Katschberg - Aineck (1650 - 2220 m n.p.m.)
Strona internetowa ośrodka narciarskiego w Austrii:
http://www.katschberg.at/de/
Trasy: 70 km, czarne – 10, czerwone – 50, niebieskie – 10
Byliśmy tam w piątkę podczas tygodniowego pobytu narciarskiego. Wyjazd w sobotę około godziny 11. Przyjazd na miejsce około 19.
Jechaliśmy przez Czechy, nie przez Słowację. Następnie St. Polten, Linz, Salzburg i kolejno autostradą A 10 na St. Michael. Tam też mieszkaliśmy na pierwszym piętrze. Okazało się pózniej że nasi dobroczyńcy są rolnikami i prowadzą BIO-gospodarstwo. . Coś niesamowitego.
Jedliśmy im jajka ( tak żółte ostatni raz widziałem w 1979 roku, jeszcze za tych dobrych czasów).
Wszystko BIO-EKO.
Jedliśmy też biały ser z mleka krowiego, posypany szczypiorkiem i z czosnkiem. Piliśmy zsiadłe mleko od krów które mieszkały na dole zaraz obok nas.
Generalnie były tam kury, świnki i krowy. Podczas naszego pobytu jedna z nich się ocieliła i dzieci mogły zobaczyć pierwszy raz noworodka, cielaka
Warunki mieszkaniowe idealnie, każdy pokój ze swoją łazienką, wspólna kuchnia, tv, zmywarka. Full opcja jednym słowem.
Jak nadmieniłem mieszkaliśmy w St .Michael. Miejscowość jest położona około 4 kilometrów od stoków : Aineck (2 220 m n.p.m.) i Tschaneck (2 030 m n.p.m.)
Oraz 50 kroków od ośrodka Grosseck-Speiereck, który opiszę w innym temacie, a który jest kilkanaście razy ciekawszy niż Katschi.
Zresztą bardzo dużo jest dziwnych opinii na temat Katschberga w naszej sieci. Postaram się kilka spraw wyjaśnić i naprostować, bo wydaje mi się że kilka osób z kilku osób robi sobie balona, w sensie naciąga ich.
W tym temacie skupię się jak pisałem na ośrodku Katschi, ale na wstępie zaznaczam że o niebo lepiej jest tuż obok tj. w Grosseck-Speiereck.
Dlaczego tego wcześniej się z sieci nie dowiedziałem, nie wiem. Mniejsza z tym.
Wracam do tematu.
Naszą jazdę rozpoczęliśmy tradycyjnie w niedzielę. Tak około 4 godzin, klasyczny rozruch. Oczywiście inni chcieli więcej hahahaha.
Startowaliśmy od góry Tschaneck, nie wiem dlaczego , ale uznaliśmy że tak będzie lepiej.
Dużo narciarskich samochodów, ale po godzinie 12 wszyscy się "rojechali" na stokach i kolejek zero. Słonko, piękne trasy, mrozik i bardzo dobry śnieg, rewelacyjny.
W poniedziałek również zaliczyliśmy tę stronę ośrodka czasami spoglądając na druga stronę czyli na Anieck, który zostawiliśmy sobie na czwartek.
Jedna uwaga: najlepiej jest mieszkać dokładnie w miejscowości St. Michael. I to pod każdym względem, również cenowym.
Nie polecam(jak sugerują ludzie w internecie) mieszkania ani w St. Margarethen ani w Katschberghöhe. Lipa, słabe połączenia oraz strasznie drogo i nic ciekawego.
Wszędzie blisko jest natomiast z St. Michael.
Stoki od strony Tschaneck są przede wszystkim czerwone, krótkie, łagodne w miarę, wręcz czasem niebieskie. Są dwie kanapy, z tym że 90 % ludzi startuje z tej przy jednej czarnej trasie i rano jest tam tłok. Pózniej już jest luzik. Czarna trasa, jest czerwoną trasą, dość łatwą i nie wiem dlaczego, ale najwięcej tam jest narciarzy którzy jadą pługiem lub leżą. Dziwne.
Oprócz dwóch kanap są orczyki które są usytuowane po lewej stronie stojąc twarzą do stoku.
Tam są najlepsze warunki narciarskie i najlepszy śnieg. Wiadomo dlaczego.
Nikt nie chce jezdzić orczykami. I bardzo dobrze !!! Dla mnie tam był raj i tyle
Trasy zadbane, wyratrakowane, krótkie bardzo. U góry jest jedna knajpa z bardzo dobrym jedzeniem. Z parkingów pod sam stok dostaniemy się darmowym transportem: ciągnik plus wagonik dla narciarzy. Jezdzi non-stop więc można stawać bardzo daleko od samego wyciągu.
Powrót też bajka, ciągnikiem
Jest też jazda nocna w poniedziałki i czwartki od godziny 19-22. Po dość płaskiej trasie, dwójce. Odradzam, szkoda czasu. Sprawdziliśmy z ciekawości i tyle.
Teraz zapraszam Was na drugi stok tego ośrodka, czyli Anieck.
Można się na niego dostać z dwóch stron, od strony Katschberghöhe, wjazd kanapą 3 osobową lub od strony St. Margarethen, co jest jedną wielką masakrą. Niestety znowu ściema w sieci pokutuje.
I ja się naciąłem, przeczytałem że na Anieck dostanę się najłatwiej od strony właśnie St. Margarethen. Podjechaliśmy około 9.
Startuje się kanapą 2 osobową. Kolejka na około 35 min. Masakra!! Podobno tak tylko rano, jednak masakra.
To dopiero początek. Okazuje się że dalej na górę jest orczyk
Totalna paranoja, poczułem się jak w Polsce. Jadę godzinę by wsiąść do gondoli, która jedzie 8 min.
Ona powinna być na dole, a nie na samej górze. Dobra nic to. Jesteśmy na Anieck, sam szczyt. Zmęczony jestem strasznie, choć ani razu jeszcze nie zjechałem
Podczas wjazdu widzimy cały czas słynną nartostradę 6 kilometrów, niebieska, szeroka. Ale nie zdecydowaliśmy się zjechać z niej teraz, bo na dole czeka oczywiście kanapa, a pózniej orczyk. O zgrozo.
Jezdzimy więc w górnej części Aniecka na czerwono, całkiem miło. Ale nudno jak nie wiem co. W tym momencie dochodzi do mnie że ten cały Anieck to wielka, marketingowa lipa
Wpadamy na pomysł by zjechać w drugą stronę trasą numer 11 gdzie ?? Tak tak dokładnie z powrotem do Tschaneck , by sobie pojezdzić normalnie jak ludzie. Czyli wracamy tam gdzie zaczęliśmy. Oczywiście i tak musimy się dostać do Aniecka bo po jego stronie mamy KochamnartyBus.
Wracamy na kanapie 3 osobowej na szczyt Aniecka by zjechać sobie nartostradą już do auta i do domu.
A że to jest nartostrada, szeroka, długa i niebieska , to na niej byli :
-wszystkie szkółki,
-sami początkujący narciarze,
-członkowie bitwy pod Grunwaldem,
-powracający niemieccy żołnierze z pod Moskwy,
-Alibaba i 40 zbójów,
-siedmiu wspaniałych,
-kot w butach i sam nie wiem kto jeszcze !
Po tym zjezdzie wskoczyłem do samochodu w zapiętych nartach, odpaliłem go i szybko i odjechaliśmy. Tyle nas tam widziano.
Nie polecam tej strony ośrodka, zdecydowanie. Za to druga strona jest całkiem ok. Bardzo mi się podobała. Natomiast cały ośrodek pod nazwą
Katschberg nie umywa się do ośrodka o którym u nas się nie wspomina, a mianowicie Grosseck-Speiereck który jest położony jakieś 4 km obok a który opiszę w następnej części.
Zdjęcia dodam gdy powrócę do domu. Na tę chwilkę wrzucę troszkę obrazków pomocniczych.
jazda_nocna.jpg (86,91 KB)
Ilość pobrań: 64 jazda nocna, dokładnie ta trasa niebieska
karnet_1.jpg (282,96 KB)
Ilość pobrań: 62 karnecik
karnert_2.jpg (213,7 KB)
Ilość pobrań: 56 karnecik rewers
Załączone pliki
-
mapka_o_rodka.jpg (201,84 KB)
Ilość pobrań: 55 -
kinderwelt_gr.jpg (115,58 KB)
Ilość pobrań: 49 -
armatki_inne_.jpg (70,65 KB)
Ilość pobrań: 39












