Skocz do zawartości


Giełda narciarska

Sprzedaj lub kup. Sprawdź!


Pseudo oferty biur podróży

oferty biuro podróży wycieczka wyjazd autokar narty

35 odpowiedzi w tym temacie

#1 Pit

  • Administrator
  • 3815 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:ZPY
  • Narty:Dynastar Course 178
  • Imię :Piotr
  • Ulubiony stok:Szczyrk
Reputacja: 890
+

Napisano 01 grudzień 2011 - 10:48

Witam,
chyba trzy dni temu miałem okazję skrytykować jedną z ofert na naszym forum, która mi się kompletnie nie podobała. Napisałem co o tym sądzę, dziś wchodzę, wszystko jest przeniesione do "śmietnika", w którym nie mam zwyczaju pisać. Dlatego po sugestii jednego z moderatorów napiszę tutaj nowy temat.
Moja wypowiedź będzie dotyczyła większości ofert zamieszczanych na naszym i nie tylko naszym forum. Ofert wyjazdów narciarskich oferowanych przez różnej maści biura podróży, wg. mnie pseudo biura.
Otóż co zauważyłem, nie tylko w tamtej ofercie, którą skrytykowałem.
Szanowni czytelnicy przede wszystkim chciałbym zwrócić Wam uwagę na to, że tak naprawdę to strasznie przepłacacie. Wiem że nie każdy z Was ma czas na to by sobie samemu ofertę przygotować z różnych powodów. Choć gdybyście znaleźli tak około 20 min. dziennie na przeanalizowaniu różnych propozycji bezpośrednich od właścicieli stoków, czy też właścicieli kwater w danej miejscowości alpejskiej, to w ciągu tygodnia mielibyście super ofertę, prawie połowę tańszą od tego co Wam proponują pseudo biura. Ba nie tylko samą ofertę. Również zupełnie inny dojazd na innym poziomie.
Otóż jadąc autem nie tylko będziecie podróżować bardziej komfortowo, ale czas podróży znacznie Wam się skróci. Wyjazd rano, późnym wieczorem już zakwaterowani i w swoich pokojach, nawet przy ilości kilometrów do Włoch. A jak taki dojazd wygląda autobusem, większość z Was wie, a jak nie to poczytajcie. Każde pseudo biuro liczy koszty, jak najtaniej i jak najwięcej zarobić. Podróż autokarem z Polski do Włoch powinna obowiązkowo być w połowie drogi przerwana postojem w hotelu przy autostradzie. Oczywiście możecie o tym zapomnieć. Biuro podróży zakłada że wiezie brudasów. Tak
moi drodzy. Wiozą Was od startu do celu bez możliwości wykąpania się i wyspania w warunkach łóżkowych. A przecież każdy człowiek inaczej reaguje, inaczej się poci, kobiety mogą mieć przecież okres etc. I jadą tak dzień i noc, nie umyci, nie ogoleni, pionowo non stop. A co!
Przecież każdy właściciel biura wie, że Polak się nie myje. A wystarczy dołożyć tak naprawdę z kieszeni Twojej właścicielu biura po 10 E na osobę u już mamy spanie w Austrii, w hostelu przy drodze, ze śniadaniem. Wyspani, wykąpani jedziemy dalej......z pseudo biurem.
Kolejna kwestia i pytanie: po co tworzę biuro podróży, skoro jedyne co mam i mogę zapewnić swoich klientom w ofercie to: transport, spanie w ośmiu w pokoju i karnet? Czy do tego potrzebne jest biuro?
Płacimy za coś, co i tak należy nam się zawsze jakpsu buda! Taki wyjazd to ja mogę zorganizować sam, w tydzień przy pomocy telefomu i maila. A przecież takie biuro ma nam zapewnić na takim wyjeździe masę atrakcji i wartości dodanej. Gratisy, zaproszenia, imprezy, darmowe drinki w dyskotekach, choćby powitalne itd. Wycieczki fakultatywne również, bo oprócz jazdy na nartach jest przecież masa świetnych miejsc w górach do zwiedzania. Można tutaj wymieniać i wymieniać.
Często można zobaczyć pseudo oferty biur w których mamy tylko śniadanie i obiadokolację ( jakaś masakra). A gdzie przepraszam obiad, choćby na stoku podczas "nartowania"? Przecież każdy z nas wie że Polak jada: śniadania, obiady( szczególnie w naszej kulturze) oraz kolację. Obiad musi być solidny ze względu na to że mamy u nas w kraju taki a nie inny klimat. Klimat srogi, taki jak zimą!
Biura podróży oczywiście o tym nie wiedzą. No chyba że to są buddyjskie biura podróży i podczas obiadu zakładają medytację. Można powiedzieć: dokup sobie ten obiad, tę kolację prawdziwą, wieczorną! Pewnie że można, ale czy po to jadę z biurem podróży by kupować dodatkowo obiad?
Równie dobrze mogę dokupić sobie pobyt w hotelu 7 gwiazdkowym i co rano transport na stok helikopterem. Mogę tak wymieniać i wymieniać, ale to nie o to chodzi. A wiecie o co mi chodzi.
Kochani szanujcie siebie i szanujcie swoje ciężko zarobione pieniążki, a zobaczycie że z czasem biura podróży zaczną szanować Was, a pseudo biura p0opadają. Przestaną Was atakować byle jakimi ochłapami, a zaczną raczyć ofertami na poziomie. Zobaczą że nie da się zrobić interesu sprzedając wycieczkę bubel. I zostanie im albo bankructwo, albo zapewnienie Wam lepszych gatunkowo ofert, na które Wy zdecydujecie się wydać wasze pieniążki. W zamian za to dostaniecie towar pierwsza klasa, tak jak to od dawna mają Wasi koledzy choćby z Niemiec. Transport na poziomie, masę atrakcji gratisowych na miejscu, wycieczek dodatkowych i obiadu z piwkiem. I to tylko zależy od Was. Bo to nie jest kwestia tego że jest taniej i jest drożej. Problem jest w tym, że Wy reflektujecie na to taniej i koło się zamyka.

Teraz w przerażającej większości jest tak:

Nie martw się w końcu jesteś na nartach!

-śpicie w 10 chłopa w jednym pokoju, nie martw się w końcu jesteś na nartach

-na śniadanie masz do wyboru dwa rodzaje wędlin, te same przez cały tydzień, nie martw się...

-kawa w zestawie śniadaniowym (tym Twoim, co to za niego zapłaciłeś) jest obrzydliwa, a ta za pieniążki extra dostępna już po śniadaniu w restauracji hotelowej, pyszna, nie martw się...

-masz pokoje z łóżkami bez poszwy, prześcieradeł, ręczników, ciepłej wody po 20 godzinie, nie martw się...

-pokój masz z widokiem na wojnę, ewentualnie jak masz farta na śmietnik, nie martw się...

-jesteś na freeski i każdy Włoch patrzy na Ciebie jak na debila, nie rozmawia z Tobą

nawet po angielsku, choć rozumie wszystko, nie martw się.....

-nie podejdzie do Ciebie w knajpie w sposób taki jak powinna się zachować obsługa w stosunku do klienta, nie martw się...

-jesteś po sezonie, więc hotel prawie na Tobie nie zarabia, właściciel stoku również, nie martw się...

(masz karnet gratis), a to powoduje że jesteś olewany nawet jak zgłosiś najmniejszy problem, nie martw się ...

-po sezonie jesteś klientem 4 sortu, czyli albo przyjechałeś z Polski, albo z Ukrainy,

pamiętaj - oni to wiedzą, ale nie martw się...

-trasy masz przygotowane tylko rano, raz dziennie, po 12.00 godzinie wszystko płynie i raczej da się wykąpać

niż na nartach zjechać, ale nie martw się...

-po 12.00 praktycznie jesteś po nartach i nie wiesz co ze sobą zrobić, bo wszelkie atrakcje w tym terminie już są niedostępne, ale nie martw się...

-jedyną atrakcją jest dyskoteka, grają bo nie mają nic innego do roboty, a może coś uda im się jeszcze wyciągnąć od Ciebie, ale nie martw się...

-biuro podróży zapewnia instruktora jazdy, godzinę dziennie. Ma on pod sobą 64 adeptów, prawda że czad, prawda że po takim szkoleniu jesteś mega narciarzem?, nie martw się ...

-po powrocie do hotelu masz niesamowite atrakcje dodatkowe: basen wielkości poidła końskiego, zimną saunę, tzn, jak zgłosisz, to za 4 godziny będzie ciepła oraz wi-fi, za 10 Euro, a co? Nie wspomnieli przed wyjazdem?, nie martw się...

-po dojeździe pod hotel kierowca wywala wszystko na chodnik i informuje Cię

że kręgosłupa na loterii nie wygrał, nie martw się...

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

To jest jedna z przykładowych sytuacji z pseudo oferty turystycznej. Tzw. strzyżenie, które zapewnia Wam wiele biur składających swoje ogłoszenia nie tylko na naszym, ale i na innych forach również.

Na koniec chciałbym dodać że nie mam biura podróży, nie handluje na forach narciarskich, nie sprzedaję. Mam nadzieję że przedstawiłem swoje stanowisko jasno. Jeśli ktoś zrozumiał, to się cieszę, jeśli nie i decyduje się na takie wyjazdy, to jego prywatna sprawa. Niech się bawi jak najlepiej, ja mu tego życzę z całego serca. A czy warto?

Sam sobie odpowiedz......


Giełda narciarska

Sprzedaj lub kup. Sprawdź!

forum narciarskie, narty, narciarstwo, narciarskie,carving, ski, narty, narty forum, ski-forum, forum narty, dobór nart, ośrodki narciarskie, narciarstwo klasyczne, kaski, freeride, forum narciarskie, artykuły górskie, fotki z gór, gogle narciarskie, urazy, lodowce alpejskie, porady, Tatry, kijki narciarskie, wyjazdy na narty, opinie, stoki narciarskie, Dolomity, skoki narciarskie, orczyki, race, bielizna termiczna, muldy. Porady ekspertów i instruktorów szkół narciarskich. Skala umiejętności narciarskich, kurtki narciarskie, Adam Małysz, buty, zawody, freestyle, dziecko na stoku, zawody Pucharu Świata alpejskiego., wiatr, foki, porady w doborze nart, okulary z filtrem, Beskidy, nauka jazdy na nartach, Podhale, wyciągi, relacje, wiązania narciarskie, rękawiczki narciarskie, kamery, dekalog FIS, śnieg, Sudety, Alpy, górskie wyprawy, Kamil Stoch, portal narciarski, skocznie narciarskie, skipass, wspinaczka, dyskusje narciarskie, kontuzje, opady śniegu, Karkonosze, gondole, ubezpieczenia narciarskie, narty,


#2 deczko inny

  • Użytkownik
  • 1264 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:czarna d...ziura
  • Narty:tanie
Reputacja: 968
+

Napisano 01 grudzień 2011 - 11:16

Eeee tam Pitku, trochę przehisteryzowałeś :lol: Czy biuro jest pseudo mogę ocenić dopiero po powrocie, a przed to się tylko mogę dowiedzieć co oferuje. Ja tam bardziej boję się pseudo instruktorów, pseudo narciarzy, pseudo doradzaczy forumowych, skitalibów, skiwariatów, skifrustratów, skioszustów, skipseudokolegów, skiludzi którym bezinteresowna złość przesłania logiczne myślenie, skizłodziei pomysłów, skiaferzystów i skitakdalej...
a wyjazd? Są biura, są auta, samoloty, rowery, motory więc każdy może se pomykać czym chce, gdzie chce, z kim chce i za ile chce, więc ogólnie luzik ;)

#3 30BB

  • Użytkownik
  • 154 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:z Gór
  • Narty:Kneissl RED STAR
  • Imię :Jakubek
  • Ulubiony stok:SZCZYRK
  • Właściciel:Hot-Sport
Reputacja: 90
+

Napisano 01 grudzień 2011 - 12:19

Pit może faktycznie trochę wyolbrzymione z tymi wyjazdami organizowanymi przez biura nie sądzę że jest tak źle jak opisujesz..

Chociaż Ja tez jestem za własnym dojazdem i wyżywieniem bo nie jest się uziemionym i zjesz to na co masz aktualnie ochotę nie jesteś tez uzależnionym od innych.
Ale patrząc akurat na tamta ofertę i zdjęcie pokoju w stylu noclegowni raczej bym się nie zdecydował

#4 AdamSlask

    Nadworny Fotograf

  • Junior-Mod
  • 1421 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pawłowice
  • Narty:Atomic GS9, Salomon Streetracer 600
  • Imię :Adam
  • Ulubiony stok:pusty i dobrze przygotowany
Reputacja: 530
+

Napisano 01 grudzień 2011 - 12:29

Także popieram zdanie 30BB dot. formy dojazdu etc. Jednak miałem okazję kilkukrotnie wyjeżdżać na narty z biurem podróży i nigdy nie miałem im nic do zarzucenia.
Jedyne czego można by się czepiać to sami wyjeżdżający czyli jak to ładnie Inny napisał :

Cytat

pseudo instruktorów, pseudo narciarzy, pseudo doradzaczy forumowych, skitalibów, skiwariatów, skifrustratów, skioszustów, skipseudokolegów, skiludzi którym bezinteresowna złość przesłania logiczne myślenie, skizłodziei pomysłów, skiaferzystów i skitakdalej...


#5 web

  • Użytkownik
  • 520 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Krakow
  • Narty:RACETIGER SL RACING 165
  • Imię :Majka
  • Ulubiony stok:gdzieś w Alpach
  • Właściciel:+
  • Instruktor:kiedyś
Reputacja: 141
+

Napisano 01 grudzień 2011 - 12:45

skąd znacie określenia skiaferzysta, skizłodziej itp?
znaliście dr. Janusza Januszewskiego, który te określenia wprowadził do obiegu? :alegosc:

#6 deczko inny

  • Użytkownik
  • 1264 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:czarna d...ziura
  • Narty:tanie
Reputacja: 968
+

Napisano 01 grudzień 2011 - 12:55

Jezu, nie wiedziałem :eek: a przyszły mi one do głowy dokładnie o 12.15 jak waliłem w klawiaturę...

#7 mig

  • Użytkownik
  • 212 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Rybnik
  • Narty:Rożne kolorowe
  • Imię :Michał
  • Ulubiony stok:bliski
  • Serwisant:w piwnicy
  • Pracownik:U siebie
Reputacja: 102
+

Napisano 01 grudzień 2011 - 13:41

Pit, gdybym kilka razy nie był na takich wyjazdach to jeszcze bym Ci uwierzył.... ..... :o

#8 jabol

  • Moderator
  • 2024 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:Rossignol 9X
  • Imię :Jan
  • Ulubiony stok:Szczyrk
Reputacja: 469
+

Napisano 01 grudzień 2011 - 14:18

Wyświetl postUżytkownik mig dnia 01 grudzień 2011 - 13:41 napisał

gdybym kilka razy nie był na takich wyjazdach to jeszcze bym Ci uwierzył

z tego co pammiętam to do tej pory mieliśmy na forum tylko niewiele negatywnych opinii w relacjach

może to właśnie jest okazja weryfikacji oczekiwań i stanu faktycznego
napiszcie proszę o Waszych wrażeniach z takich wyjazdów wg. schematu:
- nazwa biura
- termin i długość pobytu
- ośrodek narciarski, miejscowość
- rodzaj dojazdu
- czas dojazdu
- stan techniczny pojazdu
- warunki zakwaterowania i porównanie do opisu katalogowego
- odległość kwatery od wyciągów
- jakość wyżywienia
- jakość opieki pilotów i rezydentów
- jakość szkolenia, fachowość instruktorów
- organizacja czasu po-nartach
- czy uważasz że wyjazd był udany i spełnił Twoje oczekiwania ?
- czy uważasz że cena była adekwatna do zaoferowanych usług ?
Dołączona grafika
pozdrawiam Janusz narciarki i narciarzy, początkujących i zaawansowanych, a także ośrodki narciarskie: Szczyrk , Wisła , Istebna , Ustroń , Zwardoń , Koniaków , Korbielów , Zawoja , Rabka , Zakopane , Bukowina Tatrzańska , Krynica , Karpacz , Szklarska Poręba , Czarna Góra , Tatrzańska Łomnica , Szczyrbskie Jezioro , Stary Smokovec , Jasna , Zell am See , Saalbach , Hinterglemm , Mayrhofen , Tux , Hintertux , Stubai , Sölden , Obergurgl , Ischgl , Obertauern , Livigno , Wolkenstein , Selva , Santa Christina , Sankt Ulrich , Arabba , Colfosco , Canazei , Cortina , Sulden , Gressoney , Cervinia , Kronplatz , Coumayeur , Sestriere , Zermatt , Saas Fee , Grächen , Bettmeralp , Aletsch , Crans Montana , Verbier , Les Collons , Rosswald , Belalp , Samnaun, Serre Chevalier, Vialattea, Val dIsere , La Mongie , Montgenevre , Alpe dHuez , Les Duex Alpes , Sybelles , Tignes , Val dIsere , Les Arcs , La Plagne , Champagny , Courchevel , Meribel , Les Menuires , Val Thorens , La Grave , Oz , Sain Sorlin , Chamonix , Megeve , Flaine , Morzine , Les Portes du Soleil

#9 JolaF

  • Użytkownik
  • 54 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Rzeszów
  • Narty:SALOMON 3V RACE
  • Imię :Jola
  • Ulubiony stok:Jest ich wiele
  • Właściciel:Współwłaściciel Optim Travel
Reputacja: 25
+

Napisano 01 grudzień 2011 - 15:17

Nie doczytałam do końca, bo szkoda czasu na te bzdury, a właśnie dziś wyruszam na Tonale autkiem , całkiem świeżym i z napędem na 4 kółka więc mam prawie pewność ,że dojadę. Trzech kierowców , brudasów oczywiście, bo nie zamierzamy ani spać ani kąpać się nie daj Boże po drodze. W poniedziałek napiszę ile jechaliśmy. W ślad za nami w piątek wyrusza autokar pełen pasażerów. Zobaczymy w jakim czasie przebędzie tę samą drogę to pogadamy o konkretach. Co do autokarów, jeśli premier mógł jeździć autokarem Bomaturu to i naszym Klientom to nie ubliża. Lech Poznań jeździ autokarami Fan Clubu , nasi klienci też. Więc nie przesadzaj i mów o konkretach, jaki autokar i jaki samochód masz na myśli jak coś porównujesz.
To nie biuro podróży dopłacałoby do noclegu, tylko Klient i na pewno nie 10 euro (podaj konkret! sprawdzimy). Różnica pomiędzy przejazdem autokarem, a samochodem na włoskiej trasie jest nie większa niż 3-4 godziny. Zależy skąd startujesz.W kaju szanse są wyrównane, poza autosttradami oczywiście. Wiadomo samochodem pojedziesz i 150 na autostradzie jak ci kasy nie szkoda i rozsądku brak. Autokar stówy nie przekracza. No i postoje. To faktycznie jest największy problem i tu wina zazwyczaj leży po dwóch stronach. Pilot nie gramotny i grupa rozlazła. Nie zawsze da się tę drugą ruszyć. Ale czy to wina tego pseudobiura, że ludziom się nie spieszy. Widać 99% biur w Polsce jest pseudo, bo rzadko które oferuje noclegi tranzytowe jadąc na narty. A jak jedziesz autkiem to czemu nie śpisz po drodze? Szkoda ci kasy czy czasu? I tu jest pies pogrzebany, szkoda czasu panie PiT! Wsiadając o 22.00 w autokar w Katowicach około 12.00 jesteś w Cortinie, 14.00 w Val di Fiemme, 15.00 w Marillevie. Zastanów się jak długo trwałaby podróż z noclegami. Kto chce tracić cenny urlop? To nie objazdówka, tylko dojazd ,czyli szybko, miło i bezpiecznie. I nie chcę tu powiedzieć, że opowiadam się z którąś z opcji przejazdu tylko mówię, że obie są dobre, a nie tylko jedna. Koszt przejazdu samochodem i autokarem jest przy dzisiejszych cenach paliwa i opłat taki sam. I porównuję tu koszt na osobę przy pełnym stanie minus 5 os. w autokarze. W odróżnieniu do Pita wiem o czym piszę.Znam reaIne koszty. .
Nie martw się w końcu jesteś na nartach! - ktoś tu ma straszne kompleksy :), nigdzie nie czułam się gorsza , no może w 2000 roku w Cortinie, ale teraz Picie to nas po d..łoniach. całują. Chyba mało wyjeżdżasz na nartki coś czuję.I tylko na free ski. W jednym się zgodzę z tobą rynek weryfikuje najlepiej. Ci kiepscy na pewno padną i tak być powinno.
A dla Ciebie Picie mam wyzwanie skoro jesteś taki chytry i przebiegły :boogie: w tej organizacji i wszystko wiesz najlepiej. Popatrz na naszą ofertę w Szwajcarii i spróbuj zorganizować wyjazd o podobnych parametrach w lepszej cenie. Założenia topowy region narciarski ****/***** gwiazdek, hotel o dobrym standardzie, pokoje z łazienkami, bez dojazdów do stoków, wyżywienie FB bez ograniczeń, Kawa,herbata o dowolnej porze dnia i nocy, dojazd luksusowym autokarem (z najlepszych firm przewozowych), bogate ubezpieczenie narciarskie, opieka rezydenta, 3 imprezy integracyjne w hotelu z poczęstunkiem. No i w dowolnym terminie zimowym. Jak coś takiego przygotujesz w nagrodę mogłabym ci zaproponować udział gratis w dowolnej naszej imprezie z takich dla VIP-ów . Problem tylko z dojazdem , niestety autokary dla brudasów. No chyba, że 27.01 do Jungfrau jadą czyścioszki z noclegiem po drodze. Mamy trochę wolnych miejsc, bo ten nocleg niestety zniechęca. Jak masz biurofobię miejsce możesz odstąpić komuś z forum na pewno znajdą się chętni.
Skoro wystarczy 20 minut dziennie (pytanie przez ile dni?) poświęcić na poszukiwania to myślę, że weekend to aż nadto. No i nasza praca to nie poszukiwania w internecie zdjęć, dawno poszlibyśmy z torbami....

A już po tym "obiedzie na stoku" wiem, że się nie dogadamy. Nigdy nie zdarzyło mi się żeby w najlepszym momencie schodzić ze stoku. Wracać do hotelu na obiad? Tego to już zupełnie nie podzielam...

Psaudo biura wg mnie to te które działają nielegalnie, również poprzez tego typu fora, pobierają opłaty na prywatne rachunki, nie płacą podatków i nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za to co robią. Wszystkie inne posiadają odpowiednie papiery i pomimo, że prywatne, podlegają nadzorowi marszałków województwa i to tam powinieneś się zgłosić jeśli znalazłeś się w sytuacji nie wywiązania się przez biuro z umowy. Każda nawet bezsensowna skarga jest rozpatrywana i skutkuje kontrolą. A z tego co piszesz spotkały cię same nieprzyjemności ze strony biur. Więc może ujawnisz jakie to biura konkretnie, bo rozumiem, że masz dowody na potwierdzenie tego co wypisujesz.

A jak się zapatrujesz na ludzi jadących do apartamentów zazwyczaj z własną wałówką, zupkami w proszku, konserwami itp.? Sami zazwyczaj sprzątają po sobie. Koszmar! Piją herbatkę z termosu , przegryzając kanapką z kieszeni. Pewnie powinni siedzieć w domu.
A czy wiesz ilu ich jest w stosunku do tych co się myją w podróży, nocują jedzą obiadki w hotelu, w tym czasie gdy ci pierwsi pucują stoki?

Liczyłam na konkret, a tu dalej nic.
Ochłap i wycieczka bubel jest wyraźnie do mnie, proszę uzasadnij w końcu. Czy chodzi o łóżka piętrowe? (obecne w większości apt we Francji ) czy łazienki na korytarzach? (w setkach schronisk i domów wakacyjnych w Szwajcarii w których Polacy nigdy nie byli).
Narty to narty, a nie lans.
Trochę mnie poniosło, przepraszam, ale nie lubię ględzenia typu "nie da się wjechać do hotelu (najlepiej do holu) ?
Przecież ja tu nie przyjechałam dymać z nartami. Kto to widział żeby tyle śniegu było, co to za biuro?" "Nie ma obiadu po drodze w Polsce? (wyjazd 22.00 z Katowic), skandal!!
Pozdrawiam i liczę na rzeczową polemikę.

#10 jabol

  • Moderator
  • 2024 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:Rossignol 9X
  • Imię :Jan
  • Ulubiony stok:Szczyrk
Reputacja: 469
+

Napisano 01 grudzień 2011 - 15:46

Wyświetl postUżytkownik JolaF dnia 01 grudzień 2011 - 15:17 napisał

Nigdy nie zdarzyło mi się żeby w najlepszym momencie schodzić ze stoku. Wracać do hotelu na obiad? Tego to już zupełnie nie podzielam...

wystarczy że hotel albo kwatera stoi na stoku a nie 15 km od niego
Dołączona grafika
pozdrawiam Janusz narciarki i narciarzy, początkujących i zaawansowanych, a także ośrodki narciarskie: Szczyrk , Wisła , Istebna , Ustroń , Zwardoń , Koniaków , Korbielów , Zawoja , Rabka , Zakopane , Bukowina Tatrzańska , Krynica , Karpacz , Szklarska Poręba , Czarna Góra , Tatrzańska Łomnica , Szczyrbskie Jezioro , Stary Smokovec , Jasna , Zell am See , Saalbach , Hinterglemm , Mayrhofen , Tux , Hintertux , Stubai , Sölden , Obergurgl , Ischgl , Obertauern , Livigno , Wolkenstein , Selva , Santa Christina , Sankt Ulrich , Arabba , Colfosco , Canazei , Cortina , Sulden , Gressoney , Cervinia , Kronplatz , Coumayeur , Sestriere , Zermatt , Saas Fee , Grächen , Bettmeralp , Aletsch , Crans Montana , Verbier , Les Collons , Rosswald , Belalp , Samnaun, Serre Chevalier, Vialattea, Val dIsere , La Mongie , Montgenevre , Alpe dHuez , Les Duex Alpes , Sybelles , Tignes , Val dIsere , Les Arcs , La Plagne , Champagny , Courchevel , Meribel , Les Menuires , Val Thorens , La Grave , Oz , Sain Sorlin , Chamonix , Megeve , Flaine , Morzine , Les Portes du Soleil

#11 web

  • Użytkownik
  • 520 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Krakow
  • Narty:RACETIGER SL RACING 165
  • Imię :Majka
  • Ulubiony stok:gdzieś w Alpach
  • Właściciel:+
  • Instruktor:kiedyś
Reputacja: 141
+

Napisano 01 grudzień 2011 - 15:58

Wyświetl postUżytkownik jabol dnia 01 grudzień 2011 - 15:46 napisał

Wyświetl postUżytkownik JolaF dnia 01 grudzień 2011 - 15:17 napisał

Nigdy nie zdarzyło mi się żeby w najlepszym momencie schodzić ze stoku. Wracać do hotelu na obiad? Tego to już zupełnie nie podzielam...

wystarczy że hotel albo kwatera stoi na stoku a nie 15 km od niego


oczywiście, ale chyba cena będzie już inna?

#12 Pit

  • Administrator
  • 3815 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:ZPY
  • Narty:Dynastar Course 178
  • Imię :Piotr
  • Ulubiony stok:Szczyrk
Reputacja: 890
+

Napisano 01 grudzień 2011 - 20:28

Witam,
na wstępie chciałbym napisać, aby Jola, która ma niewątpliwie dobre chęci i zamiary nie brała do siebie tego wszystkiego co piszę, co napisałem :) :flowers: . Tutaj w tym temacie chciałem się skupić na ofertach, które mogą być lepsze niż są. Ogólnie napisałem o biurach podróży. Zastanawiałem się dziś nad tym na spokojnie i doszedłem do konsensusu iż faktycznie mogłem zostać źle odebrany, zrozumiany. Niech tam sobie każdy jedzie gdzie chce i robi co chce . W sumie to nie moja sprawa.
Joli życzę jak najwięcej wyjazdów! :)

P.S. dziś w 5 minut w sieci znalazłem mega wypasioną (pełną) ofertę na wyjazd narciarski, ale.... :ciisza:

Giełda narciarska

Sprzedaj lub kup. Sprawdź!

forum narciarskie, narty, narciarstwo, narciarskie,carving, ski, narty, narty forum, ski-forum, forum narty, dobór nart, ośrodki narciarskie, narciarstwo klasyczne, kaski, freeride, forum narciarskie, artykuły górskie, fotki z gór, gogle narciarskie, urazy, lodowce alpejskie, porady, Tatry, kijki narciarskie, wyjazdy na narty, opinie, stoki narciarskie, Dolomity, skoki narciarskie, orczyki, race, bielizna termiczna, muldy. Porady ekspertów i instruktorów szkół narciarskich. Skala umiejętności narciarskich, kurtki narciarskie, Adam Małysz, buty, zawody, freestyle, dziecko na stoku, zawody Pucharu Świata alpejskiego., wiatr, foki, porady w doborze nart, okulary z filtrem, Beskidy, nauka jazdy na nartach, Podhale, wyciągi, relacje, wiązania narciarskie, rękawiczki narciarskie, kamery, dekalog FIS, śnieg, Sudety, Alpy, górskie wyprawy, Kamil Stoch, portal narciarski, skocznie narciarskie, skipass, wspinaczka, dyskusje narciarskie, kontuzje, opady śniegu, Karkonosze, gondole, ubezpieczenia narciarskie, narty,


#13 Adrian

  • Użytkownik
  • 1346 Postów:
  • Płeć:Nie powiem
Reputacja: 278
+

Napisano 01 grudzień 2011 - 20:43

Cytat

PIT - Zastanawiałem się dziś nad tym na spokojnie i doszedłem do konsensusu iż faktycznie mogłem zostać źle odebrany, zrozumiany. Niech tam sobie każdy jedzie gdzie chce i robi co chce . W sumie to nie moja sprawa.


Ja odebrałem to tak. Pokazałeś mi że prócz argumentów za są i argumenty przeciw.

Dla mnie te rady były cenne.

Jola pokazała swoje "oblicze" i powinna płacić mi za reklamę na tym forum albo trochę spuścić pary z majtek , spodni lub co tam ma.

Użytkownik Adrian edytował ten post 01 grudzień 2011 - 20:43


#14 JacK

  • Użytkownik
  • 211 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Londyn
  • Narty:Fischer RC4 WC
  • Imię :Jacek
  • Ulubiony stok:Grands Montets
Reputacja: 86
+

Napisano 01 grudzień 2011 - 21:23

Pit, a mi sie podobalo co napisales :)
Jestes prawie tak dobry jak Jeremy Clarkson, ktory ostatnio stwierdzil ze Ci ktorzy strajkowali w srode w UK powinni zostac rozstrzelani.

http://www.bbc.co.uk/news/uk-15993549

99% ludzi sie z nim zgodzi, ale sie znajdzie nadal 5000 takich ktozy skarge napisza i biedaczek sie musi tlumaczyc ze zle go zrozumiano.

Political correctness gone mad...
What we do during our working hours determines what we have;
what we do in our leisure hours determines what we are. -George Eastman

#15 o_andrzej

  • Użytkownik
  • 1287 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków
Reputacja: 388
+

Napisano 02 grudzień 2011 - 16:28

Kilka uwag ode mnie, w miare doswiadczonego wyjazdowicza alpejskiego: indywidualnego, czyli samochodem i grupowego, czyli z biurem podrozy. W Alpy, choc poczatkowo do malych i srednich stacji, zaczalem jezdzic regularnie, czyli co najmniej raz w roku na tydzien, od 1988 r. Kto da wiecej, a scisle kto zaczal wczesniej? :) W latach 90-tych, z roznych powodow, jezdzilem glownie w Tatry Slowackie, ale juz w poczatkach nowego wieku znow wrocilem w Alpy. Przyznaje, ze jezdzilem indywidualnie, na ogol w kilka rodzin, w rozne regiony. Austria i Wlochy. Roznie bywalo, przewaznie dobrze lub bardzo dobrze. Od kilku lat jednak zdecydowalem sie na wyjazdy z biurem podrozy. Duzo by pisac, ale podsumowujac... Finansowo, choc to kryterium nie jest dla mnie najwazniejsze, wychodzi porownywalnie. Mam na mysli podobny komfort kwatery czy hotelu. Biorac pod uwage, ze wyjazdy z biurem dotycza najczesciej pelnego wyzywienia, ze biuro niegocjuje nizsze ceny karnetow i noclegow - to nawet taniej. Kilka z tych wyjazdow wspominam znakomicie, niektore troche mniej, ale zaden mnie nie zawiodl. Najbardziej meczaca jest podroz autobusem, zwlaszcza, gdy jezdziemy dalej i dosc okreznie, np. do Livignio. Autobus czesto odjezdza w bok, by podrzucic lub zabrac czesc uczestnikow. 24-26 godzin w autobusie, nawet z rozsadnie zaprogramowanymi przerwami, robi swoje. Jak dotad korzystalem z uslug dwoch biur: Wygoda Travel i Olimp. W sumie - bez zarzutu. No powiedzmy bez wiekszych zastrzezen, bo drobne potkniecia, jak w kazdej ludzkiej organizacji i przedsiewzieciu, sie zdarzaly.

Jakie sa niektore zalety wyjazdy z biurem w stosunku do indywidualnego, nawet w kilka rodzin? Przede wszystkim o niewiele musisz sie martwic. Choc naleze do kierowcow, ktorych jazda samochodem nie meczy, wole wygodnie siasc w fotelu i zaglebic sie w lekture gazety czy ksiazki, a nawet ogladac mniej lub bardziej "intelektualne" filmy niz trzymac sie przez wiele nudnych kilometrow kierownicy. Pamietajmy tez, ze jazda w dalsze regiony wymaga na ogol posredniego noclegu, na ktore tracimy pieniadze i czas (dodatkowe dwa dni). Po drugie, biuro zapewnia na ogol pewna ilosc rozrywek i atrakcji, ktore samodzielnie trudno byloby zorganizowac. Trudno glownie z powodu lenistwa, nie ze wzgledow zasadniczych. Na naszych indywidualnych wyjazdach cale zycie pozanarciarskie ograniczalo sie do plywalni, spacerow i picia roznych plynow mniej lub bardziej alkoholowych i oczywiscie na Polakow rozmowach. Na wyjazdach z biura zorganizowano nam imprezy, ktore nie tylko cieszyly, ale i uczyly. Np. wyjazd wieczorny do Bormio na tamtejsze swieto miasteczka. Poznalismy tamtejszych ludzi, ich zwyczaje, upodobania, folklor, historie i nawet smaki tamtejszych likierow, ktorych produkuje sie mnostwo i sa pyszne. Bardo pomocna, rowniez w ocenie poszczegolnych smakow, okazala sie kompetentna polska pilotka. :) Jadac samochodem, z oczywistych wzgledow, tego typu przyjemnosci i doznania bylyby niedostepne dla kierowcow. Druga sprawa. Na wyjazdach organizowanych przez biuro, poznaje sie nowych ludzi. Nie chodzi tu o zadne grzeszne mysli czy skojarzenia imprezowe wynoszone z tzw. wyjazdow integracyjnych. Ot, po prostu poznajemy nowych ciekawych ludzi wzbogacajac tym samym nasza wiedze o swiecie i jego mieszkancach. :) Oczywiscie, zdarza sie, ze trafiamy na osobnikow, ktorych wolimy omijac z daleka, ale to sa nichlubne wyjatki. Na moje 4 biurowe zimowe (bo byly tez letnie) wyjazdy nie trafilem na zadnego z nich. Jedyny kandydat, okazal sie bardzo interesujacym i zupelnie niegroznym oryginalem. Krotko mowiac, wyjazdy z biurem dostarczaja o wiele wiecej interesujacych doznan i wrazen niz te indywidualne. Tak bylo przynajmniej przynajmniej w moim przypadku. Pamietajmy, ze odnosnie wyboru stacji, biuro przedstawia na ogol bardzo przemyslane i optymalne rozwiazania. Bardzo interesujace sa np. tzw. skisafari, w praktyce trudne do zorganizaowania indywidualnego. Autobus codziennie wozi cie do innej stacji. Ba, wozi do takiej, ktora w danym dniu, ze wzgledy na pogode i nne czynniki, jest optymalna. Znow trudne do wykonania przy indywidualnym wyjezdzie. Wyjazd z biurem czesto polaczony jest z nauka lub poprawianiem jazdy na nartach. Itd. Mnostwo zalet.

W tym sezonie zamierzam na chwile powrocic do indywidualzmu. Glownie po to, by cos zmienic, by nie popasc w rutyne, ktora bywa grozna przypadloscia w moim wieku. Ale w przyszlym, o ile przezyje/przerzyjemy goznie zapowiadajacy sie, mityczny 2012, znow zamierzam powrocic do wyjazdow z biure, Najchetniej do Francji.

Zachecam wszystkich do sprobowania. Tylko wlasne doswiadczenia moga pomoc w rozstrzygnieciu co lepsze: indywidualnie czy z biurem podrozy. Kazdemu pasi co innego. A moze jak jest w moim przypadku, skorzystacie z obu form. Niezlym pomyslem, choc nieco drozszym i klopotliwym (mniej bagazu) jest czesciowy lot samolotem. Niektore biura cos takiego organizuja. Np. lot do Mediolanu, a stamtad autobusem biura do stacji. Niewykluczone, ze w przyszlosci skorzystam z takiej formy.

Użytkownik o_andrzej edytował ten post 02 grudzień 2011 - 16:33


#16 Loli

  • Użytkownik
  • 71 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Stolica :)
Reputacja: 8
+

Napisano 12 grudzień 2011 - 22:01

Jej, przeczytałam pierwszy post Pita i po części kolejne, dłuuugie monologi :) Ja uważam, że każdy ma swój sposób i pomysł na urlop. Nie ma sensu krytykować tych, którzy jeżdżą z biurami i tych którzy jeżdżą sami. Poza tym autor wątku miał na myśli pseudobiura a obok takich są również normalne firmy i organizatorzy.

#17 jea

  • Użytkownik
  • 17 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:Fischer
Reputacja: 3
+

Napisano 12 grudzień 2011 - 23:42

Wyświetl postUżytkownik web dnia 01 grudzień 2011 - 15:58 napisał

Wyświetl postUżytkownik jabol dnia 01 grudzień 2011 - 15:46 napisał

Wyświetl postUżytkownik JolaF dnia 01 grudzień 2011 - 15:17 napisał

Nigdy nie zdarzyło mi się żeby w najlepszym momencie schodzić ze stoku. Wracać do hotelu na obiad? Tego to już zupełnie nie podzielam...

wystarczy że hotel albo kwatera stoi na stoku a nie 15 km od niego


oczywiście, ale chyba cena będzie już inna?


nie zawsze, bywałem tuż przy stoku (basen, sauna itp) i z dojazdem skibusem 300m ( zero ), cena ta sama.

#18 Tarifasurf

  • Użytkownik
  • 98 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Gdańsk
  • Narty:Voelkl
  • Imię :Stanisław
  • Ulubiony stok:Dwie Doliny
  • Serwisant:www.funboard.pl
  • Pracownik:tarifasurf.com.pl
  • Instruktor:żeglarstwa
Reputacja: 37
+

Napisano 14 grudzień 2011 - 10:59

W moim otoczeniu panuje opinia, że lepiej jechać autokarem bo można łoić wódkę ile wlezie:) nawet i piwo bo jest WC. Jazda osobówką jest dla abstynentów:) Wynajęcie busa jest kompromisem:)

#19 JolaF

  • Użytkownik
  • 54 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Rzeszów
  • Narty:SALOMON 3V RACE
  • Imię :Jola
  • Ulubiony stok:Jest ich wiele
  • Właściciel:Współwłaściciel Optim Travel
Reputacja: 25
+

Napisano 14 grudzień 2011 - 15:34

Wyświetl postUżytkownik jabol dnia 01 grudzień 2011 - 15:46 napisał



Jeśli mieszkam na stoku np. w Marillevie 1400 to jak wrócę na obiadek z Passo Groste i po co? Ile czasu mi to zajmie żeby wrócić po obiedzie na Madonnę?
Jeśli mieszkam w Tignes przy stoku to ile czasu zajmie mi powrót na obiadek z Val d`Isere ?
Jeśli mieszkam w La Pladne np Bellacote przy stoku to czy wracam na obiadek z Les Arc ? Nie, nie mam takiej potrzeby. Restauracje są na stokach a jak nie chcę wydawać kasy jem kanapki. Proste.

#20 JacK

  • Użytkownik
  • 211 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Londyn
  • Narty:Fischer RC4 WC
  • Imię :Jacek
  • Ulubiony stok:Grands Montets
Reputacja: 86
+

Napisano 14 grudzień 2011 - 16:06

Wyświetl postUżytkownik JolaF dnia 14 grudzień 2011 - 15:34 napisał

Wyświetl postUżytkownik jabol dnia 01 grudzień 2011 - 15:46 napisał

Jeśli mieszkam na stoku np. w Marillevie 1400 to jak wrócę na obiadek z Passo Groste i po co? Ile czasu mi to zajmie żeby wrócić po obiedzie na Madonnę? Jeśli mieszkam w Tignes przy stoku to ile czasu zajmie mi powrót na obiadek z Val d`Isere ? Jeśli mieszkam w La Pladne np Bellacote przy stoku to czy wracam na obiadek z Les Arc ? Nie, nie mam takiej potrzeby. Restauracje są na stokach a jak nie chcę wydawać kasy jem kanapki. Proste.


Jesli jade na urlop narciarski z malym dzieckiem ktore jest za male na jazde na nartach i zostawiam je w hotelu (czy to w zlobku, czy szkolce narciarskiej hotelowej), a chce z nim zjesc lunch, czy po prostu sprawdzic czy jest OK to wygodniej mi gdy hotel jest przy stoku.
Poza tym gdu pogoda jest do bani, moge po prostu czesc dnia spedzic w hotelu i nie musze nigdzie chodzic/jezdzic na obiad.
Poza tym w high sezon czesto trudno o miejsce w restauracji. A tak zawsze mam zapewniony stolik i nie musze czekac az sie miejsce znajdzie.
Jak widzisz niektorzy maja takie dziwne dla Ciebie potrzeby.

Jesli jest taka mozliwosc to z reguly wybieram resorts z hotelami przy stoku. Co nie zanczy ze musze zawsze tam jesc lunch, ale warto miesc taka opcje w zapasie.
What we do during our working hours determines what we have;
what we do in our leisure hours determines what we are. -George Eastman




Podobne tematy




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych