CYTAT(KaBeSz @ 23.02.2010, 21:36)
CYTAT(paszczak72 @ 20.12.2009, 11:16)
za "balsam" na zmęczone oczy niech posłuzy poniższy link -zdjęcia z grudnia ubiegłego roku...
http://www.alpinforu...49e2e0da016bc7e
rzeczywiście... balsam....
.. z przyjemnością bym tam wróciła....
było cudnie!
i ja ciekawa jestem Twojej relacji
Kasiu i Piotrze,własnie zastanawiałem sie od dłuższego czasu nad relacją z wyjazdu (już drugiego do Saalbach) ponieważ z tego ośrodka pojawiły się ostatnio już wspaniałe relacje własnie Kasi i Funcarvinga ale jednak postanowiłem skreslić parę zdań...ośrodek jest juz znany sporej ilości forumowiczów,z własnych wyjazdów ale także z opisów na forach.To że nalezy on do ścisłej czołówki austriackich ośrodków narciarskich,zarówno pod względem ilości i połączenia oraz przygotowania tras narciarskich,najnowocześniejszej infrastruktury,świetnej bazy noclegowej jest faktem znanym.Powoduje to jednak że w wysokim sezonie a zwłaszcza w terminach typowo feryjnych ośrodki takie przyciągają niezliczone rzesze narciarzy praktycznie z całej europy co sprawia że i tam czasami pojawiają się kolejki do wyciągów a na trasach robi się tłoczno.Mam porównanie ponieważ byłem tam w marcu 2008r i było zdecydowanie mniej ludzi niż teraz no ale biorąc pod uwagę termin lutowy mozna sie było tego spodziewać.Zaznaczam jednak że tragedii nie było w porównaniu do naszych rodzimych warunków i poza pierwszym dniem w niedzielę kiedy to jeszcze chyba zjechali jednodniowi narciarze potem było juz zdecydowanie lepiej.
Podróż z Sosnowca rozpoczeta gdzieś koło 2 w nocy upłyneła bez niespodzianek na trasie: Bielsko B.-Cieszyn-Ołomuniec-Brno-Znojmo-Tuln-Krems ( niestety tu był jeden problem ze znalezieniem stacji gdzie mozna było by kupić winietkę przed zjazdem na autostrade A1,kupiona w końcu przed Krems na stacji Shella), autostrada A1-Salzburg-Bad Raichenhal-Lofer-Saalfelden-Maischofen-Viehhofen (miejsce docelowe).W dniu przyjazdu w sobotę objęcie apartamentu (schludnie i bez zastrzeżeń)kupno karnetów na dolnej stacji kolejki Schonleitenbahn i relaks po podróży.W pierwszym dniu i przez pozostałe trzy kolejne, z samego rana wita nas przepiękne słoneczko,błękit nieba i lekki mrozik więc jest kolejny powód do dobrego samopoczucia .W pierwszym dniu ujeżdzamy stoki wokół górki Wildenkarkogel,przez czerwone na Asitz'u kierujemy sie w stronę Leogang gdzie jakis czas bawimy sie na niebieskiej 88 wzdłuż gondolki w Leogangu która zapamiętałem z pierwszego wyjazdu z tego że zawsze,nawet po całym dniu nie jest zjeżdzona i zawsze jest nieżle przygotowana.Wogóle niebieskie trasy z których większość zasługiwała na kolor pośredni pomiędzy niebieskim a czerwonym najbardziej odpowiadały mojej towarzyszce dla której to jest drugi sezon na nartach i na takich trasach najlepiej sie czuła.Dlatego też odpuścilismy sobie bardziej ambitne trasy po drugiej stronie doliny zostając na łatwiejszej prawej stronie (patrząc od wjazdu w dolinę)i na tej bardziej nasłonecznionej miło spędzaliśmy czas.Lewą strone doliny pamiętam i miło wspominam ze swojego pierwszego wyjazdu-za kilka lat będę starał sie tam jeszcze wrócić.W kolejne dni robiliśmy sobie wycieczki na sam koniec doliny do Lengau przez Saalbach i Hinterglemm najfajniej sie bawiąc na trasach 22,32,34,46,56,57,65,62,64 i wspomniana 88.Korzystaliśmy najczęściej z wyciągów Schonleiten 6er,Magic 6er,wspaniała Panorama 6er,Bernkogel seeselbahn (fajna trasa 46 ale troche stare trzy osobowe krzesło przy którym lubia sie robic kolejki) oraz Hasenauerkopfl 8er,Spieleck Sesselbahn ,Hochalm Sesselbahn.W te cztery pierwsze dni koło wczesnego popołudnia robiliśmy sobie przemiłe sjesty na wystawionych przed ładnie położonymi knajpkami leżaczkach co bardzo odpowiadało mojej pani .Do domu wracalismy tak zmęczeni że na inne atrakcje w zasadzie nawet nie mieliśmy siły.W 5 i 6-ty dzień pogoda się troszke popsuła ale nie była złą,raz chmurki,raz słonko ale pogoda pomimo tego że była zmienna nie była zła,dopiero w ostatni dzień pogoda naprawde sie popsuła,było pochmurno,mgliście,dość silne opady śniegu ( w nocy spadło ok.20 cm świeżego śniegu) i warunki były dośc utrudnione ponieważ robiło sie sporo muld z tego kopnego sniegu .Jazda do godz. 14-tej,przebranie na parkingu,szybki posiłek i w droge do domu.
Reasumując musze stwierdzić że wyjazd należał do bardzo udanych bo dopisała pogoda,trasy były świetne i cieszę sie że bardzo sie podobało mojej "lepszej połowie" która wróciła stamtąd zachwycona,w pełni zaszczepiona bakcylem narciarstwa (choc to juz stało sie chyba juz w zeszłym roku).Jedynym niemiłym akcentem na tym wyjeździe jak dla mnie były nowe buty które dopiero tam wypróbowałem i niestety w trzecim dniu gryzłem prawie kijki z bólu-zycie uratowały mi moje stare Salomony które na szczęście ze soba zabrałem i spokojnie komfortowo dojeździłem w nich do końca.Buty to Nordica SpeedMachine 12-super komfortowe w stopie czyli tam gdzie zawsze miałem problemy,nawet po pierwszym dniu jazdy twierdziłem że chyba pierwszy raz aż tak dobrze dobrałem buty- niestety na drugi dzień okazało się że buty bardzo mocno trzymają pięty i uciskaja mi wystające kości na piętach-konieczne stało sie odbarczanie ale to juz temat na inna duskusję.Nasuwa sie tu jednak bardzo cenna rada dla wszystkich a mianowice aby NIGDY ale to NIGDY nie zabierać ze soba na taki dłuższy alpejski (choc nie tylko tam) intensywny wyjazd jednej jedynej pary nowych nie wypróbowanych butów narciarskich ponieważ istnieje realne zagrożenie zmarnowania sobie (a przez swoje marudzenie także innym)długo oczekiwanego wyjazdu. Ośrodek Skicirkus jak najbardziej polecam choć proponowałbym jednak jego odwiedzenie w styczniu a najbardziej na początku marca z powodów które wymieniłem na początku tej przydługawej relacji.Zapomniałem dodać że w środę czyli w środku naszego tam pobytu w ramach wykupionego SalzburegerSuperSki Card (dopłata 10,5 €) zrobilismy sobie wycieczke do Kaprun na lodowiec Kitzsteinhorn-piękna pogoda,świetny śnieg,stosunkowo nie za duzo ludzi i przepiekne widoki-ja juz tam nie raz bywałem ale dla mojej pani była to pierwsza wizyta na tak wielkich wysokościach...
ps.w najbliższym czasie postaram sie wkleić jakieś fotki tylko najpierw musze sie pomordować żeby je pozmniejszać...
--------------------
Pozdrawiam,Mariusz
Saalbach 13-20.02.2010 r
Rozpoczęty przez paszczak72, 04 mar 2010 17:44
2 odpowiedzi w tym temacie
#3
Napisano 04 marzec 2010 - 20:03
... i znów z ogromnym sentymentem powspominałam... 
DZIĘKUJĘ!
Zdjęcia obejrzę z ogromną przyjemnością
Naprawdę musisz zmniejszać? Ja swoje wklejałam (do ok. 2 MB), a forum samo zmniejszało
; sądzę, że i Ty możesz podobnie... Może się mylę? Po prostu sprawdź.
Bardzo cenna wydaje mi się Twoja uwaga o butach.
Sama tego nie doświadczyłam, ale ostatnio moja bardzo miła znajoma przechodziła potworne męczarnie: nowe buty, długi wyjazd i przeraźliwy ból kostek... Nie do pozazdroszczenia!
I jeszcze jedno.
Pamiętam, że też zastanawiałam się, czy warto opisywać to, co inni opisali tak pięknie...
Myślę jednak, że każdy z nas trochę inaczej postrzega, odczuwa, przeżywa.. - warto się tym dzielić, by czytający mogli z tych wypowiedzi wybrać to, co ich zainteresuje.
Trzeba by tylko pomyśleć, jak uniknąć bałaganu (może skleić wszystkie tematy poświęcone wyjazdom w dane miejsce w jednym roku?)... Ale o to niech już się martwią moderatorzy
DZIĘKUJĘ!
Zdjęcia obejrzę z ogromną przyjemnością
Naprawdę musisz zmniejszać? Ja swoje wklejałam (do ok. 2 MB), a forum samo zmniejszało
Bardzo cenna wydaje mi się Twoja uwaga o butach.
Sama tego nie doświadczyłam, ale ostatnio moja bardzo miła znajoma przechodziła potworne męczarnie: nowe buty, długi wyjazd i przeraźliwy ból kostek... Nie do pozazdroszczenia!
I jeszcze jedno.
Pamiętam, że też zastanawiałam się, czy warto opisywać to, co inni opisali tak pięknie...
Myślę jednak, że każdy z nas trochę inaczej postrzega, odczuwa, przeżywa.. - warto się tym dzielić, by czytający mogli z tych wypowiedzi wybrać to, co ich zainteresuje.
Trzeba by tylko pomyśleć, jak uniknąć bałaganu (może skleić wszystkie tematy poświęcone wyjazdom w dane miejsce w jednym roku?)... Ale o to niech już się martwią moderatorzy
Użytkownik KaBeSz edytował ten post 04 marzec 2010 - 20:11
Podobne tematy
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych










