Konczy sie listopad, wg mnie najwyzsza pora zaczac cos ze soba zrobic, zeby pozniej nie pasc na stoku. W poprzednich sezonach uprawialem troche sportu i jakos mi potem szlo na gorce, jednak teraz, glownie z powodu braku czasu, bede musial cwiczyc w domu. Poszperalem troche w necie, znalazlem duzo fajnych cwiczen (glownie na sile i wytrzymalosc), ale pozostaje jedna kwestia...
...bedaca pytaniem do tych, ktorzy sie przygotowuja przed sezonem:
W jaki sposob cwiczyc, aby wysilek dawal jak najlepsze efekty? Na co zwrocic uwage? Mam tu na mysli ogolna organizacje treningu, dobor i intensywnosc cwiczen, czestosc wykonywania ich (nie przyklady cwiczen). Wspomagac sie czyms dodatkowo? (np. karnet na basen, łyżwy, wcinanie jogurcikow (albo czegosc podobnego) jako zrodla bialka <- polecane przez mojego bylego goscia od w-fu)
Zalezy mi na pozniejszym braku problemow, bede wdzieczny za pomoc










