Skocz do zawartości


Giełda narciarska

Sprzedaj lub kup. Sprawdź!


Z nartami w Bejrucie


10 odpowiedzi w tym temacie

#1 peregrin

  • Użytkownik
  • 167 Postów:
  • Skąd:Katowice
  • Imię :Maciek
Reputacja: 218
+

Napisano 28 luty 2011 - 00:16

Bejrut, 3 rano, lotnisko. Po kilku kontrolach i odprawach oraz stresach związanych z troską o nasz narciarski bagaż, siedzimy już od godziny i czekamy na przylot reszty naszej małej ekipy w postaci dwóch Czechów – Vitka i Petra. Oprócz mnie jest Kwaśny, mój górski partner i przyjaciel na dobre i na złe, wyżyłowany ratrak z ostrym poczuciem humoru oraz Roberto, nasz krakowski przyjaciel, outdoorowiec z m.in. McKinleyem i Acongacuą na koncie. Jeżeli dodać do tego Vitka biorącego udział w zawodach skialpinistycznych i Petra zawodowego przewodnika IVBV – robi się całkiem mocna ekipa. To znaczy byłaby mocna gdyby nie ja, cieniarz i pięknoduch, wieczny ogon i szara masa turystyczna naszej ekipy.

Póki co jednak górska zawziętość moich przyjaciół na niewiele się zda; aby dostać się w góry musimy bowiem przebrnąć przez Bejrut i pół Libanu. W tym celu mamy ustawionego lokersa z busikiem. Libańczyk (oczywiście spóźniony o godzinę) zjawia się w końcu, pakuje nas do na oko dwudziestopięcioletniej Toyoty i ruszamy. Nocny Bejrut, arabska muzyka w głośnikach Toyoty, na prędce kupione owoce na przydrożnym straganie i już jest fajnie. Po ok. 3 godzinach nocnego telepania się początkowo po autostradzie, a później po górskich libańskich serpentynach oraz po przedarciu się przez kilka punktów wojskowej kontroli docieramy do naszego celu jakim jest miasteczko Bcharee i leżące ponad nim Cedres. To najwyżej położony w Libanie ośrodek narciarski; wyciągi docierają na 2850m (pod warunkiem, że działają). Stąd też można przyatakować najwyższy szczyt Libanu Kurdat-at-Saudat 3088m.

Najlepsze określenie jakie znajdujemy dla pierwszego rzutu oka na Liban i samo Cedres to „niezła rozpierducha”. Mnóstwo opuszczonych domów, chaotyczna architektura, zasieki z drutu kolczastego, punkty kontroli z żołnierzami uzbrojonymi w automaty – wszystko to skłania do refleksji i każe pamiętać, że wojska syryjskie wycofały się stąd dopiero 5 lat temu, a przez ostatnie 39 lat kraj ten pogrążony był w wojnie domowej pomiędzy maronitami (chrześcijanie), a muzułmanami (ci z kolei tłukli się dodatkowo pomiędzy sobą – szyici, sunnici, druzowie etc.). Obecnie napięta sytuacja pomiędzy rządem, a rosnącym w siłę Hezbollahem również nie nastraja optymistycznie. Za tym wszystkim jednak potrafimy dostrzec niesamowicie piękny kraj, który na niewielkiej powierzchni ponad 10 tys. m2 łączy w sobie piękno śródziemnomorskiego wybrzeża z wysokimi górami, stromymi klifami, skalnymi wąwozami i żyznymi dolinami.

Nas jak wiadomo najbardziej interesują góry. A w górach zgodnie z naszymi oczekiwaniami leży ponad 1,5m śniegu.
Niestety pierwsze dwa dni naszej działalności to walka z opadami śniegu, zagrożeniem lawinowym i mgłą czyli „kurva piczu wole, dyfuz” – jak zwykł mawiać Petr… Dość powiedzieć, że po dotarciu z foki na 2500m i po zrobieniu przekroju- kilkadziesiąt centymetrów świeżego na lodowym podkładzie - Petr określa zagrożenie lawinowe jako tatrzańska czwórka i proponuje odwrót. A Petra, tak jak zresztą każdego IVBV w górach warto słuchać. No i tak resztę czasu spędzamy na ganianiu po stoku z pipsami i wymyślaniu coraz to nowych wariacji śniegowych. Może i dobrze, bo tydzień przed nami 11 Francuzów pojechało z lawiną, która zakończyła się śmiercią jednego z nich.

Na szczęście modły nasze zostają wysłuchane i na kolejne dni włącza się lampa, która pozwala na normalną działalność górską. To dobrze, bo w hotelu żarcie podłe, internet szwankuje, obsługujące nas kafary ni w ząb nie gadają w żadnym cywilizowanym języku, zapasy piwa i pistacji kończą się, a do najbliższego „sklepu” kawał drogi z buta…

Eksplorujemy góry trochę „na czuja” – mapy żadnej nie ma, nazwy zresztą i tak z gatunku tych nie do wymówienia - więc kierujemy się kryterium estetycznym i łoimy co się da. Trochę pomaga nam spotkany miejscowy guide Radjaa – podobno jedyna osoba, która wie o tych górach pod względem skiturowym wszystko.

Po kilku dniach słonecznego narciarstwa pogada załamuje się, a wraz z nią i nasze nastroje. Vitek przebukowuje powrotny lot na wcześniejszą datę, Petr zostaje pomimo niepogody w Cedres (bo w Brnie i tak nie ma co robić, a tutaj przynajmniej jest śnieg…), a Roberto, Kwaśny i ja przenosimy się do Bejrutu by poznać inne rejony Libanu, nażreć się humusu, baraniny i podelektować się wodną fają.

No i tak trafiamy do chyba najbardziej podłego hotelu w Bejrucie, za to z „private bathroom”, wentylacją w postaci dziury w ścianie i ceną 12USD za noc. Na kolejne dni wynajmujemy samochód z kierowcą, którym okazuje się być „Mariiiiooo di Columbia, Si, Si Bogota!” – sympatyczny Kolumbijczyk mieszkający od lat w Libanie i władający w przeciwieństwie do nas biegle hiszpańskim i arabskim. Pomimo lekkich problemów komunikacyjnych zwiedzamy dzięki Mario matecznik Hezbollahu czyli Dolinę Bekaa, starożytne miasto Baalbek, skiturujemy godzinę drogi od Bejrutu w Mzaar-El Faraya i w ogóle jest fajnie. Nocne powroty górskimi drogami z szalejącym za kierownicą Kolumbijczykiem i płynącą z głośników „musica di Columbia” na pełny regulator pozostaną w mojej pamięci na długo. Tak jak i cały Liban, ze swoją ogromną różnorodnością, z pięknymi górami Liban i Antiliban, ze świetnymi zjazdami w dobrym śniegu, z sympatycznymi ludźmi i z przyjaciółmi, z którymi od teraz mamy trochę wspólnych „okruszków pamięci”.

Oto kilka z nich:

Wszechobecne flagi Libanu z narodowym symbolem - Cedrem

Dołączona grafika

Typowy libański pejzaż przydrożny

Dołączona grafika

Przy mijankach trzeba uważać, żeby nie pójść na czołowe…

Dołączona grafika

Rzut oka na miasteczko Bcharee i Dolinę Quadisha…

Dołączona grafika

…oraz na położone powyżej góry Liban w okolicy Cedres

Dołączona grafika

Będzie gdzie pojeździć

Dołączona grafika

Praktycznie spod hotelu w Cedres można na fokach

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Rezerwat cedrów – pozostało ich ok. 350, najstarsze mają po 1500 lat…

Dołączona grafika

Podchodzimy pod przełęcz, której nazwy nie znamy - ok. 2500 m n.p.m.

Dołączona grafika

Dołączona grafika

W górach Liban czasem natknąć można się na różne niespodzianki wystające spod śniegu…

Dołączona grafika

…które jednak nie są niczym groźnym w zestawienu z górami Antiliban – górami tymi biegnie granica z Syrią, a góry te nie nadają się do turystyki ani do narciarstwa z uwagi na bardzo duże zaminowanie…

Widok ze szczytu ok. 2900 m n. p. m. na żyzną Dolinę Bekaa, a za nią odsłaniające się góry Antiliban, góra Hebron i Syria…

Dołączona grafika

…i na drugą stronę: malownicza Dolina Quadisha – ostoja maronitów (chrześcijan), którzy dzięki wydrążonym w skałach doliny domach i monastyrach przez wieki byli nie do ruszenia

Dołączona grafika

Jakiś nienazwany (dla nas) szczyt ok. 2900 m n. p. m. – kolega coś zgubił czy Mekki szuka? W dole Dolina Quadisha, rezerwat Cedrów z prawej i miasteczko Bcharee poniżej

Dołączona grafika

Wreszcie długi i piękny zjazd

Dołączona grafika

Biel, biel i tylko nasze ślady

Dołączona grafika

Piękna pogoda pozwala na szukanie coraz to nowych zjazdowych celów

Dołączona grafika

Góry Liban to mnóstwo wapiennych skałek ułatwiających orientację i zapraszających do frirajdowych zabaw

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Libański film drogi – czyli powrót z gór

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Po najwyższych górach w okolicach Cedres przychodzi pora na odrobinę kultury i krajoznawstwa. Atakujemy Dolinę Bekaa http://pl.wikipedia....ki/Dolina_Bekaa i starożytne miasto Baalbek http://pl.wikipedia.org/wiki/Baalbek

Meczet w Baalbek; wszechogarniające śpiewy muzezinów i plakaty Hezbollahu na ścianach tworzą odpowiedni klimat

Dołączona grafika

W środku miasta imponujące ruiny i nagie, ośnieżone wzgórza dookoła, refleksja gwarantowana…

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

…a na zewnątrz: wszechobecne wojsko…

Dołączona grafika

…handlarze z koszulkami i flagami Partii Boga…

Dołączona grafika

…portrety duchowego przywódcy Hezbollahu szejka Hassana Nasrallaha…

Dołączona grafika

…tętniąca życiem ulica w Baalbek…

Dołączona grafika

…fascynujące rozwiązania trakcyjno-energetyczne i same przyjazne twarze wokół…

Dołączona grafika

…typowy środek lokomocji w Libanie – czyli taksówka za kilka USD z łapanki…

Dołączona grafika

…oraz typowa architektura – Libańczycy są mistrzami żelbetu, a wystające pręty zbrojeniowe są znakiem firmowym tutejszych budowniczych

Dołączona grafika

W górach znaleźć można wypożyczalnie sprzętu narciarskiego – wyjątkowo nie z żelbetu…

Dołączona grafika

Po dawce kulturalnych atrakcji wracamy w góry – tym razem kierujemy się do położonego bliżej Bejrutu ośrodka narciarskiego Mzaar – El Faraya

Dołączona grafika

Pomimo usłyszanych od spotkanych Norwegów niepochlebnych opinii o tym rejonie – jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni; góry tutaj zdają się mieć niesamowity potencjał frirajdowy

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Kolorytu dodają czarno odziane dziewczyny na stoku…

Dołączona grafika

…szkoląca się narciarsko armia (polecam zwrócenie uwagi na sprzęt)…

Dołączona grafika

I zjawiska pogodowe w postaci Halo

Dołączona grafika

A poza tym jazda, jazda i jazda w doskonałym, firnowym śniegu

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Kwaśny przytłoczony arabskim światem i mnogością możliwości zjazdowych

Dołączona grafika

Czasem trzeba jednak uważać na np. nawisy, których jest sporo

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Widok na Mzaar

Dołączona grafika

Wyciągi działają teoretycznie do 15.30 – ale w praktyce wygląda to tak, że gość zwija się np. o 14.40 – z uśmiechem wyłączając orczyk i zabierając się z plecaczkiem do domu…

Dołączona grafika

…dzięki temu zostaje czas na libańską wyżerkę i zabawy z wodną fają ;)

Dołączona grafika

Po frirajdowo-turowych przygodach śląsko-krakowska ekipa melduje się z powrotem w Bejrucie

Dołączona grafika

Poglądowy filmik wrzucę za kilka dni - jak się ogarnę

Szukając w necie po powrocie informacji o Libanie znalazłem świetną relację chłopaków z Krakowa z ich pobytu tam: http://www.m-michals...an_relacja.html
Polecam. Niesamowite ile odnieśliśmy zbieżnych wrażeń.
Z premedytacją nie piszą żadnych praktycznych informacji w stylu co, gdzie i za ile. Jeżeli kogoś będzie to interesować – proszę pytać. Wszystko zresztą można znaleźć w dzisiejszych czasach w necie ;)

Pozdrowionka!

#2 deczko inny

  • Użytkownik
  • 1264 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:czarna d...ziura
  • Narty:tanie
Reputacja: 967
+

Napisano 28 luty 2011 - 08:20

Świetne! Gratuluję pomysłu :thumbsup: Już dawno temu obserwowałem narciarski Liban i nie tylko. Póki co bida, więc trzeba czekać na lepsze czasy i czytać relacje Ziomali...:)

#3 bum

  • Użytkownik
  • 58 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Rybnik
  • Narty:Atomic Metron 10
  • Imię :Artur
  • Ulubiony stok:ze stopą śniegu pod nartą ;)
Reputacja: 64
+

Napisano 28 luty 2011 - 10:37

:thumbsup: :thumbsup: :thumbsup:
Rewelacja!
Macie więcej fot tych narciarek w czerni?
"Każdy kilogram obywatela z wyższym wykształceniem szczególnym dobrem narodu"

#4 Pit

  • Administrator
  • 3815 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:ZPY
  • Narty:Dynastar Course 178
  • Imię :Piotr
  • Ulubiony stok:Szczyrk
Reputacja: 890
+

Napisano 28 luty 2011 - 11:28

Elegancką macie trumnę na narty :hysterical:

Giełda narciarska

Sprzedaj lub kup. Sprawdź!

forum narciarskie, narty, narciarstwo, narciarskie,carving, ski, narty, narty forum, ski-forum, forum narty, dobór nart, ośrodki narciarskie, narciarstwo klasyczne, kaski, freeride, forum narciarskie, artykuły górskie, fotki z gór, gogle narciarskie, urazy, lodowce alpejskie, porady, Tatry, kijki narciarskie, wyjazdy na narty, opinie, stoki narciarskie, Dolomity, skoki narciarskie, orczyki, race, bielizna termiczna, muldy. Porady ekspertów i instruktorów szkół narciarskich. Skala umiejętności narciarskich, kurtki narciarskie, Adam Małysz, buty, zawody, freestyle, dziecko na stoku, zawody Pucharu Świata alpejskiego., wiatr, foki, porady w doborze nart, okulary z filtrem, Beskidy, nauka jazdy na nartach, Podhale, wyciągi, relacje, wiązania narciarskie, rękawiczki narciarskie, kamery, dekalog FIS, śnieg, Sudety, Alpy, górskie wyprawy, Kamil Stoch, portal narciarski, skocznie narciarskie, skipass, wspinaczka, dyskusje narciarskie, kontuzje, opady śniegu, Karkonosze, gondole, ubezpieczenia narciarskie, narty,


#5 pytek45

  • Moderator
  • 1029 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja: 419
+

Napisano 28 luty 2011 - 15:47

Gratuluje super wyprawy.Ekstra fotki, relacja genialna jak zawsze.

#6 mgr

  • Użytkownik
  • 157 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Nieszawa(Kuj-Pom)
  • Narty:Salomon Streetracer 600
  • Imię :Rafał
Reputacja: 57
+

Napisano 28 luty 2011 - 16:20

Nic dodać nic ująć.
Rewelacyjnie. Może kiedyś będę miał okazję przeżyć to. :)

Dzięki i pozdrawiam ! :)
Dołączona grafika
_________________Bez kurtki cieplej :D____________________________________________

#7 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1981 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 166
+

Napisano 16 marzec 2011 - 18:07

Peregrinie Maćku, kochany,

z podziwu nie wychodzę go wzmacniam :uklon2: Czytałam Twoja relację już wcześniej, ale siedziałam cicho, bo czekałam na przesyłkę! :goraco:

Dzisiaj dostałam! jestem gotowa na noszenie, nart, robienie kanapek, jajecznicy itp.

:uklon2:
Otwieram oficjalny funclub!

Załączone pliki



#8 peregrin

  • Użytkownik
  • 167 Postów:
  • Skąd:Katowice
  • Imię :Maciek
Reputacja: 218
+

Napisano 16 marzec 2011 - 20:57

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 16 marzec 2011 - 18:07 napisał

Peregrinie Maćku, kochany,

z podziwu nie wychodzę go wzmacniam :uklon2: Czytałam Twoja relację już wcześniej, ale siedziałam cicho, bo czekałam na przesyłkę! :goraco:

Dzisiaj dostałam! jestem gotowa na noszenie, nart, robienie kanapek, jajecznicy itp.

:uklon2:
Otwieram oficjalny funclub!


Ha, ha, ha! Noooo, teraz Ola to już musisz pojechać ze mną na skitury :D

pozdrowionka!

#9 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1981 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 166
+

Napisano 19 marzec 2011 - 09:37

Wyświetl postUżytkownik peregrin dnia 16 marzec 2011 - 20:57 napisał

Ha, ha, ha! Noooo, teraz Ola to już musisz pojechać ze mną na skitury :D
pozdrowionka!


No rrrrrraczej! :zona: Ja to wiem jak się wprosić :Papryczka:

Tak czy tak Panowie to czapki z głów przed Wami. Narty nartami, ale Peregrin jest tylko jeden :uklon2: i reszta ekipy także jedyna :uklon2:
Ola

#10 peregrin

  • Użytkownik
  • 167 Postów:
  • Skąd:Katowice
  • Imię :Maciek
Reputacja: 218
+

Napisano 11 wrzesień 2011 - 08:37

Cześć,

przy okazji Festiwalu Górskiego w Łaziskach zmontowałem taki filmik z Libanu:



pzdr!

#11 pytek45

  • Moderator
  • 1029 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja: 419
+

Napisano 11 wrzesień 2011 - 17:34

Film zajefajny alez Wam zazdroszcze tego wyjazdu.
Pozdro




Podobne tematy




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Profesjonalne cięcie żelbetu to nasza wizytówka.