciekłości by pewnie nie było gdyby nie uczulenie Fredowskiego na wszystko co JK napisze, ja też się z częścią rzeczy nie zgadzam (np. odniesienia Stem christie do śmigu) ale wydaje mi się, że to nie powód do ataku i ciągłej próby dyskredytacji interlokutora. Czy nie prościej byłoby napisać - owszem termin "śmig z oporu" istniał ale moim zdaniem jest mylący/niepoprawny/whatever?
Natomiast video zapodane przez Andrzeja bardzo fajne są i tylko mu można podziękować, że tu tak mataczy :-)
Kuba
#5
Napisano 14 maj 2009 - 17:04
"KubaR":3auvqy57 napisał:
Ja sie spotkalem tylko ze smigiem "4", nawiasem mowiac idiotyzmem. Byl takze "smig przyspieszajacy" i "smig hamujacy" w oficjalnej terminologii PZN. Joubert wprowadzil ich jeszcze wiecej. Mozna by sobie tez wyobrazic tez "smig z oporu". Czemu nie, ale sie z taka nazwa nigdy nie spotkalem. Ci, ktorzy opanowali juz smig, robili to (nomen omen) bez oporu.
Ale jak zwal tak zwal. Nie ma o co kruszyc kopii. Nazwy, definicje, okreslenia maja znaczenie porzadkujace i pomocnicze, nie mowiac o tym, ze czesto sie zmieniaja.
#6
Napisano 14 maj 2009 - 18:29
Nie trzeba sobie wyobrażać, wystarczy obejrzeć!!!
Joubert, "Jak samemu nauczyć się jeździć na nartach"
Warszawa 1976. str 99 rysunek
i str. 100 tekst:
"Śmig hamujacy z oporem
Nawet najlepsi narciarze niekiedy przybierają na moment postawę oporową w trakcie śmigu hamującego na stromym stoku.
...
W chwili, gdy masz zamiar zakrawędziować, pozwól by tył dolnej narty zjechał jeszcze niżej i dopiero teraz stań na krawędziach, przede wszystkim na krawędzi dolnej narty...
Załączone pliki
-
J Jak samemu 99 smig z oporem.jpg (297,11 KB)
Ilość pobrań: 28
Forum narciarskie kochamnarty :-))
#7
Napisano 14 maj 2009 - 19:02
"Tadeusz T":3gsf6s9k napisał:
No fakt. Nie da sie ukryc. Mam gdzies te ksiazke, ale do niej nie siegam. W przeciwienstwie do LeMastera, do ktorego czasto zagladam. Ten "smig z oporem" nie ma jednak nic wspolnego z tradycyjnym oporem, dzis zwanym poszerzeniem katowym. W tym ostatnim odstawiasz gorna narte czyli zewnetrzna, w smigu z oporem - dolna. Dla mnie to wariant smigu z odbiciem, z ktora to nazwa tez sie nie spotkalem, a przynamjmniej jej nie pamietam. Ale latwo go sobie wyobrazam i zapewne stosuje. Zapewne, bo przewaznie nie umiemy powiedziec jaka to technika wlasnie zjezdzamy. Mitek o tym ostatnio pisal prz okazji "oporu".
#8
Napisano 14 maj 2009 - 19:25
"o_andrzej":1r6lyxzl napisał:
Opory są (były) dwa: górną nartą i dolną. Ten dolną gdzieś w pomroce dziejów zaginął :-) Natomiast to co opisuje Joubert (w "Jak doskonalić się w narciarstwie") to właśnie "śmig z oporu nartą dolną" czyli praktycznie połaczenie ciasnych krystianii z oporu narta dolną. Zobacz załącznik.
Cytat
Poniekąd tak, zresztą nastepny załącznik na podorędziu (wytyczne PZN 1986)
Kuba
P.S. Też tydzień byłem chory, ale dziś udało mi się po okolicy potestowac nowy rower. Rewelka, zwłaszcza w zjeździe (mimo, że nie full)
P.S. 2 oczywiście skleroza - zapomniałem załączników....
K.
Załączone pliki
-
smig-oporowy.jpg (105,5 KB)
Ilość pobrań: 19 -
smig-z-odbicia.jpg (61,25 KB)
Ilość pobrań: 15
#9
Napisano 14 maj 2009 - 20:59
"filinator":1holcnrm napisał:
W długim skręcie to jazda na nartach równoległych jest ideałem(NWN,kompensacja),a odstawienie narty górnej,opór dolną, półpług itd. to techniki ułatwiające opanowanie skrętu równoległego(zarówno klasycznego NWN,jak i ciętego-carving).Na bardzo stromym-przeciwskręt jako technika równoległa,kto ma z tym trudność stosuje opór dolnej,półpług itp,ale jest to użycie technik ułatwiających,a nie techniki finalnej -jazdy na nartach równoległych.
Zarówno w śmigu jak i długim skręcie stosuje się różne ćwiczenia w celu opanowania wersji końcowej(tego ideału).Niektóre z nich doczekały się oddzielnej klasyfikacji,inne pozostały tylko ćwiczeniami.Ale czy nazwiemy je,czy nie,sklasyfikujemy,bądź też pozostaną nienazwane,jakie to ma znaczenie.
Wracam jeszcze do Twojego postu Filipie, by napisac, ze sie z nim zgadzam w 100%. Nie tylko z tym i nie od dzisiaj zreszta. Wyraznie mamy podobne, by nie powidziec te same, narciarskie poglady. Choc pamietam, ze raz sie z Toba nie zgodzilem, bodajze w temacie juniorek dla kobiet.
To co napisalem na temat przydatnosci oporu w innym watku, bylo, jak to podkreslilem, 50% prowokacja. Faktem jest, ze wyjatkowo tej techniki nie lubie. Czasem mecze sie drobnym wezykim na waskiej sciezce byle tylko uniknac plugu. Ale to takie moje, troche wypaczone, podejscie.
Czego mi w moim narciarstwie zawsze brakowalo, to elementow sportu. Poza nielicznymi zawodami, w ktorych uczestniczylem, typu mistrzostwa Polski informatow, gdzie nigdy nie osiagnalem niczego szczegolnego, nie potrafilem skutecznie jezdzic na tyczkach. Sadze, ze ta umiejetnosc jest niezbedna w dobrym opanowaniu jazdy na nartach. Tyczki wymuszaja skret, musisz go zrobic nie tam, gdzie ci wygodniej, ale tam gdzie wskazuja. Wiem, ze masz za soba przeszlosc zawodnicza i nawet jesli nie osiagnales olimpijskiego pozimomu , tylko taki zwykly, nazwijmy go lokalny i tak ci go zazdroszcza. Choc nie zawiszcze.
#10
Napisano 14 maj 2009 - 22:44
"o_andrzej":3knfz3dq napisał:
O. Ja się kiedyś u schyłku mojego używania nart zjazdowych na chyba I zaplątałem. Kiedy byłeś?
Cytat
Tak. Tak. Tak. I jeszcze raz tak. Jedynym miejscem które w pdoobny sposób weryfikuje jazdę to "pełna pyta" w stromym, w miarę gestym lesie. Ale to jest poniekąd to samo - wymuszenie skrętu, brak czasu na myslenie jak go zrobić, pełna koncentracja na tym "gdzie" a nie jak.
Podpisuje się czterema łapkami.
Kuba
#11
Napisano 15 maj 2009 - 07:47
"KubaR":ig4w4oh9 napisał:
Dawne czasy, lata 70-te, raczej druga polowa. Bylem na dwoch. Pierwsze odbyly sie w Suchym Zlebie na Kalatowkach. Wystartowalem na owych super czarnych nartach, ktorymi sie tu kiedys chwalilem. Wylecialem w polowie trasy na pierwszym przejezdzie.
Drugie zawody, powiedzmy w roku 79' (moge sie troche myslic) odbyly sie bodajze w Suchej Dolinie w Kosarzyskach. Tym razem startowalem na przykrotkich nartach kolegi, bo swoje zostawilem zamkniete w mieszkaniu, do ktorego zapomnialem kluczy w tym dniu. Anyway, pojechalismy w 4 osoby Syrena kolegi. Tym razem nie wylecialem z trasy, podobno nawet ladnie pojechalem. Coz z tego, gdy okazalo sie, ze czasy osiagnalem bardzo przecietne. Po prostu nie umialem skutecznie jezdzic na tyczkach.
#12
Napisano 15 maj 2009 - 10:00
"o_andrzej":2rboavuy napisał:
"Tadeusz T":2rboavuy napisał:
No fakt. Nie da sie ukryc. Mam gdzies te ksiazke, ale do niej nie siegam. W przeciwienstwie do LeMastera, do ktorego czasto zagladam. Ten "smig z oporem" nie ma jednak nic wspolnego z tradycyjnym oporem, dzis zwanym poszerzeniem katowym. W tym ostatnim odstawiasz gorna narte czyli zewnetrzna, w smigu z oporem - dolna. Dla mnie to wariant smigu z odbiciem, z ktora to nazwa tez sie nie spotkalem, a przynamjmniej jej nie pamietam. Ale latwo go sobie wyobrazam i zapewne stosuje. Zapewne, bo przewaznie nie umiemy powiedziec jaka to technika wlasnie zjezdzamy. Mitek o tym ostatnio pisal prz okazji "oporu".
Andrzeju myslę że ten LeMaster tylko mąci Ci w głowie. jakbyś sam poanalizował swoją jazdę to by wszystko było jasne.
Skret z oporu narta dolna nie mopże być odmianą skretu z odbicia bo ten pierwszy tro skręt zwalniający a drugi przyspieszający. Zupłanie inny układ ciała, zupełnie inna technika i zastosowanie. Podobnie ze smigami, w których cchesz zastosować to zapoczatkowanie.
Śmig w którym wystepuje opór dołem to odmian smigu hamującego, najczęściej to po prostu niestarannie czy też na tępej narcie wykonany smig z elementem hamującym.
Śmig z odbicia z kolei najczęściej jest mieszany ze smigiem nozycowym czyli wtedy gdy chcemy przyspieszyc jazdę. Wyjscie z odbicia jest do przodu, narta nigdy nie przyjmuje ustawienia kątowego a często nozycowe włąsnie.
Pozdrwienia
#13
Napisano 15 maj 2009 - 11:45
"Mitek":4jmygnja napisał:
Mysle, ze nie. O oporze LeMaster prawie nie wspomina. A ja mysle Mitku, ze naczytales sie polskich materialow i przebija przez Ciebie postawa belfra, ktory nie do konca lapie nowe, mowiac zargonem. Upierasz sie przy pewnych zwrotach i sformulowaniach i sztywno trzymasz sie linii "partii".
Cytat
Śmig w którym wystepuje opór dołem to odmian smigu hamującego, najczęściej to po prostu niestarannie czy też na tępej narcie wykonany smig z elementem hamującym.
Śmig z odbicia z kolei najczęściej jest mieszany ze smigiem nozycowym czyli wtedy gdy chcemy przyspieszyc jazdę. Wyjscie z odbicia jest do przodu, narta nigdy nie przyjmuje ustawienia kątowego a często nozycowe włąsnie.
To jest dla mnie wlasnie belferski zargon, z ktorego niewiele pozytecznego wynika. O skrecie z oporu sie nie wypowiadam, bo go nie stosuje i nie widze dla siebie jego uzytecznosci. Natomiast smig z odbicia, a ogolnie biorac - skret z odbicia stosuje bardzo czesto i bynajmniej nie w celu przyspieszenia, ale zwolnienia. Tak wykonany smig pozwala na dynamiczny obrot nart w powietrzu czy na powierzchni sniegu, krotko mowiac, pozwala na wykonanie bardzo ciasnego smigu, a to czasem chodzi na stromych stokach.
Radze Ci jednak rozszerzyc swoje horyzonty wychodzac poza oficjalne materialy PZN. Np. dokladnie studiujac LeMastera.
#14
Napisano 15 maj 2009 - 12:48
Widzę że i u nas dyskusja wywołuje emocje!!
Panowie więcej spokoju !!
Wracając do meritum. MSZ obaj macie racje
W literaturze występują oba wariant śmigu i skrętu z odbicia (Joubert). I hamujący i przyspieszający.
A tu dwa filmy na poparcie Mitka. Tomba i Stenmark.
Teraz już w zawodach ten zakręt nie występuje - inne narty, inaczej ustawiane przejazdy.
Ale kiedyś, praktycznie prawie każdy zakręt, to przyspieszenie z odbicia.
Zresztą na płaskim, bardzo lubię tak jechać, oczywiście znam "proporcje".
Forum narciarskie kochamnarty :-))
#15 Guest_jarek_*
Napisano 15 maj 2009 - 13:28
Cytat
A to prawda .... na skiforum już w trzech tematach dyskusja jest miej więcej o tym samym, tu przynajmniej w jednym i merytorycznie.
.... tam dyskusja dotycząca narciarskich ewolucji spadła do poziomu pługu, jest coś niżej ???
http://www.skiforum.pl/showthread.php?t=1310&page=17
#16
Napisano 15 maj 2009 - 13:52
"jarek":1v744eh8 napisał:
Cytat
A to prawda .... na skiforum już w trzech tematach dyskusja jest miej więcej o tym samym, tu przynajmniej w jednym i merytorycznie.
.... tam dyskusja dotycząca narciarskich ewolucji spadła do poziomu pługu, jest coś niżej ???
http://www.skiforum.pl/showthread.php?t=1310&page=17
krok zwykły
krok łyżwowy
podchodzenie ))))))))))
#17
Napisano 15 maj 2009 - 14:00
"Tadeusz T":2yh2cvls napisał:
A jak ma nie wywolac jak Mitek lekcewazaco imputuje mi "macenie" w glowie. Dyskusja dotyczy tak naprawde pierdol. O smigu z oporem nigdy nie slyszalem, a poniewaz naczytalem sie niemalo, wiec nie jest to ewolucja bardzo wazna i powszechna. O skrecie (dawniej kristianii) z odbicia oczywiscie slyszalem i stosuje. Sadze, ze szufladkowanie go tylko jako elementu przyspieszajacego jest uproszczeniem i na to zwrocilem uwage. Zapewne jest taki dla zawodnikow, w moim i nie tylko moim (znow moge podac stosowne cytaty), odbicie jest przede wszystkim energicznym odciazeniem. Skret z odbicia, czesto wspomozony przeciwskretem, stosuje wiec do... wyhamowania.
Nie pierwszy juz raz nie zgadzamy sie z Mitkiem. Zawsze w takich przypadkach suguruje pozostanie na wlasnych stanowiskach, gdy nie da sie ich uzgodnic. Nikt nie ma monopolu na prawde. Natomiast "wspomaganie" sie tzw. epitetami, zwlaszcza wtedy, gdy brakuje argumentow merytorycznych uwazam za naganne.
#18
Napisano 15 maj 2009 - 14:30
Przypominam, że jako modetrator, nie bardzo miałem okazję się wykazać, więc pałam chęcią do roboty i zaraz Was wymoderuję!!!
Myślę, że to tylko nieporozumienie i nikt nie miał zamiaru nikomu robić przykrości!!!
Nieraz w ferworze dyskusji, użyje się niezupełnie tego słowa co trzeba, bez złych zamiarów.
Forum narciarskie kochamnarty :-))
#19
Napisano 15 maj 2009 - 18:06
"Tadeusz T":rq0n55j0 napisał:
Przypominam, że jako modetrator, nie bardzo miałem okazję się wykazać, więc pałam chęcią do roboty i zaraz Was wymoderuję!!!
Myślę, że to tylko nieporozumienie i nikt nie miał zamiaru nikomu robić przykrości!!!
Nieraz w ferworze dyskusji, użyje się niezupełnie tego słowa co trzeba, bez złych zamiarów.
Moje zamiary zawsze są krwiożercze, jestem ogólnie znany z agresji, więc działaj.
Co do mącenia to uważam po prostu że zbytnio ufasz Lemasterowi i wogóle źródłom - taki był miła być Mój przekaz jeżlei odebrałeś go inaczej to przepraszam. Ja wiedzę i to co pisże opieram głownie na analizie jazdy dokonywanej zazwyczaj grupowo. Matriały PZN powstają często w bólach i były czasy gdy nie były dla mnie odniesieniem nawet w kwestii szkolenia - ostatnie 7-8 lat - kiedy sprowadzono wszystko do krawędzi i próbowano ją nawet wtłoczyc do łuków płużnych.
Na szczęście ten etap eliminowania na siłe ewolucji kątowych mamy już za sobą i to raczej Szanowny interlokutor wykazuje zapóźnienie.
Jak już pisałem w krajach alpejskich nie zdecydowano się na tak radykalne modyfikacje programowe jak u nas w związku z pojawieiem się narty taliowanej i jak się okazuje bardzo dobrze bo i nasz program na podstawie analizy wyników szkolenia do tych wzorów powraca.
Co do skretu z odbicia to skręt ten zawsze jest był i będzie skretem przyspieszającym a jego "zwalniająca wersja" to nic innego jak skret z oporu nartą dolną.
W skręcie z przeciwskretu mamy do czynienia z krótkim skretm dostokowym zakończonym zakrawędziowaniem ułatwiającym odciążęnie i zapoczatkowanie rotacyjne skretu wąściwego - gdzie tu odbicie, gdzie przejście z narty na nartę które jest odbicia sednem?
Pozdrawiam serdecznie
I jakbyś mógł Mi wskazać gdzie uzyłem epitetu będę wdzięczny.
#20
Napisano 15 maj 2009 - 19:00
Po sobie bym się tego spodziewał, ale po Was Panowie??
Jeśli tak dalej pójdzie, to nie pojadę do Gołębiewskiego i będę musiał się tu z Wami męczyć
Sprzedaj lub kup. Sprawdź!
forum narciarskie, narty, narciarstwo, narciarskie,carving, ski, narty, narty forum, ski-forum, forum narty, dobór nart, ośrodki narciarskie, narciarstwo klasyczne, kaski, freeride, forum narciarskie, artykuły górskie, fotki z gór, gogle narciarskie, urazy, lodowce alpejskie, porady, Tatry, kijki narciarskie, wyjazdy na narty, opinie, stoki narciarskie, Dolomity, skoki narciarskie, orczyki, race, bielizna termiczna, muldy. Porady ekspertów i instruktorów szkół narciarskich. Skala umiejętności narciarskich, kurtki narciarskie, Adam Małysz, buty, zawody, freestyle, dziecko na stoku, zawody Pucharu Świata alpejskiego., wiatr, foki, porady w doborze nart, okulary z filtrem, Beskidy, nauka jazdy na nartach, Podhale, wyciągi, relacje, wiązania narciarskie, rękawiczki narciarskie, kamery, dekalog FIS, śnieg, Sudety, Alpy, górskie wyprawy, Kamil Stoch, portal narciarski, skocznie narciarskie, skipass, wspinaczka, dyskusje narciarskie, kontuzje, opady śniegu, Karkonosze, gondole, ubezpieczenia narciarskie, narty,
Podobne tematy
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych









