Atomic D2 race sl
#1
Napisano 06 luty 2010 - 12:59
Przy okazji dłuższego pobytu w Austrii miałem okazję potestować trochę sprzętu,głównie a w zasadzie wyłącznie narty z grupy race-zarówno sl jak i rc/gs.
W ostatnim dniu wziąłem po długim namawianiu przez autriackiego kolegę "po fachu" tytułowe D2 race sl.Narty nowe,po jednym serwisie,przygotowane do jazdy.Kąty 97/0,5 na całej długości.Stok przygotowany,twardo,pod koniec dnia nawet bardzo,z miejscami zlodzonymi.
Od razu napiszę ,że spośród wszystkich nart na których miałem okazję pojeździć w czasie tego wyjazdu te odstają od pozostałych i to bardzo wyraźnie.Powaliły mnie na kolana,dlatego tu publicznie odwołuję wszystkie złe słowa jakie napisałem lub powiedziałem pod adresem firmy atomic.
Po prostu rewelacja.
Od pierwszego do ostatniego skrętu.W krótkim,nawet bardzo krótkim skręcie dają wrażenie stabilności,bez żadnych obaw można się wyłożyć głęboko-nawet jak trafisz na lód,utrzymają zadany tor bez żadnego uślizgu.Dlatego najwyższa ocena za trzymanie krawędzi.
Inicjacja skrętu łatwa,zmiana krawędzi bardzo szybka.Dzięki szerokiej piętce i sprężystości tych nart zacieśnianie skrętu jest wzorcowe,nawet na bardzo stromym stoku dociśnięta narta poprowadzi pod stok,a przy zmianie krawędzi odda energię do następnego skrętu.
Myślę że zastosowanie drewnianego rdzenia na całej dłudości narty daję pozytywne rezultaty,narta jest bardzo stabilna,odpowiednio sztywna,a ramiona D2 dociskają ją na całej powierzchni styku ze śniegiem.
Pomimo małej długości(testowałem 155 cm)nie było problemu w długim skręcie,co często jest wadą innych slalomek.Prowadzą się pewnie,bez problemu przechodzą z długiego w krótki i na odwrót.
Rozstawałem się z nimi nie bez żalu,z mocnym postanowieniem że wykorzystam każdą nadażającą się okazję żeby jeszcze na nich pojeździć,zanim dokonam odpowiedniego zakupu.....
#4 Guest_pytek 23_*
Napisano 06 luty 2010 - 16:31
Użytkownik filinator dnia 6.02.2010, 13:59 napisał
Przy okazji dłuższego pobytu w Austrii miałem okazję potestować trochę sprzętu,głównie a w zasadzie wyłącznie narty z grupy race-zarówno sl jak i rc/gs.
W ostatnim dniu wziąłem po długim namawianiu przez autriackiego kolegę "po fachu" tytułowe D2 race sl.Narty nowe,po jednym serwisie,przygotowane do jazdy.Kąty 97/0,5 na całej długości.Stok przygotowany,twardo,pod koniec dnia nawet bardzo,z miejscami zlodzonymi.
Od razu napiszę ,że spośród wszystkich nart na których miałem okazję pojeździć w czasie tego wyjazdu te odstają od pozostałych i to bardzo wyraźnie.Powaliły mnie na kolana,dlatego tu publicznie odwołuję wszystkie złe słowa jakie napisałem lub powiedziałem pod adresem firmy atomic.
Po prostu rewelacja.
Od pierwszego do ostatniego skrętu.W krótkim,nawet bardzo krótkim skręcie dają wrażenie stabilności,bez żadnych obaw można się wyłożyć głęboko-nawet jak trafisz na lód,utrzymają zadany tor bez żadnego uślizgu.Dlatego najwyższa ocena za trzymanie krawędzi.
Inicjacja skrętu łatwa,zmiana krawędzi bardzo szybka.Dzięki szerokiej piętce i sprężystości tych nart zacieśnianie skrętu jest wzorcowe,nawet na bardzo stromym stoku dociśnięta narta poprowadzi pod stok,a przy zmianie krawędzi odda energię do następnego skrętu.
Myślę że zastosowanie drewnianego rdzenia na całej dłudości narty daję pozytywne rezultaty,narta jest bardzo stabilna,odpowiednio sztywna,a ramiona D2 dociskają ją na całej powierzchni styku ze śniegiem.
Pomimo małej długości(testowałem 155 cm)nie było problemu w długim skręcie,co często jest wadą innych slalomek.Prowadzą się pewnie,bez problemu przechodzą z długiego w krótki i na odwrót.
Rozstawałem się z nimi nie bez żalu,z mocnym postanowieniem że wykorzystam każdą nadażającą się okazję żeby jeszcze na nich pojeździć,zanim dokonam odpowiedniego zakupu.....
Wszystko fajnie,ale szczerze kupilbys je mimo wielu zlych doswiadczen z serwisowaniem Atomicow?Zmieniac taka narte co sezon czy dwa to jednak kosztowna sprawa.
#5
Napisano 06 luty 2010 - 19:58
Wg. serwismana z St. Jakob bardzo się atomic pod tym względem zmienił wraz z wprowadzeniem drewna jako rdzenia narty.
Co do krawędzi-no cóż,albo zmienili producenta,albo to wszystko co się mówi o miękkości tych w atomicu to mit,bo wytwórcą jest ta sama fabryka co u dynastara,fischera,heada,elana,rossi,volkla,stoeckli czy salomona
http://www.metalldeu...m/en_index1.htm
proszę kliknąć w odnośnik "references"
Użytkownik filinator edytował ten post 06 luty 2010 - 20:02
#6
Napisano 13 kwiecień 2010 - 20:53
Największy problem z serwisowaniem atomica polegał na wyprowadzeniu ślizgów po kilkukrotnym ostrzeniu krawędzi.
Wg. serwismana z St. Jakob bardzo się atomic pod tym względem zmienił wraz z wprowadzeniem drewna jako rdzenia narty.
Co do krawędzi-no cóż,albo zmienili producenta,albo to wszystko co się mówi o miękkości tych w atomicu to mit,bo wytwórcą jest ta sama fabryka co u dynastara,fischera,heada,elana,rossi,volkla,stoeckli czy salomona
http://www.metalldeu...m/en_index1.htm
proszę kliknąć w odnośnik "references"
Kolego ziomku co do producenta to masz racje jest ten sam tylko powiedz mi dlaczego najdłużej krawędzie wytrzymują w Hed lub Volkl , byc może te firmy wymagają troszkę więcej od producenta ... aha i nie jest to moja subiektywna ocena
#7
Napisano 14 kwiecień 2010 - 14:27
Atomic miał opinię złą,głównie ze względu na grubość krawędzi,a nie twardość.Jak chcesz rozpatrywać przydatność sprzętu tylko pod tym względem proponuję wersje rent bez względu na firmę,tam będziesz miał bruby ślizg,grubą krawędź,narty na lata.
Ps. bez względu na to czy ostrzysz narty codziennie,czy tylko okazjonalnie,planujesz ślizg czy nie,żywot narty określa się na około 100 dni na śniegu,potem można jak najbardziej na niej jeździć,tylko trzeba przestać od niej oczekiwać.
#10
Napisano 22 wrzesień 2010 - 22:46
Użytkownik bajer dnia 22.09.2010, 22:48 napisał
Nie jestem pewien, ale sprobuje. Atomic (mialem w rekach SL9 i SL11) ma wyrazniej wezsze krawedzie niz przecietnie biorac inne narty. Dobrych kilka dzisiatek mm mniej. Latwo sprawdzic porownujac np. Fischera i Atomica z tej samej polki. Wg. moich organoleptycznych obserwacji (ostrzylem m.in. osobiscie SL9 Atomica i Race SC Fischera) krawedz Atomica jest duzo bardziej miekka, choc i Fischer nie jest mistrzem twardosci. Ostrzac wielokrotnie rozne narty dosc dobrze jestem w stanie ocenic twardosc krawedzi. No wiec Atomic ma bardzo miekkie krawedzie. Nie jest to wada, wymaga czestych, ale i szybszych ostrzen, ale tak wlasnie jest. Natomiast niewatpliwa wada krawedzi Atomica jest ich waskosc. Starczy ich na mniej ostrzen. Sa waskie na szeroskosc, ale, byc moze, takze na grubosc. "Wyprowadzenie slizgow" to w zargonie ich przygotowanie do jazdy. Nie da sie tego poprawnie zrobic, gdy zabraknie krawedzi (na szeroskosc i grubosc) po kilku ostrzeniach i szlifowaniach od spodu (tzw. robienie bazy). Zabraknie stali.
#11
Napisano 23 wrzesień 2010 - 09:23
Pozd.
Użytkownik bajer edytował ten post 23 wrzesień 2010 - 09:25
#12
Napisano 23 wrzesień 2010 - 09:29
ja myślę że należy też brać pod uwagę sposób użytkowania tych nart. Jeśli jezdzisz zawodowo, tyczki itd. a zakup nart masz ze swojego budżetu, to warto sprawę przemyśleć, jeśli zaś jest to jazda rekreacyjna, choć nawet na wysokim poziomie, to przecież nie rozsypią Ci się te narty po dwóch ostrzałkach
I śmiało możesz je brać. Ja bym brał za samą szatę graficzną.....zawsze mi się podobały
Z wiekiem spada zapotrzebowanie na zysk, a rośnie popyt na święty spokój...
#13
Napisano 23 wrzesień 2010 - 11:38
Użytkownik Łysy dnia 23.09.2010, 0:25 napisał
Witam
A możesz sie rozwinąć Łysy to mówisz o krótkiej żywotności ślizgu czy jak wyżej o krawędziach, chętnie poczytam.
Pozdrawiam
#14
Napisano 23 wrzesień 2010 - 11:56
Użytkownik bajer dnia 23.09.2010, 11:23 napisał
No to cos sie musialo zmienic. Mysle jednak, ze twardosc krawedzi nie ma znaczenia. Te zawodnicze w tzw. komorkach bywaja bardzo miekkie. Mimo wszystko nie ma cos sie przejmowac ani twardoscia ani gruboscia krawedzi o ile nie jezdzimy bardzo intesywnie ostrzac narty b. czesto. Atomici corki (SL9) maja juz kilka lat. Regularnie ostrzone, glownie tymi recami. Corka nie jezdzi duzo, ale te 2-3 tygodnie rocznie sie uzbiera. Na razie krawedzi jest jeszcze ho ho i troche. A po kilku latach i tak narty wymieniamy. O stan krawedzi i slizgow bedzie sie martwil kolejny klient, o ile uda nam sie narty sprzedac.
#15
Napisano 23 wrzesień 2010 - 13:24
Cytat
A możesz sie rozwinąć Łysy to mówisz o krótkiej żywotności ślizgu czy jak wyżej o krawędziach, chętnie poczytam.
Pozdrawiam
Mogę jedynie powtórzyć słowa mojego serwisanta ....
Ślizgi Atomica maja krótką żywotność ich struktura ciężko się serwisuje i generalnie narta dość szybko się rozjeżdża , co do samych krawędzi to on nigdy nic za wiele nie chce mówić , choć kiedyś w rozmowie powiedział , że najmocniejsze krawędzie z jakimi się spotyka w obróbce ręcznej mają Head i Voelkl .
Pozdrawiam Łysy
#16
Napisano 23 wrzesień 2010 - 17:44
Użytkownik Łysy dnia 23.09.2010, 14:24 napisał
...
Pozdrawiam Łysy
W sumie jeżdżę 4 sezonowy intensywnie ( no przyznam sie mam na tym punkcie..) Ale nic a nic nie słyszałem jeszcze od nikogo, że narta sie rozjeżdża - to, co śliz się nie równo zdziera czy co? Wybaczcie mi pytania może i głupie, ale od tego sezonu sam chcę serwisować narty i zagłębiam się w takie zagadnienia .
Użytkownik bajer edytował ten post 23 wrzesień 2010 - 17:45
#18
Napisano 23 wrzesień 2010 - 19:00
Użytkownik Łysy dnia 23.09.2010, 15:24 napisał
Ślizgi Atomica maja krótką żywotność ich struktura ciężko się serwisuje i generalnie narta dość szybko się rozjeżdża , co do samych krawędzi to on nigdy nic za wiele nie chce mówić , choć kiedyś w rozmowie powiedział , że najmocniejsze krawędzie z jakimi się spotyka w obróbce ręcznej mają Head i Voelkl .
Pozdrawiam Łysy
Zgadzam się z Tobą odnośnie krawędzi, tak się akurat składa że mam w tej chwili narty Atomica, Heada i Voelkla i mój kolega serwisant powiedział mi to samo przy ostrzeniu każdych nart po sobie że Head i Voelkl mają twardsze krawędzie od Atomica ( oczywiście ręcznie) nie zgadzam się natomiast odnośnie struktury ślizgu w Atomicu z którym nigdy nie było jakiś problemów ani u mnie ani w innych nartach Atomica , a co się tyczy żywotności to i tak po około 100 dniach narty na śniegu wymieniam ją na nowe więc nie mogę się wypowiedzieć i jeśli byłby jakiś broblem to już mnie nie dotyczy.
Pozdrawiam.......p.s choć pewien mały niuans w ślizgu Atomica jest...
#20
Napisano 23 wrzesień 2010 - 22:36
Cytat
Pozdrawiam.......p.s choć pewien mały niuans w ślizgu Atomica jest...
Kolego nie będę z Tobą polemizował odnośnie Atomica , którego na nogach miałem w zasadzie okazjonalnie , natomiast juz tyle złego napisano o tej firmie , że wybacz ale Ty jesteś ewenementem na skalę krajową lub dalej . Poszukaj sobie posty Filinatora odnośnie Atomica , zresztą nie tylko jego , nie wiem jakie miał doświadczenia Twój kolega z Atomiciem , ale mój serwisant nie ma dobrego zdania o tej narcie a raczej Firmie , ale jeśli Ty jesteś zadowolony z tej narty to jest chyba najważniejsze
Podobne tematy
![]() |
Kolejne narty gigantowe po Atomic GS 11Napisany przez kajoblady, 05 lut 2012 |
|
|
|
![]() |
Jakie narty po atomic gs11?;>Napisany przez kubeq121, 29 sty 2012 |
|
|
|
![]() |
Fisher race RC4Napisany przez lukas029, 16 sty 2012 |
|
|
|
![]() |
Które wybrac ATOMIC vs. ELAN??Napisany przez kakaroto, 19 sty 2012 |
|
|
|
![]() |
Atomic D2 Race SL / Atomic Race ST / Atomic D2 VF 73Napisany przez Charles-WIelki, 15 gru 2011 |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych










