Lodowiec Stubai po raz pierwszy jak do tej pory odwiedziłam w listopadzie (20 – 27.11.2010).
Dojazd: z centralnej i południowej Polski (Śląsk) Cieszyn, Brno, Mikulov, Stockerau, ST. Polten, Linz, Salzburg, Insbruck i w naszym wypadku Telfes. Trasa bardzo dobra (przygotowana przez Pawła Fun’a
Mieszkaliśmy w miejscowości Telfes, ok. 20 km od dolnej stacji lodowca. W naszym przypadku dojeżdżaliśmy samochodami, ponieważ nasza kwatera była usytuowana wysoko i skibus do nas nie dojeżdżał. Dojazd jest przez piękne miasteczka kolejno pnąc się w górę.
Pod dolną stacją lodowca, jest kilka parkingów. Dwa z nich są bardzo blisko wejścia, bez specjalnych oznaczeń. Dojście z buta ok. max w zależności odległości pozostawienia samochodu , 100 metrów. Z niższych parkingów oznaczonych literami alfabetu non stop odjeżdża skibus i podwozi ok. 20 metrów od wejścia.
Na dole stacji, podobnie jak w miasteczkach znajdują się kasy, toalety, sklep, monitory pokazujące aktualną sytuację pogodową na górze. Cena karnetu dla osoby dorosłej to 193 EURO.
Z dołu startują dwie gondole. Z niższego poziomu srebrna, która dojeżdża na wysokość 2600 metrów oraz z wyższego poziomu czerwona, która wjeżdża na 2900 metrów. Dodatkowo po wyjściu z czerwonej, kierując się na prawo, nadal w obiekcie można przesiąść się na drugą czerwoną gondolę, która wywozi na wysokość 3300 metrów .
Na wysokości 2600, po wyjściu z gondoli mamy na wprost dwie kanapy – zamkniętą, która wywozi nas na górę, można nią się dostać na tyły wyjścia z czerwonej gondoli (3300 metrów), zjechać w dół do 2600 lub dojechać do stacji czerwonej gondoli do wysokości 2900 metrów. Otwarta kanapa prowadzi na niebieską trasę nr 7. Tam też jest dojazd do orczyków, umiejscowionych jakby z drugiej strony góry.
Dodatkowo dla początkujących znajduje się kanapa, zaraz po prawej stronie wyjścia na stacji 2600, do której zjeżdża się na prawo od wyjścia. Jest to trasa niebieska, idealna dla początkujących. Poniżej za budynkiem orczyk, dla dzieci i początkujących oraz skifamily – miejsce dla dzieciaków, ale o tym więcej wie Paweł Fun, który uczył tam jeździć Lolę
Na wysokości 2900 metrów zaraz po wyjściu jest możliwość powrotu niebieska trasą i dojazd do Snow Parku
Snow Park świetnie przygotowany, w którym i początkujący i zaawansowani znajdą miejsce dla siebie. Więcej o "zabawkach" niech napisze Pytek, bo on się zna
Nie polecam trasy 5c, której nie znając jedziemy, podchodzimy, jedziemy, podchodzimy i tak chyba ze 3 razy.
Omyłkowa jest trasa 4a, która oznaczona jako niebieska jest dość stroma i muldziasta. Wiele osób, jako początkujący narciarze pomstowali na nią
Kompleksy gastronomiczne i sanitarne na bardzo wysokim poziomie. Dobry obiad można zjeść za ok. 8-10 Euro, piwko za 3,5 Euro. Dodatkowo na wysokości 2600, jest dla dzieciaków blisko restauracji mini plac zabaw. Mnóstwo szafek już na dole, gdzie można zostawić narty na noc za 8 EURO, na górze mniejsze chyba za 2 Euro (Mario będzie wiedział, bo korzystał
Miejsce urokliwe, każdy narciarz na każdym poziomie zaawansowania znajdzie coś dla siebie. Mnóstwo miejsc do freeride’u, z których korzysta mnóstwo ludzi!
Do samego dołu, czyli do dolnej stacji można dojechać trasą nr 14, ale jak mówi przewodnik dla tych, co umieją = z doświadczeniem. Trasa trudna, wąska, ale o tym więcej może Pytek, bo on zjechał
Mnie osobiście bardzo się podobało i polecam. Pogoda typowo lodowcowa, czyli zmienna jak kobieta lub black P
Warto czekać choćby na jeden dzień pełnego słońca, by zobaczyć ten kompleks w pełnej okazałości, nam się udało w czwartek, czyli 5 dzień wyjazdu
W razie pytań, pytajcie jest nas tutaj trochę tych „stubajowych”.
Pozdrawiam, Ola
P.S. Fotki typowo techniczne, jak się ogarnę












