Cześć
Użytkownik Łysy dnia 11.04.2010, 14:57 napisał
A ja powiem tylko tyle , że Instruktor to tylko człowiek i bądzmy obiektywni nie znam narciarza który nie popełnia błedów !!! , a co do techniki jazdy instruktora , to wy przeceniacie ich możliwości , to że on posiada napis na plecach nie oznacza że jest mistrzem w swoim zawodzie , świadczy tylko o tym że może udzielać lekcji ponieważ został w tym kierunku wyszkolony i odbył specjalne szkolenie , ale nijak ma się to do perfekcyjnej jazdy z jego strony , ot takie moja zdanie i wnioski wyciągnięte z obserwacji .
Niestety nie moge się zgodzić. Oczywiście w dobie dualizmu przyznawania uprawnień i bałaganu z ich kontrolą są rózni instruktorzy i miejmy nadzieje że ci o których piszesz szybko zostana wyeliminowani przez rynek lub wyeliminuja się sami.

Zgadza sie, żę nie każdy instruktor jeździ jak zawodnik - mysle o zawodniku z wieloletnim stażem a nie o amatorskiej zabawie - bo to są narciarze bardzo dobrze jeżdżący. Instruktor jednak powinien prezentowac określony poziom jazdy technicznej - weryfikuje to egzamin i kolejne unifikacje (które powinien przechodzic KAŻDY instruktor) - i jest to poziom ktory nie pozwala na doprowadzenie do sytuacji zagrożenia w normalnej jeździe rekreacyjnej.
Kolejna równie ważan jeżęli nie ważniejsza sprawa to doświadczenie, znajomośc taktyki jazdy, sprzetu, pogody, gór i wielu innych rzeczy, która to zoobowiązuje instruktora do bycia w pewnym sensie odpowiedzialnym za to co dzieje się na stoku.
Instruktor, który powoduje sytuacje zagrożenia to d..... a nie instruktor i zawsze będzie winien.
POzdrawiam serdecznie
Użytkownik Mitek edytował ten post 12 kwiecień 2010 - 13:29