Skocz do zawartości


Giełda narciarska

Sprzedaj lub kup. Sprawdź!


No to jadę (Livigno)


  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć
18 odpowiedzi w tym temacie

#1 Bzyk

  • Użytkownik
  • 406 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:W-wa
  • Narty:Fischer RX Fire
  • Imię :Rysiek
Reputacja: 53
+

Napisano 07 kwiecień 2010 - 09:30

Livigno.

Hmm, byłem tam już czwarty raz (licząc ten poprzedni jednodniowy) i czwarty raz razem z;Fabryką Narciarzy i iNVERNOski Może to i nudne tak w kółko do tego samego, ale świadomość spotkania wielu znajomych z nawiązką rekompensuje....... nudę.
Ale za to pierwszy raz przejechałem się nowa gondolką, która pięknie wwozi bractwo wprost na knajpkę Costaccia na wysokości 2328m npm. Gondolka była już uruchomiona 2 lata temu, lecz poprzednio nie było mi dane przejechać się nią.( z wiadomych względów )
Pierwszego dnia, z samego rana ( z nimi niestety nie pośpisz ) podzielono nas na grupy ( w zależności od umiejętności jazdy ) i przydzielono instruktorów. Mnie w udziale przypadła jazda ze znajomym instruktorem Grzesiem z którym byłem już naście razy na wyjeździe. Może i dobrze się stało, gdyż Grześ zna mnie dobrze i dość skutecznie ograniczał moje zapędy do szybszej jazdy. Grześ prowadził zajęcia z grupą średnio zaawansowaną, z przewagą ślicznych dziewczyn ( pozdrawiam dziewczyny).
Uzgodniliśmy z Grzesiem, ze należy odczarować moje pechowe miejsce, a najlepszym na to sposobem będzie nasikanie krzyża w miejscu mojego poprzedniego padu. Niestety miejsce to jest dość popularne i zabrakło mi odwagi choć dziewczyny mocno mnie do tego przekonywały. Skończyło się więc na popluciu przez lewę ramię, czym mocno rozczarowałem resztę towarzystwa.
Grześ to fajny instruktor, lecz ma jedną poważną wadę, nie ruszy na zajęcia bez rozgrzewki i to dość ostrej a ja tego bardzo nie lubię. Zawsze przytaczam mu słowa innego (instruktora) po pierwszej czarnej będziesz już wystarczająco rozgrzany, cóż widocznie Grześ woli blondynki.
Trafiliśmy na okres słoneczny o dość wysokich temperaturach, (rano o 7.00 na wysokości 1800m było około +1 w południe +11 na 2500m ) więc narty które zabrałem sprawowały się wybornie. Gorzej z jeźdźcem, na miękkim śniegu a po południu na muldach moje fajery wyciskały ze mnie ostatnie poty ( a może to z kondycją do bani ). Trafiały się jednak trasy w cieniu, jeszcze dosyć twarde, gdzie narta żwawo wchodziła na krawędź i tylko od mojej odwagi lub jej braku zależało jak pojedzie. A tej odwagi mi brakowało, oj brakowało. Instruktor ( ten od czarnej) zobaczywszy mnie drugiego dnia powiedział ..cytuje jak Ci przypierniczę to w końcu nie będziesz stał jak kołek w płocie tylko się rozluźnisz i pojedziesz.
Rozluźniłem się dopiero.. w czwartek, czyli 5 dnia na nartach. Narta już od rana sama zaczęła wchodzić na krawędź .Pusta czerwona trasa, ślicznie przygotowana zapraszała swoją szerokością do jazdy. Uległem więc jej namowom, początkowo niepewnie, z niedowierzaniem, że wszystko zaczyna wychodzić, a ciało samo pamięta.
Poszło, zapomniałem że mam narty do nóg przypięte, z gębą od ucha do ucha roześmianą zjechałem pod wyciąg, gdzie przywitał mnie instruktor. Spytałem a jak teraz ?, uradowany, że poszło nieźle. Spojrzał na mnie i spytał co się tak cieszysz ? Mów jakie błędy? Co poprawić ? Gadaj jakie ? Spokojnie powiedział, jest dobrze i to mi wystarczyło
On rzadko bywa taki łaskawy.
W tym dniu przejechałem chyba tyle ile przez całe poprzednie dni, wyszła nawet nie ratrakowana czarna a błotnista czerwona zjeżdżająca do samego miasta poszła na krawędzi. Uff, w końcu udało się.
Szkoda tylko, że został już piątek, a piątek to już ostatni z tych pięknych i beztroskich dni
Ale piątek to zawody, sprawdzian pracy instruktorów i narciarzy. Zawody miały rozpocząć się o godzinie 10.00 rano, ale jak to Włosi, za czym zamknęli stok ( dla nas ) trochę to trwało. Był więc czas na rozgrzewkę. Znów wszystko wychodziło od pierwszego szusu . Pierwszy zjazd rewelacja narta znów wie jak jechać. Każdy kolejny coraz szybciej i pewniej. Cóż to tylko niebieska więc jest łatwo. Z boku słyszę uwagę masz wygrać. To ten od czarnej. Czuję się pewnie dopóty nie podjedzie Grześ, mówi uważaj. Wjeżdżam na górę, jakiś Włoch dopina mi kask, czuję narastające podniecenie, myślę sobie ale byłyby jaja gdyby wygrał połamaniec Ruszam, idzie nieźle, jest coraz szybciej ale i coraz bardziej miękko. Bramki mijają coraz szybciej zostało ich tylko chyba ze trzy, wiec składam się jeszcze niżej ......tuman śniegu, narty w górze,..widzę jak w zwolnionym tempie wypina mi się jedna za chwilę druga, lecę na plecach, stop. Leżę, nic nie boli,chyba jest nieźle, powoli wstaję, stoję nic nie boli. Och chyba cały. Wpinam narty, zjeżdżam na dół i wtedy dostrzegam,połamałem ,moje ulubione okulary. Ale to i tak mała cena za pychę i głupotę którą sobie zostawiłem na koniec.

Tak więc poza jednym fikołkiem, sezon został zakończony SZCZĘŚLIWIE.

Załączone pliki


Użytkownik jabol edytował ten post 23 kwiecień 2010 - 12:23


#2 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1981 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 166
+

Napisano 07 kwiecień 2010 - 12:49

Rysiu, czyli, co, że bez medalu? pucharu? dypłomu? :zab: , a gdzie startówka Bzykowa? Nie miał Ci kto obciągnąć? no tak, tamte jakieś luźne, można samemu... :thumbsup:

a z tym sikaniem, to trzeba się było przekonać... to by była fota :taniec2: :)

Rysiu nie ma to tamto, generalnie nuda ;)

gratuluję formy, udanego wyjazdu i jednego kawałka :)

Ola

#3 Pazur

    TOEG

  • Użytkownik
  • 422 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja: 71
+

Napisano 07 kwiecień 2010 - 19:42

Witam,

Bzyku, długo kazałeś czekać na relację, ale warto było. Super fotki.

pazur

#4 Bzyk

  • Użytkownik
  • 406 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:W-wa
  • Narty:Fischer RX Fire
  • Imię :Rysiek
Reputacja: 53
+

Napisano 07 kwiecień 2010 - 20:42

Długo ? Może i tak ale.....
Po tym jak prawie połamałem żebra,nie biorę aparatu na nartowanie. Wiec nie miałem zdjęć z gór tylko z hotelu.
Relację więc napisałem i czekałem jak zaczną spływać zdjęcia od znajomych. Wczoraj dostałem dość sporo....więc dziś wrzuciłem parę.

Podziękuję Znajomym :thumbsup: , za fotki....

#5 fan

    TOEG

  • Użytkownik
  • 447 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja: 105
+

Napisano 08 kwiecień 2010 - 11:44

pięknie miałeś tam chłopie...aż gardło ściska :thumbsup:

#6 Pit

  • Administrator
  • 3813 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:ZPY
  • Narty:Dynastar Course 178
  • Imię :Piotr
  • Ulubiony stok:Szczyrk
Reputacja: 890
+

Napisano 08 kwiecień 2010 - 12:01

Zaproś znajomych, może ktoś będzie zainteresowany życiem na forum naszym i z nami zostanie ?

Giełda narciarska

Sprzedaj lub kup. Sprawdź!

forum narciarskie, narty, narciarstwo, narciarskie,carving, ski, narty, narty forum, ski-forum, forum narty, dobór nart, ośrodki narciarskie, narciarstwo klasyczne, kaski, freeride, forum narciarskie, artykuły górskie, fotki z gór, gogle narciarskie, urazy, lodowce alpejskie, porady, Tatry, kijki narciarskie, wyjazdy na narty, opinie, stoki narciarskie, Dolomity, skoki narciarskie, orczyki, race, bielizna termiczna, muldy. Porady ekspertów i instruktorów szkół narciarskich. Skala umiejętności narciarskich, kurtki narciarskie, Adam Małysz, buty, zawody, freestyle, dziecko na stoku, zawody Pucharu Świata alpejskiego., wiatr, foki, porady w doborze nart, okulary z filtrem, Beskidy, nauka jazdy na nartach, Podhale, wyciągi, relacje, wiązania narciarskie, rękawiczki narciarskie, kamery, dekalog FIS, śnieg, Sudety, Alpy, górskie wyprawy, Kamil Stoch, portal narciarski, skocznie narciarskie, skipass, wspinaczka, dyskusje narciarskie, kontuzje, opady śniegu, Karkonosze, gondole, ubezpieczenia narciarskie, narty,


#7 Bzyk

  • Użytkownik
  • 406 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:W-wa
  • Narty:Fischer RX Fire
  • Imię :Rysiek
Reputacja: 53
+

Napisano 08 kwiecień 2010 - 17:12

wysyłam info

#8 tabor

  • Użytkownik
  • 12 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pabianice
  • Narty:fischer RX8
  • Imię :marek
Reputacja: 9
+

Napisano 08 kwiecień 2010 - 18:25

Witam Cie Bzyku,
Oczywiście myślami byłem z toba w Livigno,nawet przegladałem kamerki w poszukiwaniu Mistrza.Niestety ich rozmieszczenie jest niefortunne i nic szcegolnego nie widac.Z relacji na pierwszy rzut oka mozna wywnioskowac ze to prawie Jaworki,ale "...prawie robi wielką róznice..."(bramki jakoś inaczej opisane i plastron na klacie nie ten),no i ten wymowny uśmiech przy skręcie :thumbsup:
Wspomnienia bezcenne.Pozdrawiam Marek

#9 Bzyk

  • Użytkownik
  • 406 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:W-wa
  • Narty:Fischer RX Fire
  • Imię :Rysiek
Reputacja: 53
+

Napisano 08 kwiecień 2010 - 19:36

Cześć Marku.
LIVIGNO ma ( miało) dla mnie symboliczne znaczenie. Ono mną sponiewierało i zostawiło bolesny ślad.
Jedyną drogą aby pokonać "Siebie", było przyjechanie na miejsce, zaśmianie się temu miejscu prosto w twarz i....odkręcenie tych "śrubek". Wielu znajomych zwątpiło we mnie, nie wierzyło,że kiedyś jeszcze pojadę na nartkach, ba wielu widziało mnie o kulach. Ale nie dla nich to zrobiłem tylko dla Siebie.
Po wypadku, po kliku miesiącach chodzenia o kulach największą radość sprawił mi pierwszy krok po ich odrzuceniu.
Livigno 2010 r to następny krok, krok ku normalności,ku słońcu.

PS. Livigno to takie Jaworki, tylko trochę większe, we Wszystkich wymiarach.
Zawody oczywiście ustawione były na łatwej niebieskiej trasie, bo służyć miały głównie zabawie.

#10 Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 1910 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Narty:Różne
  • Imię :Mitek
Reputacja: 271
+

Napisano 08 kwiecień 2010 - 23:47

Cześć

Wyświetl postUżytkownik Bzyk dnia 8.04.2010, 21:36 napisał

Cześć Marku.
LIVIGNO ma ( miało) dla mnie symboliczne znaczenie. Ono mną sponiewierało i zostawiło bolesny ślad.
Jedyną drogą aby pokonać "Siebie", było przyjechanie na miejsce, zaśmianie się temu miejscu prosto w twarz i....odkręcenie tych "śrubek". Wielu znajomych zwątpiło we mnie, nie wierzyło,że kiedyś jeszcze pojadę na nartkach, ba wielu widziało mnie o kulach. Ale nie dla nich to zrobiłem tylko dla Siebie.
Po wypadku, po kliku miesiącach chodzenia o kulach największą radość sprawił mi pierwszy krok po ich odrzuceniu.
Livigno 2010 r to następny krok, krok ku normalności,ku słońcu.

PS. Livigno to takie Jaworki, tylko trochę większe, we Wszystkich wymiarach.
Zawody oczywiście ustawione były na łatwej niebieskiej trasie, bo służyć miały głównie zabawie.

I o to chodzi. Ukłony szacunkiem podparte!!!
Livingo nie lubie, choc nie prze pryzmat własnych wspomnień - raczej opisy z różnych forów.
Podzrawiam i do zobaczenia
Mitek

#11 isia123

  • Użytkownik
  • 298 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Łódź/Pabianice
  • Narty:FISCHER RC4 Competition Pro
  • Imię :Paulina
  • Ulubiony stok:wszędzie tam, gdzie bezpiecznie
Reputacja: 41
+

Napisano 09 kwiecień 2010 - 18:00

Witaj Bzyku,
dla mnie najpiękniejsze zdjęcie to, to w tumanie śniegu. :taniec2: Profesjonalny upadek z wielkim rozmachem. I ta 'miska' od ucha do ucha na każdym zdjęciu... :thumbsup:

#12 jabol

  • Moderator
  • 2024 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:Rossignol 9X
  • Imię :Jan
  • Ulubiony stok:Szczyrk
Reputacja: 469
+

Napisano 23 kwiecień 2010 - 12:26

fajna relacja - dopiero teraz znalazłem i
pozwoliłem sobie zmoderować tytuł
Dołączona grafika
pozdrawiam Janusz narciarki i narciarzy, początkujących i zaawansowanych, a także ośrodki narciarskie: Szczyrk , Wisła , Istebna , Ustroń , Zwardoń , Koniaków , Korbielów , Zawoja , Rabka , Zakopane , Bukowina Tatrzańska , Krynica , Karpacz , Szklarska Poręba , Czarna Góra , Tatrzańska Łomnica , Szczyrbskie Jezioro , Stary Smokovec , Jasna , Zell am See , Saalbach , Hinterglemm , Mayrhofen , Tux , Hintertux , Stubai , Sölden , Obergurgl , Ischgl , Obertauern , Livigno , Wolkenstein , Selva , Santa Christina , Sankt Ulrich , Arabba , Colfosco , Canazei , Cortina , Sulden , Gressoney , Cervinia , Kronplatz , Coumayeur , Sestriere , Zermatt , Saas Fee , Grächen , Bettmeralp , Aletsch , Crans Montana , Verbier , Les Collons , Rosswald , Belalp , Samnaun, Serre Chevalier, Vialattea, Val dIsere , La Mongie , Montgenevre , Alpe dHuez , Les Duex Alpes , Sybelles , Tignes , Val dIsere , Les Arcs , La Plagne , Champagny , Courchevel , Meribel , Les Menuires , Val Thorens , La Grave , Oz , Sain Sorlin , Chamonix , Megeve , Flaine , Morzine , Les Portes du Soleil

#13 cyanide

  • Użytkownik
  • 24 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Gdańsk
  • Narty:Blizzard GSR IQ Magnesium
  • Imię :Piotr
Reputacja: 0
+

Napisano 23 kwiecień 2010 - 14:36

Fajna relacja, tym bardziej, że kocham Livigno i już trzy razy z rzędu tam byłem :hysterical:

Małe sprostowanie: gondola na Costaccie jeszcze w grudniu 2009 nie działała (miałem apartament pod samą jej dolną stacją), mieli na dniach ją odpalać, mimo, że stacja jeszcze była w rozsypce. Niemniej jednak jest to połączenie, którego brakowało, zawsze z Carosello zjeżdżałem mniej więcej w okolicy tej nowej gondoli zamkniętymi akurat trasami :russian:

#14 Bzyk

  • Użytkownik
  • 406 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:W-wa
  • Narty:Fischer RX Fire
  • Imię :Rysiek
Reputacja: 53
+

Napisano 23 kwiecień 2010 - 17:00

hmm,dziwne z tą gondolką. Byłem przekonany,że jednak chodziła. Co prawda, nie jechałem nią do góry, bo wjeżdżałem "starą" gondolką a zwozili mnie obok tej nowej.Czasu miałen nawet sporo ale miałem "inne" sprawy na głowie niż oglądanie krajobrazów . Dostałem jednak parę zdjęć od znajomych i zobacz ........zdjęcie jest z kwietnia 2008

Załączone pliki



#15 Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 1910 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Narty:Różne
  • Imię :Mitek
Reputacja: 271
+

Napisano 23 kwiecień 2010 - 17:33

Cześć

Wyświetl postUżytkownik isia123 dnia 9.04.2010, 20:00 napisał

Witaj Bzyku,
dla mnie najpiękniejsze zdjęcie to, to w tumanie śniegu. :russian: Profesjonalny upadek z wielkim rozmachem. I ta 'miska' od ucha do ucha na każdym zdjęciu... :hysterical:

Coś mi się wydaje Isiu, że ta "Miska" to raczej zacietośc walki i skupienie obrazuje - przeciez chciał wygrać.
Pozdrowienia i gratulacje raz jeszcze za zwalczenie fatum.

#16 Bzyk

  • Użytkownik
  • 406 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:W-wa
  • Narty:Fischer RX Fire
  • Imię :Rysiek
Reputacja: 53
+

Napisano 23 kwiecień 2010 - 17:52

i temat na następne rozmyślania.............zakładać paski od kijów narciarskich ? czy też nie ma to znaczenia ?

#17 cyanide

  • Użytkownik
  • 24 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Gdańsk
  • Narty:Blizzard GSR IQ Magnesium
  • Imię :Piotr
Reputacja: 0
+

Napisano 24 kwiecień 2010 - 00:09

Wyświetl postUżytkownik Bzyk dnia 23.04.2010, 19:00 napisał

hmm,dziwne z tą gondolką. Byłem przekonany,że jednak chodziła. Co prawda, nie jechałem nią do góry, bo wjeżdżałem "starą" gondolką a zwozili mnie obok tej nowej.Czasu miałen nawet sporo ale miałem "inne" sprawy na głowie niż oglądanie krajobrazów . Dostałem jednak parę zdjęć od znajomych i zobacz ........zdjęcie jest z kwietnia 2008


Aaaa, to jeszcze stara dolna stacja :)
Rzeczywiście, też byłem w kwietniu 2008 i coś mi świta, że ona rzeczywiście chodziła (ale zdaje się nie dojeżdżała na Costaccia).
Teraz dolna stacja wygląda zupełnie inaczej, cały ten dół praktycznie jest zabetonowany, mam niestety tylko jedno foto z balkonu za dnia - to to na prawo od choinki... I tydzień przed świętami było w proszki.

Załączone pliki


Użytkownik cyanide edytował ten post 24 kwiecień 2010 - 00:11


#18 witek8

  • Użytkownik
  • 9 Postów:
Reputacja: 0
+

Napisano 25 listopad 2010 - 12:47

Świetna relacja, bardzo ciekawie się czyta :)

#19 Loli

  • Użytkownik
  • 71 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Stolica :)
Reputacja: 8
+

Napisano 19 wrzesień 2011 - 20:01

Świetna relacja! Ja uwielbiam Livigno! Świetne trasy i pogoda! Moje ulubione Carosello! W tym roku również tam wracamy! Pamiętam te zawody- przy nas również się rozgrywały i mnóstwo zabawy przy tym było!




Podobne tematy




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych