Skocz do zawartości


Giełda narciarska

Sprzedaj lub kup. Sprawdź!


Bezpieczeństwo na nartach! Nowość 2010/2011


69 odpowiedzi w tym temacie

#41 Guest_pytek 23_*

  • -->
  • GUESTS

Napisano 20 wrzesień 2010 - 17:10

I Mitek i Andrzej mowia dobrze i z sensem.Racje ma rowniez Pit.Oczywiscie,ze najwieksza role w bezpieczenstwie na stokach odgrywa rozwaga i umiejetnosci.Zanimjednak poczatkujacy narciarz osiagnie odpowiednie doswiadczenie zanim pozna tajniki smigow,gigantow,kompensacji bla bla bla to czekaja go dziesiatki badz setki upadkow i innych przeroznych historii.Wiec moze lepiej jesli po jednej z ciezszych gleb wstanie i otrzepie ze sniegu kask niz pojedzie do szpitala z podejrzeniem wstrzasnienia mozgu.

#42 Narciarz

  • Użytkownik
  • 465 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Katowice
  • Narty:Kneissl, Duel, Kessler, ZAI
Reputacja: 95
+

Napisano 20 wrzesień 2010 - 18:05

Co do sensu jeżdżenia w kasku i w ochraniaczach to podam przykład z innej beczki.
Na motorze miałem dwa loty przez kierownicę.
Za każdym razem gdybym nie miał kasku i ochraniaczy to obrażenia były by dużo większe niż złamana ręka i siniaki na ciele.
Kolejny przykład.
Jadąc na orczyku w Szczyrku z pewną panią z północy Polski opowiedziała mi historię swojej córki.
Rok wcześniej na córkę najechał snowboardzista przygniatając ją do drzewa.
Konsekwencje dla córki?
Już nie jeździ na nartach bo ma zaburzenia równowagi.
Nie miała kasku ani ochraniacza na plecy.
Gdyby miała była by zdrowia.
I co z tego, że córka była ostrożna itd. ale trafiła na ……..! :)

#43 deczko inny

  • Użytkownik
  • 1263 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:czarna d...ziura
  • Narty:tanie
Reputacja: 967
+

Napisano 20 wrzesień 2010 - 18:50

Wyświetl postUżytkownik Pit dnia 20.09.2010, 11:06 napisał

Z drugiej strony są ludzie którym kask życie ratował, żółw ochronił przed wózkiem inwalidzkim.


Są też tacy, którzy żyją, bo nie wstali z łóżka, oraz tacy, którzy są cali bo zrobili krok do przodu.

#44 Łysy

  • Zbanowany
  • 806 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Imię :Roman-Alojzy-Ferdynand ..... do wyboru
  • Ulubiony stok:Wierchomla , Krynica , Palenica , Jurgów
Reputacja: 10
+

Napisano 20 wrzesień 2010 - 19:39

Panowie a ja każdemu z was bez wyjątku przyznam rację !
Pozwólcie , że i ja zabiorę głos w sprawie używać czy nie używać kask ? , na pewno nie jestem takim wyjadaczem jak Andrzej czy Mitek ale również i nie młodym i do 2008 roku nie wiedziałem jak wygląda kask narciarski z prostego powodu nie podoba mi się, nie lubię go mieć na głowie a co gorsze uważałem , że jestem nietykalny i nic mi się stać nie może !!!....o jaki ja byłem głupi w tym swoim zapatrzeniu .

Dwa lata temu podczas nartowania w Jurgowie miałem bardzo niebezpieczne spotkanie z Panią na stoku , jest prawdą ,że według mnie to ja ponoszę z 90% odpowiedzialności za to zdarzenie . Moja prędkość zjazdu była na maxa , pusto na moim torze jazdy około 50m od końca stoku stoi kilku osobowa grupa narciarzy , ja nie zmieniając toru jazdy postanowiłem obok nich przejechać i w tym momencie z za tej grupy narciarzy wyjeżdża mi Pani przecinając mój tor jazdy i to centralnie pod moje narty dodam tylko , że wyjechała około 2-3m przede mną . Co się dalej działo wolałbym to pominąć , ale co mnie najbardziej oburzyło w tej sprawie to fakt , że mimo że ta kobieta miała kask na głowie to miała go nie zapiętego w efekcie ta pani podczas zderzenia ze mną zrobiła fikołka nade mną kask spadł jej z głowy i niestety wylądowała centralnie na głowie do dziś słyszę to uderzenie i jej lament , ból , cierpienie . Jak sprawa zakończyła się do końca nie wiem , ponieważ kobietę do auta odprowadził mąż z kolegą , oczywiście zaproponowałem pomoc zostawiłem panom mój numer telefonu , zaproponowałem że zobowiązuję się zawieść Panią do pogotowia na oględziny ale maż stwierdził , że da sobie radę sam .

Skończyło się na tym , ze za kilka dni poszedłem do sklepu i zakupiłem kask , nie jestem zagorzałym zwolennikiem kasku , ale stwierdziłem ,że mam tylko jedną głowę i jedno życie . A żeby było śmieszniej za kilka dni nartując na Lubince koło Tarnowa zaliczyłem taki upadek jakiego nie pamiętam od lat , tak to jest jak się zapomina ,że tam się często jezdzi po lodzie , powiem tylko tyle GDYBY NIE KASK to nie wiem co by było z moją łepetyną , ale przy mojej sile uderzenia to w najlepszym wypadku połowa głowy do szycia .

Użytkownik Łysy edytował ten post 20 wrzesień 2010 - 19:40


#45 Dakota

  • Użytkownik
  • 8 Postów:
Reputacja: 0
+

Napisano 22 wrzesień 2010 - 13:34

hehe, a właśnie w temacie obok napisałem że nie zamierzam nigdy kupić kasku... eh. teraz sumienie pewnie nie da mi spokoju, i będę musiał pomyśleć o tej nielubianej części garderoby....

#46 kiedar

    ..i..

  • Użytkownik
  • 1771 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja: 243
+

Napisano 15 listopad 2010 - 18:19

Też coś związane z bezpieczeństwem, poczytaj:

Za niebezpieczną jazdę na nartach odbiorą nam karnet?
Żegnam!

#47 decent

  • Użytkownik
  • 372 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź
  • Narty:Fisher Rx8
  • Imię :Radek
  • Ulubiony stok:Brak :((
Reputacja: 195
+

Napisano 15 listopad 2010 - 18:39

"Przepraszam pan już u mnie dziś nie jeździ". - :) :)

To jakaś utopia - choć fajnie by było, aby był ktoś, komu można zgłosić takich pajaców.

A swoją drogą sam sobie pluje w brodę, bo rok temu miałem nieprzyjemność jechać wyciągiem z gościem, który miał już dość w czubie i przymnie jeszcze popijał z piersiówki opowiadał jak to był tam i siam język mu się plątał a ja nic nie zrobiłem ..... bo nie za bardzo wiedziałem komu zgłosić takiego gościa a szarpać się nie chciałem

Pozdrawiam



#48 kiedar

    ..i..

  • Użytkownik
  • 1771 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja: 243
+

Napisano 15 listopad 2010 - 18:51

Radku, sprawa prosta - nie miałeś i nie masz komu tego zgłosić, bo nawet jak zgłosisz obsłudze, to oni to normalnie oleją.

Kiedyś w Białce miałem taki przypadek, że gość 2 razy z rzędu nie był w stanie trafić tyłkiem w kanapę, ludzie w kolejce już mu mówili, że ma dość i powinien iść "odpocząć", to on zaczął jechać obelgami na wszystkich dookoła, a obsługa poradziła mu by przestał tak się awanturować (ale kanapę grzecznie mu zwolnili, by jednak wsiadł)!!! Za to w tym samym miejscu, ale w innym czasie, facetowi, który minął bramki wjazdem dla szkółek (i nie był to żaden cwaniak, tylko facet był pierwszy raz na nartach w życiu i po prostu nie wyrobił w zakręcie i miał ważny karnet całodniowy - wiem bo z nim rozmawiałem na krześle) obsługa najpierw używając partykuł wzmacniających wyzwała go od najgorszych, a potem zagroziła, że następnym razem zabiorą mu karnet i więcej nie wpuszcza w tym dniu na wyciąg!!! Czyli jednak można :)

P.S.

A może jak na filmie gablotka, fotki i napis "Tych klientów nie obsługujemy!" :hysterical: :hysterical: :hysterical:

Użytkownik kiedar edytował ten post 15 listopad 2010 - 18:52
dopisek

Żegnam!

#49 decent

  • Użytkownik
  • 372 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź
  • Narty:Fisher Rx8
  • Imię :Radek
  • Ulubiony stok:Brak :((
Reputacja: 195
+

Napisano 15 listopad 2010 - 18:56

Wyświetl postUżytkownik kiedar dnia 15 listopad 2010 - 18:51 napisał

Radku, sprawa prosta - nie miałeś i nie masz komu tego zgłosić, bo nawet jak zgłosisz obsłudze, to oni to normalnie oleją.

Kiedyś w Białce miałem taki przypadek, że gość 2 razy z rzędu nie był w stanie trafić tyłkiem w kanapę, ludzie w kolejce już mu mówili, że ma dość i powinien iść "odpocząć", to on zaczął jechać obelgami na wszystkich dookoła, a obsługa poradziła mu by przestał tak się awanturować (ale kanapę grzecznie mu zwolnili, by jednak wsiadł)!!! Za to w tym samym miejscu, ale w innym czasie, facetowi, który minął bramki wjazdem dla szkółek (i nie był to żaden cwaniak, tylko facet był pierwszy raz na nartach w życiu i po prostu nie wyrobił w zakręcie i miał ważny karnet całodniowy - wiem bo z nim rozmawiałem na krześle) obsługa najpierw używając partykuł wzmacniających wyzwała go od najgorszych, a potem zagroziła, że następnym razem zabiorą mu karnet i więcej nie wpuszcza w tym dniu na wyciąg!!! Czyli jednak można :)

P.S.

A może jak na filmie gablotka, fotki i napis "Tych klientów nie obsługujemy!" :hysterical: :hysterical: :hysterical:


Ta przygoda też spotkała mnie w Białce może to ten sam.
Proste jesteś mocny w gębie to Ci nikt nie podskoczy z cywili a facet pierwszy raz na nartach zamotany to można go zmieszać z błotem przykre.


Pozdrawiam

#50 AdamSlask

    Nadworny Fotograf

  • Junior-Mod
  • 1421 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pawłowice
  • Narty:Atomic GS9, Salomon Streetracer 600
  • Imię :Adam
  • Ulubiony stok:pusty i dobrze przygotowany
Reputacja: 530
+

Napisano 15 listopad 2010 - 19:01

Z odbieraniem karnetów sprawa jest na granicy prawa, już widzę szumne nagłówki kiedy to ktoś komu odbiorą karnet będzie miał dobrego prawnika i choćby dla zasady będzie usiłował coś zdziałać (na swoją korzyść oczywiści)
Kiedar, mówiłeś dziś, że tak palenie jak i picie (na stoku także) wymaga kultury, której nakazami i zakazami ludzi nie nauczymy.
Jeśli chodzi o mnie, bezpiecznej jazdy (bez promili we krwi) tak na nartach jak i innych środkach komunikacji prędko się ludzie nie nauczą, z drugiej strony jak policjant ma określić granicę bezpiecznej jazdy?

#51 kiedar

    ..i..

  • Użytkownik
  • 1771 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja: 243
+

Napisano 15 listopad 2010 - 19:02

Radek ale czad, że to to same miejsce :thumbsup: Niestety nie mam pamięci jak pani Jakubowska i nie pamiętam jak ona dat i godzin, wiem na pewno, to było w sezonie 09/10 i nie w okresie ferii.

O obsłudze - tzn jej jakości - w Białce, to z moją żoną można książkę napisać ( ona zawsze ma jakieś przygody okołostokowe w Białce :hysterical: )


Adaś trafiłeś w sedno :thumbsup: Może z radarem będą stać?
A co do kultury, to właśnie tu jest sedno, kulturalny człowiek wie jak się zachować po alkoholu i ile go może spożywać! Mandatami i sądami nikt nikogo kultury nie nauczy, edukować to jest droga, a tych co odporni na wiedzę i niebezpieczni jednak eliminować ze stoków (z dróg też).

Użytkownik kiedar edytował ten post 15 listopad 2010 - 19:06
dopisek

Żegnam!

#52 decent

  • Użytkownik
  • 372 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź
  • Narty:Fisher Rx8
  • Imię :Radek
  • Ulubiony stok:Brak :((
Reputacja: 195
+

Napisano 15 listopad 2010 - 19:13

Wyświetl postUżytkownik AdamSlask dnia 15 listopad 2010 - 19:01 napisał

Z odbieraniem karnetów sprawa jest na granicy prawa, już widzę szumne nagłówki kiedy to ktoś komu odbiorą karnet będzie miał dobrego prawnika i choćby dla zasady będzie usiłował coś zdziałać (na swoją korzyść oczywiści)


Karnety mają swoje numery i myślę, że zablokowanie karnetu to nie problem obsługa namierza gościa blokuje karnet ten musiał by zjechał na dół do okienka a tam czekaliby już panowie w mundurach :)

To było wieczorem 28-29 grudnia 2009 :)

Pozdrawiam

#53 kiedar

    ..i..

  • Użytkownik
  • 1771 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja: 243
+

Napisano 15 listopad 2010 - 19:18

Wyświetl postUżytkownik decent dnia 15 listopad 2010 - 19:13 napisał


Karnety mają swoje numery i myślę, że zablokowanie karnetu to nie problem obsługa namierza gościa blokuje karnet ten musiał by zjechał na dół do okienka a tam czekaliby już panowie w mundurach :)



I nakazują panu "skosztować" alkomat. Tylko problem w tym, że nie ma ani granicy promili po których jeździć Ci nie wolno, ani też prawa na podstawie którego mogliby mu zabronić dalszego śmigania na nartach. Zdroworozsądkowe myślenie w świetle prawa nie działa, jeśli nie jest to ściśle opisane w KK.

Wyświetl postUżytkownik decent dnia 15 listopad 2010 - 19:13 napisał

To było wieczorem 28-29 grudnia 2009 :)

Pozdrawiam


To mnie w tym czasie tam na pewno nie było :)
Żegnam!

#54 AdamSlask

    Nadworny Fotograf

  • Junior-Mod
  • 1421 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pawłowice
  • Narty:Atomic GS9, Salomon Streetracer 600
  • Imię :Adam
  • Ulubiony stok:pusty i dobrze przygotowany
Reputacja: 530
+

Napisano 15 listopad 2010 - 19:22

To są minusy odpowiedzialności zbiorowej, jednostki świadome podlegają temu samemu prawu co ci mniej świadomi, żeby nie powiedzieć po prostu głupi i stwarzający zagrożenie.

#55 Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 1910 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Narty:Różne
  • Imię :Mitek
Reputacja: 271
+

Napisano 15 listopad 2010 - 19:35

Cześć

Wyświetl postUżytkownik kiedar dnia 15 listopad 2010 - 18:51 napisał

Radku, sprawa prosta - nie miałeś i nie masz komu tego zgłosić, bo nawet jak zgłosisz obsłudze, to oni to normalnie oleją.

Nieprawda. Jeżeli nawet obsługa to oleje - i tu się zgadzam bywa, zwłąszcza gdy chodzi o autochtonów, ktorych nie ruszają z wiadomych względów. To mozna akcję przeprowadzić z GOPRem lub Policją. Sam robiłem to dokładnie trzy razy i zawsze dało pożadany efekt wywalenia człowieka ze stoku.
Mozna i należy reagowac samemu i daje to porządane efekty. Chowanie głowy w piasek to jak przyzwolenie.
O....asz gościa, który parkuej na trawniku - ja też zawsze i na nartach można tak samo. Polecam
Pozdro

#56 decent

  • Użytkownik
  • 372 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź
  • Narty:Fisher Rx8
  • Imię :Radek
  • Ulubiony stok:Brak :((
Reputacja: 195
+

Napisano 15 listopad 2010 - 20:02

Wyświetl postUżytkownik Mitek dnia 15 listopad 2010 - 19:35 napisał

Cześć
Nieprawda. Jeżeli nawet obsługa to oleje - i tu się zgadzam bywa, zwłąszcza gdy chodzi o autochtonów, ktorych nie ruszają z wiadomych względów. To mozna akcję przeprowadzić z GOPRem lub Policją. Sam robiłem to dokładnie trzy razy i zawsze dało pożadany efekt wywalenia człowieka ze stoku.
Mozna i należy reagowac samemu i daje to porządane efekty. Chowanie głowy w piasek to jak przyzwolenie.
O....asz gościa, który parkuej na trawniku - ja też zawsze i na nartach można tak samo. Polecam
Pozdro



Tylko powiedz mi Mitku jak zatrzymać takiego delikwenta zapamiętać zrobić zdjęcie i wraz z GOPR-owcami szukać po stoku jakoś nie potrafię sobie wyobrazić takiej akcji w swoim wykonaniu jak myślę wielu z nas.

Pozdrawiam

#57 Narciarz

  • Użytkownik
  • 465 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Katowice
  • Narty:Kneissl, Duel, Kessler, ZAI
Reputacja: 95
+

Napisano 15 listopad 2010 - 21:17

Dla czego jeszcze warto jeździć w kasku na nartach?
Zawsze można dostać orczykiem po głowie z jakiegoś powodu.
Lepiej żeby orczyk walił w kask niż w głowę! :uklon2:

#58 Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 1910 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Narty:Różne
  • Imię :Mitek
Reputacja: 271
+

Napisano 15 listopad 2010 - 21:58

Cześć

Wyświetl postUżytkownik decent dnia 15 listopad 2010 - 20:02 napisał


Tylko powiedz mi Mitku jak zatrzymać takiego delikwenta zapamiętać zrobić zdjęcie i wraz z GOPR-owcami szukać po stoku jakoś nie potrafię sobie wyobrazić takiej akcji w swoim wykonaniu jak myślę wielu z nas.

Pozdrawiam

Po prostu. Pisałem o parkowaniu na trawniku - tak samo. Jasne, że czasami po prostu nie pozwala na to instynkt samozachowawczy - przysłowiowych czterech łysych - ale nie widziałem jeszcze 4 łysych na nartach. Poza tym na Kasprowym raczej trudno o wora na nartach - choć nie mówię, że to niemozliwe - ale reszta naszych centrów to nie 3 Doliny. Z bsługa też mozna ostrzej jak nie reagują a zapewniam, że Kierownik wyciągu już nie jest taki pobłażliwy.
Pozdro

#59 decent

  • Użytkownik
  • 372 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź
  • Narty:Fisher Rx8
  • Imię :Radek
  • Ulubiony stok:Brak :((
Reputacja: 195
+

Napisano 17 listopad 2010 - 11:37

Wyświetl postUżytkownik Narciarz dnia 15 listopad 2010 - 21:17 napisał

Dla czego jeszcze warto jeździć w kasku na nartach?
Zawsze można dostać orczykiem po głowie z jakiegoś powodu.
Lepiej żeby orczyk walił w kask niż w głowę! :uklon2:



Tu się zgodzę ja dostałem kanapą ;( myślałem że obsługę to zabije ... Jechałem z dwoma snołbordzistami i jak to bywa niestety dość często zamotali się tzn. padli na ziemię nie miałem gdzie się ruszyć, więc się zatrzymałem zapomniałem tylko o nadciągającej z tyłu kanapie ...... ehhh a obsługa miała to w du….


Pozdrawiam

#60 decent

  • Użytkownik
  • 372 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź
  • Narty:Fisher Rx8
  • Imię :Radek
  • Ulubiony stok:Brak :((
Reputacja: 195
+

Napisano 20 listopad 2010 - 11:08

"200 policjantów będzie podczas zbliżającej się zimy pilnowało bezpieczeństwa na stokach narciarskich w Polsce. Mundurowi na nartach będą pouczali i karali mandatami osoby, które swoją jazdą stwarzają zagrożenie dla innych. " Więcej...

Jeżeli zajdzie taka potrzeba, policja pojawi się również na stokach prywatnych.
W Polsce nie ma jednoznacznych przepisów prawnych, które regulują uprawnienia policjanta w stosunku do osoby, która lekceważy bezpieczeństwo na stoku narciarskim.

To gdzie oni będą na jakich stokach PKL-u i GAT-u ???
I co będą robić skoro nie ma przepisów to każdy może ich przysłowiowo olać sztuka dla sztuki ???

A czy ktoś z was spotkał się z interwencją Policji na stoku ???

Pozdrawiam







Podobne tematy




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych