Tym razem jadąc do sąsiadów na narty miałem wizje śnieżnego kataklizmu jak głosiły wieści. Jednak wcale tak nie było, śniegu rzeczywiście sporo jednak bez rewelacji. Śmiał bym stwierdzić, że warunki z 26.12 na Grunikach były odrobinę lepsze.
Byłem na Polchorze po raz pierwszy i mam nadzieję że nie ostatni, górka rewelacyjna, jednak przy aktualnej ilości śniegu mocno zwężona. Chranolky w kubku znakomite, ceny przystępne - w zasadzie wszystko czego potrzeba jest
2 godzinny karnet - 27 zł.
Ciekawym zjawiskiem jest tzw. "oszczędność po Słowacku". Owa oszczędność polega na włączaniu świateł na stoku w chwili kiedy to już praktycznie nic nie widać, może ma to jakiś ukryty sens?
Druga kwestia związana ze "Słowacką oszczędnością" jest to, że karnety są czasowe a co za tym idzie czas zdecydowanie lepiej przeznaczyć na jazdę, niż na stanie w jakiejś głupiej kolejce pełnej rzucających się o wszystko "polaczków" stąd też zjawiskiem nagminnym, doprowadzającym mnie do skrajnych emocji, jest podjeżdżanie (w 99% przez snołbordzistów) pod same bramki bez względu na to jak długa jest kolejka!!! Mało kto zwracał na to uwagę, głupi sznurek załatwił by sprawę...Ale cóż widoczniej bez sznurka jest ciekawiej.
snow.JPG (733,71 KB)
Ilość pobrań: 49
Jeszcze definicja tego zjawiska wg. nonsensopedi :
Cytat
Tyle o tym co dziś podwyższyło nam ciśnienie.
Dzisiejszy wyjazd swoimi osobami zaszczycili : Bacteria, Ania, Deczko, Waldek, Janusz i Ja
P1070624.jpg (896,42 KB)
Ilość pobrań: 61
P1070635.jpg (776,67 KB)
Ilość pobrań: 62
P1070654.jpg (609,06 KB)
Ilość pobrań: 60
P1070637.jpg (1,01 MB)
Ilość pobrań: 59
P1070639.jpg (1,04 MB)
Ilość pobrań: 69
P1070642.jpg (807,8 KB)
Ilość pobrań: 55
Użytkownik AdamSlask edytował ten post 08 styczeń 2012 - 00:06












