Skocz do zawartości


Giełda narciarska

Sprzedaj lub kup. Sprawdź!


Pilsko w pierwszy dzień wiosny...


8 odpowiedzi w tym temacie

#1 peregrin

  • Użytkownik
  • 167 Postów:
  • Skąd:Katowice
  • Imię :Maciek
Reputacja: 218
+

Napisano 23 marzec 2010 - 00:36

I znów dopadało trochę śniegu w górach. Styczeń i luty prawie bezśnieżne, a w marcu sypie... Niestety zaraz za śniegiem przyszła potężna odwilż. Temperatury na nizinach sięgają +17C. Cały świat się cieszy, a mnie trochę smutno...

Z Tomkiem "Lochnessem" wybraliśmy się na Pilsko licząc się z faktem, że może to być jedna z ostatnich okazji w tym sezonie by pojeździć beskidzko-pozatrasowo. Powtarzamy mniej więcej naszą trasę z zeszłego roku trochę zbliżoną do trasy Pucharu Pilska sprzed jakiegoś czasu: Pilsko-zjazd do doliny w stronę Tanecznika i Munczolika - podejście na grzbiet - zjazd do Potoku Cebulowego i powrót przez Halę Górową na Miziową. Śniegu dużo, około 140cm w górnych partiach Pilska. Niestety ubywa go w oczach. Dość powiedzieć, że tam gdzie jeszcze rano podchodziliśmy, po południu nie byliśmy już w stanie zjechać.

Warunki do zjazdów i do chodzenia trudne. Dodatkowo gwałtowne ocieplenie powoduje spore zagrożenie lawinowe. Będąc w takich warunkach w Tatrach siedziałbym w schronisku lub poszedł na Krupówki... W Beskidach nic nie powinno nam grozić. Chociaż... Idąc w stronę Tanecznika i trawersując strome, porośnięte lasem zbocze słyszymy w pewnym momencie potężne tąpnięcie - przypominające odgłos walącego się głucho obok nas drzewa. Spoglądamy po sobie z Lochnessem wymownie; o kurde... Las co prawda gęsty, wyjechać nie powinno. Ale odgłos przerażający, wywołujący u każdego zimowego górołaza ciarki na plecach. Hmmmm, zresztą kto to wie. Życie pełne jest "pierwszych razów i przypadków". Co mi z tego, że później w gazetach napiszą, że pierwszy raz w historii wyjechała lawina na porośniętym zboczu Pilska, he, he... Dać się zsunąć na Pilsku - no to byłyby jaja. Wycofujemy się czujnie i dalej już z dużą nieufnością patrzymy na wszystkie strome i odsłonięte stoki. Co chwila zresztą widać same zsuwające się masy mokrego śniegu...

Jazda trudna, foki łachudry przemoczone tak, że można je wykręcać nie trzymają się nart wogóle i o ile na płaskim jeszcze jakoś się idzie, o tyle każde stromsze podejście to ostra walka.

Znów się czegoś nauczyliśmy. Czas pomyśleć nad nowymi patentami na takie warunki - pole ćwiczebne przed wiosennymi Tatrami jak znalazł...

krótka fotorelacja:

Wyjątkowo słoneczna pogoda; niestety bardzo mocno wieje

Dołączona grafika

na słowackim wierzchołku - bardzo lubię widok stąd na Tatry...

Dołączona grafika

Dołączona grafika

...i na Królową

Dołączona grafika

szukamy najstromszego zjazdu z wierzchołka - kierujemy się mniej więcej w stronę Tanecznika...

Dołączona grafika

Dołączona grafika

...i pięknego żlebu z fajnym nastromieniem...

Dołączona grafika

...o, właśnie tego za moimi plecami...

Dołączona grafika

rzadki las i stromy zjazd - czyli to co lubimy w Beskidach najbardziej

Dołączona grafika

Dołączona grafika

trochę lepszy śnieg, pogoda jak dziś, trochę umiejętności skakania i dobry fotograf - oj, można by się polansować :)

Dołączona grafika

druga część zjazdu; teraz jeszcze tylko zjazd przez rzadki las...

Dołączona grafika

Dołączona grafika

...w typowo beskidzkich klimatach...

Dołączona grafika

...i już trzeba kleić foki

Dołączona grafika

ostatnie spojrzenie na trasę naszego zjazdu

Dołączona grafika

mniej więcej w takim terenie zaskoczyło nas potężne "łuuuuuuup" - stęknięcie ciężkich mas śniegu oznaczające rozprężanie się pokrywy - doskonale wiemy co to oznacza...

Dołączona grafika

Ja tam jakoś wybitnie strachliwy nie jestem ale dość szybko opuściliśmy z Tomusiem to niegościnne miejsce

Dołączona grafika

zjeżdżamy do Cebulowego, miejscami las się przerzedza...

Dołączona grafika

...by nad samą doliną, którą płynie potok znów wrócić do nastromienia i zagęszczenia, które w głębokim, mokrym i ciężkim śniegu zmuszało do walki o każdy skręt

Dołączona grafika

I wreszcie na dnie dolinki. Poniższe zdjęcie obrazuje rodzaj śniegu i warunki do zjazdu

Dołączona grafika

szybka herbatka z hałwą i podchodzimy "na czuja" Cebulowym Potokiem...

Dołączona grafika

Dołączona grafika

po bokach co chwila coś się zsuwa...

Dołączona grafika

...by w pewnej chwili wytrawersować w zbocze po lewej stronie i stromym lasem podejść dokładnie pod charakterystyczne skałki znajdujące się przy szlaku z Hali Górowej na Miziową. Tym razem nos nas nie zawiódł :)

Dołączona grafika

temperatura + 15C powoduje, że wszystko jest przeraźliwie ciężkie i mokre, foki nie trzymają pomimo stosowania przeróżnych patentów. Walczymy o każdy metr :)

Dołączona grafika

w końcu dochodzimy na Halę Miziową

Dołączona grafika

nartostrada przejezdna do Hali Szczawiny - dalej już tylko kałuże; wobec czego ostatni odcinek pokonujemy w nieprzejeżdżonym śniegu pod wyciągiem

Dołączona grafika

jeszcze 2 dni temu był tutaj ponad metr śniegu - dwa dni z temperaturą +15C wyrządzają ogromne szkody... Chyba w tym sezonie pozatrasowo już w Beskidach nie pojeździmy...

Dołączona grafika

-----------------------------------------------

Gdyby ktoś chciał pooglądać większe fotki - http://skialpinizm.blogspot.com/2010/03/pi...w-pierwszy.html

pozdrawiam :zab:

#2 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1981 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 166
+

Napisano 23 marzec 2010 - 10:04

piękne ślady któryś z Panów założył... widziałam... zazdroszczę jak cholera!!!! w sumie... nuda.... :) :zab: , bo pięknie jak zawsze i zabawa też przednia... jak to u Was... zawsze... A ja tu na zmarnowanie skazana jestem! :)

Pozdrawiam, Ola

#3 skiman6

  • Użytkownik
  • 619 Postów:
  • Skąd:Wrocław
  • Imię :adam
Reputacja: 31
+

Napisano 23 marzec 2010 - 19:41

...to, to ...jak ustawione...
...te Twoje relacje i zdjęcia, szczerze?- to zawiść mnie zżera, że dla Was jakby od niechcenia te gdzieśtam wypady, dla mnie mogłyby okazać się śmiertelnym przeżyciem...a zdjęcia, jak zwykle, poza konkursem.../z wyjątkiem tego Naszego/...
...nieraz, po jakimś zjeździe własnym, a nadzwyczajnym, już mi się wydaje, że mogę wszystko... i tylko czytając o Waszych wyczynach, to wszystko, to jakże niewiele...
Pozdrawiam- adam
Dołączona grafika

#4 peregrin

  • Użytkownik
  • 167 Postów:
  • Skąd:Katowice
  • Imię :Maciek
Reputacja: 218
+

Napisano 23 marzec 2010 - 23:42

Wyświetl postUżytkownik skiman6 dnia 23.03.2010, 20:41 napisał

...to, to ...jak ustawione...
...te Twoje relacje i zdjęcia, szczerze?- to zawiść mnie zżera, że dla Was jakby od niechcenia te gdzieśtam wypady, dla mnie mogłyby okazać się śmiertelnym przeżyciem...a zdjęcia, jak zwykle, poza konkursem.../z wyjątkiem tego Naszego/...
...nieraz, po jakimś zjeździe własnym, a nadzwyczajnym, już mi się wydaje, że mogę wszystko... i tylko czytając o Waszych wyczynach, to wszystko, to jakże niewiele...
Pozdrawiam- adam


Cześć Adam,

nie przesadzaj - ja jestem zwykły szaraczek; poszukaj w necie na forach skiturowych - tam chłopaki robią zjazdy
o, taki przykład: Alpy, couloir Couturier

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

jak to porównać z jeżdżeniem po Pilsku? :zab:

Czasem w Tatrach mam podobne uczucia; zjeżdżam coś fajnego i trudnego (np. Karb czy Rysy) i wydaje mi się, że zrobiłem coś naprawdę świetnego - a potem w domu czytam, że chłopaki zjeżdżali tam w latach 30-stych na drewnianych nartach bez krawędzi i to szusem (np. Muckebrunn z Karbu)...

Cóż, nie wielkie wyczyny są ważne ale to żeby mieć z tego wszystkiego frajdę :)

pozdrawiam

#5 jabol

  • Moderator
  • 2024 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Narty:Rossignol 9X
  • Imię :Jan
  • Ulubiony stok:Szczyrk
Reputacja: 469
+

Napisano 24 marzec 2010 - 08:20

bez przesady, tak stromo to tam nie jest,
ciekawe że zawsze przy takich zdjęciach fotografowi przekrzywia się aparat
i z normalnego nachylenia robi się o wiele stromiej
mniej więcej tak jak tu:Załączony plik  R0017151b.jpg (143,7 KB)
Ilość pobrań: 18
Dołączona grafika
pozdrawiam Janusz narciarki i narciarzy, początkujących i zaawansowanych, a także ośrodki narciarskie: Szczyrk , Wisła , Istebna , Ustroń , Zwardoń , Koniaków , Korbielów , Zawoja , Rabka , Zakopane , Bukowina Tatrzańska , Krynica , Karpacz , Szklarska Poręba , Czarna Góra , Tatrzańska Łomnica , Szczyrbskie Jezioro , Stary Smokovec , Jasna , Zell am See , Saalbach , Hinterglemm , Mayrhofen , Tux , Hintertux , Stubai , Sölden , Obergurgl , Ischgl , Obertauern , Livigno , Wolkenstein , Selva , Santa Christina , Sankt Ulrich , Arabba , Colfosco , Canazei , Cortina , Sulden , Gressoney , Cervinia , Kronplatz , Coumayeur , Sestriere , Zermatt , Saas Fee , Grächen , Bettmeralp , Aletsch , Crans Montana , Verbier , Les Collons , Rosswald , Belalp , Samnaun, Serre Chevalier, Vialattea, Val dIsere , La Mongie , Montgenevre , Alpe dHuez , Les Duex Alpes , Sybelles , Tignes , Val dIsere , Les Arcs , La Plagne , Champagny , Courchevel , Meribel , Les Menuires , Val Thorens , La Grave , Oz , Sain Sorlin , Chamonix , Megeve , Flaine , Morzine , Les Portes du Soleil

#6 peregrin

  • Użytkownik
  • 167 Postów:
  • Skąd:Katowice
  • Imię :Maciek
Reputacja: 218
+

Napisano 24 marzec 2010 - 08:58

Żleb ma nachylenie ok 60 stopni; dla mnie to baaaaardzo stromo. Dla przykładu ścianka na Kasprowym do Gąsienicy w najstromszym miejscu (zaraz pod stacją) ma około 37 stopni. Możecie mi uwierzyć, że różnica pomiędzy np. 45st a 49st jest naprawdę duża. A co dopiero 60st...

fotki są ze strony znanego słowackiego skialpinisty Miroslava Peto http://climber.skial...ex.php?m=2&vm=4

chciałem tylko pokazać Adamowi, że przy takich gościach to ja jestem amator i że nie o to chodzi co kto zjeżdża ale ile mu to sprawia radochy

pozdrawiam

maciek

#7 skiman6

  • Użytkownik
  • 619 Postów:
  • Skąd:Wrocław
  • Imię :adam
Reputacja: 31
+

Napisano 24 marzec 2010 - 09:46

Wyświetl postUżytkownik jabol dnia 24.03.2010, 8:20 napisał

bez przesady, tak stromo to tam nie jest,
ciekawe że zawsze przy takich zdjęciach fotografowi przekrzywia się aparat
i z normalnego nachylenia robi się o wiele stromiej


Witam
...Janusz, ja nie boję się stromych tras, je je lubię, bo jazda na stromym jest lżejsza...
...w podziwie dla Maćka, chodziło o uznanie śmiałości wyjścia w nieznane, niewytyczone trasy, gdzie nie można do końca określić nawet przebiegu samej trasy... jeśli nie wiesz o czym piszę, spróbuj wyjść poza trasę, w nieznane, bez kontaktu z ratrakowanym narciarstwem, gdzie masz możliwość wyboru, a właściwie masz tych możliwości wiele i ...wybierz...a jak wybrałeś, to sam będziesz mógł po chwili ocenić. Ja się nie boję stromego, znanego, widocznego, ja mam opory przed wyborem w nieznanym terenie i podziwiam tych, którzy pokonują te opory i jadą...
...a i nieraz na wytyczonej i uprawianej trasie warunki nas zaskakują...narzekamy na kamienie, mchy i takie tam trudności... poza trasą mchy się nie liczą...
Pozdrawiam-adam
Dołączona grafika

#8 HisToriA

  • Użytkownik
  • 573 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Imię :Kasia
Reputacja: 5
+

Napisano 24 marzec 2010 - 11:20

Maćku!
Piękna relacja... jak balsam na moje obecne samopoczucie...
Planowałam jeszcze wyjazd w tamte strony, ale na razie dochodzę do siebie po drobnym zabiegu chirurgicznym, a nadchodząca wiosna, choć nie powiem, bardzo przyjemna, martwi, że kiedy będzie już ze mną ok., to śnieg będę mogła zobaczyć tylko na tak fantastycznych zdjęciach, jak te, które pokazałeś.
Powiało tak cudną aurą... Zamarzyło mi się, zatęskniło... Bardzo żałuję, że tyle czasu trzeba czekać, by móc znowu zobaczyć taki pejzaż.

Zazdroszczę też w jakimś sensie umiejętności i odwagi.
Moja umiejętność jazdy na nartach na pewno nie pozwoliłaby na takie wyprawy. W tej sytuacji (i przy tej świadomości) nie ma co nawet mówić o odwadze wychodzenia poza trasy (bo byłaby to zwyczajna głupota)... a przecież - co widać choćby na Twoich zdjęciach - świat pozatrasowy jest tak czarujący, tak urokliwy... To ogromne szczęście: móc podziwiać go osobiście...

Pozdrawiam Cię serdecznie, dziękując raz jeszcze za tę chwilę radości i zachwytu, jakich doświadczyłam dzięki Twojej relacji...
:)

#9 peregrin

  • Użytkownik
  • 167 Postów:
  • Skąd:Katowice
  • Imię :Maciek
Reputacja: 218
+

Napisano 24 marzec 2010 - 14:55

Cześć,

Kasia, bardzo dziękuję za miłe słowa

Wyświetl postUżytkownik KaBeSz dnia 24.03.2010, 12:20 napisał

Planowałam jeszcze wyjazd w tamte strony, ale na razie dochodzę do siebie po drobnym zabiegu chirurgicznym,


3mam kciuki za szybki powrót do formy :zab:

Wyświetl postUżytkownik KaBeSz dnia 24.03.2010, 12:20 napisał

Moja umiejętność jazdy na nartach na pewno nie pozwoliłaby na takie wyprawy. W tej sytuacji (i przy tej świadomości) nie ma co nawet mówić o odwadze wychodzenia poza trasy (bo byłaby to zwyczajna głupota)... a przecież - co widać choćby na Twoich zdjęciach - świat pozatrasowy jest tak czarujący, tak urokliwy... To ogromne szczęście: móc podziwiać go osobiście...


Myślę, że każdy średnio jeżdżący narciarz po pewnym przestawieniu się i pewnym czasie "adaptacji" bez problemu może (a nawet powinien! :)) zapuszczać się poza trasę. Trzeba tylko wykazać się pewna porcją determinacji i rzeczywiście czasem trzeba zacisnąć zęby żeby wrócić do miejsca, z którego się zaczęło wycieczkę

Pozdrawiam i jestem zawsze chętny (gdyby ktoś chciał spróbować) do zabaw poza trasą na Pilsku czy w Szczyrku

maciek




Podobne tematy




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych