Magura Małastowska ma tą wadę, że niema tam prostej trasy dla początkujących.
Co prawda w Małastowie poniżej stacji istnieją niewielkie wyciągi ale zaplecze mają marne a śnieg jeszcze gorszy (położone są bardzo nisko a włada nimi OSiR nie bardzo dbający o warunki).
Istnieje jedna pewien ratunek dla rodzin w których część osób początkuje a inni jeżdżą dobrze
(tak było z nami gdy po latach strzeliło mi do głowy nauczyć się jazdy na desce, rodzina jeździła na nartach)
Jest to ośrodek w Smerekowcu (z przełęczy Małastowskiej na południe w stronę granicy i w Gładyszowie na zachód około 3 km.)
Trasa jest króciutka ale oprócz głównego wyciągu znajduje się też wydzielona strefa ze specjalnym wyciągiem dla najmłodszych (100m).
Jest też:
- dobrze wyposażona wypożyczalnia i serwis,
- szkoła narciarska
- niedroga restauracja
- bezpłatny parking (w przeciwieństwie do magury)
Strona ośrodka: http://www.wyciag-smerekowiec.pl
Opis z OPK: http://www.krajoznawcy.info.pl/Smerekowiec...zy-raz-a297.php
Smerekowiec
Rozpoczęty przez koch, 04 lis 2010 17:35
2 odpowiedzi w tym temacie
#2
Napisano 04 listopad 2010 - 17:38
Odnalazłem poza tematem "Beskid niski i Bieszczady" bardzo szczegółowy opis Kiedara.
Linkuję go tu dla porządku i łatwości poszukiwań.
http://www.kochamnar...owiec-t980.html
Linkuję go tu dla porządku i łatwości poszukiwań.
http://www.kochamnar...owiec-t980.html
#3
Napisano 18 grudzień 2010 - 22:55
W celu sprostowania - koch to co napisałem w linku podanym przez Ciebie dotyczyło tylko tego gdzie jechać, a nie było relacją z wyjazdu i dlatego jest w innym dziale, ale dzięki za zebranie informacji w jednym miejscu 
Teraz właściwa relacja.
Choć temp w drodze z Krakowa w okolice Gorlic nie napawała optymizmem [attachment=6695:DSC00318.JPG]
dnia 18 grudnia A.D. 2010 wybrałem się - będąc w pobliżu po swoje narty - na otwarcie sezonu na Magurze co zakończyło się odwiedzeniem Smerekowca z powodów wymienionych w tej relacji, oraz z czystej ciekawości (mój pierwotny plan zakładał 3-4 zjazdy na Magurze i potem odwiedzenie Smerekowca).
Droga do Smerekowca była piękna i malownicza, choć od skrętu z głównej drogi na Uście Gorlickie całkowicie biała.
[attachment=6696:PC180390.JPG] [attachment=6697:PC180400.JPG] [attachment=6698:PC180402.JPG] [attachment=6699:PC180401.JPG]
Po drodze można wstąpić na jazdę konną i podziwiać piękną całkowicie czystą przyrodę
[attachment=6701:PC180405.JPG] [attachment=6700:PC180404.JPG]
Docieram na miejsce i jaka miła niespodzianka, razem ze mną jest siedem osób na stoku!
No może stok to dużo powiedziane, górka długości jakieś 500-600 metrów, prosta, łagodna i szeroka. Działa jeden główny orczyk, śniegu pod dostatkiem, działa serwis i wypożyczalnia nart, bufet i toaleta - szkółki narciarskiej nie widziałem. Zakupuje w kasie bilet - miła pani pyta, czy ma być na karcie zbliżeniowej, czy taki papierowy z kodem, ja jako wygodnicki (nie muszę wyciągać z kieszeni) wybieram kartę magnetyczną.
Cennik prosty i klarowny, choć jak wszędzie nie przewiduje zwrotów niewykorzystanych przejazdów ( i tak jak wszędzie jest to podobno nielegalne)
[attachment=6709:PC180406.JPG]
Na stoku jak pisałem wyżej "tłum" ogromny - dwóch panów i czwórka dzieci pod ich opieką, oraz ja
. Panowie zapytali mnie czy byłem na Magurze, zdałem sumienną relację i stwierdzili, że jednak już dziś się na nią już drugi raz nie wybierają.
Pojeździłem sobie miło, sezon otworzyłem i bardzo dobrze mi z tym, że trafiło mi się to w Smerekowcach. Czysta przyroda, cisza, spokój, świeże powietrze, głusza jak okiem sięgnął, super warunki, śniegu sporo, stok ratrakowany, przygotowany rewelacyjnie i wszystko niemal na wyłączność.
Jeśli ktoś z dzieckiem chciałby wybrać się na zimową agroturystykę, z dala od zgiełku miasta, przy okazji pojeździć na koniach i na nartach - to polecam z całego serca. Przy głównym stoku jest też orczyk dla maluchów - dziś był nieczynny i nieprzygotowany, ale zapewnili, że wkrótce się to zmieni.
Jeśli do przyjemności z jazdy na nartach nie potrzebujesz "nartostrad" po 1500 metrów, czarnych tras i tłumów, to chyba to miejsce jest dla Ciebie.
Jednak czy warto tam pojechać z centralnej Polski? Nie wiem szmat drogi jest, a ten jeden stok to trochę mało. Ja na szczęście mam ten plus, że będąc u teściów mam niedaleko i bardzo chętnie tam wrócę.
[attachment=6702:DSC00319.JPG] [attachment=6703:DSC00320.JPG] [attachment=6704:DSC00322.JPG] [attachment=6705:DSC00325.JPG] [attachment=6706:DSC00326.JPG] [attachment=6707:DSC00327.JPG] [attachment=6708:DSC00328.JPG]
P.S.1 Przepraszam za jakość zdjęć - aparat padł mi na zimnie i został jedynie telefon pod ręką.
P.S. 2 Nasi i tam byli

[attachment=6710:PC180409.JPG] [attachment=6711:PC180411.JPG]
Teraz właściwa relacja.
Choć temp w drodze z Krakowa w okolice Gorlic nie napawała optymizmem [attachment=6695:DSC00318.JPG]
dnia 18 grudnia A.D. 2010 wybrałem się - będąc w pobliżu po swoje narty - na otwarcie sezonu na Magurze co zakończyło się odwiedzeniem Smerekowca z powodów wymienionych w tej relacji, oraz z czystej ciekawości (mój pierwotny plan zakładał 3-4 zjazdy na Magurze i potem odwiedzenie Smerekowca).
Droga do Smerekowca była piękna i malownicza, choć od skrętu z głównej drogi na Uście Gorlickie całkowicie biała.
[attachment=6696:PC180390.JPG] [attachment=6697:PC180400.JPG] [attachment=6698:PC180402.JPG] [attachment=6699:PC180401.JPG]
Po drodze można wstąpić na jazdę konną i podziwiać piękną całkowicie czystą przyrodę
[attachment=6701:PC180405.JPG] [attachment=6700:PC180404.JPG]
Docieram na miejsce i jaka miła niespodzianka, razem ze mną jest siedem osób na stoku!
No może stok to dużo powiedziane, górka długości jakieś 500-600 metrów, prosta, łagodna i szeroka. Działa jeden główny orczyk, śniegu pod dostatkiem, działa serwis i wypożyczalnia nart, bufet i toaleta - szkółki narciarskiej nie widziałem. Zakupuje w kasie bilet - miła pani pyta, czy ma być na karcie zbliżeniowej, czy taki papierowy z kodem, ja jako wygodnicki (nie muszę wyciągać z kieszeni) wybieram kartę magnetyczną.
Cennik prosty i klarowny, choć jak wszędzie nie przewiduje zwrotów niewykorzystanych przejazdów ( i tak jak wszędzie jest to podobno nielegalne)
[attachment=6709:PC180406.JPG]
Na stoku jak pisałem wyżej "tłum" ogromny - dwóch panów i czwórka dzieci pod ich opieką, oraz ja
Pojeździłem sobie miło, sezon otworzyłem i bardzo dobrze mi z tym, że trafiło mi się to w Smerekowcach. Czysta przyroda, cisza, spokój, świeże powietrze, głusza jak okiem sięgnął, super warunki, śniegu sporo, stok ratrakowany, przygotowany rewelacyjnie i wszystko niemal na wyłączność.
Jeśli ktoś z dzieckiem chciałby wybrać się na zimową agroturystykę, z dala od zgiełku miasta, przy okazji pojeździć na koniach i na nartach - to polecam z całego serca. Przy głównym stoku jest też orczyk dla maluchów - dziś był nieczynny i nieprzygotowany, ale zapewnili, że wkrótce się to zmieni.
Jeśli do przyjemności z jazdy na nartach nie potrzebujesz "nartostrad" po 1500 metrów, czarnych tras i tłumów, to chyba to miejsce jest dla Ciebie.
Jednak czy warto tam pojechać z centralnej Polski? Nie wiem szmat drogi jest, a ten jeden stok to trochę mało. Ja na szczęście mam ten plus, że będąc u teściów mam niedaleko i bardzo chętnie tam wrócę.
[attachment=6702:DSC00319.JPG] [attachment=6703:DSC00320.JPG] [attachment=6704:DSC00322.JPG] [attachment=6705:DSC00325.JPG] [attachment=6706:DSC00326.JPG] [attachment=6707:DSC00327.JPG] [attachment=6708:DSC00328.JPG]
P.S.1 Przepraszam za jakość zdjęć - aparat padł mi na zimnie i został jedynie telefon pod ręką.
P.S. 2 Nasi i tam byli
[attachment=6710:PC180409.JPG] [attachment=6711:PC180411.JPG]
Żegnam!
Podobne tematy
![]() |
SmerekowiecNapisany przez kiedar, 14 sty 2010 |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych










