Użytkownik Pit dnia 7.08.2009, 11:30 napisał
Super że to wykopałaś, bo faktycznie coraz bliżej do sezonu narciarskiego.
Powoli zaczynam się przygotowywać,
zbieram walutę i sprawdzam kurs euro, a ten robi się coraz ciekawszy.
Cześć,
niezłe przygotowania

, nie umniejszam ich roli, bo też jest jakże ważna, bez money nie ma jazdy, no... chyba, że jest się instruktorem, to jeszcze za to płacą - że ja na to wcześniej nie wpadłam :icon_idea:
Co do samych przygotowań, to z mojej wiedzy, powinno się je rozpocząć dwa miesiące przed pierwszym wyjazdem, a minimum na 2 tygodnie. Dzisiejszy rytm życia sprawia, że partie mięśni, które są niezbędne i najbardziej obciążone przy jeździe na nartach, są często mało wykorzystywane na co dzień. Dzieje się tak z błahych przyczyn: winda zamiast schodów, samochód zamiast spaceru, czy w wersji ogólnej sport i aktywność tak, w wersji telewizyjnej :rolleyes:
Ważne, aby zadbać o mięśnie ud i łydek, bo to one najbardziej pracują! Wszelkie formy wchodzenia po schodach, przysiady w domowym zaciszu są jak najbardziej wskazane. Wyższa formą są oczywiście wszelkie biegi, truchty czy jazda na rowerze, ale mam świadomość, że czasami dobre chęci należy podzielić przez czas i iloraz każdemu wyjdzie indywidualnie... :rolleyes:
Warto też wykonywać ćwiczenia zjazdowe, czyli pozycja zjazdowa tzw. "jajo" i utrzymać ciało przez kilka minut, oczywiście wykonywać po kilka powtórzeń
To banalne podstawy. Są specjalne programy i zestawy ćwiczeń, które są przygotowywane typowo pod kątem "suchej zaprawy narciarskiej", jaką i początkujący i zawodowi narciarze powinni wykonywać (np. pływanie, które oprócz wzmacniania poprawia koordynację).
Polecam wszystkim, ale sama nie obiecuję
A czy już na chwilę przed wpięciem nart wykonujecie ćwiczenia rozciągające, aby uniknąć kontuzji już w pierwszym dniu jeżdżenia?
I to samo pytanie, ale od końca: czy rozciągacie mięśnie po treningu?
Pozdrawiam, Ola