Skocz do zawartości


Giełda narciarska

Sprzedaj lub kup. Sprawdź!


Val d'Aosta, poczatek marca 2010


  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć
17 odpowiedzi w tym temacie

#1 o_andrzej

  • Użytkownik
  • 1287 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków
Reputacja: 388
+

Napisano 01 kwiecień 2010 - 15:27

Czyli dolina Aosty, czyli kilka wspomnien z niedawnego pobytu w tym regionie. Spedzilismy (zona, siostra i ja + kilku znajomych) tydzien zorganizowany przez biuro Wygoda Travel. Przez te kilka dni objezdzilismy kilka znanych i najwyzej polozonych wloskich stacji: Cervinia/Valtournanche, La Thuile/Rosiere, Pila, Courmayer, Monte Rosa. Nazwy brzmia z wloska i francuska, bo tez region polozony jest w poblizu Francji (i Szwajcarii). Dolina Aosty podchodzi od strony wloskiej pod najwyzszy masyw Alp: Mont Blanc (Monte Bianco), Courmayer jest wloskim odpowiednikiem po tej stronie masywu francuskiego Chamonix, a historia tej ziemi mocno wiaze sie z Saubaudia i Francja, do ktorej nalezala az do powstania panstwa wloskiego w 1870 r. Pelno tu historii, nawet tej starorzymskiej, romantycznych kamiennych zamkow obronnych wyniesionych wysoko na zboczach doliny, starych, nierzadko opuszczonych kamiennych domostw. Urocze sa miasteczka i wioski, do ktorych trzeba mozolnie dojezdzac waskimi i kretymi serpentynami, kosciolki, tez kamienne, ale czesto bielone w przeciwienstwie do szarych domow. Dachy przykryte specyficznymi plaskimi kamieniami. Przyroda nie oszczedzala ludzi.

Mieszkalismy w malym Saint Vincent - miasteczku polozonym blisko wylotu doliny, w wygodnym hotelu z pieknym widoczkiem na ryneczek. Dobrze karmieni i pojeni lokalnym winem (mimo wszystko lepsze okazalo sie butelkowe sycylijskie). Podroz z Polski okazala sie dluga i nuzaca, ok. 24 godzin. Codziennie bylismy wozeni do innej stacji (ok. 1 h w jedna strone), do czego zobowiazywala nazwa wycieczki: skisafari. Pogoda w sumie udana. Troche mglilo w pierwszym dniu, troche bylo za twardo w ostatnim, 6-tym, ale w sumie nie mozna narzekac. Do dzis nie potrafie wskazac stacji, ktora najbardziej przypadla mi do gustu. Wszystkie byly bardzo dobre, choc kazda w swoim odmiennym stylu. Cervinia imponowala dlugoscia, rozlegloscia i wysokoscia tras, La Thuile z francuska czescia Rosiere - rozmaitoscia, Pila - roznorodnoscia (odkryte, szerokie trasy, ale i waskie, dosc trudne lesne), Courmayer - trudnymi czerwonymi i czarnymi, Monte Rosa - rozmachem, pieknymi widokami. Mili, sympatyczni wspolpodroznicy. W sumie super. Zdjecia sa jakie sa, do artyzmu im daleko, ale tez nie on byl celem ich robienia. Chodzilo o uchwycenie chwili, sporzadzenie pamiatki do ogladania z wnukami przy kominku na stare lata. :thumbsup:


Załączony plik  IMG_9136.JPG (240,54 KB)
Ilość pobrań: 64 W drodze
Załączony plik  IMG_9141.JPG (128,73 KB)
Ilość pobrań: 74 Widoczek z hotelowego okna w Saint Vincent
Załączony plik  IMG_9148.JPG (68,77 KB)
Ilość pobrań: 74 Dynamiczne niebo w Valtournanche Załączony plik  IMG_9161.JPG (90,45 KB)
Ilość pobrań: 72Załączony plik  IMG_9167.JPG (130,59 KB)
Ilość pobrań: 72
Załączony plik  IMG_9170.JPG (145,38 KB)
Ilość pobrań: 70 Valtournanche
Załączony plik  IMG_9175.JPG (137,31 KB)
Ilość pobrań: 70 Domki w Saint Vincent
Załączony plik  IMG_9186.JPG (130,96 KB)
Ilość pobrań: 79Załączony plik  IMG_9189.JPG (129,87 KB)
Ilość pobrań: 76
Załączony plik  IMG_9206.JPG (109,63 KB)
Ilość pobrań: 91 My
Załączony plik  IMG_9225.JPG (97,79 KB)
Ilość pobrań: 69 Cervinia, kapliczka powyzej 3300 m
Załączony plik  IMG_9233.JPG (65,09 KB)
Ilość pobrań: 67 Zjazd do dolnej stacji na wys. 3041 m
Załączony plik  IMG_9249.JPG (99,55 KB)
Ilość pobrań: 75Załączony plik  IMG_9251.JPG (132,4 KB)
Ilość pobrań: 73Załączony plik  IMG_9252.JPG (95,89 KB)
Ilość pobrań: 72_9252.JPG]Załączony plik  IMG_9254.JPG (112,46 KB)
Ilość pobrań: 76
Załączony plik  IMG_9257.JPG (74,93 KB)
Ilość pobrań: 97 Boska czerwona 7-ka z Plateau Rosa (3480 m)
Załączony plik  IMG_9268.JPG (84,7 KB)
Ilość pobrań: 80 Wyciagi w Courmayer
Załączony plik  IMG_9274.JPG (99,37 KB)
Ilość pobrań: 66 Smetna aura w Courmayer
Załączony plik  IMG_9293.JPG (65,42 KB)
Ilość pobrań: 69Załączony plik  IMG_9296.JPG (128,97 KB)
Ilość pobrań: 66Załączony plik  IMG_9297.JPG (129,2 KB)
Ilość pobrań: 62_9297.JPG]
Załączony plik  IMG_9307.JPG (129,7 KB)
Ilość pobrań: 66Załączony plik  IMG_9316.JPG (140,86 KB)
Ilość pobrań: 72 Monte Rosa
Załączony plik  IMG_9336.JPG (84,9 KB)
Ilość pobrań: 73Załączony plik  IMG_9337.JPG (62,23 KB)
Ilość pobrań: 68 Wieje i... bardzo wieje
Załączony plik  IMG_9342.JPG (122,29 KB)
Ilość pobrań: 84Adieu
Załączony plik  IMG_9349.JPG (135,64 KB)
Ilość pobrań: 78 Przed powrotem...

Użytkownik o_andrzej edytował ten post 01 kwiecień 2010 - 15:39


#2 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1981 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 166
+

Napisano 02 kwiecień 2010 - 05:48

Andrzeju..., a czy taka forma wyjazdu na narty: skisafari (jak dla mnie to powinni dopracować trochę nazwę...), nie jest męcząca? To jak dla mnie brzmi, jak letnie wycieczka objazdowa, codziennie gdzie indziej. I czy można wrócić, w któreś z tych miejsc w czasie wycieczki? oraz... może inaczej... ile dni byliście na nartach w jednej stacji?

Pozdrawiam, Ola

P.S. szkoda, że skończył się konkurs..., a w zasadzie zapisy do tak owego, fajne fotki... ta z linami... miodzio :thumbsup:

#3 o_andrzej

  • Użytkownik
  • 1287 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków
Reputacja: 388
+

Napisano 02 kwiecień 2010 - 09:23

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 2.04.2010, 7:48 napisał

Andrzeju..., a czy taka forma wyjazdu na narty: skisafari (jak dla mnie to powinni dopracować trochę nazwę...), nie jest męcząca? To jak dla mnie brzmi, jak letnie wycieczka objazdowa, codziennie gdzie indziej. I czy można wrócić, w któreś z tych miejsc w czasie wycieczki? oraz... może inaczej... ile dni byliście na nartach w jednej stacji?


Olu, mialem te same watpliwosci co do nazwy. "Safari" to dluga, w domysle meczaca wyprawa... mysliwska. :zab: Nie, nie bylo zbyt meczaco. Mysle, ze forma safari, a wiec codziennej zmiany miejsca jezdzenia wynika z dwoch powodow: chec uatrakcyjnienia przez biuro pobytu (codziennie gdzie indziej) i negocjacji cenowych karnetu (taniej, gdy rozmawia sie z kilkoma osrodkami). Do tego miejsce zamieszkania, urocze, ale dalekie od jakiejkolwiek stacji, wymusza codzinne dowozenie. Patrzac na mape regionu widac, ze nasze Saint Vincent bylo co prawda dalekie od stacji narciarskiej, ale tez odleglosci do roznych stacji byly zblizone, choc kierunki rozne. Codziennie bylismy w roznym osrodku, z wyjatkiem Cervinni, gdzie bylismy dwa razy. Kolejnosc wizyty w poszczegolnych stacjach byla codziennie rano ustalana przez pilotke, w zaleznosci od pogody i np. naszych preferencji, ale zdaje sie nie mozna sobie bylo zmienic proporcji, tzn. pozostac w jednej stacji dzien, dwa dluzej, kosztem innej. Srednio biorac wygladalo to tak: zbiorka przed hotelem ok. 8.30, dojazd ok. 1 h, jazda na nartach do ok. 16-16.30, powrot i kolacja o 19-ej. Przy okazji dodam, ze organizacja wyjazdu, a zwlaszcza praca milej, wiecznie usmiechnietej, pilotki, pani Dominiki, byla wzorowa.

Z biurami podrozy jezdzimy dopiero od kilku lat, przedtem zawsze samochodem. I coraz bardziej przekonuje sie do takiej zorganizowanej formy wyjazdu. Wygodniej, mniej stresujaco. Jadac samochodem na pewno nie uprawialbym zadnego skisafari, pozostalbym w obrebie jednej-dwoch stacji. Ciezko byloby dojechac do doliny Aosty jednym rzutem bez posredniego spania, a to wydluza podroz i powyzsza koszty. No i dochodzi w moim przypadku wazny element: SKS (starosc k... starosc :))

Cytat

P.S. szkoda, że skończył się konkurs..., a w zasadzie zapisy do tak owego, fajne fotki... ta z linami... miodzio :thumbsup:


Badzmy szczerzy, fotograf ze mnie zaden. :taniec2:

#4 jabol

  • Moderator
  • 2024 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:Rossignol 9X
  • Imię :Jan
  • Ulubiony stok:Szczyrk
Reputacja: 469
+

Napisano 14 kwiecień 2010 - 13:02

Wyświetl postUżytkownik o_andrzej dnia 2.04.2010, 11:23 napisał

Badzmy szczerzy, fotograf ze mnie zaden. :hysterical:

już nie bądź taki skromny - wszystkie fotki mi się podobają
czy próbowaliście zjechać z Paso Salati w kierunku Alagna Valsesia ?
-tam gdzieś podobno jest nowa kolejka typu Funitel i przygotowana trasa aż na dno doliny
Dołączona grafika
pozdrawiam Janusz narciarki i narciarzy, początkujących i zaawansowanych, a także ośrodki narciarskie: Szczyrk , Wisła , Istebna , Ustroń , Zwardoń , Koniaków , Korbielów , Zawoja , Rabka , Zakopane , Bukowina Tatrzańska , Krynica , Karpacz , Szklarska Poręba , Czarna Góra , Tatrzańska Łomnica , Szczyrbskie Jezioro , Stary Smokovec , Jasna , Zell am See , Saalbach , Hinterglemm , Mayrhofen , Tux , Hintertux , Stubai , Sölden , Obergurgl , Ischgl , Obertauern , Livigno , Wolkenstein , Selva , Santa Christina , Sankt Ulrich , Arabba , Colfosco , Canazei , Cortina , Sulden , Gressoney , Cervinia , Kronplatz , Coumayeur , Sestriere , Zermatt , Saas Fee , Grächen , Bettmeralp , Aletsch , Crans Montana , Verbier , Les Collons , Rosswald , Belalp , Samnaun, Serre Chevalier, Vialattea, Val dIsere , La Mongie , Montgenevre , Alpe dHuez , Les Duex Alpes , Sybelles , Tignes , Val dIsere , Les Arcs , La Plagne , Champagny , Courchevel , Meribel , Les Menuires , Val Thorens , La Grave , Oz , Sain Sorlin , Chamonix , Megeve , Flaine , Morzine , Les Portes du Soleil

#5 o_andrzej

  • Użytkownik
  • 1287 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków
Reputacja: 388
+

Napisano 16 kwiecień 2010 - 13:55

Wyświetl postUżytkownik jabol dnia 14.04.2010, 15:02 napisał

czy próbowaliście zjechać z Paso Salati w kierunku Alagna Valsesia ?
-tam gdzieś podobno jest nowa kolejka typu Funitel i przygotowana trasa aż na dno doliny


Nie, nie bylo czasu. Tylko jeden dzien na caly region, a jest gdzie pojezdzic. Nawet nie sprobowalismy czarnej z Paso Salati. Podobo jest prawdziwie czarna, znajomi zdazyli.

#6 Katarynka

  • Użytkownik
  • 101 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Kraków
  • Narty:volkl attiva
  • Ulubiony stok:ośrodki na Słowacji i w Alpach Włoskich, tam, gdzie dużo śniegu i dobra zabawa :)
Reputacja: 90
+

Napisano 12 styczeń 2011 - 22:28

o_andrzej, fajnie, że znalazłam tą relacje, bo chyba tam zawitam początkiem marca 2011 super :D a gdzie Mont Blanc i Mały Matterhorn na zdjęciach? :) przeczytałam z przyjemnością :)

#7 o_andrzej

  • Użytkownik
  • 1287 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków
Reputacja: 388
+

Napisano 12 styczeń 2011 - 23:47

Wyświetl postUżytkownik Katarynka dnia 12 styczeń 2011 - 22:28 napisał

a gdzie Mont Blanc i Mały Matterhorn na zdjęciach? :) przeczytałam z przyjemnością :)


Mont Blanc bylby widoczny w Courmayer, ale mgla nie pozwolila. Dolaczam na dowod zdjecie. We mgle, na drugim planie podobno byl Mont Blanc. A Maly Matherhorn gdzies powienien byc widoczny z Tras Cervinii.

Jedziesz z Wygoda Travel? Bardzo dobry region.

Załączony plik  montb.jpg (141,41 KB)
Ilość pobrań: 16

#8 jabol

  • Moderator
  • 2024 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:Rossignol 9X
  • Imię :Jan
  • Ulubiony stok:Szczyrk
Reputacja: 469
+

Napisano 13 styczeń 2011 - 11:45

Wyświetl postUżytkownik o_andrzej dnia 12 styczeń 2011 - 23:47 napisał

Mont Blanc bylby widoczny w Courmayer, ale mgla nie pozwolila

a tak wygląda z Małego Matterhornu bez mgły:
Dołączona grafika

z Val Thorens:
Dołączona grafika

z Saint Sorlin:
Dołączona grafika

z Crans Montana:
Dołączona grafika

z Arolla
Dołączona grafika

z Les Arcs
Dołączona grafika

z Val d Isere
Dołączona grafika

i z podejścia które często zamienia się w walke o przeżycie
Dołączona grafika

Użytkownik jabol edytował ten post 13 styczeń 2011 - 12:04

Dołączona grafika
pozdrawiam Janusz narciarki i narciarzy, początkujących i zaawansowanych, a także ośrodki narciarskie: Szczyrk , Wisła , Istebna , Ustroń , Zwardoń , Koniaków , Korbielów , Zawoja , Rabka , Zakopane , Bukowina Tatrzańska , Krynica , Karpacz , Szklarska Poręba , Czarna Góra , Tatrzańska Łomnica , Szczyrbskie Jezioro , Stary Smokovec , Jasna , Zell am See , Saalbach , Hinterglemm , Mayrhofen , Tux , Hintertux , Stubai , Sölden , Obergurgl , Ischgl , Obertauern , Livigno , Wolkenstein , Selva , Santa Christina , Sankt Ulrich , Arabba , Colfosco , Canazei , Cortina , Sulden , Gressoney , Cervinia , Kronplatz , Coumayeur , Sestriere , Zermatt , Saas Fee , Grächen , Bettmeralp , Aletsch , Crans Montana , Verbier , Les Collons , Rosswald , Belalp , Samnaun, Serre Chevalier, Vialattea, Val dIsere , La Mongie , Montgenevre , Alpe dHuez , Les Duex Alpes , Sybelles , Tignes , Val dIsere , Les Arcs , La Plagne , Champagny , Courchevel , Meribel , Les Menuires , Val Thorens , La Grave , Oz , Sain Sorlin , Chamonix , Megeve , Flaine , Morzine , Les Portes du Soleil

#9 Katarynka

  • Użytkownik
  • 101 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Kraków
  • Narty:volkl attiva
  • Ulubiony stok:ośrodki na Słowacji i w Alpach Włoskich, tam, gdzie dużo śniegu i dobra zabawa :)
Reputacja: 90
+

Napisano 13 styczeń 2011 - 12:14

WOW ! Bardzo dziękuję, pięknie :yahoo: :thumbup: :thumbup: Już nie mogę doczekać się wyjazdu :o_tu: :boogie: Wyprawa na Matterhorn i Mont Blanc to strefa moich marzeń. Wielkie GRATULACJE :uklon2:

#10 -one-

  • Użytkownik
  • 28 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Narty:Volkl Tigershark
  • Imię :Jarek
Reputacja: 4
+

Napisano 14 styczeń 2011 - 22:39

Katarynko,
będąc w St.Vincent zajrzyj do małego kościółka położonego przy uliczce widocznej na zdjęciu o_andrzeja(znajdziesz go łatwo),wikarym w tym kościele jest polski ksiądz. Zrobisz mu wielką niespodziankę gdy usłyszy ojczysty język.
Nas oprowadzał po kościele grubo po 22giej i wcale się nie niecierpliwił wręcz przeciwnie cieszył się jak małe bobo.
Pozdrawiam... :uklon2:

#11 Katarynka

  • Użytkownik
  • 101 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Kraków
  • Narty:volkl attiva
  • Ulubiony stok:ośrodki na Słowacji i w Alpach Włoskich, tam, gdzie dużo śniegu i dobra zabawa :)
Reputacja: 90
+

Napisano 16 styczeń 2011 - 12:25

Dzięki -one-, będę o tym pamiętać i jak tylko nadarzy się okazja, na pewno odwiedzimy ten kościółek i polskiego księdza :) Będziemy spać w St. Christophe. Jeśli komuś się coś przypomni z wyjazdu w te okolice będę bardzo wdzięczna za wszelkie wskazówki, ponieważ chciałbym zobaczyć tam jak najwięcej, ile się da :D :D Trasy jestem pewna, że są super o każdym stopniu trudności. Patrzyłam na mapki w każdym z czterech ośrodków, do których mamy jechać i chyba serce mi pęknie do marca... :aaaaa:

#12 o_andrzej

  • Użytkownik
  • 1287 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków
Reputacja: 388
+

Napisano 17 styczeń 2011 - 11:20

Wyświetl postUżytkownik Katarynka dnia 16 styczeń 2011 - 12:25 napisał

Jeśli komuś się coś przypomni z wyjazdu w te okolice będę bardzo wdzięczna za wszelkie wskazówki, ponieważ chciałbym zobaczyć tam jak najwięcej, ile się da :D :D Trasy jestem pewna, że są super o każdym stopniu trudności. Patrzyłam na mapki w każdym z czterech ośrodków, do których mamy jechać i chyba serce mi pęknie do marca... :aaaaa:


Faktycznie, trasy sa super. Ale wiele zalezy od okolicznosci i trafu. Mozna trafic na kiepskie warunki, ktore pozostawia niesmak i nienajlepsza opinie o danej stacji. Np. Monte Rosa, ktora odwiedzalismy ostatniego dnia. Widac, ze swietna. Ale tego dnia bylo wyjatkowo twardo, a nasze narty nie naleza ani do specjalnie twardych ani ostrych. Wozilo nas na boki, podobnie jak 99% innych uzywkownikow. Osobiscie zreszta nie lubie takich warunkow nawet w super trzymajacych nartach. I Monte Rosa, pomimo calego wysilku na obiektywizm, zostawila we mnie wspomnienie... powiedzy malo entuzjastyczne. Gdybym trafil w tej samej stacji na swiezy 10 cm sniezek, tak jak to bylo w pierwszym dniu pobytu w Valtournanche, pialbym z zachwytu.

#13 o_andrzej

  • Użytkownik
  • 1287 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków
Reputacja: 388
+

Napisano 02 czerwiec 2011 - 15:16

Dorzucam ubiegloroczna, bardziej szczegolowa niz powyzsza, relacje. Mam ja gotowa na innej stronie, nie warto by sie tam kisila. Moze komus pomoc w wyborze. Jedno sie zmienilo. Pisalem z oburzeniem o capucino, ktore podano nam w plastikowym kubku po stronie francuskiej. U Wlochow by sie to nie mogla zdarzy, napisalem. Otoz nieprawda. Podano nam w tym roku w Livignio, jak najpardziej w plastiku. O tempora, o mores... jak mawiali starozytni... Wlosi. :)

Przeglądając oferty biur podróży zauważyłem intrygująco wyglądającą propozycję: ski safari w dolinie Aosta. Ski safari, cokolwiek ono oznacza, kojarzy się w wyprawą, poznaniem nowych miejsc, częstym przemieszczaniem się po różnych kurortach narciarskich. Rzut oka na mapę rejonu: Mont Blanc, Matterhorn, Courmayer, znane mi z książek wielkiego alpinisty włoskiego Waltera Bonattiego jako włoskie Chamonix. Najwyżej położone włoskie stacje: Cervinia, La Thuile, Monte Rosa, prawdziwe wielkie Alpy, najwyższe góry Europy. Nieźle. Dotychczas odwiedzaliśmy Dolomity, czas poznać ich wyższe rodzeństwo. Wybrałem propozycję polecanego mi przez znajomych biura Wygoda Travel. Termin, pierwszy tydzień marca, jedyny możliwy biorąc pod uwagę liczne nasze uwarunkowania. Skład: znajome małżeństwo z pracy, siostra, żona i ja. Przygodę zaczynamy wieczorem, w piątek 26 lutego, zajmując miejsca w autobusie biura. Podróż, jak zwykle nużąca, mija powoli urozmaicona krótkimi postajami, oglądaniem nienajwyższych lotów filmami, śniadaniem w małej przydrożnej knajpeczce w okolicach Insbrucka, skąd roztacza się niezły widoczek na okoliczne góry. Doprawdy, mieszkańcom tego miasta nie brakuje miejsc do uprawiania narciarstwa zjazdowego i nikogo nie powinien dziwić fakt, że dwukrotnie odbywała się tu olimpiada zimowa. Rankiem przejeżdżamy przełęcz Brener i wkrótce skręcamy w małą, krętą drogę, by po kilkunastu kilometrach „wysadzić” w hotelu kilku miłośników regionu Val Gardena. Podróż bardzo się dłuży. Zatrzymujemy się przy lotnisku w Weronie, gdzie przyjmujemy na pokład grupę podróżujących samolotem, mijamy obrzeże Turynu i wreszcie, po ponad dobie jazdy, dojeżdżamy do naszego Saint Vincent, uroczego miasteczka usytuowanego blisko wylotu doliny Aosta. Docieramy do wygodnego hotelu, jemy pyszną włoską kolację popijając miernej jakości lokalnym winem „di casa”, zmęczeni, udajemy się na z góry upatrzone pozycje, czyli do łóżek. Odjazd autobusu zaplanowano na 8.20, jak dla nas dość wczesnie.

Pierwszego dnia jedziemy do Val Tournanche, stacji połączonej ze slynną Cervinią. Program pobytu przewiduje jednodniowy pobyt we wszystkich wielkich włoskich stacjach tamtego rejonu: Val Tournanche, Cervinia, Pila, Courmayer, La Thuile, Monte Rosa. Do każdej z nich dojazd z naszego Saint Vincent trwa od 45 min do 1.5 godziny w przypadku najdalej położonej Monte Rosa. Ze względu na niepewną tego dnia pogodę, nasza przewodniczka, która okazała się w trakcie całego pobytu nie tylko miłą, pomocną, ale także bardzo kompetentną osobą, zdecydowała, że jedziemy do najbliższej i najłatwiej dostępnej stacji, Val Tournanche. Pada gęsty śnieg, wokół mgła, dzień zapowiada się nieciekawie. Początki faktycznie są trudne, cieżko się jeździ we mgle przy padającym śniegu. Nasypało go już całkiem sporo, wszystko wydaje się jednolicie białe, nie widać gdzie biegnie wytyczona trasa, a gdzie zaczyna jej pobocze. Francuzi celnie nazywają takie warunki „journee blanche” – białe dni. Upadek w głębokim, grząskim śniegu, a spotkało to obie moje panie (upadła jedna, ale druga chciała pomóc i też się zagrzebała), kończy się długim i mozolnym wygrzebywaniem. Ale z upływem dnia sytuacja poprawia się, mgła rozrzedza, śnieg przestaje sypać, nawet nieśmiało wygląda słonce. Świeży snieg utrudnia niektórym jazdę, ale nie mnie. Uwielbiam taki dziewiczy, nieprzetarty 10-15 cm snieżek. Trasy rozmaite, o różnym stopniu trudności, z których najchętniej wybieramy trudniejsze czerwone. Jeździmy wysoko, pomiędzy 2500 i 3000 m, ale jak się to okaże w następnych dniach, do rekordu wysokości sporo nam jeszcze brakuje. Kończymy jazdę, i będzie się to powtarzać w kolejnych dniach, ok. 17.30. Powrót do hotelu, kolacja ze zwyczajową karafką wina, wieczorne pogawędki i zasłużone spanie.

Drugi dzień – La Thuile i połączona z nią francuska Rosiere. Ten dzień okaże się najlepszy ze wszystkich pod względem warunków. Idealny snieg, niezbyt zmrożony, niezbyt rozmokły, piękna, słoneczna pogoda, świetne, urozmaicone trasy, umiarkowanie ciepło. Cóż więcej może narciarz oczekiwać od życia? Od razu przerzucamy się na francuską stronę, gdzie jeździmy pysznymi, równoległymi do siebie, czerwonymi trasami. Przekąszamy coś w tamtejszym barku popijając capucino podanym – o zgrozo – w plastikowym kubku (nie do pomyślenia po stronie włoskiej). Wracamy na część włoską, zaliczając przy okazji jedną stromą czarną trasę i jeździmy do końca dnia przebierając pomiędzy rozmaitymi kombinacjami tras czerwonych. Niektóre, te wyższe, poprowadzone są w odkrytym terenie, inne, położone niżej, częściowo biegną lasami. Wszystkie są dobre. Ostatni zjazd odcinkami naprawdę stromą czarną niektórym mocno daje się we znaki.

Trzeciego dnia udajemy się do... Val Tournanche, w którym byliśmy pierwszego dnia, ale tylko po to, by szybko przedostać się wyciągami do potężnego kompleksu narciarskiego Cervinii. Dlaczego nie pojechaliśmy bezpośrednio do niej samej? Bo trudniejszy dojazd, a zwlaszcza bardziej skomplikowane dojście do wyciągów od parkingu. Cały dzień spędziliśmy zjeżdżając różnymi trasami i ich kombinacjami po stronie Cervinii. Niektórzy dokupili za ok 40 Euro dodatkowy bilet na stronę szwajcarską, słynny Zermatt, ale my stwierdziliśmy, że na jeden dzień wystarczy aż nadto część włoska. I nie żałowaliśmy podjętej decyzji. Pogoda tego dnia okazała się mocno zmienna. Piękny, czysty poranek, chmurki i mgły w okolicy południa i znow coraz bardziej słoneczne popołudnie. Bez wątpienia jest tu gdzie pojeździć. Najbardziej przypadły mi do gustu dwie trasy, obie czerwone. Słynna 7-ka z Plateau Rosa oraz krótka, poprowadzona na bardzo dużej wysokości 84-ka. Wystarczy dodać, że koniec trasy leży na wysokości 3041 m, o czym przekonuje niniejsze zdjęcie. Śnieg, z racji dużej wysokości, miał idealną konsystencję, narty same skręcały, a my rozkoszowaliśmy się jazdą do upadłego. Te dwie trasy podobały mi się najbardziej, ale i inne były niczego sobie. Kilkanaście lat temu, gdy sił było więcej, i ochoty do zmordowania się, pewnie narzekałbym trochę, że mało tu czarnych tras. Ale nie dziś, gdy kalendarz beznamiętnie przypomina o zbliżającej się 60-tce. ;) Na koniec dnia wróciliśmy do kompleksu Val Tournanache. Autobus, kolacja z nieodłącznym winem, spanie.

Czwarty dzień – Courmayer. Najgorsza pogoda w czasie całego pobytu. Początek był nienajgorszy, ale szybko zaczęło sypać i pojawiła się mgła, która towarzyszyła nam z różnym nasileniem do końca dnia. Z powodu marnej pogody trudno ocenić atrakcyjność ośrodka pod względem narciarskim, ale wydaje się, że ze wszystkich, które zwiedziliśmy w dolinie Aosta, jest najmniej interesujący i to pomimo faktu, że znajdujemy się w pobliżu najwyższej góry Europy, Mont Blanc, a raczej – w końcu jesteśmy w Italii – Monte Bianco. Po drugiej strony góry rozlega się najbardziej znana wioska alpejska, francuska Chamonix. Courmayer narciarsko rzecz biorąc jest więc takie sobie, ale tylko w porównianiu do lepszych, bardziej rozległych innych stacji w dolinie, bo wcale to nie znaczy, że nie ma tu gdzie jeździć. Kilka tras jest naprawdę bardzo dobrych, zwłaszcza te biegnące lasem, trochę holwegowate czerwona 18-ka z czarnymi wariantami. Niezły zjazd nartostradą (a więc stosunkowo wąskim traktem, częściowo poprowadzonym lasem) i żegnamy się ze smutnie wyglądającym tego dnia Courmayer.

W piątym dniu lądujemy w Pila. To nazwa stacji narciarskiej, ale przede wszystkim miasta, stolicy doliny Aosta o mocno starożytnych korzeniach. Prawie z centrum miasta wyprowadzona jest kolejka linowa, która po dłuższej, ponad półgodzinnej jeździe, prowadzi w samo serce stacji narciarskiej. Stąd, korzystając z rozmaitych wyciągów krzesełkowych wiodących w różnych kierunkach można osiągnąć wyżej położone partie. Jeździ się tu na trochę niższych wysokościach niż w innych odwiedzanych poprzednio stacjach, choć początek najwyższej trasy sięga ok. 2700 m. Napotykamy na mnóstwo szkólek narciarskich z młodzieżą... angielską, ale trafiają się też liczne grupki kilkuletnich dzieci. Na niektórych trasach bywa trochę tłoczno. Znów mnóstwo ich do wyboru, o rozmaitej trudności i ukształtowaniu. Te wyżej położone wydają się gorsze od tych niższych. Czasem wybór, zgodnie z przysłowiem "osiołkowi w żłoby dano...", jest trudny. Na koniec dnia, mając jeszcze w zapasie kilkadziesiąt minut wyjeżdżamy na leśną, z pozoru mało atrakcyjną 2-kę. I tu miłe rozczarowanie. Świetny, ciut rozmiękły, ale wciąż o solidnej konsystencji, śnieg, niezłe, stałe nachylenie, mało ludzi, do tego wszystko wychodzi. Naprawdę można poszaleć. Tak bardzo rozsmakowałem się w tym jeżdżeniu, że z trudem zdążyłem na umówioną godzinę odjazdu. Pila okazała się o wiele lepsza od moich oczekiwań, okrojonych wcześniej opiniami jednego z uczestników wycieczki, według którego stacja jest taka sobie.

W ostatnim szóstym dniu udajemy się do Monte Rosa. Kawał drogi od naszego Saint Vincent, ponad godzina jazdy. Podziwiamy mijane miasteczka i wioski, przysiółki, kamienne, często opuszczone domki, droga wije się malowniczami serpentynami wykrojonymi w potężnych masywach górskich. Ich stromizna czasem przeraża, czasem budzi podziw dla odwagi ludzi budujących tu swoje narażone na obsuwy kamienne domy. Piękny, słoneczny dzień, niestety dość mroźny. Dlaczego niestety o tym za chwilę. Monte Rosa jest potężnym, rozłożystym kompleksem narciarskim, połączonym z innymi stacji, w tym francuskimi Frachey, Champoluc i Alagna. W uproszczeniu, składa się z dwóch niezależnych kompleksów, które można osiągnąć wybierając właściwą dla danej strony kolejkę linową. Zaczynamy od prawej. Troche tłoczno, czekamy, co się w poprzednich dniach nigdy nie zdarzało, kilka dobrych minut na wejście na krzesełko. Jedziemy aż na przełęcz Betta, ponad 2700 m. i zaczynamy zjazd obiecująco wyglądającą B1. Niestety, snieg okazuje się twardy i zmrożony. Poprzednie dni były ciepłe, z temperaturą powyżej 0, teraz złapał solidny mróz i efekt gotowy. Oczywiście zjeżdżać, a raczej zsuwać się da, ale przyjemności w takiej jeździe niewiele. Do końca dnia, bez względu na trasę, warunki, w tym rodzaj śniegu, pozostaną te same. Szkoda. Inni radzą sobie w tych warunkach różnie, raczej tak sobie, ale przykład dwóch młodziutkich włoskich instruktorek, jadących płynnym śmigiem karwingowym, przekonuje mnie, że i w tych warunkach dobry narciarz zjeżdża ładnie i skutecznie. Zakładam, że narty obu dziewczyn były wyostrzone na brzytwę, a moim, już mocno rozklepanym, dużo w dziedzinie ostrych krawędzi brakowało. W każdym razie takie wytłumaczenie mocno podniosło mnie na duchu. ;) Probujemy wypadu na stronę francuską, na Frechay, ale tam jeszcze zimniej. Po 2 godzinach przenosimy się na drugi kompleks Monte Rosa, w stronę przełęczy Olen. W wagoniku spotykamy mnóstwo Norwegów, a może Szwedów z chrakterystycznymi nartami do freeride’u. Istotnie, ta część Monte Rosa znana jest z licznych tras do uprawiania narciarstwa pozatrasowego. My pozostajemy tradycyjni i zjeżdżamy typowymi, rozłożystymi, prowadzącymi w przepięknym otoczeniu – co za widoki! – czerwonymi i w mniejszym stopniu czarnymi – trasami. Jak tu pięknie. Trochę zniesmacza snujący się tu i ówdzie delikatny zapaszek snobizmu. Taka właśnie, trochę snobistyczna jest bowiem Monte Rosa. W pewnej chwili zrywa się wiatr, zaczyna niepokojąco kiwać wagonikiem. Potem, po wyjściu z wagonika, wieje jeszcze mocniej. Ale to już nasz ostatni zjazd. Wiatr nie zdąży nam zrobić krzywdy. Czarną, jedyną możliwą, odcinkami naprawdę stromą trasą, dojeżdzamy do parkingu. To już koniec jeżdzenia. Powrót do hotelu, kolacja, trochę lepsze wino, trochę dłuższe wieczorne Polaków rozmowy.

Komentarze

Gdybym miał jednym zdaniem ocenić walory stacji narciarskich w dolinie Aosta, powiedziałbym: z narciarskiego punktu widzenia są bardzo dobre, choć pewnie im trochę brakuje do najlepszych typu francuskie "Trzy doliny". Są one, z wyjątkiem Val Tournanche i Cervinii, dość odległe od siebie, przynajmniej licząc w kilometrach dojazdu. Nie jestem w stanie wskazać tej, która wydaje mi się najlepsza. Może za wyjątkiem nieco gorszej Courmayer, choć jak wcześniej pisałem, opinia jest nieobiektywna z racji kiepskiej tego dnia pogody, wszystkie inne, tak różne od siebie, są warte zainteresowania i poświęcenia im, każdej z osobna, co najmniej tygodnia pobytu.

Dolina Aosty zasługuje na uwagę z różnych względów. To bardzo interesujący historycznie i kulturowo region warty zwiedzenia także latem. Już Rzymianie w starożytnosci postawili tu swoje przyczółki. Później, przez całe wieki region należał do Królestwa Sabaudii, wcielonego do Francji za Napoleona I. Dopiero w 1870 r., kiedy Włochy stały się niezależnym państwem, tę część Sabaudii, po tej stronie masywu Mont Blanc, przyłączono do nowo utworzonego państwa. Ale ślady francuskie są tu wciąż bardzo mocne, poczynając od nazw miejscowości a nawet szczytów górskich, a skończywszy na powszechnej znajomości języka francuskiego wsród mieszkańców. Nasze miasteczko, Saint Vincent (franc. Święty Wincent) czy stacja La Thuile (franc. dachówka) są tego najlepszymi przykładami.

Jadąc główną drogą wzdłuż doliny czy mniejszymi, przeważnie mocno krętymi jej odnogami, można podziwiać niecodzienny krajobraz. Po obu stronach drogi czuwają potężne, strome góry sypiące często kamiennymi obrywami. Na stokach, nierzadko w bardzo nieprzyjaznych miejscach, przycupnęły kamienne, szare domy pokryte, prawie bez wyjątku, kamiennymi dachówkami, a ściśle płaskimi kamieniami, które maja kształt dachówek. Dziś często są one stylizowane na kamienie, ale właśnie ten element, kamienne dachy stanowi, jak dla mnie, najbardziej charakterystyczny element budownictwa tego regionu. A w nocy, co jakiś czas wyłaniają się podświetlone zamki obronne, będące dowodem dawnych walk i złożonej historii tych ziem.

Miejscowi, jak to Wlosi, do tego górale, są mili, sympatyczni, przyjaźni. Kuchnia, będąca swoistą mieszanką kuchni włoskiej, francuskiej i lokalnej, bardzo smakuje. Wina, te lokalne, są takie sobie, ale nic nie zabrania popijania np. pysznych win sycylijskich. Bardzo udany pobyt.

#14 jabol

  • Moderator
  • 2024 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:Rossignol 9X
  • Imię :Jan
  • Ulubiony stok:Szczyrk
Reputacja: 469
+

Napisano 03 czerwiec 2011 - 08:59

jeszcze raz dzięki za świetne opracowanie tematu
ale mam jedno ale :D

wrzucenie wszystkich 5 ośrodków do jednego tematu zrobi całość mało czytelną
bo każdy ośrodek z jest warty osobnej relacji

może w wolnej chwili mógłbyś to podzielić ?
Dołączona grafika
pozdrawiam Janusz narciarki i narciarzy, początkujących i zaawansowanych, a także ośrodki narciarskie: Szczyrk , Wisła , Istebna , Ustroń , Zwardoń , Koniaków , Korbielów , Zawoja , Rabka , Zakopane , Bukowina Tatrzańska , Krynica , Karpacz , Szklarska Poręba , Czarna Góra , Tatrzańska Łomnica , Szczyrbskie Jezioro , Stary Smokovec , Jasna , Zell am See , Saalbach , Hinterglemm , Mayrhofen , Tux , Hintertux , Stubai , Sölden , Obergurgl , Ischgl , Obertauern , Livigno , Wolkenstein , Selva , Santa Christina , Sankt Ulrich , Arabba , Colfosco , Canazei , Cortina , Sulden , Gressoney , Cervinia , Kronplatz , Coumayeur , Sestriere , Zermatt , Saas Fee , Grächen , Bettmeralp , Aletsch , Crans Montana , Verbier , Les Collons , Rosswald , Belalp , Samnaun, Serre Chevalier, Vialattea, Val dIsere , La Mongie , Montgenevre , Alpe dHuez , Les Duex Alpes , Sybelles , Tignes , Val dIsere , Les Arcs , La Plagne , Champagny , Courchevel , Meribel , Les Menuires , Val Thorens , La Grave , Oz , Sain Sorlin , Chamonix , Megeve , Flaine , Morzine , Les Portes du Soleil

#15 o_andrzej

  • Użytkownik
  • 1287 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków
Reputacja: 388
+

Napisano 03 czerwiec 2011 - 10:12

Wyświetl postUżytkownik jabol dnia 03 czerwiec 2011 - 08:59 napisał

wrzucenie wszystkich 5 ośrodków do jednego tematu zrobi całość mało czytelną
bo każdy ośrodek z jest warty osobnej relacji
może w wolnej chwili mógłbyś to podzielić ?


Wiesz jaka jest geneza tej relacji. Pisze dla siebie i rodzinnych potomnych jako wspomnienie i umieszczam na "mojej" stronie. O dziwo, czasem sam wracam do moich opisow by jeszcze raz powspominac. Na KN dodalem niejako przy okazji.

Fakt, kazda z tych stacji zasluguje na osobne potraktowanie. Np. taka Monte Rosa. Jezdzenia a jezdzenia. Nawet przez kilka tygodni. A w wolnych chwilach moglbym cos poprawic, ale nie mam uprawnien.

#16 Pit

  • Administrator
  • 3813 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:ZPY
  • Narty:Dynastar Course 178
  • Imię :Piotr
  • Ulubiony stok:Szczyrk
Reputacja: 890
+

Napisano 03 czerwiec 2011 - 19:56

Wyświetl postUżytkownik o_andrzej dnia 03 czerwiec 2011 - 10:12 napisał

Pisze dla siebie i rodzinnych potomnych jako wspomnienie
szkoda że (aż/tylko) ....

A wracając do tematu: super relacja, bardzo dziękuję :uklon2:

Giełda narciarska

Sprzedaj lub kup. Sprawdź!

forum narciarskie, narty, narciarstwo, narciarskie,carving, ski, narty, narty forum, ski-forum, forum narty, dobór nart, ośrodki narciarskie, narciarstwo klasyczne, kaski, freeride, forum narciarskie, artykuły górskie, fotki z gór, gogle narciarskie, urazy, lodowce alpejskie, porady, Tatry, kijki narciarskie, wyjazdy na narty, opinie, stoki narciarskie, Dolomity, skoki narciarskie, orczyki, race, bielizna termiczna, muldy. Porady ekspertów i instruktorów szkół narciarskich. Skala umiejętności narciarskich, kurtki narciarskie, Adam Małysz, buty, zawody, freestyle, dziecko na stoku, zawody Pucharu Świata alpejskiego., wiatr, foki, porady w doborze nart, okulary z filtrem, Beskidy, nauka jazdy na nartach, Podhale, wyciągi, relacje, wiązania narciarskie, rękawiczki narciarskie, kamery, dekalog FIS, śnieg, Sudety, Alpy, górskie wyprawy, Kamil Stoch, portal narciarski, skocznie narciarskie, skipass, wspinaczka, dyskusje narciarskie, kontuzje, opady śniegu, Karkonosze, gondole, ubezpieczenia narciarskie, narty,


#17 jabol

  • Moderator
  • 2024 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:Rossignol 9X
  • Imię :Jan
  • Ulubiony stok:Szczyrk
Reputacja: 469
+

Napisano 08 czerwiec 2011 - 07:52

Wyświetl postUżytkownik o_andrzej dnia 03 czerwiec 2011 - 10:12 napisał

Fakt, kazda z tych stacji zasluguje na osobne potraktowanie. Np. taka Monte Rosa. Jezdzenia a jezdzenia. Nawet przez kilka tygodni. A w wolnych chwilach moglbym cos poprawic, ale nie mam uprawnien.


fajnie by było gdybyś to mógł zrobić
a także dołożyć opisy Twojego skisafari w okolicach Cortiny bo pamiętam że odwiedziłeś wtedy kilka bardzo interesujących ośrodków w Dolomitach

tu pytanie do Administracji,
czy da się tak ustawić konto Andrzeja by mógł edytować własne posty?
Dołączona grafika
pozdrawiam Janusz narciarki i narciarzy, początkujących i zaawansowanych, a także ośrodki narciarskie: Szczyrk , Wisła , Istebna , Ustroń , Zwardoń , Koniaków , Korbielów , Zawoja , Rabka , Zakopane , Bukowina Tatrzańska , Krynica , Karpacz , Szklarska Poręba , Czarna Góra , Tatrzańska Łomnica , Szczyrbskie Jezioro , Stary Smokovec , Jasna , Zell am See , Saalbach , Hinterglemm , Mayrhofen , Tux , Hintertux , Stubai , Sölden , Obergurgl , Ischgl , Obertauern , Livigno , Wolkenstein , Selva , Santa Christina , Sankt Ulrich , Arabba , Colfosco , Canazei , Cortina , Sulden , Gressoney , Cervinia , Kronplatz , Coumayeur , Sestriere , Zermatt , Saas Fee , Grächen , Bettmeralp , Aletsch , Crans Montana , Verbier , Les Collons , Rosswald , Belalp , Samnaun, Serre Chevalier, Vialattea, Val dIsere , La Mongie , Montgenevre , Alpe dHuez , Les Duex Alpes , Sybelles , Tignes , Val dIsere , Les Arcs , La Plagne , Champagny , Courchevel , Meribel , Les Menuires , Val Thorens , La Grave , Oz , Sain Sorlin , Chamonix , Megeve , Flaine , Morzine , Les Portes du Soleil

#18 Pit

  • Administrator
  • 3813 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:ZPY
  • Narty:Dynastar Course 178
  • Imię :Piotr
  • Ulubiony stok:Szczyrk
Reputacja: 890
+

Napisano 08 czerwiec 2011 - 11:09

Wyświetl postUżytkownik jabol dnia 08 czerwiec 2011 - 07:52 napisał

czy da się tak ustawić konto Andrzeja by mógł edytować własne posty?
, tak da się, tylko potrzebuję jego interwencji na Pw, via mail.

Giełda narciarska

Sprzedaj lub kup. Sprawdź!

forum narciarskie, narty, narciarstwo, narciarskie,carving, ski, narty, narty forum, ski-forum, forum narty, dobór nart, ośrodki narciarskie, narciarstwo klasyczne, kaski, freeride, forum narciarskie, artykuły górskie, fotki z gór, gogle narciarskie, urazy, lodowce alpejskie, porady, Tatry, kijki narciarskie, wyjazdy na narty, opinie, stoki narciarskie, Dolomity, skoki narciarskie, orczyki, race, bielizna termiczna, muldy. Porady ekspertów i instruktorów szkół narciarskich. Skala umiejętności narciarskich, kurtki narciarskie, Adam Małysz, buty, zawody, freestyle, dziecko na stoku, zawody Pucharu Świata alpejskiego., wiatr, foki, porady w doborze nart, okulary z filtrem, Beskidy, nauka jazdy na nartach, Podhale, wyciągi, relacje, wiązania narciarskie, rękawiczki narciarskie, kamery, dekalog FIS, śnieg, Sudety, Alpy, górskie wyprawy, Kamil Stoch, portal narciarski, skocznie narciarskie, skipass, wspinaczka, dyskusje narciarskie, kontuzje, opady śniegu, Karkonosze, gondole, ubezpieczenia narciarskie, narty,





Podobne tematy




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych