Dziś spędziłem cały dzień na szukaniu boksa na dach. Mieliśmy załatwiony, ale nie oglądnięty wcześniej. Dziś przyszedł czas na odbiór. Jak pan otworzył szopkę i zobaczyłem tył skrzyneczki wzniosłem oczy w niebo i poprosiłem: spraw, aby nie pasował, bo gdyby pasował i byśmy go wzięli każda kontrola policyjna była by nasza. Ja po prostu nie wiedziałem, że w 1969 roku robili już boxy i drukowali na nie w ilościach hurtowych takie piękne kolorowe nalepki.
Prośby zostały wysłuchane, nie pasował,
Skończyło się dobrze. Mamy piękny Thule, taki odlotowy, otwierany na wszystkie strony, gdzie narty wejdą bez problemu, buty też i Joleczka się przez noc jazdy przekima.
No to narta
di
Oczywiście nie jedziemy teraz, tylko ok. 14-15
Użytkownik jabol edytował ten post 23 kwiecień 2010 - 12:29













