Skocz do zawartości


Zdjęcie

Skitury - zdjęcia i opowiadania


  • Nie możesz napisać tematu
  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
25 odpowiedzi w tym temacie

#1 gilu78

gilu78
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 02 styczeń 2009 - 21:42

No to wrzucajcie i opowiadajcie Mysle ze zdjec ma kazdy duzo za to opowiesci moga byc ciekawe!
Mój pierwszy wyjazd z Gorce w tym roku http://picasaweb.google.pl/jacek.gil/Gorce271208#

Na Tatry jescze za wczesnie - znowu 2 i tendencja zwyzkowa więc lawiniasto...:-/

Jak wroce jutro z Babiej i mi palcow nie odmrozi i nosa nie urwie to cos napisze
  • 1

#2 skiman6

skiman6
  • Użytkownik
  • 619 postów
  • Imię :adam

Napisano 07 styczeń 2009 - 22:56

Już od dawna chciałem na nartach chodzić dookoła chatki, po tych moich rowerowych górkach, kiedy śniegiem sypnie?,by wykorzystać te wolne od ludzi miejsca i ciszę, która w miejscach tych siedzi?
Wydawało się to proste, bo skoro potrafię zjeżdżać z alpejskich stoków, to łączki śródleśne, jakieś pagórki zalesione, to tylko pewnie kwestia sprzetu, by te górki udeptywać, by z nich zjeżdżać?
Po Świętach pojechałem do chatki z zamiarem głównym- trasy ?turowe? ?zaliczać?, by w tym śniegu kopnym miedzy bukami, albo na znanych ścieżkach ślady swoje zostawiać?byłem przez dobry tydzień w chatce- wypatrując śniegu, by choć trochę trawę i liście przykrył?Dopiero z drugiego na trzeciego stycznia spadło go trochę, tak z 62 milimetry?trudno, może już lepiej nie będzie. W sobotę wyposażony w narty z fokami, buty skiturowe, dłuższe kije/skiturowych jeszcze nie mam/, plecak z foliami do fok, goglami/jakby okulary były nieodpowiednie/, zapasowymi rękawiczkami i dodatkowa czapką?poszedłem?
A i redbulla miałem, jakby mi latać przyszło?czułem, że polecę?
W pełnym ekwipunku pokonałem, w najwęższym miejscu, swoją zamarzającą rzeczkę /1,5-3 metrów szerokości/, kawałek zarośniętej głogami łaczki i już byłem na tej wolnej przestrzeni?Przyznam się, że obawiałem się trudności w podchodzeniu, ale mile się rozczarowałem, podchodzi się nadzwyczaj lekko, zdecydowanie lżej niż w zwykłych butach, wiązania pozwalają na podwyższenie w dwóch zakresach pięty buta, byłem zachwycony?i tylko śniegu brakowało?Po przejściu kilku kilometrów/no najwyżej trzech i pół/ podgórskimi łakami, na łagodnym północnym zboczu Trzech Kopek, spróbowałem jazdy po dość płaskiej łączce, by długim łukiem powrócić do chatki, zdjęcie fok wymaga sporej siły, lub sposobu, nie znałem sposobu- zdjąłem siłą, a po zmianie okularów na gogle, w których lepiej widzę, zablokowaniu butów i wiązań/blokada wiazań również wymaga użycia niejakiej siły?może sposobu?/ wyjechałem z lasu na łakę i ?okazało się, że nie da rady skręcać, no może i było wiecej trawy niż śniegu, ale przecież to nie mogło być powodem?, poza tym czułem się dość niestabilnie, a i wyglądać musiałem pokracznie, a zostawiany ślad przypominał ślad po...furmance. Po wykonaniu w końcu ewolucji w rodzaju łuku do stoku, zatrzymałem się jakoś i jakby odeszły mnie chęci do dalszego ??turowania?.Dzień wcześniej byłem w Riczkach, wcześniej ? kilka razy na Czarnej Górze, ale na normalnych nartach, i wszystko było ok?,skąd mi przyszedł pomysł na te ?tury???i nagle dotarło do mnie, że to jakiś rodzaj powrotu, bo te ? tury?przypominały moje pierwsze narty- te najpiękniejsze, i to podchodzenie by zjechać, i ten ?zapach śniegu??dalszy zjazd był coraz przyjemniejszy /ciasne skręty wytnę sobie gdzieś indziej/?i byłem sam w pełnej ciszy i to chyba jest najwiekszym urokiem zimowego łażenia po górach, mimo, że ta zielona trasa raczej łakami prowadziła, a z górami wspólny tylko wiatr miała?Jak nie będę musiał robić czegoś innego,to w sobotę, może i w niedzielę, zielony amator pójdzie zieloną trasą?
...i może jakieś lepsze zdjęcia zrobię...

Załączone pliki

  • Załączony plik  s-10.JPG   119,04 KB   13 Ilość pobrań
  • Załączony plik  s-9.JPG   140,21 KB   13 Ilość pobrań
  • Załączony plik  s-8.JPG   160,96 KB   12 Ilość pobrań
  • Załączony plik  s-7.JPG   182,6 KB   11 Ilość pobrań
  • Załączony plik  s-6.JPG   125,89 KB   10 Ilość pobrań
  • Załączony plik  s-5.JPG   161,85 KB   6 Ilość pobrań
  • Załączony plik  s-4.JPG   136,87 KB   12 Ilość pobrań
  • Załączony plik  s-3.JPG   74,06 KB   12 Ilość pobrań
  • Załączony plik  s-2.JPG   97,2 KB   12 Ilość pobrań
  • Załączony plik  s-1.JPG   66,73 KB   9 Ilość pobrań

  • 1
Dołączona grafika

#3 skiman6

skiman6
  • Użytkownik
  • 619 postów
  • Imię :adam

Napisano 10 styczeń 2009 - 20:41

Gdy kiedyś dostałem na próbe narty z fokami i trochę w nich połaziłem- myślałem, że to właściwie proste, teraz wiem, że jest to ?ciężkie narciarstwo? i trzeba darzyć dużym szacunkiem wszystkich, którzy sobie z nim radzą, nie wiem czy wytrwam, czy będę miał tyle cierpliwości, by taką aktywność uprawiać, bo w porównaniu z jazdą na stoku, to łażenie, to zupełnie coś innego?
Ale znowu byłem by połazić, a właściwie, to chciałem ćwiczyć zjeżdżanie, bo śniegu miało być więcej, a było niewiele więcej niż ostatnio. Wybrałem /by ktoś przypadkowy nie pękł ze śmiechu/ukrytą między lasami łączkę, z kilkusetmetrowym zjazdem i ćwiczyłem jazdę i podchodzenie?z podchodzeniem nie ma problemu, z jazdą jest już mniej różowo?

Wnioski:
-by zjeżdżać to trzeba dać nartom jechać?na łagodnym stoku żadne ciaśniejsze skręty nie wyjdą?no i ilość śniegu jest istotna, musi pokrywać gałęzie, kamienie, kretowiska?
-kije musza być długie, do jazdy na stoku używam dł.125cm, do podchodzenie muszą być dłuższe o 10-15cm, najlepsze wydają się być teleskopowe/jeszcze nie mam/
-należy mieć nieprzemakalny worek na foki, z jedną grubą gumką, by pierwsze zrolowane na folii foki spiąć, nastepne już można włożyć do worka zwinięte, bez gumy?
-foki zdejmując zwijamy wraz z folią klejem na zewnatrz, łatwiej tak i folia przylega dokładnie?wydaje się to być właściwym sposobem?wielokrotnie dzisiaj przećwiczyłem?
-należy omijać płynące strumienie, bo ciepła woda/ciepła bo płynie/ tworzy na ślizgu wielkie bulwy śnigolodu ?przydałaby się wtedy ?skrobaczka do szyb?
-dobrze jest mieć: kawałek nieprzemakalnej tkaniny, by było na czym usiąść /wykorzystałem ortalion zabezpieczający plecak/,?no i termos z ciepłą herbatą, chusteczki, kanapki, czapkę z windstoperem na zmianę?snikersa, redbulla,?zapałki, łopatę, telefon, harszle na lód, race, mały namiot?i aparat, koniecznie z funkcją kamery, by jak przyjdzie ta chwila, ostatnie słowo móc przekazać?
-zniechęcenie, to często efekt braku ?słońca?/dzisiaj brakło słońca i ?słońca?/

Zbieram doświadczenia sam, choć z pewnością łatwiej byłoby z kimś, kto ?umie?

?a zdjęcia miały być lepsze a nie są, nic ciekawego się nie działo, poza tym, że narty w tym lesie zostawić chciałem?a ładne to były tylko sople wiszące na chatce?
-adam

Załączone pliki


  • 1
Dołączona grafika

#4 gilunabadylu

gilunabadylu
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 15 styczeń 2009 - 17:17

http://picasaweb.google.pl/jacek.gil/Di ... yl3012009# - to z Babiej sprzed 2 tyg

a to z Gorcow sprzed tygodnia

http://picasaweb.google.pl/jacek.gil/Gorce11012009#
  • 1

#5 J@n

J@n
  • Administrator
  • 7627 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:black crows atris
  • Imię :Jan
  • Ulubiony stok:FIS w Szczyrku

Napisano 15 styczeń 2009 - 18:23

Dzięki Gilu, wróciły wspomnienia mojej młodości, jak to pięknie że nic się nie zmieniło na Babiej i w Gorcach (no może z wyjątkiem wyciągu na Mosorny Groń).

narty - góry - śnieg - słońce to słowa kluczowe naszego forum
  • 0
Dołączona grafika
pozdrawiam Jan narciarki i narciarzy, początkujących i zaawansowanych, a także ośrodki narciarskie: Szczyrk , Wisła , Istebna , Ustroń , Zwardoń , Koniaków , Korbielów , Zawoja , Rabka , Zakopane , Bukowina Tatrzańska , Krynica , Karpacz , Szklarska Poręba , Czarna Góra , Tatrzańska Łomnica , Szczyrbskie Jezioro , Stary Smokovec , Jasna , Winterberg, Willingen, Neuss, Zell am See , Saalbach , Hinterglemm , Mayrhofen , Tux , Hintertux , Stubai , Sölden , Obergurgl , Ischgl , Obertauern , St. Anton, Zürs, St. Christoph, Stuben, Lech, Oberlech, Valluga, St. Jakob, Venet, Fiss, Ladis, Serfaus, Zams, Hochsölden, Kühtai, Hochoetz, Livigno , Wolkenstein , Selva , Santa Christina , Sankt Ulrich , Arabba , Colfosco , Canazei , Pozza di Fassa, Belvedere, Marmolada, Alpe Lusia, Bellamonte, Passo San Pellegrino, Falcade, Latemar, Obereggen, Catinaccio, Pera, Moena, Cortina , Sulden , Gressoney , Cervinia , Kronplatz , Coumayeur , Sestriere , Alagna Valsesia, Macugnaga, Monterosa, Gressoney, Zermatt , Saas Fee , Saas Grund, Hohsaas, Grächen , Aletsch , Crans Montana , Verbier , Thyon 2000, Les Collons , Rosswald , Belalp , Leukerbad, Bettmeralp, Fiesch, Fiescheralp, Brig, Visp, Zinal, Grimentz, St. Luc,  Samnaun, Serre Chevalier, Vialattea, Val dIsere , La Mongie , Montgenevre , Alpe dHuez , Les Duex Alpes , Sybelles , Tignes , Val dIsere , Les Arcs , La Plagne , Val Cenis, Termignon, Val Frejus, Champagny , Courchevel , Meribel , Les Menuires , Val Thorens , Orelle, La Grave , Oz , Saint Sorlin , Chamonix , Megeve , Flaine , Morzine , Les Portes du Soleil, Galibier, Thabor, Valloire, Valmeiniere

#6 skiman6

skiman6
  • Użytkownik
  • 619 postów
  • Imię :adam

Napisano 12 luty 2009 - 20:07

...nadzieja na brak śniegu...
...może to nie sensu stricte opowiadanie skiturowe, choć o "skiturowaniu swoim" piszę...chwilę wcześniej założyłem buty skiturowe, by sprawdzić jak "leżą", z nadzieją, że nie "leżą", uwierają, szczypią, są za małe albo za wielgachne...nic z tych rzeczy, pasują...więc pojadę w sobotę, by połazić, chyba, że śniegu nie będzie /muszę być chory, mając nadzieję taką/...ciężkie te skitury, nie narty same, ale ten cały "sposób" korzystania z gór...Spodziewałem się trudności, potu, guza nawet, nie myślałem jednak, że zniechęcić mogą jakieś narty mnie...może zbyt gwałtownie chciałem mieć przyjemność i uciechę...a tu nie wystarczy tylko sprzęt, może i radości szukam źle...no nie wiem, może to za wcześnie by czereśnie zrywać,w cierpliwości i nadziei winienem być...choć kiedy patrzę na zawiązki, to przyszłe owoce wydają się być niejadalne...może prościej kupić w sklepie te mrożone...może lepiej wziąć normalne narty i przepychać się w kolejce do kolejki, by pośpiesznie zjechać skądś, lawirując w ciżbie wielkiej...Ta ciżba i kolejki były powodem, by w tych moich górkach spokój i ciszę zimą znaleźć, by nie tracić energii na irytacje, przepychanki, słowotoki...Dobra, pójdę w góry, na tych fokach...jeśli będzie trudno, no to trudno, to najwyżej wrócę...chyba, że śniegu nie będzie...sprawdzę...
-adam
  • 1
Dołączona grafika

#7 skiman6

skiman6
  • Użytkownik
  • 619 postów
  • Imię :adam

Napisano 15 luty 2009 - 18:09

...z nadziejami bywa różnie...
...a było jak w lakonicznych tu opisach zdjęć...

Załączone pliki


  • 1
Dołączona grafika

#8 Pit

Pit
  • Administrator
  • 5302 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:ZPY
  • Narty:Dynastar Course 178
  • Imię :Piotr
  • Ulubiony stok:Szczyrk

Napisano 15 luty 2009 - 19:33

I fajna to taka robota jest? Można jakoś odnieść do kanapy 8 osobowej, podgrzewanej, jadącej 100km/h? Do tras "wyratrakowanych", dywanowych
  • 1

"Trzeba wiele zmienić, by wszystko zostało po staremu"

forum narciarskie, narty, narciarstwo, narciarskie,carving, ski, narty, narty forum, ski-forum, forum narty, dobór nart, ośrodki narciarskie, narciarstwo klasyczne, kaski, freeride, forum narciarskie, artykuły górskie, fotki z gór, gogle narciarskie, urazy, lodowce alpejskie, porady, Tatry, kijki narciarskie, wyjazdy na narty, opinie, stoki narciarskie, Dolomity, skoki narciarskie, orczyki, race, bielizna termiczna, muldy. Porady ekspertów i instruktorów szkół narciarskich. Skala umiejętności narciarskich, kurtki narciarskie, Adam Małysz, buty, zawody, freestyle, dziecko na stoku, zawody Pucharu Świata alpejskiego., wiatr, foki, porady w doborze nart, okulary z filtrem, Beskidy, nauka jazdy na nartach, Podhale, wyciągi, relacje, wiązania narciarskie, rękawiczki narciarskie, kamery, dekalog FIS, śnieg, Sudety, Alpy, górskie wyprawy, Kamil Stoch, portal narciarski, skocznie narciarskie, skipass, wspinaczka, dyskusje narciarskie, kontuzje, opady śniegu, Karkonosze, gondole, ubezpieczenia narciarskie, narty,


#9 skiman6

skiman6
  • Użytkownik
  • 619 postów
  • Imię :adam

Napisano 15 luty 2009 - 21:47

I fajna to taka robota jest? Można jakoś odnieść do kanapy 8 osobowej, podgrzewanej, jadącej 100km/h? Do tras "wyratrakowanych", dywanowych

...to jakbyś pytał osobę, która zaczyna naukę jazdy na rowerze, czy fajnie jest, czy nie lepiej samochodem na czterech kółkach??jeszcze nie wiem jak jest, ale podobnie jak adept na rowerzystę, podejrzewam, że może być fajnie...
W sztruksowym narciarstwie, pędzące podziemne krety, gondole, wiszące wagony i różnokonstrukcyjne krzesła dostarczały mnie na górę...szybki wybór "mapkowej"trasy, jeszcze w czasie wjazdu, i zjeżdżam w dół ...by znowu w górę, by może inną, może lepszą od wcześniejszej trasy, znowu zjechać w dół?ogólnie- miód...
...a na skiturach musisz 4 godziny wchodzić, by 15 minut zjeżdżać, ale za to te piętnaście minut celebrujesz, by nie zmarnować nic, by najlepiej i najdłużej?to jak wydawanie pierwszych, własnych, zarobionych monet ...nie możesz zmarnować wysiłku...
-adam
  • 1
Dołączona grafika

#10 Pit

Pit
  • Administrator
  • 5302 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:ZPY
  • Narty:Dynastar Course 178
  • Imię :Piotr
  • Ulubiony stok:Szczyrk

Napisano 16 luty 2009 - 18:27

Rozumiem, to jednak nie dla mnie
  • 0

"Trzeba wiele zmienić, by wszystko zostało po staremu"

forum narciarskie, narty, narciarstwo, narciarskie,carving, ski, narty, narty forum, ski-forum, forum narty, dobór nart, ośrodki narciarskie, narciarstwo klasyczne, kaski, freeride, forum narciarskie, artykuły górskie, fotki z gór, gogle narciarskie, urazy, lodowce alpejskie, porady, Tatry, kijki narciarskie, wyjazdy na narty, opinie, stoki narciarskie, Dolomity, skoki narciarskie, orczyki, race, bielizna termiczna, muldy. Porady ekspertów i instruktorów szkół narciarskich. Skala umiejętności narciarskich, kurtki narciarskie, Adam Małysz, buty, zawody, freestyle, dziecko na stoku, zawody Pucharu Świata alpejskiego., wiatr, foki, porady w doborze nart, okulary z filtrem, Beskidy, nauka jazdy na nartach, Podhale, wyciągi, relacje, wiązania narciarskie, rękawiczki narciarskie, kamery, dekalog FIS, śnieg, Sudety, Alpy, górskie wyprawy, Kamil Stoch, portal narciarski, skocznie narciarskie, skipass, wspinaczka, dyskusje narciarskie, kontuzje, opady śniegu, Karkonosze, gondole, ubezpieczenia narciarskie, narty,


#11 skiman6

skiman6
  • Użytkownik
  • 619 postów
  • Imię :adam

Napisano 23 luty 2009 - 20:09

...znowu dwa dni łaziłem dookoła chatki, coraz lepiej z wchodzeniem, a zjazd w głębokim jest najlepszą nagrodą, tylko narty wydają się być trochę przykrótkie...ale to są próby ino, by wiedzieć na ile takie łażenie jest dla mnie...choć kiedy depczę te diamenty porozrzucane na śniegu nietkniętym, to czuję się i nieswojo i dobrze...to jakbym korzystał z zaproszenia in blanco na bal...

Załączone pliki

  • Załączony plik  m2.JPG   282,07 KB   17 Ilość pobrań
  • Załączony plik  m5.JPG   138,86 KB   19 Ilość pobrań
  • Załączony plik  m7.JPG   142,76 KB   15 Ilość pobrań
  • Załączony plik  m7.1.JPG   116,55 KB   17 Ilość pobrań
  • Załączony plik  m8.JPG   334 KB   10 Ilość pobrań
  • Załączony plik  m9.JPG   234,17 KB   16 Ilość pobrań
  • Załączony plik  m10.JPG   292,3 KB   14 Ilość pobrań
  • Załączony plik  m11.JPG   198,53 KB   12 Ilość pobrań
  • Załączony plik  m12.JPG   240,73 KB   17 Ilość pobrań
  • Załączony plik  m13.JPG   162,65 KB   18 Ilość pobrań

  • 1
Dołączona grafika

#12 Pit

Pit
  • Administrator
  • 5302 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:ZPY
  • Narty:Dynastar Course 178
  • Imię :Piotr
  • Ulubiony stok:Szczyrk

Napisano 23 luty 2009 - 20:48

Najfajniejsza ta chatka
  • 0

"Trzeba wiele zmienić, by wszystko zostało po staremu"

forum narciarskie, narty, narciarstwo, narciarskie,carving, ski, narty, narty forum, ski-forum, forum narty, dobór nart, ośrodki narciarskie, narciarstwo klasyczne, kaski, freeride, forum narciarskie, artykuły górskie, fotki z gór, gogle narciarskie, urazy, lodowce alpejskie, porady, Tatry, kijki narciarskie, wyjazdy na narty, opinie, stoki narciarskie, Dolomity, skoki narciarskie, orczyki, race, bielizna termiczna, muldy. Porady ekspertów i instruktorów szkół narciarskich. Skala umiejętności narciarskich, kurtki narciarskie, Adam Małysz, buty, zawody, freestyle, dziecko na stoku, zawody Pucharu Świata alpejskiego., wiatr, foki, porady w doborze nart, okulary z filtrem, Beskidy, nauka jazdy na nartach, Podhale, wyciągi, relacje, wiązania narciarskie, rękawiczki narciarskie, kamery, dekalog FIS, śnieg, Sudety, Alpy, górskie wyprawy, Kamil Stoch, portal narciarski, skocznie narciarskie, skipass, wspinaczka, dyskusje narciarskie, kontuzje, opady śniegu, Karkonosze, gondole, ubezpieczenia narciarskie, narty,


#13 axyz

axyz
  • Użytkownik
  • 406 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 11 marzec 2009 - 23:00

Jak to 1.5 narciarki skiturowej usilowalo zaatakowac Babia Gore:)

PRZED:
- Jezus maria...a pani siebie nie lubi??? Gdzie pani z takimi nartami sie pcha...ten kolega to chyba na zlosc je pani pozyczyl:) (No wiem, wiem Panie Gawedziarzu...najwyzej zejde w bucikach:) Alem ja durna baba...narty 175 cm...a ja metr szescdziesiat cztery...maszeruja oficery...) Wie Pan co, nie ma wypozyczalni, a kolega mial albo takie, ale z ekstra wiazaniami, albo krotsze, ale z wiazaniami gorszymi...No to co ja moge???
- (Nie zdazymy, wiem, ze nie zdazymy...mogla nie jechac alejami, dlaczego nie skrecila w Lokietka..., ale co tam wszystko dzieje sie po cos, widocznie tak ma byc...moze jakas masakra by mnie tam czekala... )
Eee, okey siostra, dasz rade:) Spokojnie, zdazymy, jakby co dogonimy busika, albo Kasia go sila zatrzyma;) (Dziwne, zdazyla...jednak zobacze ta Babia, moja ulubiona gorke, dosc dobrze znana, odwiedzana tak czesto jak to sie dalo, w kazdym miesiacu w roku:))
- Pan z firmy Merc-bus na trasie Krakow-Zawoja jest najsymaptyczniejszym i najbardziej pomocnym kierowca w Polsce, z rozkosza, wrecz bliski osiagniecia ekstazy, wyskakuje z busika i pomaga ulozyc narty w bagazniku, nie wspomina, ze z nartami i plecakami to pociagiem i autobusem nalezy sie tluc do Zawoji co najmniej godzine dluzej, uczynnie otwiera okno i wpuszcza do busika swieze powietrze, gdy pali kolejnego papierosa i z usmiechem na twarzy zatrzymuje sie we WLASCIWYM miejscu w Zawoji...jest boskim bogiem kierowca, bo jedynym dostepnym w tej okolicy:DDD

W CZASIE:
- (Cudownie jest:
Powietrze jest!
Dwie ręce mam,
Dwie nogi mam!
)
- No to doszlysmy do szlaku czarnego (Podryzowane-Markowe Szczawiny) i tak sobie wiejska drozka dreptamy zauroczone cisza i plotkami drewnianymi...
- A w tym miejscu zakladam swoje najwygodniejsze na swiecie buty narciarskie!!! (sa boskie!!! Wygodne niesamowicie, praktycznie tak wygodne podczas pozniejszego truchtu z przytupem ze szczytu jak moje buty do biegania...i nie zostawily na moich stopkach ani tyci sladu obtarcia...) juz nie moje...ale mam nadzieje, ze gdyby do czasu przyszlej zimy nie udalo mi sie kupic skiturowych to mi je wlascicielka pozyczy na dzien lub dwa:)), Kasia uczy mnie oblsugi fok....jeszcze tylko sprawdzenie grubosci pokrywy snieznej...bo pozniej snieg moze byc zbyt gleboki i pupe nieco zmrozic tym badaniem...hmmm, grubosc odpowiednia:) Gruntu nie zobaczono...narty bezpiecznie mozna na sciezke opuscic:)
Hmmm, jak latwo i cudownie wpina sie narty na ubitym sniegu...a tutaj jakbym grala w jakies komedii...pierwsza odslona...wepnij buta w narte po paru probach zakonczona pomyslnie. Kasia instruuje jak sie chodzi i tak sobie po plaskim chodzimy i chodzimy i rozmawiamy i rozmawiamy i rozmawiamy...i tak co chwila przystajemy na 5 czy 10 minut przy bardziej burzliwej dyskusji...i rozmawiamy:)))) I to byl blad numer jeden...wpuscic baby do lasu na narty, ktore sie z rok nie widzialy...Hmmm, droga zajela nam kilkaset chwil dluzej niz powinna...i nie z powodu mizernej kondycji...bo byla ta kondycja dosc dobra:DDD ale gadatliwosc wygrala!!!
- I z tego plaskiego zrobilo sie stromo i bezsladowo...jakos slady wczesniejsze zawracaly w tym miejscu...Kasia sprawnie przeciera szlak, pokazuje jak sprytnie zmienic kierunek przy trawersowaniu na stromym...ja pokracznie za nia sie poruszam...rozkraczajac sie zabawnie z gory, gorzej z mojej pozycji dolnej...Klne na tego co zaprogramowal moj wzrost i stworzyl te dlugasne i ciezkie narty....ale po ktoryms tam razie...na szczescie nie setnym udaje mi sie sprytnie klapnac pieta buta w narte i zmienic jej kierunek...ciesze sie jak dziecko, ze zaczelo wychodzic...w jaki sposob nie wiem...a wiem...czarownice z Babiej mi pomogly:DDD...
- Dochodzimy do budowy...Porazka, masakra...nie przepadalam za starym schroniskiem, jakos nigdy w nim nie czulam sie najlepiej, jakos nie mialo dla mnie atmosfery schroniska, jakies ponure i ciemne i zimne i malo przyjazne dla mnie bylo w srodku...ale jego sylwetka niesamowicie mi sie podobala i przecudnie w krajobraz byla w komponowana...ten kolos z cegly budujacy sie teraz wystraszyl mnie paskudnie...
Szybkie sniadanko z Kasinej strony, ja zazwyczaj w czasie iscia w gorach nie jadam, nie mam pojecia czemu...rodzynki badz cukierki mi wystarczaja:) ale kupuje od Pana GOPRowca, co Kasia kojarzy go ze szkolenia lawinowego, herbatke z sokiem:) i idziemy...w sumie nie idziemy, zwyczajnie zaiwaniamy!!! na Brone czerwonym szlakiem...w pewnym momencie...juz pod sama przelecza jest zwyczajnie dla mnie za trudno...lub narty za dlugie baletnica ubrala...i musi je zdjac...ostatnie pare metrow zatem z nartami przytroczonymi do plecaka pokonuje...Kasia nadal dziarsko prze na fokach:)
- I dalej sobie idziemy...spacer w chmurach i we mgle i wietrze (blogoslawiona niech bedzie maska twarzowa;) ktora zabralam) miesza sie wszystko...placza sie nogi;) I upadlam sobie w rynience wydeptanej przez turystow...podnoszenie sie na tych nartach wcale takie latwe nie jest...aczkolwiek z pewnoscia zabawnie wyglada...niestety jest coraz pozniej a widocznosc coraz gorsza, juz nie mozna isc od tyczki do tyczki, tylko od tyczki do miejsca gdzie moze byc tyczka:) zatem Kasia decyduje odwrot...zdejmujemy foczki...i co cztery rece to nie dwie, badz jedna, gdyz wiatr igra i z nami i z fokami, a takze z nartami, woreczkami...ino nie ze sniegiem bo on jakis skorupkowy jest:)
- Akt drugi masakry babiogorskiej nastepuje...NIE UMIEM JEZDZIC NA NARTACH!!! One nie chca mnie sluchac, nie umiem skrecac, jedna noga sie zapada, druga wystaje na powierzchni skoprupki, wyglada to jak dance macabre...hmmm, doslownie w pewnym momencie...narty mnie poniosly w polnocna strone, dobrze, ze wiedzialam co tam jest:) i uratowalam sie upadkiem:DDD Pad typu babiogorskiego polecam...ratuje dosc skutecznie, zatrzymanie przed dalszym lotem, dwie dlugosci nart...a moze wiecej, tylko w moich oczach wystraszonych ta dlugosc zmalala...albo na twarzy Kasi sie wymalowala...w kazdym razie...tak, tak, tak...jestem w miare madrym dziewczatkiem;) zdjelam nartki, umocowalam je, marchewkowe, przy pomoranczowym plecaku i z pokora powedrowalam w dol, zapadajac sie radosnie w sniegu...z zazdroscia patrzac na Kasie...
- I tak Kasia pomykala narzekajac na warunki, chyba tylko, zeby mnie pocieszyc:)...a ja sobie dreptalam zapadajac sie w sniegu...dopiero na ostatnich metrach przywdzialam nartki azeby troche na lodowisku drogowym sie pobawic:)
- Zdazanie na ostatni busik do Krakowa przypominalo styl flip-flapowy, no coz...bieglam wdziecznie za Kasia dlugonoga:)

PO:
- Kasia...ale ja naprawde umiem skrecac:) Tam tylko tak wygladalo, ze nie umiem...:DDD...juz wiem, ze to co umiem to nic...i inaczej musze sie nauczyc skrecac w takim sniegu...
- Kasia ja pierwszy raz w zyciu na Babiej nie szczytowalam:( Aniu, ja tez:( Hmmm, cos mi sie wydaje Kasiu, ze beze mnie bys szczyt i tym razem osiagnela, ale w pojedynke to nie takie wspaniale;)
- A wiesz...jak tak szlam i widzialam ten oswietlony wyciag po prawej stronie to pomyslalam sobie dlaczego mnie tam nie ma...Ja raz pomyslalam...Kasia dwa razy...ale obydwie zgodnie uznalysmy, ze warto bylo...a ja juz wiem ile tracilam wedrujac w zime po gorach w butach a nie w nartach...
Aniouk,pol skiturownik , co uwielbia sie meczyc i na fokach podchodzic...ma do tego wrecz wrodzony talent...
Aisak, skiturownik, boska osobka o dlugich nogach, co ma cierpliwosci tyle i jeszcze troche:) Stokrotne jej dzieki, ze mnie tam nie zostawila!!!

PS Nareszcie Pan polonista-masakra z liceum bylby ze mnie dumny...za lanie wody, a raczej sniegu:)

Załączone pliki


  • 1

#14 KubaR

KubaR
  • Użytkownik
  • 185 postów

Napisano 12 marzec 2009 - 08:13

A kiedy byłaś?
Ja dziś napieram jak co czwartek.

A brakiem kontroli się nie przejmuj, mój kolega komentując wyjazd w Alpy kiedyś napisał (cytat z głowy): "W górę cieżko ale za to w dół jeszcze ciężej. Okazało się, że nie umiem jeździć na nartach - wstydzę się przyznać, że jestem instruktorem...."

ĆKĆ czyli filharmonia!

Kuba
  • 0

#15 JarekS

JarekS

    bezczelny dyletant

  • Użytkownik
  • 916 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Police (Zachodniopomorskie)
  • Narty:Fischer RC4 Race SC

Napisano 12 marzec 2009 - 11:03

- A w tym miejscu zakladam swoje najwygodniejsze na swiecie buty narciarskie!!! (sa boskie!!! Wygodne niesamowicie, praktycznie tak wygodne podczas pozniejszego truchtu z przytupem ze szczytu jak moje buty do biegania...i nie zostawily na moich stopkach ani tyci sladu obtarcia...) juz nie moje...ale mam nadzieje, ze gdyby do czasu przyszlej zimy nie udalo mi sie kupic skiturowych to mi je wlascicielka pozyczy na dzien lub dwa:)),

W Horyzoncie (e-horyzont.pl) zaczęły się wyprzedaże. Na mój gust (nie znam się ) ceny zrobiły się całkiem całkiem i może coś fajnego sobie dobierzesz?
A tak w ogóle to podziwiam
  • 0
pozdrawiam
Jarek

#16 axyz

axyz
  • Użytkownik
  • 406 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 12 marzec 2009 - 11:39

Ja dziś napieram jak co czwartek.

No to chwal kogos tam na wysokosciach, ze nie bylo Cie tam dwa tygodnie temu w... czwartek bo dzieki temu jeszcze zyjesz, a nie umarles ze smiechu widzac moje makabryczne tance z najbardziej upierdliwym tancerzem 1.75m pod sloncem:D

ĆKĆ czyli filharmonia!

CKC:) Na cale szczescie gory drzwi nie posiadaja, bo filharmonie przede mna by zablokowali:)...Jak tylko gdzies w gorach bede to na 100% zapodaje skitury;)...tak co drugi dzien;)

A tak w ogóle to podziwiam

A brakiem kontroli się nie przejmuj

Hmmm, za glupote?:) Na szczescie nie jestem typem osoby, co mysli, ze jak sobie dwa kursy narciarskie zrobila to potrafi jezdzic, dluuugasna droga i "zdaje sobie z tego sprawozdanie"...aczkolwiek najwazniejsze jest to...ze odkrylam nowy sposob pokonywania gor zima i to szalenie bardziej intersujacy niz chodzikowanie...i juz wiem o czym Adam niezrozumiale;) tutaj pisuje...

W Horyzoncie (e-horyzont.pl) zaczęły się wyprzedaże. Na mój gust (nie znam się ) ceny zrobiły się całkiem całkiem i może coś fajnego sobie dobierzesz?

Wlasnie sie tego obawiam...ze bede chciala sobie cosik kupic...ale wstrzymam sie jeszcze, musze przemyslec czy to nie sa jakies moje fanaberie...choc kupowanie zawsze mobilizuje do uzywania:)
Ania
  • 0

#17 KubaR

KubaR
  • Użytkownik
  • 185 postów

Napisano 12 marzec 2009 - 12:03

No to chwal kogos tam na wysokosciach, ze nie bylo Cie tam dwa tygodnie temu w... czwartek bo dzieki temu jeszcze zyjesz, a nie umarles ze smiechu widzac moje makabryczne tance z najbardziej upierdliwym tancerzem 1.75m pod sloncem:D


Faktycznie dwa tygodnie temu w czwartek byłEdek a ja kopałem w sobotę. A włąśnei wybywam....

Pozdówka,

Kuba
  • 0

#18 KubaR

KubaR
  • Użytkownik
  • 185 postów

Napisano 13 marzec 2009 - 12:46

Hej,

No to coby Anię wkurzyć: warunki super. Na twardszym starym od 20 do 40 cm śniegu z ostatnich opadów. Tylko gwizd w uszach i uważać na drzewa.
Niestety wyżej trochę czujnie, ten nowy śnieg nie jest jednolity.

Kuba
  • 0

#19 Gość_jarek_*

Gość_jarek_*
  • Gość

Napisano 13 marzec 2009 - 12:50

Kuba, Anki nie wkurzysz, nie da się ...... ona czerpie radość z jazdy po wspomnieniu, po śniegu i nadziei na przyszły...


jarek.
  • 0

#20 axyz

axyz
  • Użytkownik
  • 406 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 14 marzec 2009 - 23:35

Faktycznie dwa tygodnie temu w czwartek byłEdek a ja kopałem w sobotę.

Kasia bardzo efektownie wywalila sie przed kopiacym Panem...a ja sie doczlapalam do nich...i pewnie dluzej bysmy rozmawiali gdyby nie to, ze ostatni bus ucieklby na 100%...choc ze wstydem wielkim tlumaczylam sie dlaczego nie zjezdzam na tak fantastycznych potworach... ale jeszcze tam wroce pozjezdzac...nie na jabluszku!!!

No to coby Anię wkurzyć: warunki super.

Jak na razie Ania jest pewna, ze nie ma umiejetnosci, zeby nawet pokracznie zjechac, wiec sie nie wkurza, tylko pozytwnie zazdrosci i sniegu i jazdy...za pare lat...rzeczywiscie takie zdanie moze ja rozwscieczyc:)

Anki nie wkurzysz, nie da się ...... ona czerpie radość z jazdy po wspomnieniu, po śniegu i nadziei na przyszły...

To mowi Jarek...ktory rozmawial ze mna przez telefon jak bylam taaaaak podekscytowna nartami, ze ledwo co nadazalam z oddychaniem aby moc wszystko opowiedziec:)
Teraz sie wkurza, bo mieszkania nada jej szukac, a z checia by gdzies sobie pojezdzila jeszcze...a moze znajdzie mieszkanie i pojedzie, choc przygotowania do sezonu wspinaczkowego czas zaczac:)
Pozdrawiam i ja tutaj jeszcze kiedys cos opisze:DDD bo to zmeczenie po turach w gorach jest o niebo piekniejsze niz te na stokach, a odpoczynek psychiczny nieporownywalny!!!
Ania
  • 1




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych