Skocz do zawartości


Giełda narciarska

Sprzedaj lub kup. Sprawdź!


Zawody Skiforum Czarny Groń 20 02 2010


  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć
2 odpowiedzi w tym temacie

#1 Tadeusz T

  • Użytkownik
  • 400 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź
  • Narty:Dynastar Legend 4800, Head isl
Reputacja: 8
+

Napisano 26 luty 2010 - 00:00

Cześć! :thumbsup:
To obiecane małe sprawozdanie z zawodów Skiforum (gigant).
Wyjazd w czwartek do Szczyrku, na spotkanie z Aniukiem i Rosą. Spotykamy się na Skrzycznem przed 15. Parę razy Zjeżdżamy FISem, a potem trawersując Małe Skrzyczne dojeżdżamy do Polany Skrzyczeńskiej i Soliska. Bardzo sympatyczny sposób, na przeniesienie się na wieczorne jazdy na Golgocie i "siódemce".

Piątek
Rano przenoszę się do Czarnego Gronia (niewielki ośrodek za Andrychowem w Beskidzie Małym).
Do wieczora usiłuję jeszcze czegoś się nauczyć. Im później, tym na stoku więcej osób naprawdę doskonale jeżdżących. Patrząc na współzawodników coraz częściej zastanawiam się "co ja tutaj robię".

Sobota
Rano szybko na stok, parę zjazdów, odbieram numer startowy, oglądam trasę. Praktycznie tylko 2-3 bramki mocniej podkręcone, reszta ustawiona na pełny gaz. Oglądając pierwszych zawodników jadących dużą część "na jajo" i widząc jak się im ześlizgują narty, dochodzę do idiotycznego, jak się okazało wniosku, by jechać w pozycji otwartej, ale w miarę czysto na krawędzi.
Start! Jadę za daleko od bramek, mimo starań wpadam w ześlizgi, no i za wysoka pozycja!!!. Zjeżdżam pewnie, ale czas koszmarnie długi. Jednak trzeba na jajo!!!! :thumbsup:
Drugi przejazd po tej samej trasie, ze spooorymi bandami. Dalej za daleko od tyczek! Dalej za mało jaja i za dużo pozycji otwartej! Dalej za dużo ześlizgu! Jednak jest sporo lepiej. Mimo porytej trasy mam czas krótszy o prawie 1,5 sekundy. :thumbsup:
Szkoda że nie udało się potrenować chociaż jeden dzień na bramkach. Trzeba było zapłacić frycowe...
I tak na 42 startujących facetów zająłem 33 miejsce.
http://www.skiforum....?t=29803&page=2
(post 1)
Zaraz po drugim przejeździe zbieram numery startowe, dzięki czemu zostałem uwieczniony na filmie :thumbsup:
http://www.skiforum....?t=29745&page=2
Post 46 "Uwaga dyrekcja przy pracy!" :thumbsup:

O 16 ogłoszenie wyników i rozdanie nagród.
O 18 wieczorna jazda w doborowym towarzystwie.
Z wyciągu obserwuję przejazd Maniaka. To nieprawda - tak nie da się jeździć, to jest niemożliwe.
Dla obejrzenia na żywo, tego jednego przejazdu warto było przejechać pół Polski!!!!

Niedziela
Od rana do 14 jazda w doborowym towarzystwie.
Między innymi
Mitek zjeżdża na nartach - baletkach.
Mitek i niżej podpisany zjeżdżają śmigiem synchronicznym na ołówkach :thumbsup:
Mitek na Salomonach 212 cm i ja na Fiszerach 195 cm.

Podsumowanie
Fantastyczna impreza.
W końcu poznałem wiele osób, które znałem tylko wirtualnie.
Wszyscy kochają narty. Wszyscy byli przesympatyczni. No i wszyscy jeździli jak diablice i szatani. Naprawę, aż miło było popatrzeć!!!!

Tadek

PS.
Mitek! Dziękuję! Fajnie że jest ktoś taki jak TY

PS 2
Żałujcie, że nie byliście!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Użytkownik Tadeusz T edytował ten post 26 luty 2010 - 00:08

Tadek
Forum narciarskie kochamnarty :-))

#2 Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 1910 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Narty:Różne
  • Imię :Mitek
Reputacja: 271
+

Napisano 26 luty 2010 - 00:32

Cześć

Wyświetl postUżytkownik Tadeusz T dnia 26.02.2010, 1:00 napisał

PS.
Mitek! Dziękuję! Fajnie że jest ktoś taki jak TY

PS 2
Żałujcie, że nie byliście!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Wcale, że nie! Bo ktos taki jak Ty tworzy dopiero takich jak ja.
Dzieki Tadziu....
Zdałeś szczerą i prawdziwą relację ale o paru rzeczach zapomniałeś.
W dniu zawodów pogoda była parszywa (radość oczywiście bo malo ludzi na stoku - to oczywiste). Niestety w drugim przejeździe zaczęło trochę przeginać. Spadek temperatury połączony z marzonącym na goglach deszczem uczynił drugi przejazd dość konkretną zabawą. Każdy kto przedarł sie po tych dziurach do mety zasługuje na wielkie uznanie (nie jest mi dane - nie odważyłem się bez rozgrzewki) a kto poprawił czas z pierwszego jest chyba kosmitą. Stawka była naprawdę niezła a narty gubili najlepsi nawet na mocno skręconym sprzęcie. Poziom jadących w porównaniu z zeszłym rokiem był zdecydowanie wyższy w każdej z kategorii.
Najpiekniejsze jednak jest to, że praktycznie organizatorami byli wszyscy. Opieka nad trasą, rozdzialanie nagród, wydawanie i zbieranie numerów, przygotowanie imprezy końcowej a nawet obsługa czasu były realizowane prze osoby przypadkowe, które w danym momencie w danym miejscu sie znalazły. Wszyscy po prostu zaanagazowali sie w zabawę i dzięki temu poszło sprawnie i szybko.
Wspaniały przykład samoorganizacji.
Dzięki wszystkim jeszcze raz.
Nikt niczego nie dzielił ani nie tworzył barier - wszyscy byli razem i razem organizowali sobie fajną zabawę - i o to chodzi.
Pozdro

#3 marecki

  • Użytkownik
  • 569 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Z gór
  • Narty:HEAD
  • Imię :Marek
  • Ulubiony stok:Blisko Domu
Reputacja: 167
+

Napisano 26 luty 2010 - 09:52

Byłem na pierwszych zawodach w zeszłym sezonie i również zabawa była przednia :thumbsup: Cieszę się że i w tym roku wszystko się udało.
Mitek jak zwykle skormny :thumbsup: ale podejrzewam że to Jego i Maniaqa największa zasługa :thumbsup:

Pozdrawiam Marek




Podobne tematy




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych