Ok sprobuje sie ustosunkowac do komentarzy:Zgadzam sie w 100%.Z jazda na tylach to problem mam od zawsze i lapie sie na tym w czasie kazdego zjazdu.Faktycznie skret w prawo lepiej mi wychodzi i w skrecie w lewo pomagam sobie wysunieciem nartywewnetrznej(ale wierzcie i ciezar w wiekszosci jest na zewnetrznej).Wydaje mi sie ze problem jes w mojej glowce mianowicie nie lubie dlugiego skretu nawet zawodnikow wole ogladac w slalomie.Preferuje krotki skret i w nim czuje sie najlepiej.To jest ta moja wspomniana niechec do predkosci wiec moze przybieram "sylwetke defensywna" broniac sie przed nia.Wiem ze bledow jest co niemiara ale bierzcie tez po uwage ze jazda pseudo sportowa nie jest moja aspiracja.Na moja obrone powiem ze spedzilem wlasnie caly dzien na Gs-ach cwiczac poprawna sylwetke a efekty postaram zaprezentowac na jednym ze spotkan naszego forum(chociaz sa marne)
Wypadaloby pojechac na kurs doszkalajacy ale jakos wiary w instruktorow brak.Od zawsze samoukiem bylem.
P.S.D_I wystarczy troche sympatii dla mojej osoby a juz pomowienia o papugowanie.Nieladnie.:-)
Użytkownik pytek 23 edytował ten post 27 styczeń 2010 - 21:05