Skocz do zawartości


Giełda narciarska

Sprzedaj lub kup. Sprawdź!


Uraz psychiczny


25 odpowiedzi w tym temacie

#21 JacK

  • Użytkownik
  • 212 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Londyn
  • Narty:Fischer RC4 WC
  • Imię :Jacek
  • Ulubiony stok:Grands Montets
Reputacja: 86
+

Napisano 09 luty 2012 - 15:18

Wyświetl postUżytkownik jan koval dnia 09 luty 2012 - 14:53 napisał

Wyświetl postUżytkownik JacK dnia 09 luty 2012 - 12:58 napisał

Wyświetl postUżytkownik Tkaszcz dnia 09 luty 2012 - 10:43 napisał

Ale wiecej autobusem nie pojade. Jak możecie mnie zagospodarować albo choć napiszcie gdzie podobne miejsca mogą być to będę zobowiązany. Najlepiej żeby było podobne do gór wokół doliny Chochołowskiej.


Polecam w takim razie lot do Genewy, stamtad 1h samochodem i jestes w Chamonix.
Jesli jestes tam poza high sezon, czyli w marcu, kwietniu i trafisz z pogoda to masz mase mozliwosci na off piste i jedne z najwspanialszych widokow. No i RACERzy sa tam w mniejszosci.



podobo w chamonix swiezy snieg jest rozjezdzony w ciagu paru godzin..



A na Chocholowskiej to nie? :alegosc:

A powaznie to jest na to sposob. Trzeba tylko go znac :boogie:
What we do during our working hours determines what we have;
what we do in our leisure hours determines what we are. -George Eastman

#22 jan koval

  • Użytkownik
  • 257 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:p-n
  • Narty:volkl
  • Imię :kuba
  • Ulubiony stok:jackson hole, fernie, chugach
Reputacja: 142
+

Napisano 09 luty 2012 - 15:45

[
tzn znac co - sposob na znalezienie sniegu wolnego od udeptywaczy?

znam takowy, uruchomie go od tej niedzieli...............

Użytkownik jan koval edytował ten post 09 luty 2012 - 15:46


#23 o_andrzej

  • Użytkownik
  • 1287 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków
Reputacja: 388
+

Napisano 09 luty 2012 - 16:15

Wyświetl postUżytkownik Tkaszcz dnia 08 luty 2012 - 14:56 napisał

Chciałem na początku podzielić się urazem psychicznym jakiego doznałem uczestnicząc narciarskiej wycieczce autobusowej do doliny Aosty w zeszłym roku.


Szkoda, ze nie byles w tejze dolinie Aosty dwa lata temu (relacje zamiescilem). Ze mna i przypadkowo dobrana grupa z biurem Wygoda Travel. Wtedy byc moze doznalbys urazu psychicznego, ale innego rodzaju. Ze wsrod przypadkowych ludzi, mieszkancow Krakowa, Katowic, Warszawy, Rzeszowa mozna znalezc tylu sympatycznych, milych, niezle jezdzacych rodakow.

#24 FH_ESPO

  • Użytkownik
  • 37 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Przedstawiciel:FH_ESPO
Reputacja: 5
+

Napisano 17 luty 2012 - 15:17

Napisz jeszcze,że jeżdżących z wyobraźnią- to zdarza się neizwykle rzadko.. A uraz psychiczny pozostanie przez jakiś czas,trzeba to przejść bo inaczej będzie tkwil w nas od środka.
FH_ESPO - nasze produkty znajdziecie Państwo na allegro

#25 o_andrzej

  • Użytkownik
  • 1287 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków
Reputacja: 388
+

Napisano 17 luty 2012 - 15:51

Wyświetl postUżytkownik FH_ESPO dnia 17 luty 2012 - 15:17 napisał

Napisz jeszcze,że jeżdżących z wyobraźnią- to zdarza się neizwykle rzadko.. A uraz psychiczny pozostanie przez jakiś czas,trzeba to przejść bo inaczej będzie tkwil w nas od środka.


Czy ja wiem. Jazda z wyobraznia to raczej norma, bez wzgledu na panstwowosc, a jazda bez to raczej wyjatek, niestety przykry. Tak sie sklada, ze od kilku lat regularnie jezdze z biurem podrozy w Alpy Wloskie. Wiadomo gdzie, bo prawie wszystkie te wyjazdy opisalem na KN, moze nawet zbyt drobiazgowo. :) Dlaczego z biurem, a nie indywidualnie jak robilem to wczesniej? Pewnie glownie dlatego, ze moje dzieci sa juz wypuszczone w swiat, a jazda samochodem we 2-3 osoby jakos nas nie rajcuje. Mimo wszystko w tym roku wracamy do jazdy samochodowej w wiekszym gornie. Ale do ad remu. W czasie tych 4-5 wyjazdow autobusowych, w terminach ok. poczatku marcowych, jadac z dosc tanim biurem podrozy w zupelnie przypadkowym towarzystwie, nie spotkalem sie z ani jednym przypadkiem chamstwa, wiekszej glupoty (bo mniejsza wykazuje sie od czasu do czasu kazdy z nas), agresji, nadmiernego opilstwa, itp. Owszem, zdarzalo sie wsrod kilku z nich wzmocnic sobie morale czyms mocnijszym w trakcie jazdy, ale nie prowadzilo to do niczego zlego. Podobnie na stoku w zadnym stopniu moi towarzysze podrozy nie wyrozniali sie niczym negatywnym od reszty narciarzy. Ich umiejetnosci, styl jazdy, sposob zachowania nie odbiegal od innych, a nawet powiedzialbym, ze przewyzszal srednia. Kilka, ale to doslownie kilka razy zauwazylem, a scisle wysluchalem, kurwujacych rodakow w kolejce, zachowujacych sie dosc halasliwie i butnie, ale nie byli to uczestnicy naszych autobusow. W sumie nie rozpierala mnie duma z powodu zachowania sie moich rodakow, ale w zadnym stopniu nie dawali powodow do wstydu. Dlatego wpis otwierajacy ten watek uwazam za niesprawiedliwy. Byc moze wynika on z pechowego natrafienia na wyjatkowe niesprzyjajace okolicznosci i ludzi, a byc moze... ze sposobu w jaki oceniamy innych i otaczajacy nas swiat. Zgodnie ze slynnym kuflem z piwem, ktory dla jednych jest w polowie pusty, dla innych - w polowie pelny. :)

Nieco inaczej wyglada sytuacja na naszych stokach, zwlaszcza na latwiejszych trasach, ale to troche inna bajka i tamat na inne podaduchy.

#26 waldek k

  • Użytkownik
  • 66 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Skierniewice
  • Narty:Kastle MX 78
  • Imię :Waldek
Reputacja: 55
+

Napisano 18 luty 2012 - 23:06

Wyświetl postUżytkownik o_andrzej dnia 17 luty 2012 - 15:51 napisał

Dlatego wpis otwierajacy ten watek uwazam za niesprawiedliwy. Byc moze wynika on z pechowego natrafienia na wyjatkowe niesprzyjajace okolicznosci i ludzi, a byc moze... ze sposobu w jaki oceniamy innych i otaczajacy nas swiat. Zgodnie ze slynnym kuflem z piwem, ktory dla jednych jest w polowie pusty, dla innych - w polowie pelny. :)

Myślę że ten wpis nie do końca należy traktować tak dosłownie i poważnie. Autor wykazał się zmysłem obserwacji oraz poczuciem humoru i chyba za to właśnie dostał tyle plusów, a przynajmniej tak było jeśli chodzi o mnie. Przyjąłem ten post jako satyrę na opisany typ zachowań. Uważam że tekst byłby lepszy bez tylu narodowościowych odniesień, zwłaszcza przy opisywaniu sytuacji nie wynikających z jakiegoś narodowego kołtuństwa, ale ze skromności portfela. Nigdy nie widziałem w wykonaniu naszych rodaków takiego popisu chamstwa i prostactwa, jakie miałem nieprzyjemność oglądać w wykonaniu Niemców na kampingu w Mielnie, czy Anglików na rynku w Krakowie. Nieodpowiednie zachowania u obcych oburzają jednak nie bolą, dlatego można zrozumieć emocjonalny opis urlopu, spędzonego w wyjątkowo niedobranym do siebie towarzystwie.
Zwłaszcza że post ten jest zapewne formą terapii po przebytym urazie. :)




Podobne tematy

Brak podobnych tematów



Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych