Wyjazd prywatny/ubezpieczenie
#1
Napisano 09 grudzień 2011 - 19:13
proszę o wypełnienie ankiety i o zaznaczenie w której firmie dokonujecie ubezpieczenia przed wyjazdem na narty. Chodzi mi głównie o oferty ubezpieczeń związanych bezpośrednio z "nartowaniem."
Napiszcie dlaczego akurat ta firma, dlaczego nie inna. Na co zwracacie uwagę przede wszystkim podczas wybierania ubezpieczyciela? Co jest dla Was najważniejsze w ofercie danej firmy?
Jeśli ktoś wybierze w ankiecie: inne, proszę podać nazwę firmy w poście i napisać dlaczego właśnie ta.
Jest tych firm kilka a człowiek wszystkiego nie ogarnie, nie dostrzeże.
Sprzedaj lub kup. Sprawdź!
forum narciarskie, narty, narciarstwo, narciarskie,carving, ski, narty, narty forum, ski-forum, forum narty, dobór nart, ośrodki narciarskie, narciarstwo klasyczne, kaski, freeride, forum narciarskie, artykuły górskie, fotki z gór, gogle narciarskie, urazy, lodowce alpejskie, porady, Tatry, kijki narciarskie, wyjazdy na narty, opinie, stoki narciarskie, Dolomity, skoki narciarskie, orczyki, race, bielizna termiczna, muldy. Porady ekspertów i instruktorów szkół narciarskich. Skala umiejętności narciarskich, kurtki narciarskie, Adam Małysz, buty, zawody, freestyle, dziecko na stoku, zawody Pucharu Świata alpejskiego., wiatr, foki, porady w doborze nart, okulary z filtrem, Beskidy, nauka jazdy na nartach, Podhale, wyciągi, relacje, wiązania narciarskie, rękawiczki narciarskie, kamery, dekalog FIS, śnieg, Sudety, Alpy, górskie wyprawy, Kamil Stoch, portal narciarski, skocznie narciarskie, skipass, wspinaczka, dyskusje narciarskie, kontuzje, opady śniegu, Karkonosze, gondole, ubezpieczenia narciarskie, narty,
#2
Napisano 09 grudzień 2011 - 19:29
Najważniejsze w ich ofercie jest mała zawiłość umów i agenci z którymi znam się od ponad 20 lat.
Pit powiem Ci że nawet nie przeglądam innych ofert. To takie małe wygodnictwo.
POzdrowionka I szacunek że poświęcasz nam czas nawet w rocznicę.
#3
Napisano 09 grudzień 2011 - 21:01
Zawsze rozszerzamy o narty, do tego jak zamierzamy jeździć poza trasowo to o sporty ekstremalne. No i OC bierzemy duże
#5
Napisano 11 grudzień 2011 - 14:54
Odkąd jesteśmy w Unii Europejskiej coraz częściej roszczenia wobec Polaków trafiają do sądów, i to wcale nie z powodu, że nasz narciarz był winien kolizji na stoku. Samemu trudno udowadniać, że nie jest się wielbłądem, lepiej, żeby zajęli się tym prawnicy ubezpieczyciela. jeżeli jesteś ubezpieczony Twoje szanse wzrastają od razu o 50%. Reszta to faktyczna wina, świadkowie, prężność ubezpieczyciela.
Jeżeli macie ubezpieczone np domy, to przy takim ubezpieczeniu jest dodatek OC w życiu prywatnym, nalezy prosić agenta, aby rozszerzył je na cały świat. My mamy w Hestii na 200tyś osoba
#8
Napisano 11 grudzień 2011 - 23:22
#9
Napisano 12 grudzień 2011 - 13:43
Czy jak się wybierasz w nasze góry, kupujesz dodatkowe ubezpieczenie w razie kłopotów nie tylko zdrowotnych? Piszę , bo wydaje mi się że ubezpieczenia to jest ostatnia rzecz która przychodzi nam do głowy. A to przecież podstawowa kwestia.
Tak myślę.
I mam jeszcze pytanie: czy spotkaliście się z jakimiś niuansami w kwestii ubezpieczeń. Przykładowo ostatnio wpadło mi w ręce coś takiego!
Przykład:
ok, ubezpieczyłem się, wykonano mi na miejscu wszystko dobrze i wróciłem do domu. Po miesiącu okazuje się że jednak coś jest nie tak, bo ból nie mija! Co robić? Nie mam wyjścia idę do lekarza, lekarz robi badania, stawia diagnozę: potrzebna jest jeszcze jedna operacja, ponieważ pojawiły się nowe okoliczności związane z moją kontuzją podczas nart w Alpach.
Dzwonię do ubezpieczyciela i mówię: proszę mi pokryć koszty kolejnej operacji, ponieważ pojawiły się nowe okoliczności i nie wyzdrowieję gdy jej nie zrobię. Ubezpieczyciel odpowiada: na to nie był Pan ubezpieczony, bo my nawet takiej opcji nie mamy u siebie!
Co teraz?
Sprzedaj lub kup. Sprawdź!
forum narciarskie, narty, narciarstwo, narciarskie,carving, ski, narty, narty forum, ski-forum, forum narty, dobór nart, ośrodki narciarskie, narciarstwo klasyczne, kaski, freeride, forum narciarskie, artykuły górskie, fotki z gór, gogle narciarskie, urazy, lodowce alpejskie, porady, Tatry, kijki narciarskie, wyjazdy na narty, opinie, stoki narciarskie, Dolomity, skoki narciarskie, orczyki, race, bielizna termiczna, muldy. Porady ekspertów i instruktorów szkół narciarskich. Skala umiejętności narciarskich, kurtki narciarskie, Adam Małysz, buty, zawody, freestyle, dziecko na stoku, zawody Pucharu Świata alpejskiego., wiatr, foki, porady w doborze nart, okulary z filtrem, Beskidy, nauka jazdy na nartach, Podhale, wyciągi, relacje, wiązania narciarskie, rękawiczki narciarskie, kamery, dekalog FIS, śnieg, Sudety, Alpy, górskie wyprawy, Kamil Stoch, portal narciarski, skocznie narciarskie, skipass, wspinaczka, dyskusje narciarskie, kontuzje, opady śniegu, Karkonosze, gondole, ubezpieczenia narciarskie, narty,
#10
Napisano 12 grudzień 2011 - 15:47
Użytkownik Pit dnia 12 grudzień 2011 - 13:43 napisał
Co teraz?
RMUA do reki do kolejki w przychodni. A następnym razem przeczytac OWU to zaoszczędzi sie na telefonie...
Ubezpieczenia narciarskie nie są ubezpieczeniami obowiązkowymi, wiec nie sa regulowane jakimiś szczegolnymi przepisami poza KC. B. dobry przykład na dowolnośc zawieranych umów.
--
Pozdrawiam
michał
edit: najistotniejszym ubezpieczeniem jest OC. Warto wyszperać taka polisę by nie trzeba było o ubezpieczniu mysleć co wyjazd na Poniwiec.... W kraju jeszcze kwoty roszczeń nie są powalające ale rodacy szybko sie uczą... warto uważać, i kupic za ok. 100 zł spokój na cały rok nie tylko na nartach.
A zagranica? Ubezpieczenie jest istotniejsze od noclegu......
Użytkownik mig edytował ten post 12 grudzień 2011 - 15:59
#11
Napisano 12 grudzień 2011 - 16:25
Tak więc, przeprowadzą wszelkie zabiegi ratujące życie, ale nie chcą operować zerwanych wiązadeł.
Druga sprawa, na leczenie ambulatoryjne jest przeznaczona przeważnie mała kwota, więc, jeżeli robią Ci całą masę badań, prześwietleń itp, to koniecznie przenocujcie w szpitalu, wtedy koszty wchodzą pod KL i nikt Wam faktury nie przyśle
Trzecia sprawa - choroby przewlekłe - to takie na które leczymy się w Polsce, albo leczyliśmy w ciągu ostatniego roku - jeżeli taka choroba się uaktywni w górach, lub pędzie przyczyną innego zdarzenia - klient płaci z własnej kieszeni, chyba, że rozszerzy ubezpieczenie o te choroby
Czwarta - kwota na ratownictwo - często jest to 5000euro, na zwiezienie ze stoku raczej starczy, ale jak jeździmy off piste i zabierze nas lawinka...
więcej grzechów nie pamiętam:)
#12
Napisano 12 grudzień 2011 - 23:10
Użytkownik web dnia 12 grudzień 2011 - 16:25 napisał
więcej grzechów nie pamiętam:)
zwykle offpiste podpada pod sporty extremalne i standardowa polisa tego nie obejmuje. Czytajmy OWU iniezależnie co mówi agent pytać,pytać pytać - najlepiej na piśmie.
pozdrawiam
Michał
#13
Napisano 13 grudzień 2011 - 21:41
Pamiętajcie koniecznie o chorobach przewlekłych o których pisała Majka. Niestety mieliśmy przypadek kiedy Klient nie zgłosił leczonej choroby wieńcowej i w czasie imprezy w Bormio wylądował w szpitalu z zatorem zagrażającym życiu. Sytuacja była patowa, ubezpieczyciel odmówił refundacji operacji,a Klient nie kwalifikował się do transportu. Rodzina też nie zobowiązała się do zapłaty. Kwota była kosmiczna. Po interwencji polskiego konsula zorganizowano w końcu transport do kraju.
I jeszcze jedno-po alkoholu nie przysługują żadne świadczenia
#14
Napisano 13 grudzień 2011 - 21:48
Jakie choroby uznaje się za przewlekłe?
Pozdrawiam serdecznie
Czyli pić na stoku nie wolno.
Użytkownik Adrian edytował ten post 13 grudzień 2011 - 21:49
#15
Napisano 13 grudzień 2011 - 23:35
Użytkownik Adrian dnia 13 grudzień 2011 - 21:48 napisał
Jakie choroby uznaje się za przewlekłe?
Pozdrawiam serdecznie
Czyli pić na stoku nie wolno.
Choroby przewlekłe czyli takie, które są w trakcie leczenia. Szczegóły zawsze są w warunkach ogólnych. Ubezpieczenia bez rozszerzeń są dla ludzi zdrowych.
Rozszerzenia są kosztowne i niektórzy świadomie z nich nie korzystają z założeniem, że może się uda...Takie przypadki też znam osobiście.
Co do picia to czasem jest mi po prostu wstyd jak zawożę kogoś do szpitala, a " jedzie" od niego, za przeproszeniem, jak z bimbrowni...Długo by o tym rozprawiać, ale nie chcę nikogo obrażać ani uogólniać. Na miejscu lekarze udają, że tego nie czują, bo jest to w ich interesie, żeby otrzymać zwrot kosztów leczenia...
Alkohol i brawura. Parę razy miałam przyjemność towarzyszyć poszkodowanym w szpitalach i zawsze było tam sporo naszych rodaków.
O ile z KL się upiecze z OC nie ma szans, zawsze jest policja, protokół ze zdarzenia. Sprawa przegrana.
Z tym OC to w ogóle ciężka sprawa. W ubiegłym sezonie w Szwajcarii w Laax uczestnik naszego obozu wjechał w kobietę, a właściwie to ona mu zajechała drogę. Była lekko nietrzeźwa, ale wezwała policję i wina spadła na chłopaka. Został sporządzony niekorzystny dla niego raport, a jeśli chciałby domagać się przeprowadzenia szczegółowego śledztwa musiałby on i ta kobieta wpłacić kaucję po 1000 CHF każdy. Nikt z nich nie dysponował taką kwotą. Nie wiem jaki był finał tej sprawy ,ale rodzice nie prosili nas o pomoc wiec prawdopodobnie strona poszkodowana odpuściła sobie roszczenia. My zyskaliśmy kolejne doświadczenie...
#16
Napisano 14 grudzień 2011 - 00:42
Drugie dziękuję za tych "pijaków".
Tu niektórzy "fruwający" za radykała mnie brali w dyskusji o alkoholu na stoku.
Nawet znajomością z GOPR-em się podpierali. Że na stokach pijanych narciarzy nie ma.
A tu Jola pokazała że jednak problem jest i można za to słono zapłacić.
To niektórym szczęka
a raczej dziubek opadł (nie).
#17
Napisano 14 grudzień 2011 - 07:44
Znajomośc z goprem polega na znajomości ich opinii o ROLI i alkoholu jako PRZYCZYNY wypadków na stoku. Jeszcze raz potwierdzę, że nie jest on ZAUWAZALNĄ przyczyną wg opinii kilku reprezentantów (dośc kompetentnych jak sądze, bo sprzedzających na stokach narciarskich wiecej czasu niz my wszysscy razem). Tylko tak mozna to okreslić, bo Gopr nie prowadzi podziału na wypadki po i przed alkoholu. Przynajmniej tak jest w Beskidzkiej grupie, i tylko tam mam kilku znajomych. Wg ich opinii udział pijanych w wypadkach (podkreśłam PIJANYCH a nie po jednym piwie) jest statystycznie pomijalny.
W tej sytuacji 'zakaż alkoholowy' nalezy traktowac jako wode na młyn TU.a moze wręcz odpowiedz na ich lobbing. (Może ogolnie pozytywny aspekt- ale raczej nie wierze w bezinteresowność tych instytucji). Przeciez wystarczy stwiedzić 'stan' i polisa idzie sie paść..... Na szczeście dopuszczalny poziom "upojenia" został okreśłony na w miare rozsądnym poziomie... (0,5%%- czyli piwo co 3 godz...
To tyle mojej opinii w temacie... (dla ciekawskich - nigdy nie jeżdzilem w 'stanie' i nie mam takiego zamiaru)
Miłego dnai
Michał
Użytkownik mig edytował ten post 14 grudzień 2011 - 07:48
#19
Napisano 14 grudzień 2011 - 10:48
no i ratuj pijakowi życie
Podobne tematy
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych











