[Poradnik] jak przetrwać na stoku w zdrowiu
#1
Napisano 13 luty 2012 - 16:28
-przygotowanie do tygodniowej jazdy na nartach, czyli okres treningu, który należy rozpocząć jakieś 3-4 tygodni przed samym wyjazdem, jakieś pół godziny dziennie, by przystosować nasze mięśnie do ruchu większego niż poranna kawka i kręcenie się na tyłku w biurze. Najlepiej zrobić to pod okiem osoby doświadczonej, ale jeśli nie chcemy, to sami możemy się do nart przygotować, chociażby przysiadami, które są idealne do tego.
-świadomość tego iż najbardziej niebezpiecznie jest na górkach niskich i trasach niebieskich, gdyż narciarze tam występujący często lekceważą sobie przygotowanie fizyczne do jazdy, typowa brawura.
-pamiętajcie że najwięcej urazów na nartach mamy podczas zakończenia jazdy, czyli w ostatnich godzinach "nartowania", kiedy mięśnie są zmęczone, a organizm wymarznięty w większym stopniu niż z samego rana.
Nasze mięsnie zaczynają być coraz mniej napięte, mamy kłopoty z refleksem.
-warto wybierać pierwszego dnia łatwe trasy i przykładowo zakładać że z jednego ostaniego zjazdu zrezygnujemy, nie forsujmy nóg na siłę.
-pamiętajcie że ubranie narciarskie, bielizna, spodnie i kurta mają za zadanie przede wszystkim
ocieplać nasze ciało (trzymać temperaturę), ale nie przegrzewać. Warto o tym pamiętać, chłodne nogi, to rozluźnione mięśnie, a to nie sprzyja bezpieczeństwu, nie można nam być na nartach zimno.
-oczywiście polecam kask, dla dzieci obowiązkowo, gogle koniecznie w dzień słoneczny, chronią nasze oczy przed promieniami słońca, co daje bezpieczeństwo podczas zjazdu, nie porazi nas słońce w kluczowym momencie zjazdu, by na nikogo nie najechać.
-pamiętajcie że słońce i jego promienie odbijające się od śniegu mają negatywny wpływ na naszą rogówkę, nie należy oczu narażać na kontakt ze śniegiem podczas całego dnia słonecznego.
-pamiętajcie że najbardziej na kontuzje są narażone nasze kolana w sytuacji kiedy cała stopa mocno łączy się z butem narciarskim. One wtedy są wystawione na pierwszy ogień kontuzji. Warto też zwrócić uwagę na nasze stawy biodrowe, jeśli coś jest nie tak należy się zgłosić na badanie lekarskie.
-najwięcej kontuzji dotyczy również łąkotki i więzadeł krzyżowych szczególnie podczas upadku na nartach.
Leczenie, sposób leczenie dzieli lekarzy. Jedni uważają że więzadło poboczne goi się samo, a czasem, inni że koniec znie trzeba je zoperować i naprawić częściowym przeszczepem.
-pamiętaj że upadamy zawsze na bok, jest to najbardziej bezpieczny upadek dla naszego ciała i przede wszystkim naszych kolan.
Zawsze staramy się nie upadać na tył nart, bo mogą być tego poważne konsekwencje w postaci uszkodzenia więzadeł. Nie upadajmy również na kolana, szczególnie podczas nart może dojść do skręcenia kolan.
- jeśli poczujesz że po upadku jest coś nie tak z naszym organizmem, szczególnie nogami, to nie jedź dalej na siłę. Wypnij deski, również nie staraj się samemu schodzić ze stoku do dołu. Najlepiej wezwać pomoc w postaci skutera śnieżnego, to nic nie kosztuje, a mamy pewność że nie robimy sobie jeszcze gorzej.
Następnie należy się udać do lekarza na badania. Nie forsujmy naszego organizmu. To żaden wstyd przewrócić się czy doznać kontuzji. Nie da się na nartach nie upadać, a kontuzję mają nawet zawodowcy!
- pamiętaj że na nasze stawy wpływa nie tylko trening, ale i odpowiednia dieta spożywcza. Zbyt duża ilość kwasu moczowego daje nam informację że dana osoba ma słabsze stawy. Zawartość kwasu moczowego można spokojnie sprawdzić podczas zwyczajnych badań w laboratorium.
- pamiętaj że po nartach, wieczorem trzeba odpocząć, zregenerować organizm, dać mu trochę wytchnienia.
Oczywiście jest to tylko część zasad, ale ta część najważniejsza wg. mnie. Część na którą mamy bezpośredni wpływ.
Sprzedaj lub kup. Sprawdź!
forum narciarskie, narty, narciarstwo, narciarskie,carving, ski, narty, narty forum, ski-forum, forum narty, dobór nart, ośrodki narciarskie, narciarstwo klasyczne, kaski, freeride, forum narciarskie, artykuły górskie, fotki z gór, gogle narciarskie, urazy, lodowce alpejskie, porady, Tatry, kijki narciarskie, wyjazdy na narty, opinie, stoki narciarskie, Dolomity, skoki narciarskie, orczyki, race, bielizna termiczna, muldy. Porady ekspertów i instruktorów szkół narciarskich. Skala umiejętności narciarskich, kurtki narciarskie, Adam Małysz, buty, zawody, freestyle, dziecko na stoku, zawody Pucharu Świata alpejskiego., wiatr, foki, porady w doborze nart, okulary z filtrem, Beskidy, nauka jazdy na nartach, Podhale, wyciągi, relacje, wiązania narciarskie, rękawiczki narciarskie, kamery, dekalog FIS, śnieg, Sudety, Alpy, górskie wyprawy, Kamil Stoch, portal narciarski, skocznie narciarskie, skipass, wspinaczka, dyskusje narciarskie, kontuzje, opady śniegu, Karkonosze, gondole, ubezpieczenia narciarskie, narty,
#2
Napisano 13 luty 2012 - 21:28
Ja przywiozłam z tegorocznych ferii zerwane ACL,uszkodzone poboczne i łękotkę,upadek przy minimalnej prędkości,hamowaniu-czułam,jak coś chrupnęło w kolanie i...żylo potem ono swoim własnym życiem.Nie wyobrażalam sobie,ze tak niewinny upadek może narobic takie spustoszenie w kolanie
#3
Napisano 14 luty 2012 - 10:18
to jest diagnoza po rezonansie magnetycznym?
daj to jaknajszybciej naprawić, będziemy wspierać Cię duchem przy rehabilitacji
mamy nawet specjalny dział forum
jeśli masz ochotę to pisz - będzie przestroga i nauka dla potomnych
http://www.kochamnar...zy-narciarskie/

pozdrawiam Janusz narciarki i narciarzy, początkujących i zaawansowanych, a także ośrodki narciarskie: Szczyrk , Wisła , Istebna , Ustroń , Zwardoń , Koniaków , Korbielów , Zawoja , Rabka , Zakopane , Bukowina Tatrzańska , Krynica , Karpacz , Szklarska Poręba , Czarna Góra , Tatrzańska Łomnica , Szczyrbskie Jezioro , Stary Smokovec , Jasna , Zell am See , Saalbach , Hinterglemm , Mayrhofen , Tux , Hintertux , Stubai , Sölden , Obergurgl , Ischgl , Obertauern , Livigno , Wolkenstein , Selva , Santa Christina , Sankt Ulrich , Arabba , Colfosco , Canazei , Cortina , Sulden , Gressoney , Cervinia , Kronplatz , Coumayeur , Sestriere , Zermatt , Saas Fee , Grächen , Bettmeralp , Aletsch , Crans Montana , Verbier , Les Collons , Rosswald , Belalp , Samnaun, Serre Chevalier, Vialattea, Val dIsere , La Mongie , Montgenevre , Alpe dHuez , Les Duex Alpes , Sybelles , Tignes , Val dIsere , Les Arcs , La Plagne , Champagny , Courchevel , Meribel , Les Menuires , Val Thorens , La Grave , Oz , Sain Sorlin , Chamonix , Megeve , Flaine , Morzine , Les Portes du Soleil
#4
Napisano 15 luty 2012 - 23:32
Użytkownik Kasia dnia 13 luty 2012 - 21:28 napisał
Ja przywiozłam z tegorocznych ferii zerwane ACL,uszkodzone poboczne i łękotkę,upadek przy minimalnej prędkości,hamowaniu-czułam,jak coś chrupnęło w kolanie i...żylo potem ono swoim własnym życiem.Nie wyobrażalam sobie,ze tak niewinny upadek może narobic takie spustoszenie w kolanie
Jak radzi Jabol opisz swoj przypadek. Dla innych, ku przestrodze. Pociesz sie, ze urazy sie zdarzaja, nawet bardzo doswiadczonym, ze sie skutki urazow naprawia, rehabilituje i w pelni wraca do zdrowia i formy. Mnie sie, odpukac, nigdy nie zdarzyl powazny uraz kolana, nie liczac naciagnietych sciegien krzyzowych w kolanach w glebokim dziecinstwie, gdy padalem na twarz z rozstawionymi na bok nartami, jezdzac z 100% niebezpiecznikowych wiazaniach typu Kandahar. Ale to byly drobiazgi. Natomiast moj mlody znajomy, instruktor SITN, taki prawdziwy, w stosunkowo bezpiecznym terenie, na malej predkosci zerwal sciegno w kolanie. Przezyl rekonstrukcje, rehabilitacje i znow korzysta z narciarskich urokow.
#6
Napisano 19 luty 2012 - 05:24
Użytkownik o_andrzej dnia 15 luty 2012 - 23:32 napisał
Użytkownik Kasia dnia 13 luty 2012 - 21:28 napisał
Ja przywiozłam z tegorocznych ferii zerwane ACL,uszkodzone poboczne i łękotkę,upadek przy minimalnej prędkości,hamowaniu-czułam,jak coś chrupnęło w kolanie i...żylo potem ono swoim własnym życiem.Nie wyobrażalam sobie,ze tak niewinny upadek może narobic takie spustoszenie w kolanie
Jak radzi Jabol opisz swoj przypadek. Dla innych, ku przestrodze. Pociesz sie, ze urazy sie zdarzaja, nawet bardzo doswiadczonym, ze sie skutki urazow naprawia, rehabilituje i w pelni wraca do zdrowia i formy. Mnie sie, odpukac, nigdy nie zdarzyl powazny uraz kolana, nie liczac naciagnietych sciegien krzyzowych w kolanach w glebokim dziecinstwie, gdy padalem na twarz z rozstawionymi na bok nartami, jezdzac z 100% niebezpiecznikowych wiazaniach typu Kandahar. Ale to byly drobiazgi. Natomiast moj mlody znajomy, instruktor SITN, taki prawdziwy, w stosunkowo bezpiecznym terenie, na malej predkosci zerwal sciegno w kolanie. Przezyl rekonstrukcje, rehabilitacje i znow korzysta z narciarskich urokow.
zgadza sie:
mnostwo wypadkow, nawet tych doswiadczonych i dobrych narciarzy - zdarza sie na trasach latwych
BTW : nie sciegna tylko wiezadla (pytanie: jaka jest roznica miedzy sciegnem i wiezadlem???)
Użytkownik jan koval edytował ten post 19 luty 2012 - 05:25
Podobne tematy
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych











