Myslę, że tak właśnie jest w wiekszości wypadków.
Uprawianie sportów wysokiego ryzyka polega zazwyczaj na pewnej umowie osób sobie bliskich i sytuacja w której byłoby realizowane bez akceptacji wydaje sie chora. Z ryzyka jakie sie z tym wiąże zdawac sobie powinni sprawę wszyscy zainteresowani.
Myslę, że bardzo często z ryzyka uprawiania narciarstwa nie zdaje sobie sprawy tak naprawdę nikt z osób z otoczenia narciarza łącznie z nim samym i stąd mój post, w tym akurat temacie, który traktuje jako krzyk-apel.
Pozdro
Użytkownik Mitek edytował ten post 16 luty 2010 - 11:36











