Skocz do zawartości



Pewnego razu w Tatrach...


7 odpowiedzi w tym temacie

#1 peregrin

  • Użytkownik
  • 138 Postów:
  • Skąd:Katowice
  • Imię :Maciek
Reputacja: 177
+

Napisano 17 luty 2010 - 15:55

Cześć,

czasem udaje się taki dzień, kiedy wszystko wychodzi; są góry, słońce, dobry śnieg i świetne zjazdy. Jeżeli jeszcze akcja dzieje się w Tatrach, a za towarzysza masz najlepszego przyjaciela, to czego można chcieć więcej...

Jako, że przyszło mi spędzać tydzień za biurkiem, "ku pokrzepieniu serc" relacja z jednego z takich właśnie dni

--------------------------------------------------------------------------------------------------

Pomimo przeróżnych niesprzyjających okoliczności (1 kwietnia komuś spodobał się mój sprzęt - ja wam dam złodziejaszki!!!) udało się spędzić bardzo miłą kwietniową, tatrzańską niedzielę; oto krótka relacja:

Start o 4.40 poszedł rutynowo i bez przygód meldujemy się o 7.00 w Kuźnicach. 45min spacerek na rozgrzewkę na Goryczkową i wyciągiem wyciągamy się na Kasprowego. Przysposabiamy się wysokogórsko i pędzimy granią w stronę Świnicy.

Dołączona grafika

Po drodze wchodzę na Pośredni (Marcin trawersuje dołem, no bo przecież jeszcze się najeździ…),

Dołączona grafika

szybki zjazd i już jesteśmy razem na Świnickiej Przełęczy. W planie mamy zjazd żlebem z przełęczy do Zielonego Stawu ale przełęcz zamknięta jest nawisem oddzielającym nas od żlebu. Hmmmm, trzeba będzie skakać z nawisu… Miała być przygoda to i jest. Marcin pierwszy (no bo starszy i doświadczenie życiowe ma pokaźniejsze) sprawnie pokonuje nawis i robi pierwsze szusy po całkiem stromej górnej części żlebu.

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Teraz ja, spięty jak agrafka podchodzę do nawisu, szybki skok, trzy energiczne wygięcia całkiem przecież sporego ciała i już jestem obok pana M. Śnieg w żlebie twardy jak beton bo jak mówili spotkani taternicy ponoć rankiem wyjechała lawina i wszystko miękkie wywiozła. Faktycznie po kilku chwilach wjeżdżamy w całkiem spore lawinisko.

Dołączona grafika

Dwa łyki herbaty z termosu i zasuwamy przez śnieżne pola w stronę Kościelca i przełęczy Karb. Po drodze Marcin zafascynowany zjazdem ze Świnickiej wymyśla, że idziemy na Kościelec. Dochodzimy do połowy ściany; ja wymiękam bo jestem cienki Bolek, M idzie dalej... Dochodzi trochę poniżej szczytu i za moment zjeżdżamy północną ścianą (wzdłuż szlaku) na Karb.

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Tam urządzamy Gubałówkę; herbatka, opalanko, batonik, opalanko, herbatka, opalanko itd. Rozentuzjazmowani piękną pogodą podchodzimy raz jeszcze na północną Kościelca, co by zakosztować zjazdu już na lekko (plecaki zostały na Karbie). Szybki zjazd, dwie wywrotki, trochę zabawy i jesteśmy z powrotem na Karbie. Herbatka i zabieramy się za realizację drugiego (no bo Kościelec był ponadplanowy) z celów naszego wyjazdu: zjazdu z Karbu na Czarny Staw. Marcin jak przystało na senior-managera jedzie pierwszy.

Dołączona grafika

I dobrze bo wjeżdża na jakieś zalodzone pole lodowe i zalicza 50-metrowy zsuw. Ale, że jeździ z wszystkich znanych mi osób najlepiej na nartach – radzi sobie; jakimś ekwilibrystycznym ruchem hamuje i za chwilę jedzie już normalnie dalej. Tyle, że bardziej w lewo :hysterical:

Dołączona grafika

Ja jadę od razu po lewej więc mam duuuuużo łatwiej.

Dołączona grafika

Po kilku minutach jesteśmy na dole i z bananami na twarzach pędzimy do Murowańca. Szybka Cola, narty na plecy i biegusiem na Karczmisko. Tam zakładamy narty i zjeżdżamy nartostradą do Kuźnic. W domu melduję się o 23.30. Było fajnie

Udział wzięli M&M czyli

Marcin (Kwaśny)

Dołączona grafika

i Maciej (Peregrin) - na tle Świnickiej Przełęczy

Dołączona grafika

pozdrawiam

#2 Pazur

    TOEG

  • Użytkownik
  • 422 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja: 71
+

Napisano 17 luty 2010 - 16:14

witam,

Opis + foty = czuję, że byłem z Wami.
Tylko dlaczego mnie tam nie ma?

Peregrin, dawaj więcej !!!

Pazur

#3 Guest_pytek 23_*

  • -->
  • GUESTS

Napisano 17 luty 2010 - 17:18

Generalnie brakuje mi slow by opisac to co czuje czytajac Twoje relacje i ogladajac zdjecia.Wyciagacie z narciarstwa to co kreci mnie najbardziej-totalna wolnosc.

#4 peregrin

  • Użytkownik
  • 138 Postów:
  • Skąd:Katowice
  • Imię :Maciek
Reputacja: 177
+

Napisano 17 luty 2010 - 21:39

Wyświetl postUżytkownik pytek 23 dnia 17.02.2010, 18:18 napisał

Wyciagacie z narciarstwa to co kreci mnie najbardziej-totalna wolnosc.


Ha! No to przesiadaj się na skitury, a zjedziesz z większości miejsc jakie sobie tylko wymyślisz!

Jeżeli kręci Cię tego typu przygoda narciarska to polecam Ci bardzo forum skiturowe (skitury.fora.pl), które jest niezłą skarbnicą wiedzy na temat sprzętu, zjazdów, szkoleń, tras etc.

To bardzo miłe, kiedy twoje relacje z wyjazdów stają się dla kogoś inspiracją i zachętą. Chyba o to przecież chodzi :hysterical:

pozdrawiam

#5 Guest_pytek 23_*

  • -->
  • GUESTS

Napisano 17 luty 2010 - 22:02

Wyświetl postUżytkownik peregrin dnia 17.02.2010, 22:39 napisał

Wyświetl postUżytkownik pytek 23 dnia 17.02.2010, 18:18 napisał

Wyciagacie z narciarstwa to co kreci mnie najbardziej-totalna wolnosc.


Ha! No to przesiadaj się na skitury, a zjedziesz z większości miejsc jakie sobie tylko wymyślisz!

Jeżeli kręci Cię tego typu przygoda narciarska to polecam Ci bardzo forum skiturowe (skitury.fora.pl), które jest niezłą skarbnicą wiedzy na temat sprzętu, zjazdów, szkoleń, tras etc.

To bardzo miłe, kiedy twoje relacje z wyjazdów stają się dla kogoś inspiracją i zachętą. Chyba o to przecież chodzi :hysterical:

pozdrawiam

Jak sie gnije w szarej jak d....pa Anglii to troche trudno ze skiturowaniem.A i narciarzy tu brak.Poki co zostane przy narciarstwe zjazdowym.

#6 peregrin

  • Użytkownik
  • 138 Postów:
  • Skąd:Katowice
  • Imię :Maciek
Reputacja: 177
+

Napisano 17 luty 2010 - 22:34

Wyświetl postUżytkownik pytek 23 dnia 17.02.2010, 23:02 napisał

Wyświetl postUżytkownik peregrin dnia 17.02.2010, 22:39 napisał

Wyświetl postUżytkownik pytek 23 dnia 17.02.2010, 18:18 napisał

Wyciagacie z narciarstwa to co kreci mnie najbardziej-totalna wolnosc.


Ha! No to przesiadaj się na skitury, a zjedziesz z większości miejsc jakie sobie tylko wymyślisz!

Jeżeli kręci Cię tego typu przygoda narciarska to polecam Ci bardzo forum skiturowe (skitury.fora.pl), które jest niezłą skarbnicą wiedzy na temat sprzętu, zjazdów, szkoleń, tras etc.

To bardzo miłe, kiedy twoje relacje z wyjazdów stają się dla kogoś inspiracją i zachętą. Chyba o to przecież chodzi :hysterical:

pozdrawiam

Jak sie gnije w szarej jak d....pa Anglii to troche trudno ze skiturowaniem.A i narciarzy tu brak.Poki co zostane przy narciarstwe zjazdowym.


A nie, nieeeee! Nie wymiguj się. Mam paru znajomych skiturowych angoli. Szkocja jest pod tury super. Co więcej, mam nawet znajomego holendra - a tam, to już kompletnie plaskato (1/4 kraju poniżej poziomu morza, he, he).

pozdrawiam

#7 Guest_pytek 23_*

  • -->
  • GUESTS

Napisano 17 luty 2010 - 23:08

Szkocja to chyba wylacznie na skitury bo baza wyciagowa to mnie raczej nie powalila.Fakt jeden z moich znajomych skiturowal nawet w Lake District odleglym od mojego miejsca zamieszkania ok 100km wiec niby jest gdzie.No ale to plany na nastepny sezon...

#8 Tadeusz T

  • Użytkownik
  • 400 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Łódź
  • Narty:Dynastar Legend 4800, Head isl
Reputacja: 8
+

Napisano 01 marzec 2010 - 16:58

OOO!!!
Jest i o Karbie :thumbsup:
Super!

Będę miał 1000 pytań, ale jak już będę wiedział na 100% , że jadę :thumbsup:
Tadek
Forum narciarskie kochamnarty :-))




Podobne tematy




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych