Skocz do zawartości


Giełda narciarska

Sprzedaj lub kup. Sprawdź!


Jak się bawią chłopaki na śląsku


27 odpowiedzi w tym temacie

#1 peregrin

  • Użytkownik
  • 167 Postów:
  • Skąd:Katowice
  • Imię :Maciek
Reputacja: 217
+

Napisano 16 luty 2010 - 17:56

Cześć,

pomyślałem, że zamieszczę relację napisaną na potrzeby forum skiturowego; może komuś spodoba się trochę inne spojrzenie na narciarstwo i (jak pisał KubaR) nawróci się na skiturową stronę mocy.

A na skiturach czasem wystarczy tylko wyjść za próg...

----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Podniosłem wczoraj oczy znad klawiatury i zerknąwszy przez okno poczułem bolesne ukłucie Ducha Przygody.
No tak, czas zmontować ekipę.
30min hot line i jest już po wszystkim.
Zabrałem się za pakowanie plecaka…

Godz. 22.00 startujemy.

Silna, 6-osobowa ekipa forumowa w skład której wchodzą zarówno przedstawiciele autochtonicznej frakcji sląskiej, jak i goście z zagranicy. Ale Zagłębiaków na szczęście jest mniej. Jest jeszcze GOPR, Bez-nart-ny Marcin - Operator Sprzętu Foto, no i spiritus movens większości debilnych pomysłów czyli ja.
Celem naszym jest jeden z największych europejskich pomników ludzkiej głupoty – czyli Hałda Skalny leżąca na terenie KWK „Bolesław Śmiały” w Łaziskach Górnych.

Szybka przebiórka na parkingu wciśniętym gdzieś w post-industrialne opuszczone budynki i już za moment szóstka cieni przemyka się partyzancko przez las w kierunku Góry. Za moment kleimy już foki i ziuuuuu.

Pierwsze podejście jest rekonesansowe. Czujemy się jak pierwsi ludzie na Marsie. Z jednej strony przysadziste, pionowe kominy Elektrowni Łaziska, z drugiej rozbudowany moloch kopalni „Bolesław Śmiały”. Dookoła światła miast; Tychy, Łaziska, Mikołów, gdzieś w oddali Katowice… Porywisty wiatr, czerwone opary i migoczące gwiazdy. Istna Kraina Mordor.

Na piku szybki biwak, zdjęcie fok, dopinka i startujemy w świeży puch na najstromszej, północnej ścianie, opadającej w stronę lasu.

Gromkie „Jazdaaaaa Chopy!!!” idzie w noc i ruszamy! Jazda na nartach przy odgłosach leżącej u stóp, stale fedrującej kopalni jest czymś nieprawdopodobnym; brrrrrrr, piiiiiiii, piiiiiiiiii, brrrrrrrrrr, piiiiiiiii – repertuar skrzypnięć, trzasków i huków jest bardzo szeroki. Świeży śnieg miejscami 30cm, pióropusze białego i kilka spektakularnych gleb.

Na dole wrzeszczymy z zadowolenia. Powtarzamy akcję trzy razy i o godzinie 00.00 zarzadzamy odwrót.

Poniżej krótka fotorelacja:

pierwszy kontakt z naszą Górą

Dołączona grafika

trawersujemy w stronę zachodniej grani mijając jakieś nieuprzejme tabliczki

Dołączona grafika

KWK „Bolesław Śmiały” durś fedruje

Dołączona grafika

podejście zachodnią granią

Dołączona grafika

wreszcie, wśród oparów i wyziewów dochodzimy do podszczytowego plateau

Dołączona grafika

krótki biwak na obszernym szczycie. W lecie jest tu nawet staw…

Dołączona grafika

widok na Łaziska i w oddali Tychy

Dołączona grafika

l’equipe

Dołączona grafika

narada na szczycie

Dołączona grafika

przygotowania do zjazdu

Dołączona grafika

pierwszy etap zjazdu; ekipa dociera na wierzchołek południowy

Dołączona grafika

szaleńczy zjazd północną ścianą, w dole doskonale widoczna szczelina brzeżna

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Na dole przybijamy piątki, przestawiamy buty w tryb WALK i rura do samochodu. W domu o 01.00.

udział wzięli, światłem niżej podpisani (od prawej): Marecki, "poke : )", AvantaR, Kwaśny, Peregrin i Bez-nart-ny Marcin (za obiektywem)

Dołączona grafika

A gruba durś fedruje brrrrrrr, piiiiiiii, piiiiiiiiii, brrrrrrrrrr, piiiiiiiii……………

pozdrawiam

Użytkownik peregrin edytował ten post 16 luty 2010 - 17:58


#2 Guest_pytek 23_*

  • -->
  • GUESTS

Napisano 16 luty 2010 - 18:28

Musze przyznac,ze coraz czesciej zastanawiam sie nad rozpoczeciem skiturowej przygody.Akcja tak jak wasza tylko poteguje te mysli.Dzieki wielkie za ta relacje.

#3 kiedar

    ..i..

  • Użytkownik
  • 1771 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja: 243
+

Napisano 16 luty 2010 - 19:09

Pomysł, jego realizatorzy, relacja i fotki :hysterical:
Żegnam!

#4 peregrin

  • Użytkownik
  • 167 Postów:
  • Skąd:Katowice
  • Imię :Maciek
Reputacja: 217
+

Napisano 16 luty 2010 - 19:12

Wyświetl postUżytkownik pytek 23 dnia 16.02.2010, 19:28 napisał

Musze przyznac,ze coraz czesciej zastanawiam sie nad rozpoczeciem skiturowej przygody.Akcja tak jak wasza tylko poteguje te mysli.Dzieki wielkie za ta relacje.


Dzięki. Bardzo polecam Ci ten rodzaj narciarstwa, szczególnie kiedy lubisz odmieniać słowo "wolność" przez wszystkie przypadki :hysterical:

Jeżeli będziesz potrzebował jeszcze jakiejś motywacji - daj znać. Mam sporo relacji z różnych skiturowo-tatrzańskich akcji - to coś jeszcze wrzucę

pozdrawiam

#5 kiedar

    ..i..

  • Użytkownik
  • 1771 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja: 243
+

Napisano 16 luty 2010 - 19:15

Wyświetl postUżytkownik peregrin dnia 16.02.2010, 19:12 napisał

Wyświetl postUżytkownik pytek 23 dnia 16.02.2010, 19:28 napisał

Musze przyznac,ze coraz czesciej zastanawiam sie nad rozpoczeciem skiturowej przygody.Akcja tak jak wasza tylko poteguje te mysli.Dzieki wielkie za ta relacje.


Dzięki. Bardzo polecam Ci ten rodzaj narciarstwa, szczególnie kiedy lubisz odmieniać słowo "wolność" przez wszystkie przypadki :hysterical:

Jeżeli będziesz potrzebował jeszcze jakiejś motywacji - daj znać. Mam sporo relacji z różnych skiturowo-tatrzańskich akcji - to coś jeszcze wrzucę

pozdrawiam



Nie czekaj na zdanie Pytka, tylko wrzucaj. Ja bedę z niecierpliwością i zaciekawieniem czekał na następne relacje.

Pozdrawiam
Żegnam!

#6 Pazur

    TOEG

  • Użytkownik
  • 422 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja: 71
+

Napisano 16 luty 2010 - 19:32

Witam,
Wielki szacun za pomysł z górką w Łaziskach !!!
Niby nic, ale pomysł nocnej eskapady - jak widać na fotkach - magiczny!

Pozdrawiam
Pazur

#7 peregrin

  • Użytkownik
  • 167 Postów:
  • Skąd:Katowice
  • Imię :Maciek
Reputacja: 217
+

Napisano 16 luty 2010 - 19:32

Wyświetl postUżytkownik kiedar dnia 16.02.2010, 20:15 napisał

Wyświetl postUżytkownik peregrin dnia 16.02.2010, 19:12 napisał

Wyświetl postUżytkownik pytek 23 dnia 16.02.2010, 19:28 napisał

Musze przyznac,ze coraz czesciej zastanawiam sie nad rozpoczeciem skiturowej przygody.Akcja tak jak wasza tylko poteguje te mysli.Dzieki wielkie za ta relacje.


Dzięki. Bardzo polecam Ci ten rodzaj narciarstwa, szczególnie kiedy lubisz odmieniać słowo "wolność" przez wszystkie przypadki :hysterical:

Jeżeli będziesz potrzebował jeszcze jakiejś motywacji - daj znać. Mam sporo relacji z różnych skiturowo-tatrzańskich akcji - to coś jeszcze wrzucę

pozdrawiam



Nie czekaj na zdanie Pytka, tylko wrzucaj. Ja bedę z niecierpliwością i zaciekawieniem czekał na następne relacje.

Pozdrawiam



Ok, ale boję się, że Was zanudzę, he, he

No to na dobry początek jeszcze jedna akcja hałdziana:

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Zachęceni obiecaną przez Kolegę Maidena aroniówką, sytymi zjazdami i wieczną sławą wybraliśmy się mocną ekipą na hałdę Szarlota.

Po skompletowaniu drużyny i dotarciu o 22.00 do malowniczej miejscowości Rydułtowy okazało się, że chyba nie wszystko pójdzie po naszej myśli.

Stróż, zamiast łagodnego kolegi, okazał się być zawziętym maniako-służbistą, wobec czego za radą naszego przewodnika Maidena zmuszeni byliśmy przemykać w pełnym zaciemnieniu przez parkingi pełne TIR-ów i innych dziwnych pojazdów.

Pierwsze podejście na Szarlotę w nieprzetartym śniegu poszło gładko i już po chwili szykowaliśmy się do zjazdu.
Zdecydowaliśmy się na zjazd żlebem schodzącym z hałdy w kierunku N/NW. Warunki do zjazdu jak i warunki do robienia zdjęć były ciężkie.
Otuchy dodawali nam przyglądający się nam z niekłamanym zdziwieniem kierowcy TIR-ów, czekający całą noc na załadunek węgla.

Po zjeździe krótka euforia, wyborny smak aroniówki made in Kolega Maiden i zabieramy się za drugie podejście.
Ponieważ za pierwszym zjazdem przeoraliśmy żleb aż do czarnego żużlu, zdecydowaliśmy się na zjazd porośniętym drzewami stokiem z prawej strony. I był to dobry wybór bowiem warunki okazały się całkiem fajne.

Kilka szybkich zjazdów z pagórków moreny czołowej i już za chwilę szóstka cichociemnych postaci przemykała wśród TIR-ów w stronę zaparkowanych konspiracyjnie samochodów by o 02.00 zameldować się w domu.

Krótka fotorelacja:

rzut oka na schowany we mgle wierzchołek Szarloty i na nasz żleb:

Dołączona grafika

pierwsze podejście

Dołączona grafika

KWK Rydułtowy-Anna odpowiedzialna za efekty dźwiękowe przy zjeździe; po lewej początek Szarloty

Dołączona grafika

szczytujemy 10m pod szczytem (no bo Szarlota to naprawdę gorąca laska jest, pali się bez przerwy i wyziewy piekielne zapodaje)

Dołączona grafika

rozpoczynamy zjazd…

Dołączona grafika

Dołączona grafika

…tylko po to, żeby za moment podejść znowu i zjechać po raz drugi (konkurs: co autor światłem chciał powiedzieć)

Dołączona grafika

Dołączona grafika

wracamy przez pagórki moreny czołowej…

Dołączona grafika

…na widok których chłopaki nie byli w stanie powstrzymać się od zjazdu

Dołączona grafika

i ziuuuuuuuuuuu

Dołączona grafika

wreszcie docieramy do ostatniego zjazdu prowadzącego na parking pełen TIR-ów i ich kierowców…

Dołączona grafika

…którym to dostarczyliśmy bezpłatnej i kulturalnej rozrywki (ciekawe czy robili zakłady kto glebnie)

Dołączona grafika

udział wzięli (od lewej): Iras, Peregrin, Maiden, Kwaśny, Poke i tradycyjnie już Bez-Nart-Ny Marcin za obiektywem.

Dołączona grafika

Podsumowując: zjazd z Szarloty jest dużym przeżyciem metafizyczno-estetycznym i zgodnie uważamy, iż każdy pełnokrwisty śląski chop powinien go zakosztować.

Trudności zjazdu żlebem porównałbym do zjazdu z Karbu. W pewnych chwilach jest rzeczywiście stromy, stosunkowo wąski, a trudności potęguje świadomość, że każda gleba kończy się szuraniem dupą po czarnym żużlu znajdującym się bezpośrednio pod śniegiem.

I na zakończenie; Bez-Nart-Ny mówi, że zdjęcia z uwagi na warunki wyszły kiepsko – ale że warto wrzucić je na forum „jako dowod, ze są spiracje, ze jest duch walki i korona śląska padnie jeszcze tej zimy ;-) „

pozdrawiam

#8 Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 1910 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Narty:Różne
  • Imię :Mitek
Reputacja: 271
+

Napisano 16 luty 2010 - 19:33

Cześć

Genialny pomysła zasługuj.ący na miano narciarstwa prze dużę "N".
Peregrin zawsze ma fajne pomysły.
Pozdro

#9 kiedar

    ..i..

  • Użytkownik
  • 1771 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
Reputacja: 243
+

Napisano 16 luty 2010 - 22:58

Kurcze tu każda fota się nadaje do naszego konkursu. Taka konkurencja, aż strach się bać swoją fotke wystawić :hysterical:

A w temacie tematu - jesteście niesamowicie Pozytywnie Zakręceni i to mi się podoba ogromnie (pasja, żart, wolność i odrobina szaleństwa) GRATULUJE !!!

Użytkownik kiedar edytował ten post 16 luty 2010 - 22:59

Żegnam!

#10 peregrin

  • Użytkownik
  • 167 Postów:
  • Skąd:Katowice
  • Imię :Maciek
Reputacja: 217
+

Napisano 16 luty 2010 - 23:27

Dzięki. Z podobnych klimatów - od jakiegoś czasu ujeżdżam trasy w Szczyrku "po zamknięciu" i cały czas bardzo mnie to bawi :hysterical:

A zaczęło się w styczniu, mniej więcej tak:

---------------------------------------------------------------------------------

Jak tylko dowiedzieliśmy się, że urwała się lina na Golgocie spakowaliśmy manatki i popędziliśmy do Szczyrku. Wszak taka okazja nie zdaża się często.
Wyciąg nie działa ale chłopaki z GAT dalej naśnieżają ostro i ratrakują.
Efekt jest taki, że każdy zjazd to zjazd po perfekcyjnym sztruksie na całkowicie pustym stoku. Aż chce się foczyć!
Czasem nawet do 20.00 działają światła i nie trzeba zjeżdżać przy księżycu i latarce
Wyciąg nie działa już drugi tydzień, a ja wczoraj byłem już po raz szósty chyba - i jutro pewnie też pojadę. Wczoraj na deser było jeszcze Małe Skrzyczne i rześkie -21C...

Baaaardzo polecam na popołudniowe wypady (np. 17.00 wyjazd, 22.00 w domu)

kilka nocnych impresji z ostatnich zjazdów z czołówką na kasku:

Dołączona grafika

ach, ten perfekcyjny sztruksik...

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Szczyrk pod stopami

Dołączona grafika

Pozdrawiam i zachęcam do nocnej jazdy!

PS. Golgota już działa. Ale tylko do 20.00 :lusterko:

Użytkownik peregrin edytował ten post 16 luty 2010 - 23:29


#11 isia123

  • Użytkownik
  • 298 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:Łódź/Pabianice
  • Narty:FISCHER RC4 Competition Pro
  • Imię :Paulina
  • Ulubiony stok:wszędzie tam, gdzie bezpiecznie
Reputacja: 41
+

Napisano 17 luty 2010 - 08:10

Brak mi słów. Rewelacja!
Zdjęcia piękne! Co tam konkurs :hysterical:
Pozdrawiam.

#12 AdamSlask

    Nadworny Fotograf

  • Junior-Mod
  • 1418 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Pawłowice
  • Narty:Atomic GS9, Salomon Streetracer 600
  • Imię :Adam
  • Ulubiony stok:pusty i dobrze przygotowany
Reputacja: 530
+

Napisano 17 luty 2010 - 09:47

NIESAMOWITE!

Dzięki tej relacji dowiedziałem się, że 2km od domu mam podobne "drapacze chmur" :hysterical:
Jeszcze raz gratuluję pomysłu, realizacji i przepięknych zdjęć!

Silesia Superior!



#13 skiman6

  • Użytkownik
  • 619 Postów:
  • Skąd:Wrocław
  • Imię :adam
Reputacja: 31
+

Napisano 17 luty 2010 - 10:21

Piękne zdjęcia i niecodzienny wybór na zajęcia nocne...Gratuluję i pomysłu i chęci...zwłaszcza tych chęci, by odejść od monitora/telewizora i zostawić znajomych w kinie, knajpie lub na kanapie...
Pozdrawiam
Dołączona grafika

#14 Ewa

  • Użytkownik
  • 585 Postów:
  • Płeć:Nie powiem
Reputacja: 25
+

Napisano 17 luty 2010 - 10:30

Nie mogę się napatrzeć....zdjęcia z klimatem, aż ciary przechodzą....BRAWO CHOPY!!! :hysterical:

#15 peregrin

  • Użytkownik
  • 167 Postów:
  • Skąd:Katowice
  • Imię :Maciek
Reputacja: 217
+

Napisano 17 luty 2010 - 10:31

Cześć

dzięki, coś trzeba robić w śnieżne wieczory - a jak to mówią, na bezrybiu i rak ryba...

Kiedys miałem znajomego, który ćwiczył karate. Najtrudniejsze, mówił w treningu karate jest to, żeby wyjść z domu na trening, he, he :hysterical:

pozdrawiam

Użytkownik peregrin edytował ten post 17 luty 2010 - 10:37


#16 Mitek

    zwykły narciarz

  • Użytkownik
  • 1910 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Narty:Różne
  • Imię :Mitek
Reputacja: 271
+

Napisano 17 luty 2010 - 10:44

Cześć

Wyświetl postUżytkownik peregrin dnia 17.02.2010, 11:31 napisał

Cześć

dzięki, coś trzeba robić w śnieżne wieczory - a jak to mówią, na bezrybiu i rak ryba...

Kiedys miałem znajomego, który ćwiczył karate. Najtrudniejsze, mówił w treningu karate jest to, żeby wyjść z domu na trening, he, he :hysterical:

pozdrawiam

To jest najtudniejsze w każdym treningu ale jak juz zachorujesz to jakos idzie.
Brawo Peregrin jeszcze raz za pomysły i za realizacje.
Pozdrawiam najserdeczniej

#17 skiman6

  • Użytkownik
  • 619 Postów:
  • Skąd:Wrocław
  • Imię :adam
Reputacja: 31
+

Napisano 17 luty 2010 - 10:45

Wyświetl postUżytkownik peregrin dnia 17.02.2010, 11:31 napisał

Cześć


Najtrudniejsze.... jest to, żeby wyjść z domu...., he, he :hysterical:

pozdrawiam


...to właśnie
Dołączona grafika

#18 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1981 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 166
+

Napisano 10 marzec 2010 - 07:08

trafiłam na ten posty przez zupełny przypadek... i całe szczęście!!! Maciek & team genialne! Te śląskie jak armagedon! :thumbsup:

Maciek... ja jestem z zagranicy... jak będę w Sosnowcu, to zabierzecie mnie na drapacz chmur? :thumbsup: Tylko sprzętu nie mam, ale mogę w butach narciarskich wchodzić... :thumbsup:

I dlaczego Marcin jest bez nartny???

Pozdrawiam, Ola

#19 peregrin

  • Użytkownik
  • 167 Postów:
  • Skąd:Katowice
  • Imię :Maciek
Reputacja: 217
+

Napisano 10 marzec 2010 - 07:47

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 10.03.2010, 8:08 napisał

Maciek... ja jestem z zagranicy... jak będę w Sosnowcu, to zabierzecie mnie na drapacz chmur? :thumbsup: Tylko sprzętu nie mam, ale mogę w butach narciarskich wchodzić... :thumbsup:



Jasne - ale to już chyba w przyszłym sezonie jak będzie nowy śnieg :thumbsup:

Mam co prawda pomysł, żeby w lecie pozjeżdżać z hałd po żużlu ale zobaczymy...

Co do sprzętu: Ja czasem na hałdy używam swoich starych zjazdówek tzw. "żużli" - bo lepszych mi szkoda. I wtedy podchodzę normalnie w butach

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 10.03.2010, 8:08 napisał

I dlaczego Marcin jest bez nartny???


Marcin, który był z nami na hałdzie nie jeździ po prostu na nartach - co nie przeszkadza mu chodzić często z nami po Tatrach (z buta lub na rakietach) i zjeżdżać na d...e z różnych dziwnych miejsc. Zjechał już w ten sposób np. z Rysów :thumbsup:

pozdrawiam

#20 Osetia

    "Królowa Trolka"

  • Administrator
  • 1981 Postów:
  • Płeć:Kobieta
  • Skąd:SO
  • Narty:Heady biało-czerwone i Volki z paniusią
  • Imię :Trolka
  • Ulubiony stok:odkryty i nieodkryty, ale pokryty białą warstwą tego na eś
Reputacja: 166
+

Napisano 10 marzec 2010 - 14:53

Wyświetl postUżytkownik peregrin dnia 10.03.2010, 7:47 napisał

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 10.03.2010, 8:08 napisał

Maciek... ja jestem z zagranicy... jak będę w Sosnowcu, to zabierzecie mnie na drapacz chmur? :thumbsup: Tylko sprzętu nie mam, ale mogę w butach narciarskich wchodzić... :thumbsup:

Jasne - ale to już chyba w przyszłym sezonie jak będzie nowy śnieg ;)

Mam co prawda pomysł, żeby w lecie pozjeżdżać z hałd po żużlu ale zobaczymy...

Co do sprzętu: Ja czasem na hałdy używam swoich starych zjazdówek tzw. "żużli" - bo lepszych mi szkoda. I wtedy podchodzę normalnie w butach

Wyświetl postUżytkownik Osetia dnia 10.03.2010, 8:08 napisał

I dlaczego Marcin jest bez nartny???


Marcin, który był z nami na hałdzie nie jeździ po prostu na nartach - co nie przeszkadza mu chodzić często z nami po Tatrach (z buta lub na rakietach) i zjeżdżać na d...e z różnych dziwnych miejsc. Zjechał już w ten sposób np. z Rysów :D

pozdrawiam


to ja się zapisuję... pojednanie śląsko-zagłębiowskie będzie i moja zasługą... :thumbsup: :thumbsup: , zresztą urodziłam się w Tychach, to lusssss :thumbsup: :zab: , mam stare narty jeszcze proste i nie zawaham się ich użyć! czekam na nowy śnieg i wypad na hałdę!!!!
dzięki.

A Marcina zwyczajnie narty nie kręcą czy jest "po przejściach" i ich unika?

Ola

Użytkownik Osetia edytował ten post 10 marzec 2010 - 14:55





Podobne tematy




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych